Siły zbrojne

NASAMS dla Indii?

Fot. MKFI (domena publiczna)
Fot. MKFI (domena publiczna)

Departament Stanu USA wyraził zgodę na potencjalny zakup przez Republikę Indii elementów systemu obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu NASAMS w ramach procedury Foreign Military Sales (FMS) za kwotę 1,867 mld USD.

Indyjski resort obrony zwrócił się wcześniej do Departamentu Obrony USA i informował że chce zakupić: pięć stacji radiolokacyjnych AN/MPQ-64FI Sentinel, stacje kierowania i kontroli ognia oraz głowice optoelektroniczne,  terminale przenośne, systemy łączności, 118 kierowanych pocisków rakietowych klasy ziemia-powietrze krótkiego zasięgu AIM-120C-7/C-8 AMRAAM (Advanced Medium-Range Air-to-Air Missile) z trzema dodatkowymi blokami naprowadzania i czterema blokami sterowania, 134 kierowane pociski rakietowe klasy ziemia-powietrze bliskiego zasięgu FIM-92 Stinger, 32 karabinki automatyczne M4A1 z zapasem 40320 sztuk amunicji kal. 5,56 × 45 mm i inne wraz z pakietem szkoleniowym, części zamiennych i wsparcia eksploatacji. System ma zostać docelowo osadzony na bliżej niesprecyzowanym nośniku kołowym.

W przypadku akceptacji tego kontraktu przez indyjskie władze system ten trafi na uzbrojenie Indyjskich Sił Zbrojnych, co będzie stanowić szybkie zakończenie rozpoczętego przez indyjską Radę ds. Zakupów Obronnych (DAC) planu pozyskania nowych zestawów przeciwlotniczych krótkiego zasięgu dla rodzimej armii, a także do budowy wielopoziomowego systemu obrony powietrznej nad Narodowym Regioem Stołecznym Delhi jako elementu jego niższego piętra. wyższe stanowi zakupiony w październiku 2018 roku rosyjskie system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej średniego i dalekiego zasięgu S-400 Triumf (kupiono jedną baterię).

Nie są znane żadne umowy offsetowe, które będą towarzyszyć potencjalnemu zamówieniu. W związku z realizowanym programem indyjskich władz "Make in India", który zakłada rozwój samodzielnych kompetencji przemysłu m.in. w zakresie technologii obronnych, najprawdopodobniej dojdzie do co najmniej częściowego transferu technologii i lokalnej produkcji lub montażu  elementów tego systemu w Indiach.

NASAMS powstał w wyniku współpracy amerykańskiego koncernu Raytheon i norweskiej spółki Kongsberg Defence & Aerospace w celu opracowania narodowego systemu obrony powietrznej dla Norwegii. Przy powstaniu tego systemu wykorzystano w znacznym stopniu istniejące, gotowe rozwiązania. Kongsberg dostarczył system kierowania ogniem oraz dowodzenia i kontroli. Raytheon ze swojej strony natomiast stację radarową oraz rakiety rodziny AIM-120 AMRAAM.

Komentarze (7)

  1. df

    wyjątkowo słaby system bez zdolności antybalistycznej, gorący start, pochylone kontenery wyrzutni niezapewniające pełnego pokrycia 360 st na start, "zamknięty" SKO. Zdecydowanie najsłabsza oferta dla Narwii a mimo to z uporem maniaka "promowana" przez producenta. Sam Sentinel też nie powala na kolana i daleko mu do analogów AESA na GaN. Do ochrony przed pociskami samosterującymi i samolotami wystarczy ale z osłoną S400 przed pociskami przeciwradiolokacyjnymi nie ma to nic wspólnego. Jeśli Indie dostaną C8 to będzie dowód na wyjątkową determinację producenta rakiet by dalej sprzedawać swoje wyroby jako rakiety OPL :) Sam C7 jako rakieta pow-pow jest jeszcze w miarę przyzwoity, C8/D spokojnie wystarczy na dowolnego rosyjskiego Su z R77 o ile rząd USA będzie zezwalał na sprzedaż tych rakiet mimo tego że Meteor jest o niebo lepszy od AIM 120D

    1. Davien

      Panie df, poierwsze zaden system dla Narwii nie ma możliwosci antybalistycznych ani zwalczania szybkich pocisków antyradarowych a co do porównania Meteora z AIM-120D to oba pociski maja podobny zasieg skuteczny i maksymalny( MBDA podaje dla Meteora skuteczny 100km i balistyczny 160+ dla AIM-120D te wartosci sa praktycznie identyczne. A z ziemi Meteor nie wystartuje,wymaga dodatkowego stopnia startowego by silnik strumieniowy mógł zadziałać. Akurat NASAMS w wersji NASAMS-2 jest chyba najlepsza pozycja dla Narwi jak pominać takiego SAMP/T z pociskami Aster-15. Choc tani, zwłaszcza z AIM-120D nie będzie.

    2. Grzegorz Brzęczyszczykiewicz

      Na pewno najgorsza opcja dla Narwi, jedyną sensowną jest CAMM-ER przynajmniej częściowo produkowany w Polsce, Davien twoje wywody na forum to wyglądają na lobbing na rzecz producentów z USA.

    3. Troll z Polszy

      A jak wygląda sprawa serwisu i przegląów AIM 120 C7/8, dla wszystkich mądrych inaczej, nówka Spike wymaga przeglądu co dwa lata ( nawet jak leży w fabrycznym kontenerze należy podłączyć przysłowiowego laptopa i odpalić program diagnostyczny ) co ile należy wykonać "przegląd" AIM 9/120 i kto to robi ? na ten przykład NSM będzie przeglądany w Zielonce, serwis RBS 15 MK3 robi Pit-Radwar, Spike przegląda Mesko, a kto przegląda nasze AIM ? A wiesz ile kosztuje taki przegląd ? Dlaczego każdy sprzęt made in najważniejszy sojusznik jest bez LCC ?

  2. michalspajder

    Slabo im idzie ten postep techniczny.Probuja od lat 80-tych,niemal zawsze konczy sie zakupami w innych panstwach.

    1. Grzegorz Brzęczyszczykiewicz

      Szczególnie że mają już własne rakiety antysatelitarne i weszli do światowej czołówki takiej broni czyli USA, Chiny i właśnie Indie, Naprawdę słabo im idzie.

    2. michalspajder

      Maja rakiety.KRLD tez co nieco ma.Ale haubicy nie potrafia zrobic,broni recznej (INSAS) tez nie,Tejas juz robia nie wiadomo ile lat,Arjun taki dobry,ze musieli kupic trollowane rowno z ziemia na tym portalu rosyjskie czolgi T90,ich lotnictwo to Su30MKI,Mig29 i 27 nawet,ostatnio Rafale,kupili AH64 i P8 Posejdon...Juz mi sie nie chce wyliczac dalszych “sukcesow” tej “potegi”.Naprawde pan uwaza,ze idzie im swietnie,bo maja atom i bron rakietowa?To nie wszystko zalatwia...

    3. Karkses

      Atom i rakiety z całą pewnością wszystko załatwiają. Spełniają podstawową funkcję jako winno spełniać wojsko czyli zapobiegają atakowi na dane państwo. Jeżeli my mielibyśmy atom i rozsądne wojska rakietowe moglibyśmy zrezygnować właściwie z pozostałej części naszej armii, a nawet z obecności w jakiś bliższych sojuszach osiągając pełną suwerenność. Mocarstwa się jednak na to nigdy nie zgodzą bo atom to wielki wyrównywacz szans i powoduje, że słabe państwa stają się równie silne co mocarstwa, a co ważniejsze już nie potrzebują ich protekcji. Dlatego będziemy kupować drogie zabawki które jak przyjdzie co do czego to albo uciekną na Zachód albo zostaną w 5 sekund zniszczone. Wystarczy pomyśleć ile moglibyśmy osiągnąć gdyby 30 mld wpakowane w f-35 wpakować w polski program atomowy. No ale do tego trzeba odwagi i determinacji tymczasem w Polsce słowa o atomie wzbudzają śmiech. No tak przecież my musimy być mniej odpowiedzialni i mieć mniejszy potencjał niż taki np. Pakistan.

  3. Fanklub Daviena

    To haracz dla USA by nie wprowadzały sankcji za S-400. Inne kraje nie potrzebują szantażu by sprzedawać swoje wyroby, ale inaczej buble z USA się nie sprzedają.

    1. rED

      Bezsensu, nawet jak na ciebie.

    2. Davien

      Funku, przypomne ci przetarg na systemy krótkiego zasiegu gdzie rosyjski Pancyr przegrał z K30 BIHO mimoze Rosja naciskała z całej siły na Indie by wybrały ich wyrób:) A na Rosje sa nałozone przez UE i USA sankcje na sprzedaz uzbrojenia( trzeba było na Ukraine nei napadac) wiec jak łamiesz te sankcje to nei licz ze i UE czy uSA beda cos sprzedawać z broni.

  4. Fakir w rajtuzach

    Nasmas pojedzie na ciężarówce Tata to wlasnie potencjał made in india Inna rzecz do radar Sentinel

  5. Niuniu

    Indie nie kupiły od Rosjan jak piszecie (kupiono jedną baterię) tylko 5 pułków S-400. W rejonie stolicy hindusi planują rozmieścić zapewne więcej niż jedną baterię tych rakiet.

  6. coś nie tak

    "...wyższe stanowi zakupiony w październiku 2018 roku rosyjskie system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej średniego i dalekiego zasięgu S-400 Triumf (kupiono jedną baterię)..." Ile "baterii" kupiono???

  7. Jaboktoinny

    PGZ dał swoją ofertę Indiom?