Siły zbrojne

Media: koreańskie szanse w programie polskiego czołgu

Fot. Simta/CC BY-SA 3.0
Fot. Simta/CC BY-SA 3.0

Koreański przemysł obronny chce wziąć udział w programie polskiego czołgu nowej generacji Wilk, który ma rozpocząć się w pierwszej połowie roku – podaje „Korea Times”. Dziennik pisze, że ważną cechą oferty, złożonej przez tamtejszą spółkę Hyundai Rotem, jest współpraca przemysłowa.

Jak pisze Korea Times, spółka Hyundai Rotem zamierza zabiegać o umowę z polskim rządem w sprawie „rozwoju czołgu”. Chodzi o propozycję wspólnego rozwoju i produkcji czołgów „klasy K2 Black Panther”. Przedstawiciel Hyundai Rotem powiedział dziennikowi Korea Times, że oczekuje się oficjalnego rozpoczęcia procesu przetargowego w pierwszej połowie tego roku, i spółka zamierza brać w nim udział. Projekt miałby zostać podzielony na dwa etapy, i dotyczyć łącznie 800 czołgów. Dziennik podaje, że dokładna kwota programu nie jest znana, w tekście pojawia się jednak wartość 9 mld dolarów.

Doniesienia koreańskich mediów dotyczyły zapewne programu czołgu nowej generacji Wilk. W jego ramach MON zamierza zakupić czołg nowej generacji, który zastąpi posiadane przez Siły Zbrojne RP czołgi T-72M1 i PT-91 Twardy. Formalnie prace analityczno-koncepcyjne związane z programem Wilk rozpoczęły się jeszcze w 2017 roku. Program Wilk jest też jednym z priorytetów podpisanego jesienią ubiegłego roku Planu Modernizacji Technicznej do 2035 roku.

Ministerstwo Obrony Narodowej wielokrotnie sygnalizowało, że będzie dążyło do szerokiej współpracy przemysłowej i maksymalnego zaangażowania krajowej zbrojeniówki. O opracowaniu nowego czołgu w ramach współpracy międzynarodowej mówił też Strategiczny Przegląd Obronny. MON wielokrotnie zabiegał też o dołączenie Polski do programu przyszłego europejskiego czołgu nowej generacji MGCS i jego przyspieszenie.

Na razie jednak nie udało się tego uzyskać. Ponadto, nowy europejski czołg ma według dostępnych informacji osiągnąć gotowość w 2035 roku lub później, aby wejść do służby w miejsce głęboko zmodernizowanych Leopardów 2 i Leclerców, podczas gdy Polska potrzebuje następcy wozów pochodzenia posowieckiego znacznie wcześniej (modyfikacja T-72 ma w założeniu być jedynie rozwiązaniem pomostowym).

Dlatego rozważane są inne alternatywy. Jedną z nich jest propozycja Hyundai Rotem, zakładająca wariantową współpracę przemysłową i szeroką kooperację przy projekcie czołgu K2PL, który byłby produkowany w Polsce, z dużym udziałem spółek PGZ. Z czołgiem K2 podczas ubiegłorocznej wizyty w Republice Korei zapoznał się szef Sztabu Generalnego generał Rajmund Andrzejczak.

Prawdopodobnie program Wilk – zakładając utrzymanie obecnych/planowanych struktur Wojska Polskiego (uwzględniając formowanie 18 Dywizji Zmechanizowanej) mógłby objąć około 500 lub nieco więcej czołgów, bo tyle trzeba, aby zastąpić wozy T-72M1 i PT-91. Wraz z 250 Leopardami 2, Wojsko Polskie ma dysponować łącznie około 800 czołgami.

Komentarze (113)

  1. Troll i to wredny

    Trochę mnie ten tekst...przeraził. Lwia część naszej (szeroko rozumianej) techniki pancernej, to technologia z lat 1950-70 z elementami modernizacyjnymi w latach 90. W kontekście tego art. i wymogów współczesnego pola walki, to jest...złom. Amunicji (zwłaszcza nowoczesnej) jak na ...koronawirusa (że sobie tak zażartuję). Leopard 2 A4, to wczesne lata 80 (80-82 r.) -my nie radzimy sobie z modernizacją w zakresie elementarnym, wręcz podstawowym. Nasz przemysł technologicznie nie potrafi przez naście lat prawidłowo dobrać materiałów i obliczyć wyważenia podwozia haubicy... a tu ktoś rwie się do jednej z najnowocześniejszych czołgów na tej planecie... szacun (jak mawia przyszłość Narodu). Gdyby Koreańczycy zgodzili się na współpracę wojskową i doszło by do kooperacji, to kilku z nich w Polsce...osiwieje. Nasze realia ciut odbiegają od tych w cywilizowanych krajach...

  2. wal

    Turcy się zdecydowali, powstał Altay i chyba tego nie żałują. Więc na co czekać.

  3. tozi

    K2 to najnowocześniejszy na świecie i JEDYNY dostępny czołg, na tak korzystnych warunkach. Partner chętny do szerokiej współpracy, głębokiej polonizacji i transferu technologii. Nikt inny tyle nam nie zaoferuje. Nie będzie może zbyt tanio, ale da się to sensownie rozłożyć w czasie i na poszczególnych wykonawców. Zyskamy technologie, niezależność, utracone kompetencje i nowoczesny czołg na już! (2-3lata) a nie jakaś kosmicznie drogą Francusko-Niemiecką abstrakcję za 15 lat. Brać, czasu nie tracić, polonizować, dostosowywać do naszego ,,teatru działań", wciągnąć do współpracy przy projekcie wszystkie firmy z grupy ciężkiego przemysłu - każdej firmie przydzielić zakres zadań do wykonania - realizacja projekt ruszy szybko i sprawnie.

    1. Towarzysz Wiesław

      Popieram w pełni.

  4. komandor

    800 czołgów to jest za mało tak jak 4 dywizje wojsk operacyjnych minimum potrzebne jest nam 9 dywizji 2 Panc. 4 zmech. 1 dyw. pow-desant. 1 dyw górska i 1 PM to jest minimum minimów a czołgów 1200 to stwarza szanse na skuteczna obronę do czasu mobilizacji i przyjścia z pomocą wojsk natowskich jednostki OT których jestem gorącym zwolennikiem nie zatrzymają zmasowanych uderzeń wojsk pancernych i zmechanizowanych wspartych lotnictwem frontowym moga wykonać działania pomocnicze opoźniające i dywersyjne ale nic więcej

    1. antzet70

      Troche chetnych do sluzby moze brakowac,pozatym trzeba sie bardziej rozgladac za rozwiazaniami politycznymi.Takimi ktore utrzymaja pokoj a nie takimi ktore sluza jedynie USA.Komus przeszkadza swiat wielobiegunowy oparty na wspolpracy handlowej?

  5. pan nikt

    Świetna oferta tylko korzystać nie ma na co czekać .

  6. bc

    Lepszej oferty nie ma i nie będzie

  7. Osama1

    Putin rozwali te czołgi w około 4 minuty zanim zdążą one wyjechać z baz. Za pomocą artylerii , rakiet ponaddźwiękowych i dronami. Których ma więcej niż Chińczycy.

    1. Adekwatny

      Masz rację, nie róbmy więc nic. I tak nas rozwalą

  8. Jkk

    A kto niby ma je produkować? Gliwice ?? Hahaha. Brak gospodarności i marnotrawienie olbrzymich pieniędzy. Skansen...

    1. LMed

      Można by na Żeraniu w takim razie.

    2. Urjasz

      Z tego co czytałem to zakłady Cegielskiego w Poznaniu

    3. LMed

      To dopiero skansen i zero doświadczenia.

  9. Melaq

    Jak to czytam to normalnie nie chce mi się w to wierzyć...Zanim zaczną myśleć nad K2 to proponuję zejść na ziemię i zająć czymś realnym Leo 2Pl czy Borsuk....

  10. mobilny

    Polonizacja K2 to super pomysł. Szkoda tylko że przynajmniej do 2030 roku nierealny do realizacji. I znowu porusze sferę wiary a mianowicie.....Proponuje modlić się by modernizacja Leo 2 i zakup Borsuka wypalił.

  11. Gustlik

    Nie mam nic przeciwko koreańskim czołgom poza tym, że są dość drogie. Jeżeli w Korei kosztują 8,5 mln USD to u nas wyjdzie 10 mln ale Euro. Natomiast ukraińskie T-84 są o połowę tańsze i w niczym nie ustępują rosyjskim. Teraz pytanie z kim się będziemy bić? Z Rosją czy z ...? Bo jeśli z Rosją to 800 czołgów nie wystarczy nawet na 2 tygodnie. Za te same pieniądze mielibyśmy 1500 Opłotów w wypasionej wersji z polską optoelektroniką, ppk strzelanymi z lufy i innymi "bajerami". Oczywiście produkcja w Polsce bo Ukraina nie ma szans na ich wyprodukowanie. Za dużo chętnych na nowy jacht i willę w Jerozolimie.

    1. Lord Godar

      No to najtaniej wyjdzie modernizacja T-72 jeśli tak do tego podchodzimy ...

    2. Gustlik

      Nie da sie zmodernizować naszych t-72 do poziomu t-84 jeśli tak do tego podchodzimy ...

    3. Lord Godar

      Chodzi mi o to , że w końcu trzeba skończyć z genami postsowieckimi w konstrukcji czołgów , nawet jeśli ma to nas sporo kosztować . A sama matematyka to nie wszystko .

  12. BUBA

    Prace analityczo-koncepcyjne rozpoczely sie w 2017 roku. Teraz mamy rok 2020 i oni praktycznie nadal nie wiedza czego chca. Przecierz oni tam kasuja miesiecznie .... ile na osobe ..... kto za to placi. Ludzie..........

    1. Etam

      Etam , coś od 15 lat MON "wybiera" w ramach programu GROT (nie mylić z MSBS!!) nowy granatnik ppanc. I "już" są na etapie decyzji , czy ma być jednorazowy czy wielorazowy. TO jest dopiero sukces. O takim "drobiazgu" jak prace nad nowym bwp rozpoczęte raptem ... w 1997 roku, to warto w ogóle wspominać?? A tu piszesz czołg od 2017?? Etam

  13. Rhotax

    Najlepsze wg mnie byłyby Abramsy w wersji C z silnikami diesla lub nowymi turbinami o podobnym spalaniu co diesle {te stare palą ok.155 l lotniczej mieszanki na 10 km i to drogiej} . Taniej by wyszły niż K2 {28 mln szt.} a Abrams M1A2C około 10 może trochę więcej . Ale....że to lepsze rozwiązanie i tańsze niż K2 to na bank nie dojdzie do skutku .

    1. dim

      Liczyło to już parę komisji, w tym dwie greckie i co najmniej jedna turecka. I wyszło im zawsze, że Abrams to jednak najdrożej. Nawet ten "otrzymany za darmo, z nadwyżek US Army". I nie wzięli. I może właśnie komisje te po to utworzono, by nie decydowały wąskie, zamknięte grona, gdzie ręką rękę myje, a konta w raju podatkowym ? Na częściach się zarabia, a Amerykanie jak najbardziej płacą potężne prowizje (vide części do F-16 i informacja do komisji kongresu do dwóch nabywców, że poprzepłacali miliardy).

    2. Adr

      Nie twierdzę że tak nie jest, ale za Leo2A6hel też poszła lapówka

    3. Tomek pl

      To teraz coś z matematyki abrams 22mln pln k2 30mln pln. Koszt zakupu to 1/3 całość poniesionych finansów. Jeśli kupimy abramsa to 3/3 czyli całość pieniędzy jedzie za ocean A przy k2 na licencji to 1/6 koszt licencji 1/6 pozostałe koszty produkcji A 2/3 to eksploatacja serwis modernizacja które zostają w kraju czyli 1/6 za granice A 5/6 W kraju i powiedz który będzie tańszy dla naszego kraju

  14. Tomek.

    Najbardziej korzystna i rozsądna opcja. Nie mamy przeciwstawnych interesów z Koreą Południową, a Koreańczycy, znam ich wielu, zawsze starają się wywiązywać z umów. Oby to się kiedyś spełniło. Amen.

    1. Lord Godar

      Ale to może być nie w interesie lobbystów z USA .

    2. Onyx

      Ciekawie piszesz o Koreańczykach, nieslowni, przebiegli, z mentalnością azjatycką(praca za miskę ryżu) porozmawiaj z ludźmi którzy u nich pracują, firm koreańskich jet nad Wisla juz sporo, bedzie łatwo popytać

  15. Wujek Sam

    Polacy nie kupujcie K2 licencji made in USA jest najlepsze. Polska powinna kupić 800 Abrams bez offsetu i serwis/naprawy w USA

    1. Rhotax

      Oczywiście w wersji C z silnikami diesla lub nowy,mi turbinami o podobnym spalaniu {te stare palą ok.155 l lotniczej mieszanki na 10 km } . Taniej by wyszły niż K2 {28 mln szt.} a Abrams M1A2C koło 10 . I tu popieram Wujka Sama {serwis można w Bazach US w UE ogarnąć żeby nie wozić za ocean . Ale....że to lepsze rozwiązanie i tańsze niż K2 to na bank nie dojdzie do skutku .

    2. Lord Godar

      Może na dzień dobry tak , da się takie wyliczenia przedstawić i udowodnić , ale już np w okresie 5-10 letnim eksploatacji na amerykańskich warunkach z koniecznymi remontami i modernizacjami , to bilans wyjdzie mocno niekorzystnie . Oni jak już złapią frajera na własnych warunkach , to już wycisną z niego wszystkie soki . Niestety taka prawda , bo mają zarąbistych biznesmenów , a w razie potrzeby adwokatów ...

  16. KrzysiekS

    Panowie ewentualnie Panie. K2BP w obecnej formie nie będzie budowany w Polsce. Nawet w tym artykule piszą o nowym czołgu na bazie K2BP. Pytanie tylko o zakres zmian czy wręcz nowym projekcie. Polska czy jak niektórzy tutaj piszą Arabia Saudyjska potrzebują czołgu dla którego K2BP będzie bazą. Jeżeli A.S. zamówiła by 400 lub więcej czołgów to już ten projekt ma sens. Tylko decyzja i stosowne umowy na teraz nie za kilka lat.

  17. Sailor

    Jak widać po wielu wpisach miłośników Rosji,a w szczególności rosyjskiej techniki wojskowej perspektywa budowy K-2 w Polsce jest dla Kremla solą w oku. Zresztą tak samo jak zakup F-35. Czyli generalnie kierunek jest dobry.

    1. Rhotax

      K2 Kreml na bank popiera -- najdroższy czołg na świecie opancerzony z przodu i wszędzie słabiutko {specyfika terenu Korei - dolin}. Dzięki czemu wydamy od groma na ilość defiladową bez znaczenia militarnego w starciu z setkami moderek Tanków i tysiącami byle zmechu jaki ma co najmniej po 2 ppk . Do tego zanim zaczniemy je produkować i składać minie z 10 lat a potem ile rocznie 40? 50? . Czyli 500 byśmy mieli za 20-22 lata . Akurat jak T-72 i Leo miałyby po 60 lat . Bravo !!!

    2. LMed

      No tak, praktycznie temat zastępczy dla maluczkich. No chyba, że w sensie budowania wizerunku "potęgi regionalnej".

  18. Patry

    ta licencja od Koreańczyków ... to jakieś mrzonki o potędze naszego przemysłu obronnego -próba produkcji spolonizowanego czołgu podstawowego z najwyższej półki z wielkimi możliwościami eksportowymi ( chodź znając szumne zapowiedzi o sukcesie i masowym eksporcie Rosomaka sprowadza na ziemię ...) to fikcja -naprawdę nie jestesmy na tyle bogaci żeby kupować z półki najnowocześniejsze aktualnie samoloty których zakup , wdrożenie , uzbrojenie i eksploatacja będzie drenować nasz budżet i praktycznie zahamuje wszelkie inne niezbędne programy ... a K2 PL to nie będzie dar narodu koreańskiego dla bratniego narodu ... tylko sprzedaż drogiej licencji ( jeżeli pozwoli na to nasza "wewnętrzna opozycja" i nasz sojusznik na finalizację takiego rozwiązania , a nie kolejny " dar " starych czołgów które trzeba będzie tylko drogo zmodernizować ...oczywiście nie w naszych zrujnowanych technicznie i kadrowo zakładach ...) to na pewno nie będzie tanio ... i nie sfinansujemy masowego zakupu nowych czołgów ( a czy będziemy mieć mozliwości ewentualnego eksportu czy licencjodawca zastrzeże sobie takie rozwiązanie ... podobnie jak to było z Finami w przypadku rosomaka ...) -osobiście wolałbym zakup licencji i pełną polonizację ... niż gotowców z całkowitym uzależnieniem od zagranicznego producenta ( z czym mamy do czynienia przy robieniu interesów z LM) ale nie wierzę że się uda ...

    1. Andy

      Pełna polonizacja jest nierealna -zanim posiądziemy kompetencje do budowy nowoczesnych silników, armat, pancerza, odpowiedniej amunicji i składania tego w jedną całość to większość zbudowanych maszyn będzie zbudowana z całkowicie importowanych podzespołów- chociaż masz rację że to się prawie udało w przypadku Rosomaka - ale idea piękna szkoda tylko że o naście lat za późno, ale to pokazuje tylko marność naszych umiłowanych przywódców, ministrów i dowódców obracających nasz przemysł przez lata w kamieni kupe

    2. BTR

      Tak lepiej nic nie robić i czekać.... Niemiaszki i Franki będą budować kiedy nie wiadomo... A my mamy 500 wozów do wymiany na JUŻ... Jak najszybciej wejść w kooperacje z Koreanczykami

    3. Fort

      Już się zaczyna. Nie zwracajcie uwagi na takie wpisy. Trzeba robić swoje. To oczywiste, że im bliżej podpisania umowy na spolonizowaną wersję koreanskiego czołgu K2 to trolle będą coraz bardziej aktywne. Zaraz będzie że to nie ma sensu, że za drogi, że czołgi są nam nie potrzebne i że w ogole czołgi to już przezytek tak jak było i jest nadal z f35

  19. tyle

    Czy czołg jest efektywną bronią defensywną? Czy koszt do efektu jest zadowalający. Jaką w zasadzie rolę w przyszłych konfliktach ma pełnić czołg? Jaki jest czas przeżycia współczesnego czołu na polu przyszłej pełnoskalowej wojny, gdy wojska przeciwnika będą nasycone różnymi rodzajami broni ppanc?

    1. Santa Klaus

      Broniąc się trzeba dokonać także kontruderzenia. Czym to zrobisz? Piechotą zmechanizowaną?

    2. Adr

      Wraz z wprowadzeniem ASOP soft i hard kill armata czolgowa może być najlepszą bronią ppanc. W 1920 obronilismy się dzięki zwrotowi zaczepnemu znad Wieprza..... Oczywiście Narew i C4ISR to podstawa do następnych projektów pokroju K2Pl czy F35

  20. niejaki Błochin

    Koreańczycy budują statki, satelity, rakiety, okręty podwodne, czołgi i wszelką elektronikę, a nawet reaktory jądrowe. Nie mamy z nimi żadnych rozbieżnych interesów, a dotychczasowa współpraca skończyła się dla nas z sukcesem. Turcy również z nimi współpracują przy produkcji Altaya. Mają przemysł motoryzacyjny, a koncern Hyundai opracowuje ciężarówki z napędem elektrycznym i pracuje nad pojazdami autonomicznymi. Biorąc to pod uwagę oraz rozwój sztucznej inteligencji można się spodziewać, że czołg K3 będzie autonomicznym robotem o napędzie elektrycznym. Warto się do nich podłączyć, bo aktualnie to oni opracowywali najnowszy czołg. To daje nadzieje na owocną wspólpracę. Kwestia tylko ceny, warunków kontraktu, możliwości samodzielnej dalszej modernizacji, itp. Jeśli te warunki będą korzystne to brać i współpracować przy rozwoju K3.

    1. Stefan 88

      Zamiast używanych okrętów podwodnych z Szwecji należy kupić licencję na K2. Współpraca z Koreą ma sens.Przyklad kraba to udowodnił ,że można szybko i sprawnie dostosować ich podwozie do naszej hałbicy. Kupujac licencję na K2 wydamy dużo ale czas nagli bo t72 mają już po 40 lat, a pt91 także odstaję od ruskich t72b3 i t90. Do współpracy można później zaprosić kolejne kraje z regionu jak Rumunia i Czechy , które właściwie nie posiadają mbt.

    2. Antex

      No największym sukcesem polsko-koreańskiej współpracy było Daeweoo na Żeraniu. Co tam jest teraz?. I porównajmy z obecną sytuacją Skody i Dacii.

    3. analityk

      Ale mozna tez porownac do KIA na Slowacji czy tez Hyundaia w Czechach

  21. Polish blues

    Od razu piszę, że się nie znam, więc pytanie brzmi naiwnie (choć jest poważne) - gdyby doszło do współpracy, to za ile moglibyśmy zobaczyć te czołgi na wyposażeniu naszego wojska?

    1. werte

      Dwa podstawowe (pozapolityczne) etapy. Produkcja i przyjęcie na stan. W pierwszym - nie opracowujemy maszyny od podstaw więc to właściwie zależy od kosztów wdrożenia produkcji (mówię o etapie . Aby przyśpieszyć dostawy pewnie jak w przypadku podwozia do KRABA większość części w pierwszych partiach byłaby importowana zatem ten etap można skrócić maksymalnie. Kolejne to kwestia skali inwestycji. W drugim - niestety od biurokratów. Tu nawet nie ośmielę się spekulować. Choć w razie decyzji politycznej można ten etap również skrócić lub nawet jak w przypadku GROTa obejść formalnie. W sumie ostrożnie licząc (i z dużym optymizmem oraz wiarą w koreańskie technologie i naszych decydentów ;-)) pierwsze maszyny (w większości składane) gdyby decyzja została podjęta w tym roku mogłyby zostać przyjęte za 2-3 lata.

    2. Rhotax

      2-3 lata ? Bez kozery Mateusz by ogłosił że i mniej ...Widmo strajku i trzeba by zrezygnować ze składania na rzecz polonizacji produkcji /wdrożenia/odbiory techniczne/próby wytrzymałościowe/poligonowe/certyfikaty/komisje/ ...poprawki i od nowa..../.../../.../.../...pomnóż te 2-3 razy 2-3 .

  22. Pan Rakietowy

    a może z wielu względów zdecydowanie lepiej byśmy, zamiast inwestować w broń pancerną, inwestowali w przeciwpancerną?

    1. dropik

      jedno nie może wykluczać drugiego. Akurat realizowane jest kontrakt na 1000 spikeów , a wieksze zamówienia pojadą wraz z produkcją borsuka. Wcześniej niestety nic więcej nie będzie . no moze pirat się załapie i nieszczesne javeliny

    2. Buka

      A Moskit? Mają już testować.

    3. Covax

      Moskita testują od circa półtora roku i będą testować jeszcze z trzy lata

  23. ito

    Tak mi się tłucze po głowie termin "polski przetarg"- co też on może oznaczać?...

  24. ryszard56

    trzymam kciuki za to ,plus obrona aktywna

  25. AREK

    Jeżeli idziemy tym kierunku to za tę lub podobną cenę za czołgi poprosimy o transfer technologii oraz inwestycje np. nowa fabryka samochodów KIA lub Hyundai. Może to jest jedyna szansa na dużą inwestycję motoryzacyjną dla Polski.

    1. producent

      No tak przy okazji może i tak będzie kto wie

    2. dropik

      Fabryka Fiata będzie na sprzedaż więc Hyundai może ją sobie kupić o ile ma potrzebę zwiekszenia mocy produkcyjnych.

    3. Jańcio

      Nie będzie, gdyż jest to na efektywniejsza finansowo fabryka w całym koncernie.