Siły zbrojne

Naddniestrze: zerwane negocjacje, Rosja gotowa do interwencji

Ćwiczenia rosyjskiego kontyngentu sił pokojowych, stacjonującego na terytorium Republiki Naddniestrza. Fot. mil.ru.
Ćwiczenia rosyjskiego kontyngentu sił pokojowych, stacjonującego na terytorium Republiki Naddniestrza. Fot. mil.ru.

Przedstawiciele separatystycznej Republiki Naddniestrza zrezygnowali z udziału w kolejnej turze rozmów pokojowych, oskarżając Mołdawię oraz Ukrainę o eskalację napięcia w strefie przygranicznej. Jednocześnie Rosja wyraziła gotowość do przeprowadzenia interwencji zbrojnej w regionie.

Jak informuje dziennik „Kommiersant”, władze Republiki Naddniestrza nie wezmą udziału w kolejnej rundzie negocjacji tzw. „grupy 5+2”, zajmującej się ustaleniami dotyczącymi przyszłości spornego terytorium. Rezygnacja z udziału w negocjacjach ma być umotywowana rzekomym wprowadzeniem przez Mołdawię sankcji gospodarczych przeciwko Republice Naddniestrza, a także ustanowieniem blokady terytorium separatystycznej republiki przez władze Ukrainy.

Przedstawiciele Federacji Rosyjskiej mieli jednocześnie zapewnić o gotowości do podjęcia działań zbrojnych w celu „wymuszenia pokoju od każdego agresora”. W ostatnim czasie zauważono wzrost aktywności militarnej w regionie, zwłaszcza wśród wojsk należących do separatystycznej republiki. Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej przygotowują się natomiast do przeprowadzenia ćwiczeń konwojowania pomocy humanitarnej, co może oznaczać wstęp do otwartej interwencji zbrojnej.

Kolejna tura rozmów dotyczących statusu Naddniestrza jest planowana na 10 i 11 kwietnia 2014 roku. W negocjacjach biorą udział rząd Mołdawii, Ukraina, rząd Republiki Naddniestrza, Rosja oraz OBWE (w charakterze mediatora). Status obserwatorów mają natomiast Stany Zjednoczone i Unia Europejska. Od momentu wybuchu kryzysu na Ukrainie władze Mołdawii wielokrotnie wyrażały obawy dotyczące możliwej rosyjskiej interwencji na terytorium separatystycznej republiki.

(JP)

Komentarze (6)

  1. Zgryźliwy

    Złodzieje terytoriów. I chamy. Złodziejskie chamy. Ciekaw jestem czy za rok o tej samej porze, jeszcze ktoś na świecie będzie czuł jakąś sympatię do Rosji?. No, oczywiście oprócz aktorzyny klasy C - Seagala i geriatrycznego dup...yngla Berlusconiego?

    1. ret

      jesteś bardzo znerwicowany. Picie dużej ilości wody i świeże powietrze powinno pomóc. Jeśli nie pomoże proponuję długotrwałe odsunięcie Internetu i TV.

    2. bubu

      Gerard Deperdiue bedzie jeszcze czuł miętę do rosji

    3. jasio

      dołączył Sepp Blatter, po roku Rosja przyciąga z całego świata najgosze szumowiny, mafiosów, złodzieji i łapówkarzy...

  2. korniki

    I tyle byłoby w temacie "poczciwości" zamiarów Putina ...

  3. Fret

    Nie bardzo wiem jak Rosja ma zamiar tam dotrzec, bo przeciez Ukraincy maja jakas bron przeciwlotnicza, jak nie dysponuja nowoczesna to jeze, uzyte w Jugoslawi wystarcza. Wtedy stracily nawet Apatcha, a co dopiero Mi24 czy Mi35...

    1. gosc

      Jak dotrzec? To proste i sprytne. Utworza korytarz z Krymu. Przy okazji odcinajac Ukraine od Morza Czarnego. Pod pretekstem pomocy humanitarnej dla Naddniestrza wkrocza na teren Ukrainy. A jak Ukraina bedzie sie bronic to wkrocza rowniez do wschodniej czesci Ukrainy.

  4. SuperSpec

    SWOŁOCZ zawsze będzie SWOŁOCZĄ, musi jeszcze wiele pokoleń minąć zanim coś się zmieni. Kacapy muszą czuć bata na dupie, a Unii nie sosuje się przemocy.

  5. Kedar

    Wojna wisi w powietrzu. Pytanie kiedy się zacznie.

    1. Stefan Batory

      I czy tym razem będzie to kolejna wojna światowa. Jest tak ciężko sobie wyobrazić bezpieczne miejsce na ziemi

  6. z prawej flanki

    juź Gruzja doświadczyla na wlasnej skórze dobrodziejstw obecności rosyjskich "mirotworców" na terytorium Osetii ; czym sie skończylo zaprowadzanie przez nich "pokoju" w tej separatystycznej republice - chyba nie trzeba nawet przypominać. Jak sie zdaje Kreml na chwile obecna zadowolil sie chyba przylaczeniem samego Krymu i pomimo dalszej obecności przy ukraińskiej granicy sporych jeszcze sil FR - na prawdziwa (chyba) tym razem wojne z Kijowem raczej sie nie zdecyduje. Niestety ; ale za to wszelakie symptomy przemawiaja za tym iź przekierowal teraz swoje zakusy na Nadniestrze i tu sobie nie odpuści tylko pójdzie za krymskim ciosem - do czego z pewnościa jest dobrze przygotowany.

    1. miron

      Jakoś osetyncy sie nie skarza, ps zanim zajma wschodnia Ukraine musza zajac Nadniestrze zeby im sie Rumunia od poludnia nie wladowala kiedy Ukraina zacznie sie rozpadac.

    2. Kedar

      A dzisiejsze ataki separatystow w Doniecku i Charkowie zaprzeczają o tym o czym piszesz. Mają zamiar zaatakować.