Siły zbrojne

Oddziały Specjalne NSR? To nieporozumienie

Koncepcja Terenowych Oddziałów Specjalnych najwyraźniej zbyt optymistycznie postrzega możliwości żołnierzy NSR. Nie oznacza to jednak, że WP nie potrzebuje sił terytorialnych, a sformowanie „wojewódzkich” jednostek mogłoby stanowić wartościowe i potrzebne uzupełnienie systemu rezerw Wojska Polskiego. Fot. por. Martyna Fedro-Samojedny/4 kpzmot, st. szer. Łukasz Kermel/17WBZ /zoom.mon.gov.pl
Koncepcja Terenowych Oddziałów Specjalnych najwyraźniej zbyt optymistycznie postrzega możliwości żołnierzy NSR. Nie oznacza to jednak, że WP nie potrzebuje sił terytorialnych, a sformowanie „wojewódzkich” jednostek mogłoby stanowić wartościowe i potrzebne uzupełnienie systemu rezerw Wojska Polskiego. Fot. por. Martyna Fedro-Samojedny/4 kpzmot, st. szer. Łukasz Kermel/17WBZ /zoom.mon.gov.pl

Akademia Obrony Narodowej ujawniła projekt rewolucyjnych zmian w Narodowych Siłach Rezerwowych. Zakłada on sformowanie „Terenowych Oddziałów Specjalnych” w każdym z 16 województw.

Jak informuje Ministerstwo Obrony Narodowej, projekt reformy obejmuje między innymi tworzenie jednorodnych pododdziałów złożonych z żołnierzy NSR w ramach docelowej liczebności Narodowych Sił Rezerwowych (20 tysięcy żołnierzy). Najwięcej kontrowersji wywołuje jednak pomysł sformowania „Terenowych Oddziałów Specjalnych” (TOS), liczących łącznie do 10 tysięcy żołnierzy. Miałyby one stanowić terytorialny komponent NSR, przeznaczony do wsparcia wojsk operacyjnych i „realizacji różnorodnych zadań o charakterze specjalnym”.

Jednostki specjalne w ramach NSR?

Według informacji AON w czasie pokoju TOS byłyby przeznaczone do wsparcia systemu reagowania kryzysowego oraz wspomagania organizacji pozarządowych działających „na rzecz tworzenia społecznej bazy bezpieczeństwa narodowego”. Podczas wojny żołnierze Terenowych Oddziałów Specjalnych mieliby stanowić w obszarach swojego stacjonowania wsparcie dla wojsk operacyjnych walcząc z formacjami dywersyjnymi. Ponadto, do ich zadań należałoby prowadzenie szeroko rozumianych działań specjalnych, w tym także w ugrupowaniu przeciwnika. Właśnie ten element koncepcji Akademii Obrony Narodowej wywołuje wśród ekspertów największe kontrowersje.

Kontrowersje

Istnieją bardzo poważne wątpliwości, czy jednostki NSR mogą w ogóle być zdolne do wykonywania zadań porównywalnych z realizowanymi przez Wojska Specjalne. Cytowany przez „Dziennik Polski” Jarosław Rybak, autor publikacji na temat polskich jednostek specjalnych był mocno sceptyczny co do możliwości wyszkolenia żołnierzy przeznaczonych do działań specjalnych przez system rezerw. Szef BBN Stanisław Koziej stwierdził natomiast na Twitterze, że wszystkie oddziały wojewódzkie NSR powinny być „normalne”, a tworzenie jednostek Narodowych Sił Rezerwowych nie jest dobrą drogą do rozbudowy Wojsk Specjalnych.

Patrząc na dyskusję na temat sformowania terenowych jednostek NSR zauważyć  należy kilka istotnych kwestii. Po pierwsze, nazywanie tych jednostek „oddziałami specjalnymi” trudno uznać za właściwe. Przypisywanie jednostkom NSR zadań, do wykonywania których potrzebne jest odbycie szkolenia podobnego, jakie ma miejsce w Wojskach Specjalnych jest pewnym nieporozumieniem. Żołnierze jednostek specjalnych podlegają bardzo ostrej selekcji, a ich szkolenie, w tym zgrywanie pododdziałów trwa latami i jest kontynuowane podczas służby liniowej. Trudno zatem zgodzić się z tezą, że żołnierze sił rezerwowych po krótkim przeszkoleniu byliby zdolni do prowadzenia „działań nieregularnych i specjalnych w ugrupowaniu przeciwnika”, o czym pisze AON.

Krok w stronę potrzebnej rozbudowy systemu rezerw?

Z drugiej jednak strony, charakter współczesnych zagrożeń, w tym przebieg wydarzeń na Ukrainie wskazuje na potrzebę funkcjonowania choćby szkieletowego komponentu rezerwowego, opartego także o struktury terytorialne. Takie jednostki byłyby przede wszystkim odpowiedzialne za prowadzenie zabezpieczenia obszaru działań na korzyść szczupłych liczebnie wojsk operacyjnych. Jednocześnie mogłyby one stanowić istotny element systemu rezerw, który musi funkcjonować także w armii całkowicie zawodowej.

Powtarzając zatem za szefem BBN, terenowe jednostki NSR powinny być „normalne”. Ujawnienie przez AON koncepcji Terenowych Oddziałów Specjalnych może się jednak okazać bardzo dobrym punktem rozpoczęcia dyskusji odnośnie reformy sił rezerwowych Wojska Polskiego. Wydaje się, że w jej wyniku powinien powstać między innymi terytorialny element systemu rezerw, pozbawiony jednak „specjalnego” charakteru.

Jakub Palowski

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.