Siły zbrojne

Niszczyciel min „Mewa” przekazany do MW

Mewa w czasie zwrotu w miejscu w gdyńskim porcie.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl

Szef MON oraz Agencja Uzbrojenia poinformowali, że 21 grudnia br. na terenie Stoczni Remontowa Shipbuilding dokonano protokolarnego przekazania do Marynarki Wojennej RP niszczyciela min projektu 258 noszącego imię Mewa.

Czytaj też

"Kolejny niszczyciel min projektu 258 Kormoran II Mewa został przekazany do Marynarki Wojennej. Niszczyciele są przeznaczone do poszukiwania min morskich oraz ich niszczenia. Mogą też zapewniać innym jednostkom obronę przeciwminową i brać udział w akcjach ratowniczych." - poinformował 21 grudnia br. na swoim Twitterze wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak. Agencja Uzbrojenia dodała, że formalne przekazanie odbyło się na terenie Stoczni Remontowa Shipbuilding. Rzecznik AU oznajmił także, że po świętach jednostka przemieści się do Portu Wojennego Gdynia, gdzie będzie oczekiwała na podniesienie bandery.

Niszczyciel min Mewa to trzeci okręt tego typu, a jednocześnie drugi seryjny tej klasy. Pierwszym i prototypowym okrętem typu Kormoran II (projektu 258) jest ORP Kormoran, numer burtowy 601, który został zbudowany w efekcie realizacji pracy rozwojowej na podstawie umowy z 23 września 2013 r., zawartej pomiędzy Inspektoratem Uzbrojenia (obecnie Agencja Uzbrojenia), a konsorcjum w składzie: Stocznia Remontowa Shipbuilding S.A. (lider), Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A. i Stocznia Marynarki Wojennej S.A. (obecnie PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o.).

Czytaj też

Budowę ORP Kormoran rozpoczęto w kwietniu 2014 r., a we wrześniu odbyło się uroczyste położenie stępki i cięcie blach. Wodowanie i chrzest okrętu miały miejsce 4 września 2015 r., a już we wrześniu rozpoczęto próby morskie. W okresie od czerwca do października 2017 r. okręt przechodził badania kwalifikacyjne. Po ich pozytywnym zakończeniu okręt wszedł do służby 28 listopada 2017 r. ORP Kormoran służy w 13 Dywizjonie Trałowców 8 Flotylli Obrony Wybrzeża, z miejscem bazowania w Gdyni.

W komunikacie Agencji Uzbrojenia czytamy, że dwa kolejne (seryjne) okręty projektu 258 stanowią efekt umowy z 27 grudnia 2017 r., zawartej pomiędzy Inspektoratem Uzbrojenia, a konsorcjum w składzie: Stocznia Remontowa Shipbuilding S.A. (lider), Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A. i PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o. W ramach tej umowy, o wartości ok. 1,2 mld złotych brutto, pozyskane zostały również trzy pakiety wsparcia logistycznego.

Mewa wychodzi z Gdyni i robi ostry zwrot na lewą burtę.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl

„Siły Marynarki Wojennej otrzymują nowoczesne jednostki przeciwminowe zdolne do realizacji szerokiego spektrum zadań związanych ze zwalczaniem wszelkiego zagrożenia minowego występującego na morzu. Nie są to klasyczne niszczyciele min, ale okręty posiadające funkcjonalności z obszaru walki minowej i możliwości monitorowania podwodnych elementów morskiej infrastruktury krytycznej." – powiedział Szef Oddziału Morskich Systemów Walki w Inspektoracie Marynarki Wojennej Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych kmdr Piotr Sikora.

Czytaj też

Agencja Uzbrojenia informuje także, że uzupełnienie realizacji programu stanowi umowa z 26 czerwca br., zawarta pomiędzy AU a konsorcjum w składzie: Stocznia Remontowa Shipbuilding S.A. (lider), Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A. i PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o., której przedmiotem jest dostawa w latach 2026-2027 trzech kolejnych niszczycieli min projektu 258 wraz z pakietami wsparcia logistycznego. Wartość kontraktu wynosi ok. 2,5 mld złotych brutto, a okręty trafią do 12 Dywizjonu Trałowców ze Świnoujścia, wchodzącego w skład 8 Flotylli Obrony Wybrzeża.

Mewa w gdyńskim porcie.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl

Niszczyciele min projektu 258 Kormoran II są przeznaczone do poszukiwania, klasyfikacji i identyfikacji min morskich, ich oznakowania lub niszczenia wykrytych, przeprowadzania różnych klas okrętów przez rejony zagrożenia minowego oraz zapewniać innym jednostkom obronę przeciwminową. Dodatkowo mogą także prowadzić szybkie rozpoznania torów wodnych, zdalnie sterować samobieżnymi nawodnym platformami przeciwminowymi, stawiać i trałować miny morskie, poszukiwać oraz zwalczać siły i środki dywersji podwodnej, jak i brać udział w akcjach ratowniczych.

Źródło: Agencja Uzbrojenia

Komentarze (7)

  1. szczebelek

    Przy okazji Pilicy to jak wy chcecie tego molocha postawić na tego jelcza?

  2. knoxx

    Czy wiadomo coś nowego o planach dozbrojenia "Ślązaka"? Jaki był wynik prób pływalności - można go sensownie doposażyć, czy też wciąż istnieje obawa, że przewróci się przy bocznej fali?

    1. Był czas_3 dekady

      Dozbroiłbym także te niszczyciele min w: ZSMU 12,7 3 sztuki (zamiast klasycznych WKMów) oraz w wyrzutnie stacjonarne p/lot PIORUN/PIORUN+/PIORUN 2. Okręt jest drogi, a obsługa uzbrojenia powinna pracować w komfortowych warunkach.

    2. brader74

      niczym go nie dozbroisz, marynarze tak go dociążyli bzdetami że żadnego uzbrojenia nie dołożysz, chyba, że chcesz go zrobic z niego okręt podwodny

    3. Piotr Glownia

      Nie powinien Ślązak trafić do Morskiej Straży Granicznej? Nie jest to okręt patrolowy przypadkiem? Uważam, że MW zamiast wchodzić w kompetencje MSG winno zabrać się za wojskowe sprawy. Polsce raczej nie grozi zbrojna inwazja z morza przez przemytniczą niezatapialną armadę.

  3. Piotr Glownia

    Całkiem spory okręt ta korweta klasy Kormoran 2. Widać też, że po brzegi wypakowany sprzętem. Mam nadzieję, że stare trałowce przejdą czym szybciej w zasłużony stan spoczynku, a saperzy znajdą więcej użytku z nowego okrętu. To jest o wiele bezpieczniejsza platforma dla pracy na morzu, niż te stare posowieckie kutry. Kiedy trafią na wyposażenie MW pierwsze Mieczniki, można się spodziewać połączonych ćwiczeń bezpiecznego przeprowadzania przez Bałtyk konwoju do portu gazowego. Problem widzę tylko w kładzeniu uwagi przy nowoczesnych okrętach, a nie przy lotnictwie morskim i piechocie morskiej. Czy MW realizuje doprawdy właściwą strategię dla obrony tej granicy Polski? Wypełnianie misji NATO to nie koniec obowiązków MW w końcu.

    1. Piotrek86

      Obecnie większość tralowcow wykorzystywanych w MW to lata 90 i laminat. Dla tego wyglądają jak z lat 70

  4. Marcyk

    Super !!! Bardzo się cieszę. Od początku kibicowałem temu projektowi. Gratulacje dla wszystkich zaangażowanych w ten projekt !!! Zastanawiam się czy są jakieś plany na np.: eksport ?!

    1. Piotrek86

      Na eksport musi być udany projekt, poważna linia produkcji u nas idzie to za wolno plus jakość. Miałem możliwość oglądania pierwszego niszczyciela tego projektu na świecie MW w Świnoujściu. Stalówka wygląda jak na jednostce 30 letniej każde miedzypole wregowe powciagane niestety nikt nie dbał o jakość i po zdjęciach "Mewy" widzę że się nic nie zmieniło. Choć cieszy fakt że w końcu coś nowego

  5. Rudy 102-

    Fajnie by było cod takiego mieć ale z rakietami p zasięgu 500. Kil s nie dziadosteo grom zasieg 5000 tys kil

  6. SAS

    Bałtyk to niebezpieczne morze, gdzie detonują gazociągi, toną promy z kontrabandą i nadal nie wskazano winnych. Oby te okręty uczyniły Bałtyk choć trochę bezpieczniejszym morzem.

    1. Był czas_3 dekady

      ... i jeszcze broń chemiczna w beczkach z czasów II Wojny Światowej. Tylko patrzeć jak woda zostanie skażona. Kto dostanie rachunek za zatrucie środowiska, Niemcy czy Polska?

  7. Chyżwar

    To potrzebne okręty. Dobrze, że w sprawie MW coś się zaczęło dziać, bo jeszcze trochę a pozbylibyśmy się niedocenianego choć bardzo ważnego rodzaju sił zbrojnych.