Reklama
  • WIADOMOŚCI

Niemiecki okręty rosną. Więcej wyrzutni, większa wyporność

Przyszłe niemieckie okręty przeciwlotnicze typu F-127 będą uzbrojone w 96 silosów wyrzutni pionowego startu oraz amerykańskie radary i system kierowania walką AEGIS.

Wizja artystyczna fregaty przeciwlotniczej MEKO A-400 AMD typu F127
Wizja artystyczna fregaty przeciwlotniczej MEKO A-400 AMD typu F127
Autor. tkMS

Niemcy postanowili o 50% zwiększyć możliwości swoich przyszłych fregat obrony powietrznej F127, zwiększając liczbę miejsc startowych w wyrzutniach pionowego startu na tych okrętach z wcześniej planowanych 64 do 96 (a więc tyle samo, ile mają amerykańskie niszczyciele typu Arleigh Burke Flights IIA i III). Oznacza to, że jednostki te otrzymają nie 8, ale aż 12 modułów amerykańskich wyrzutni Mk41 VLS. Dzięki temu okręty te mają mieć większą autonomię w działaniu w strefie silnie zagrożonej ze strony załogowych i bezzałogowych statków powietrznych oraz rakiet.

Reklama

Fregaty F-127 mają być również jako pierwsze w niemieckiej marynarce wojennej przystosowane do zwalczania rakiet balistycznych BMD (Ballistic Missile Defence) oraz rakiet hipersonicznych (takich jak chociażby rosyjskie Cirkony). Oznacza to konieczność wydzielenia miejsca dla specjalnych pocisków, których nie powinno się wykorzystywać przeciwko standardowym środkom napadu powietrznego.

Będzie to jednoznaczne z wprowadzeniem dużych zmian do wcześniejszego projektu tych okrętów, które będą musiały mieć zwiększone wymiary i wyporność. Według niemieckiego serwisu obronnego Hartpunkt projekt ten znajduje się obecnie „w fazie negocjacji i studium wykonalności”. Jest on przygotowywany wspólnie z ofertą przez spółkę joint venture stworzoną na potrzeby programu F-127 we wrześniu 2024 roku przez grupy stoczniowe tkMS (thyssen krupp Marine System) i NVL (Naval Vessels Lürssen).

Terminy gonią

Harmonogram jest bardzo napięty, ponieważ Niemcy chcą złożyć zamówienie na nowe okręty już w połowie 2026 roku, a pierwsze jednostki mają zostać wprowadzone do służby w pierwszej połowie lat trzydziestych. To właśnie wtedy planuje się wycofać powoli starzejące się fregaty typu Sachsen (F124). Takie działanie wymaga bardzo szybkiego rozpoczęcia produkcji nowych okrętów, co znacząco ogranicza czas na ewentualną integrację pokładowych systemów uzbrojenia.

By uprościć cały ten proces, Niemcy zdecydowali się na zastosowanie sprawdzonego już rozwiązania, a więc amerykańskiego systemu AEGIS (firmy Lockheed Martin), wykorzystywanego na wielu typach i klasach okrętów. Na fregatach F127 zostaną więc zamontowane nie tylko wyrzutnie Mk41 (tak jak np. w polskich fregatach Miecznik), ale również radary AN/SPY-6 firmy Raytheon.

Już wiadomo, że Stany Zjednoczone mogą zarobić na tym kontrakcie ponad 12 miliardów dolarów. Niemcy planują bowiem zakup nie pięciu fregat, jak wcześniej planowano, ale ośmiu – za w sumie 26 miliardów euro. Sprawa jest traktowana priorytetowo również przez Amerykanów. Kongres bardzo szybko zaakceptował propozycję sprzedaży dla Niemiec ośmiu zestawów systemu AEGIS, składających się z radaru AN/SPY-6, dwunastu wyrzutni Mk41, zintegrowanego systemu walki MK6 Mod X, zestawu artyleryjskiego Mk 34 GWS z armatą Mk45 Mod.4 kal. 127 mm oraz radaru AN/SPQ-9B. Amerykanie mają również dostarczyć trzy okrętowe kompleksy walki radioelektronicznej AN/SLQ-32.

Przy takim rozmachu jest bardzo prawdopodobne, że zmieni się klasyfikacja nowych niemieckich okrętów, które formalnie przestaną być fregatami, a staną się niszczycielami. Już się bowiem szacuje, że ich wyporność może mocno przekroczyć 10 tysięcy ton, a więc tyle, ile mają obecnie budowane niemieckie fregaty typu Niedersachsen (F126). A te okręty mają mieć jedynie dwa moduły wyrzutni pionowego startu Mk41 z szesnastoma silosami startowymi. Zakładając, że będą to tylko „małe” rakiety ESSM, oznacza to możliwość zabrania zapasu tylko 64 takich rakiet.

Teraz Niemcy zmieniają jednak podejście do priorytetów, jeżeli chodzi o uzbrojenie okrętowe. Przede wszystkim zakłada się zabieranie kilkakrotnie większej liczby rakiet, i najprawdopodobniej będą to pociski amerykańskie. W 2025 roku Amerykanie zgodzili się bowiem na sprzedanie do Niemiec ponad 600 pocisków SM-2 i SM-6. Jest więc bardzo prawdopodobne, że niemiecka marynarka otrzyma również dostęp do antyrakiet SM-3. Wskazuje na to chociażby decyzja Niemców, by swoją okrętową tarczę antyrakietową oprzeć na amerykańskim systemie AEGIS, podobnie zresztą jak wcześniej zrobili Hiszpanie i częściowo Norwedzy (chociaż bez wprowadzania odpowiednich antyrakiet).

Reklama

Zobacz również

WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama