Kondor dla Ślązaka? Rusza śmigłowcowy program Marynarki Wojennej

2 stycznia 2020, 14:00
21-JSZ_6369
Kaman SH-2G Super Seasprite podczas lądowania na ORP Ślązak.Fot. PGZ SW

Inspektorat Uzbrojenia ogłosił rozpoczęcie dialogu technicznego, dotyczącego „Wielozadaniowego morskiego śmigłowca pokładowego Marynarki Wojennej”. Maszyny mają prawdopodobnie trafić na fregat Oliver Hazard Perry i ORP Ślązak, a w przyszłości potencjalnie także na nowe jednostki Miecznik i Czapla. Kwestia zakupu może być pilna, gdyż używane obecnie przez Marynarkę Wojenną pokładowe maszyny SH-2G Super Seasprite mają zostać wycofane z powodu braku wsparcia ze strony producenta.

Program śmigłowców pokładowych Kondor dotyczy maszyn posiadających zdolność poszukiwania, śledzenia i zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) oraz radiolokacyjnego wskazywania celów (RWC) dla systemów morskich. Oznacza to, iż maszyny będą mogły wykrywać i wskazywać cele m. in. dla rakiet przeciwokrętowych Kongsberg NSM znajdujących się na wyposażeniu Morskiej Jednostki Rakietowej oraz Saab RBS-15, w które uzbrojone są okręty rakietowe typu Orkan.

Jak wynika z ogłoszenia opublikowanego przez Inspektorat Uzbrojenia, planowane jest pozyskanie od 4 do 8 maszyn o maksymalnej masie startowej do 6,5 tony wraz z pakietem logistycznym oraz szkoleniem personelu latającego i technicznego. Oferowane maszyny mają być ocenianie pod kątem wstępnie określonych wymagań dotyczących:

  • systemów uzbrojenia,
  • systemów łączności,
  • systemów ochrony,
  • systemów identyfikacji,
  • systemów nawigacyjnych,
  • systemów walki radioelektronicznej

Pod uwagę będą też brane kwestie szacowanych kosztów zakupu i eksploatacji oferowanych śmigłowców, możliwy termin dostawy, zabezpieczenie logistyczne i szkoleniowe itp. Termin składania zgłoszeń do udziału w procedurze upływa 20 stycznia 2020 roku. Planowany termin przeprowadzenia dialogu technicznego to okres od maja do lipca 2020 roku. Jest on związany m. in. z pilną potrzebą rozwiązania problemu eksploatowanych obecnie 4 maszyn Kaman SH-2G Super Seasprite, które będą musiały zostać wycofane z powody braku wsparcia ze strony producenta. Są to śmigłowce z pierwszej połowy lat 90. XX wieku, używane już jedynie przez Polskę, Egipt i Peru oraz Nową Zelandię. Kolejna kwestia, to potrzeba wyposażenia w śmigłowce pokładowe przyjętego w ubiegłym roku na uzbrojenie okrętu ORP Ślązak, który posiada na pokładzie lądowisko dla maszyn tego typu.

Ze względu na ustaloną dość nisko, bowiem na poziomie 6,5 tony, masę całkowitą śmigłowca Kondor, potencjalni oferenci są w zasadzie ograniczeni do dwóch producentów europejskich. Jednym z nich jest Airbus Helicopters, który w tej klasie posiada w ofercie wariant przeciwokrętowy śmigłowca AS565 Panther, będący jednym z odgałęzień rodziny maszyn AS365/H155 Dauphin o masie startowej około 4,5 tony. Maszyna osiąga prędkość 306 km/h i przenosi m. in. torpedy MU90 lub A244-S oraz rakiety przeciwokrętowe AS-15.

Poważnie rozważać należy również oferowany przez Leonardo Helicopters śmigłowiec AW159 Wildcat, który powstał jako następca maszyn Westland Lynx, a jego morska wersja stosowana jest m. in. przez marynarki wojenne Wielkiej Brytanii i Korei Południowej. Maszyna o masie startowej 6 ton osiąga prędkość 311 km/h i maksymalny zasięg niemal 800 km. Wildcat wyposażony jest w system sonarowy Compact Flash Sonic oraz radar AESA typu Selex Galileo Seaspray 7000E oraz głowicę optoelektroniczną L-3 Wescam MX-15Di. Uzbrojenie w wersji brytyjskiej stanowić mogą np. pociski rakietowe Sea Venom lub torpedy Sting Ray i bomby głębinowe. Z pewnością na korzyść tej oferty może działa to, iż w ubiegłym roku Marynarka Wojenna zdecydowała się na 4 ciężkie morskie śmigłowce ZOP/SAR typu AW101 tego samego producenta. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 242
Reklama
zły
niedziela, 5 stycznia 2020, 15:48

Od dwóch - trzech lat wiadomo, że SA-2G będą wycofane z powodu braku wsparcia a IU dopiero przymierza się do dialogu technicznego? Cudownie!

W3-pl
niedziela, 5 stycznia 2020, 17:53

...a Tu na forum tylu zachwyconych wsparciem caracala na...30 lat. Bo obiecali

zły
niedziela, 5 stycznia 2020, 22:39

Dzięki Macierewiczowi nie ma żadnych śmigłowców (bo trzech cywilnych S-70i nie ma nawet co liczyć) i jest spokój ze wsparciem i offsetem.

Gnom
środa, 8 stycznia 2020, 09:39

Czyli nic się nie zmieniło w zakresie wsparcia i offsetu w stosunku do karaczana. Ludzie mili

Tedi
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:45

Czy ktoś słyszał jak sprawy się mają z zamiarem wykupu części udziałów PZL Swidnik od Włochów przez Skarb Państwa? Podobno chodziło o współpracę przy nowym smiglowcu bojowym.

BUBA
niedziela, 5 stycznia 2020, 13:48

Slazak niema hangaru a innych okretow jeszcze niema.Czy oni o tym wiedza

W3-pl
niedziela, 5 stycznia 2020, 18:01

Buba wiedza co o flocie indonezjii co nie Ma hangaru na swoich miecznikach a kupuje pantery a nie 11 tonowe Kara Cale Bo ich nie chce wcale do zop? Mimo odbierania tych 6+? Liczba caracali zop?? 0!!!

Kóma
sobota, 4 stycznia 2020, 13:08

Jak to tak ogłoszono po prostu rozpoczęcie dialogu technicznego ? Bez dialogu do dialogu ? To skandal....

Palpatine
sobota, 4 stycznia 2020, 12:19

a nie taniej wyjdzie porzucić wszystkie projekty modernizacyjne, sprzedać cały sprzęt ale kupić Gwiazdę Śmierci - krążyła by sobie na orbicie Ziemi od czasu do czasu zmieniając orbitę aby była wyraźnie widoczna z Ziemi

sobota, 4 stycznia 2020, 16:50

Niszczyciele z ostatniej części. Też mogą zniszczyć planetę a mniejsze i tańsze, zatem będzie ich więcej.

"Brawo" PiS
niedziela, 5 stycznia 2020, 13:42

No właśnie, czemu Błaszczak nic nie proponuje? Powinien jak najszybciej rozpocząć rozmowy z Nowym Porządkiem. Myślę ,że byłoby to dużo bardziej nośne medialnie, no i takie niszczyciele świetnie by wyglądały na paradzie z okazji np. Bitwy Warszawskiej, prawda?

Haha ha
sobota, 4 stycznia 2020, 12:08

Ale się uśmiałem. "Rusza program"?? W MON? Ha ha ha!! Np. ponad 15 lat MON rozpoczął program "Grot" zakupu dla WP granatnika ppanc. w ramach którego do dziś MON n i e zdecydował jeszcze czy będzie on jednorazowy czy wielorazowy!! W 2003 MON rozpoczął program "Baobab", którego skutki wszyscy znamy, bo żaden Baobab nie został wojsku przekazany! Program "Gawron" czy program "Ślązak"?? Programy "Narew","Kryl", "Mustang","Pegaz", "Pluszcz",

anakonda
sobota, 4 stycznia 2020, 11:31

mamy możliwość zbudowania bodajże jeszcze 5 okrętów na kadłubie Slązaka ( oczywiście pod warunkiem ze nie bedzie tego robić nasza wspaniała stocznia marynarki wojennej .Na ich bazie możemy zrobić ze dwie fregaty no może 3 ale dwie mogły by byc naprawde dobrze wyposarzone w OPL, obrone przeciw rakietowa pozawalajaca na działanie mniejszych łatwiejszych w zastapieniu kutrów rakietowo-torpedowych jak i wskazac im cele same pozostajac we wmiare bezpiecznej odległości .Piszac kutr mam tu na myśli szybką jednastke posiadajace wyrzutnie np RBS ze 2 szt i wyrzytnie torped no też ze dwie oraz urzadzenia potrafiące namierzyć wskazany cel .

realista
piątek, 3 stycznia 2020, 23:27

i pewnie kupimy półtora - jeden na defilady i to pół jako rezerwuar części zamiennych

Otek
piątek, 3 stycznia 2020, 18:40

Czemu wybieramy starocie zamiast HIL H160M ?

zxxc
niedziela, 5 stycznia 2020, 22:08

bo HIL dopiero ruszy z produkcją. Obecnie jest tylko w formie makiety. W pierwszej kolejności ma być dostarczony armii Francuskiej. Do 2027 r (wersja optymistyczna) zakłady mają realizować zamówienia rodzimego MON. Myślmy realnie. Wildcat jest idealny na nasze potrzeby.

Gojan
sobota, 4 stycznia 2020, 15:38

Czym się różni na korzyć HIL H160M od AS365/H155 Dauphin? Wg mnie ten pierwszy jest gorszy: przy tej samej prędkości wznoszenia obydwu śmigłowców (8,6 m/s), HIL H160M mniejszy udźwig użyteczny (1760 kg) i większą maks. masę startową (5670 kg) od AS365/H155, dla którego te parametry wynoszą odpowiednio ponad 1911 kg i 4300 kg.

Gnom
sobota, 4 stycznia 2020, 20:34

Porównaj w jednolitej konfiguracji i z jednolitym wyposażeniem i wtedy zobaczysz dlaczego Francuzi stawiają na H-160. W 365/565/155 (jak oznaczał tak oznaczał kolejne wersje i odmiany) masa użyteczna spada wtedy znacznie poniżej 1 tony.

asf
sobota, 4 stycznia 2020, 14:37

Bo nie będzie tego składał ani Świdnik, ani Mielec

anakonda
sobota, 4 stycznia 2020, 11:07

Bo wybieramy to AS565 Panther

Davien
piątek, 3 stycznia 2020, 21:01

Bo po pierwsze H160M jeszcze nie wszedł do słuzby i po drugie nie ma wersji ZOP w tej chwili a pierwsze dla Francji maja byc koło 2024r.

BUBA
piątek, 3 stycznia 2020, 20:54

Bo MON lubi zlom

LMed
piątek, 3 stycznia 2020, 17:16

W sumie niezła robota, czytanie, analizowanie, pytanie, porównywanie ofert i od początku.

lol
piątek, 3 stycznia 2020, 17:07

Ale po co kanonierce patrolowej śmigłowiec? Ja rozumiem śmigłowiec na fregacie czy korwecie, ale na patrolowcu?

Rozsądny do bólu
niedziela, 5 stycznia 2020, 13:44

Spokojnie. Żadnego Heli na Ślązaku nie będzie przez najbliższe 10 lat, nie martw się o logikę. Przecież w MoN nikt nie kieruje się logika!!

BUBA
piątek, 3 stycznia 2020, 11:29

Przetarg bedzie i tak kilka razy przesuwany i anulowany

ryba
piątek, 3 stycznia 2020, 11:25

szumne zapowiedzie a finał ? hehe taki jak z Honkerem i z Leosiami i z wszystkim innym czego sie dotkniemy ,bo my nie chcemy kupić normalnego solidnego sprzetu ale prawdziwe cudo za marne grosze hehe .Nagminny brak umiejetności szacowania kosztów i nadmierna zachłanność na przerośnietą specyfikacje wielokierunkową skutecznie udaremnia przetarg za przetargiem i nie zanosi sie aby cokolwiek sie w tym temacie zmieniło.

bolo
piątek, 3 stycznia 2020, 10:41

Ale po co. Mapy nie mają? Przez 30 lat nie znaleziono odpowiedzi do jakich celów jest potrzebna PMW.

asf
piątek, 3 stycznia 2020, 15:33

To, że nie rozumiesz w jakim celu Polska potrzebuje Marynarki Wojennej to nie znaczy, że nie jest ona potrzebna...

bolo
piątek, 3 stycznia 2020, 23:00

A ty wiesz po co przez 30 lat utrzymujemy 5 okrętów desantowych i 3 kutry desantowe, chociaż nie mamy sił desantu morskiego ani planów wykonania takich desantów. Za to nikt nie pomyśli o np. miniaturowych op do wysadzenia specjalsów. To już PRL był bardziej konsekwentny. Skoro mamy starocie okręty to zbudujmy nowa MW dostosowana do naszych potrzeb. NATO to w większości kraje morskie, wiec dodanie 2 starych fregat nic nie zmienia, dodanie 1 silnej dywizji pancernej o wiele lepiej pozycjonuje Polskę w hierarchii ważności.

BUBA
piątek, 3 stycznia 2020, 14:43

Ja wiem. Poto zeby wyposarzac ja w szwedzki archaiczny sprzet. Ale jak zapewnial Macierewicz i Kownacki mialo byc szybciej, lepiej, taniej, wiecej............ Kiedy wybory ???

trolik
piątek, 3 stycznia 2020, 10:35

Jedno co im wychodzi w terminie ( MON ) to trzeba przyznać sprawa nadawania nazw dla poszczególnych programów ...reszta pozostaje bez zmian.

alegoria
piątek, 3 stycznia 2020, 10:24

Kondory to padlinożercy.

zbibi
piątek, 3 stycznia 2020, 09:44

MON zmienił strategię, nie mogąc zdecydować się jak i jakie nowe okręty zakupić, najpierw kupi dla nich śmigłowce, a później dopasuje do nich nosiciela....

asd
piątek, 3 stycznia 2020, 16:13

Niezupełnie, śmigłowce operujące z okrętów typu korweta, fregata to maszyny o masie rzędu 5-10 ton o ile pamiętam. Czyli maszyna taka raczej do każdego okrętu się nada.

Boczek
piątek, 3 stycznia 2020, 09:37

Czyli stało się najgorsze co się mogło stać i poszliśmy w 2 typy heli dla tych samych zadań. H225M pozdrawia. Zakład, że teraz pojawi się wymaganie przyjmowania AW101 na okrętach 3000 t? Czy może jak zostaniemy skonfrontowani z kosztami eksploatacji to zaczniemy się ich pozbywać?

loko
piątek, 3 stycznia 2020, 23:49

Uniwersalia platforma dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych jaką miał być Caracal to był poroniony pomysł i wielokrotnie krytykowany przez specjalistów, nie ma na świecie kraju, który by używał jednego typu śmigłowca dla różnych często diametralnie odmiennych zadań.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 21:51

To nie był poroniony pomysł, a standard, który starają się trzymać wszyscy. Nie ma ani jednego specjalisty, który by to krytykował. Zmyślasz! Ponadto to był tylko jeden z 4-5 docelowych typów. Po prostu nie wiesz o czym piszesz, bo nie zrozumiałeś i nadal nie rozumiesz zagadnienia.

W3-pl
niedziela, 5 stycznia 2020, 18:19

Sam nie rozumiesz. Wszyscy czyli konkretnie kto?! Pisz konkretnie gdzie Kara Cal lepszy do wymagania zop????

Boczek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 08:51

Masa, koszty pozyskania, eksploatacji, z natury rzeczy heli morski, zdolności platformy.

-CB-
sobota, 4 stycznia 2020, 18:19

A taki chociażby BH, to czym jest, jak nie taką właśnie uniwersalna platformą? I wcale nie mieliśmy używać ogólnie jednego typu śmigłowca, a jednego w tej klasie wielkości...

Davien
sobota, 4 stycznia 2020, 17:23

Loko i czemu zmyslasz? Caracal miał zastapić srednie smigłowce wielozadaniowe, a co do jednej platformy to tez wpadka: USA, Rosja itd jakos uzywaja jednej platformy do masy zadań, odpowiednio BH i Mi-8.

Napoleon
piątek, 3 stycznia 2020, 15:42

H225M też by nie bazował na okręcie klasy korweta. Za duży na 2500t. A dodatkowo koszta eksploatacji równie drogie jak Merlina. Dlatego potrzeba nam 2 typów śmigłowców. Nikt się nie będzie pozbywał AW101 i możemy iść o zakład.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 11:37

Może jeszcze uzupełnię. Tak jak tu w jednym z postów napisałem, że za chwilę będziemy szukać heli ZOP, bo AW101 nie spełnia wymagań, tak samo bardzo prawdopodobna jest i teza, że będziemy się ich pozbywać. Nawet jeżeli będą stały, bo nie będzie kasy na eksploatację to i tak produkują 1/2 kosztów tejże. tzn 1 nie latający AW101, to koszty na poziomie użytkowanego H225M i co gorsza jest to platforma o identycznych możliwościach ZOP jak AW101.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 11:30

Dla Programu M+C bazował. ### A ile wynoszą koszty AW101? Koszty eksploatacji AW101 leżą 15-20% powyżej MH90. Te z kolei to 20-40 tys €. Pierwsza wartość to koszty bezpośrednie druga z uwzględnieniem kosztów pozostania i eksploatacji w cyklu życia (30lat) - jak podają Niemcy (ta druga), ale bez wersji morskiej. Niemcy nie posiadają NH90 ASW - stosują Lynxy, nie AW101. Dopiero od F125 wchodza NH90. ### Na kosztach eksploatacji AW101 przejechali się i Norwegowie i Duńczycy. Koszty bezpośrednie dla H225M to 10-20 tys €/h, w zależności od wersji i profilu użytkowania (ta wyższa wartość to Afganistan/Mali). ### "Helicopters are a common problem for the scandinavian countries. Everyone seems struggling with deliveries, reliability, and costs. It is not a flattering story for European helicopters NH90 and AW101, [...] So Sweden is considering options to stop using the TTH version of NH90 altogether. This will ensure that Sweden can at least afford to use the maritime version of NH90 for which the country does not currently have an alternative. [...] Norway gets only 40 percent flying hours out of NH90 [...] Norway has experienced many of the same problems with NH90 as Sweden. [...] Recently, an analysis from the Armed Forces showed that Norway will only be able to get 2,100 flight hours out of the entire fleet of NH90s. That is way short of the required number of 5,400 hours to fulfil all the intended tasks. This has led the Norwegian chief of defense, admiral Haakon Bruun-Hanssen, to recommend that all NH90s are reconfigured for the Navy to be used on the frigates. This would mean that the Norwegian Coastguard requires a new solution, either by buying different helicopters, or by hiring civilian operators. [...]Denmark cannot do tactical transportation with AW101[...] Denmark has only been able to get about 3,500 flight hours out of the fleet annually, which is much below the required 5,200 hours. This has meant that only the SAR tasks have been solved systematically, and that Denmark has more or less given up on the prospect of using the helicopters for tactical transportation." ### Jescze? Czy wystarczy. ### Wszyscy redukują ilość typow ale Polska jest mądrzejsza. https://www.defence24.pl/sily-zbrojne/hil-wspolny-smiglowiec-wielozadaniowy-po-francusku ### Są dwa wyjścia: albo się ich pozbędziemy, albo będą stały - możemy iść o zakład.

Ok bajdur
piątek, 3 stycznia 2020, 09:29

Proponuję zacząć od uzbrojenia ORP Ślązak.

BUBA
piątek, 3 stycznia 2020, 11:28

Oczywiscie

ryba
piątek, 3 stycznia 2020, 11:19

tam nic nie można dodać z uzbrojenia bo kałub na to nie pozwala ,efekt mogło by sie skończyć jak z norweska fregata która była mocno przeciążona.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 11:48

Aktualnie wszystkie masy są symulowane balastem. Po dozbrojeniu masa okrętu się nie zmieni. Może dojść do przemieszenia się środka ciężkości - wyporu pozostanie, ale jesz coś takiego jak próby przechyłów robione na gotowych jednostkach - to tomograf, który mówi wszystko o statyce kadłuba i z czego da się precyzyjnie się wyliczyć stany jak: wejście dużych ilości ton wody na pokład przy sztormie, zalanie pokładów górnych dożą ilością wody gaśniczej i oblodzenie pokładów i masztów, wzajemnego przemieszenia środka ciężkości i wyporu. Tak, że proszę nie zabierać głosu na temat, o którym się nie ma zielonego pojęcia.

Dudley
sobota, 4 stycznia 2020, 01:31

No popatrz a niemieckie pływają. A może byś tak najpierw trochę poczytał a potem pisał? Na początek, proponuję znaleźć na D24 wnioski z norweskiego raportu o przyczynach zatonięcia Helge Ingstad

Etam
piątek, 3 stycznia 2020, 18:56

T a m można dodać wszystko. Kadłub pozwala na wszystko!! Zarówno nasze pociski przeciwokrętowe RBS, jak i jakieś pionowe wyrzutnie plot. Jest na to i miejsce i zapas nośności, wystarczajace jak w oryginalnym projekcie!!

ryba
sobota, 4 stycznia 2020, 11:13

tak tam masz racje tylko co tym pociskom wskaże cel znawco? ty wiesz wogóle co sie stało z norweska fregata i dla czego i co było przyczyną .Zanim zaczniesz sie wymądrzac to poprostu poczytaj co fachowcy a nie tylko dostawcy komentarzy maja do powiedzenia .

Davien
sobota, 4 stycznia 2020, 17:27

Ryba, norwqeska fregata została rozjechana przez prawie 20x ciezszy tankowiec, nie ma okretu który by nie zatonał po czyms takim. Ślazak ma akurat komplet radarów i elektroniki dla korwety a nie dla patrolowca więc ma czym wskazywac cele,

Lord Godar
niedziela, 5 stycznia 2020, 21:11

A USS " Iowa " ?

Davien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:35

Godar, więc wg ciebie USS Iowa została rozjechana przez wypierajacy milion ton okret? Wow, nie wiedziałem że takie w ogóle istnieja:)

asd
piątek, 3 stycznia 2020, 16:21

A norweska fregata była nie tyle przeciążona, co po pierwsze dowodzona przez amatorów (w tym jedną kobitkę która była wtedy na wachcie), a po drugie błędnie zaprojektowana gdyż zalanie jednego przedziału doprowadziło do zatonięcia okrętu. Ktoś bardzo ładnie zanalizował już ten sabotaż na podstawie dostępnych informacji i znanych faktów. Zarówno producent jak i marynarka norweska mają swoje grzechy w tej sprawie. I nikomu nie zależy na przerzucaniu się winą, bo łatwo zdyskredytować drugą stronę.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 12:08

Zalanych zostało więcej przedziałów. Podejrzewamy 3 - jakkolwiek mam odrębne zdanie i sadze, że było ich więcej. Jakkolwiek tu z kolei moim zdaniem zawiódł damage control. Czy na poziomie organizacji - przebalastowanie okrętu na dziob i lewą burtę. Czy na poziomie technicznym - zbyt wolne przebalastowanie i brak pomp salvage wyrzucających za burtę ca. 1/3-1/4 wyporności na godzinę. Abstrahując od blednie wykonanego manewru przechodzenia przed dziobem - ale z ciepłego fotela przed monitorem łatwo jest krytykować. ### Wracając do projektowania, oznaczałoby to, że przypuszczalnie Hiszpanie projektują przeżywalność na zalane 2 sąsiednie przedziały - co prawdopodobnie zaakceptowali Norwegowie - tego nie da się ukryć bo obliczenia statyczne kadłuba są sprawdzane przez zamawiającego. USA, Niemcy i Brytyjczycy wymagają 3. ### Co do "kobitki" to slow down, bo osobiście przyglądałem się swego czasu "szarpaniem za oszewki", aby na pokładzie się takowa znalazła (specjalistka od CMS) i wielu było gotowych odstąpić jej swoją kabinę - którą na szczęście dostała.

ryba
sobota, 4 stycznia 2020, 11:18

po pierwsze to ona sie położyła na bok co po zalaniu nie powinno miec miejsca ,a że sie położyła to wpływ na to miało to że za dużo jej nawalili na głowe wszelakiego rodzaju radarów itp .Oglądałem cały program na ten temat poczawszy od złej nawigacji poprzez złe zbilansowanie wagi ( ta fregata nie miała prawa pływać a co dopiero walczyć) o całkowitego zatonięcie ,polecam ale niepamietam gdzie to znalazłem.

Davien
sobota, 4 stycznia 2020, 17:30

Ryba fregata została uderzona w prawa burtę( patrząc od rufy) i sądząc po uszkodzeniach kadłuba dosłownie wgnieciona częściowo pod wodę przez masę zbiornikowca. Uszkodzenia były z prawej burty jedynie więc rozumiem ze miała tonac na równej stepce?

asd
piątek, 3 stycznia 2020, 16:17

Bzdury, kadłub Meko na którym bazujemy może spokojnie pomieścić 8 komorową wyrzutnię VLS. A zapewne dałoby radę wcisnąć takie 2. Na Gawronie jest przewidziane miejsce na takową wyrzutnię, bo takową miał posiadać. Jest również miejsce na rakiety przeciwokrętowe. Mało tego zarówno system zarządzania walką, radary, sensory jest przystosowany do obsługi takowego uzbrojenia. RBSy trzeba wyciągnąć z magazynu, załadować, podłączyć i zintegrować. VLS zamówić na już u producenta wraz z 4 jednostkami ognia, następnie zamontować, podłączyć i zintegrować. Tyle.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 12:11

Projekt przewidywał tylko jeden 8-komorowy VLS, ale też co najmniej jeden RAM. To z czasów kiedy nie było jeszcze CAMM i tym samym VLS nie dawał zdolności CIWS.

Tomek pl
piątek, 3 stycznia 2020, 16:50

Nie da się go dozbroić bo balasty Ślązaka zostały zalane betonem był o tym wywiad. Kadłub był za lekki to go dociażyli tylko tak niefortunnie że pozbycie się teraz tego będzie drogo kosztować brawo MON za decyzję. Jak już wydaliśmy 1,5 mld na motorówkę to nie rozumiem dlaczego brakło 1mld na systemy rakietowe

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 12:29

Bzdura, nic nie zostało zalane betonem. Okręt zawsze był przewidywany do dozbrojenia, przygotowania do czego z reszta trwają. Ponadto kadłub nigdy nie był za leki, a na odwrót, bo szczęściem w nieszczęściu wieloletniego budowania była decyzja z 2012/2013 r. o budowie w możliwie aktualnym state of the art pomimo zmiany profilu i odejścia w pierwszej fazie od korwety, ale ciągle wraz z rozwojem technologii dochodziły nowe komponenty - stąd CMS full size (na co przecież ujadano). Na systemy rakietowe potrzeba dołożyć 100-200 mln, nie 1 mld. Chyba, że doliczasz efektory (21 RAM, 32 CAMM i 4 SSM), ale tego się nigdy nie robi, bo np. przy już posiadanych RBS15 i NSM rachunek się nie będzie zgadzał.

Clash
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 11:26

Obawiam się że z tym betonem to prawda. Ale czy faktycznie nie da się go usunać i go dozbroić to już nie jestem taki pewny.

Boczek
środa, 8 stycznia 2020, 08:04

Ponadto projekt/warianty dozbrojenia są gotowe. Pozostaje tylko decyzja.

Lord Godar
piątek, 3 stycznia 2020, 16:12

A skąd Ty masz takie niusy ? Ten okręt od początku był projektowany z myślą o wyposażeniu w określone kategorie uzbrojenia.

Świdniczanin
piątek, 3 stycznia 2020, 01:22

Zbudować specjalną wersję pokładowego W-3. To najlepsza opcja.

w
piątek, 3 stycznia 2020, 14:27

SW-4, w tym 1 szt SOLO. I z kilka dronów.

:))
piątek, 3 stycznia 2020, 11:09

Zgadzam się ... ale jaki będzie koszt operacji i nabycia ? Jak przekroczy wraz z kosztem eksploracji cenę "z półki" to się niestety nie opłaca...

Czyzby
piątek, 3 stycznia 2020, 18:59

Uwielbiam ten szalony argument: "nie opłaca się"!! I nikt nawet Pan Bóg nigdy nie wie co to może oznaczać. Ale niektórzy myślą że jak napiszą "nie opłaca się", to są... ekspertami??

-CB-
sobota, 4 stycznia 2020, 00:04

A uważasz, że zaprojektowanie praktycznie od nowa całego śmigłowca (trzeba wzmocnić cały kadłub, zaprojektować całkiem inne podwozie, zmienić silniki i przekładnie oraz zamontować inne wyposażenie i awionikę) i wyprodukowanie później 4-8 sztuk jest dla kogokolwiek opłacalne?

asd
piątek, 3 stycznia 2020, 16:23

Ale oszczędzisz na logistyce i zabezpieczeniu technicznym maszyn. Sytuacja do jakiej doprowadzono u nas np. w wojskach pancernych, z punktu widzenia logistyki - czyli jednego z najistotniejszych czynników, często decydującego o wyniku wojen (vide porażka Wermachtu na froncie wschodnim) - to koszmar. Mamy tam w zasadzie 4 typy maszyn, co prawda parkami między sobą nieco zgodności mają, ale to i tak koszmar.

-CB-
piątek, 3 stycznia 2020, 00:51

Żaden śmigłowiec nie może "trafić" na ORP Ślązak, bo ten przecież nie ma hangaru... Mogą jedynie z nim współdziałać, uzupełniając tam paliwo i uzbrojenie. Ale takie współdziałanie jest oczywiście potrzebne, żeby nie musiały za każdym razem wracać na ląd, a mogły pozostawać dłużej w strefie działania. Żeby tylko jeszcze ten Ślązak miał jakieś wyposażenie ZOP...

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 12:34

Może lądować (oczywiście nie AW101) i w ograniczonym zakresie bazować zasztauowany na otwartym pokładzie. AW101 może uzupełnić paliwo w zawisie. ZOP dojdzie, skoro nie rezygnujemy z pomieszczenia pod sonar.

-CB-
sobota, 4 stycznia 2020, 18:38

Dojdzie, albo i nie dojdzie... Ja już coraz mniej w to wierzę. Co do lądowiska, to jest zdaje się certyfikowane na 10,5 tony, wiec AW101 odpada.

Boczek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 21:46

AW101 odpada na wszystkich nawodnych w następnych 20-30 latach. No chyba, że w tym roku zdarzy cud i ktoś położy na stół 1,5 mld €.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 02:25

No, na FREMM-y nie potzeba takliej sumy, kosztuja koło 700mln euro za sztuke, a moga wziaść AW-101

Boczek
piątek, 10 stycznia 2020, 12:10

Nie? A 2x700 to ile? A 3 jednostki to rozsądne minimum.

-CB-
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:09

Ale tylko włoskie, które są specjalnie wydłużone i aż o 1000 ton cięższe od francuskich. PS. "wziąć"...

Buuu
niedziela, 5 stycznia 2020, 13:52

Przecież tu nikt nie proponuje na Ślązaka AW101!! Czytanie ze zrozumieniem to jakiś problem?

ANDERS
piątek, 3 stycznia 2020, 00:18

A Co z Leonardo W-3PL/N Leonardo W-3?

As
czwartek, 2 stycznia 2020, 23:22

W Polsce powinno być możliwie dużo zakupowych ośrodków decyzyjnych i do tego nie związanych z wojskiem. To daje pewność, że sprzętu długo nie będzie. To daje zadowolenie rządzącym, bo nie muszą wyciągać grosza z budżetu i potencjalnemu agresorowi, bo daje kilkudziesięciokrotną przewagę. Wszyscy zadowoleni.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 12:47

Przede wszystkim MON należy odebrać zdolność do ostatecznych decyzji - jak na całym świecie. Polityka zatwierdza ramy zadaniowe, MW określa co jest do tego konieczne, parlament ustawą decyduje o realizacji programu i tym samym zagwarantowaniu środków finansowych. Nie byłoby wtedy odysei G/S i zrywania programów przez jednoosobowe decyzje Macierewiczów wszelkiej maści. Żadne agencje dla Misiewiczów i innych pociotków nie są wtedy potrzebne. A tak mamy sytuację, że MW lawiruje aby cokolwiek wyżebrać w otoczeniu sprzecznych wymagań i w efekcie definiuje się okręt niemożliwy do zrealizowania - fregata, korweta i patrolowiec w jednym i oczywiście wszystko super-hiper wielozadaniowe. W efekcie mamy okręt horrendalnie drogi - zatem tylko dwa, czyli de facto krążownik albo niszczyciel bo jak drugi jest w stoczni albo zatopiony, to musi samodzielnie realizować walkę we wszystkich 4 wymiarach.

ryba
sobota, 4 stycznia 2020, 11:51

ty chyba nie ogarniasz o co chodzi MON nie wie czego chce niema na tyle pieniedzy żeby zaspokoic wszystkie potrzeby wiec MON sie pogubił cała sytuacje jasno widać na Honkerach i Leopardach.W tej sytuacji zreszta w każej MON powinien sie zajac wskazywaniem najpilniejszych celów a reszta osoby ,firmy itd które maja pojecie o negocjacjach które na handlu zjadły zęby .Dużo zakupowych ośrodków decyzyjnych to żadne podejmowanie decyzji powinien byc tylko jeden a ludzie w nim nie z lini partyjnej ale odpowiednio wyszkoleni i z odpowiednim doświadczeniem.MON wskazuje cel z uwarunkowaniem a reszta maja zajać sie fachowcy.

Feluś
czwartek, 2 stycznia 2020, 22:34

Stawiam na przyjęcie rozwiązania pomostowego czyli przebudowę trzech Sokołów na wersję W-3U-1 Aligator. Dzięki wybraniu tego rozwiązania krajowe zakłady śmigłowcowe będą miały zlecania na co najmniej 8-10 lat. a marynarze otrzymają znaną już z eksploatacji Anakond maszynę. Da się to osiągnąć poprzez opatentowaną metodę wydłużania resursów, które w wypadku polskich śmigłowców są elastyczne jak guma do majtek.

Za prawdę powiadam Wam
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:16

I pewnie tak będzie. Bo aktualny trend to "modyfikacja z remontem" czyli : "o Boże!! Skąd my teraz weźmiemy na cokolwiek pieniądze??". Remonty gdyby były rozpoczęte od razu 4 lat temu, to dziś PIS miałby kilkadziesiąt w miarę sprawnych "pomostowych" śmigieł. A tak przez pospolitą powszechną w MON niekompetencję ilość zaległości nie do naprawienia jest zbyt wielka, i "kołderka" po zakupach węgla, ławeczek, wydatkach na drogi, okazała się za krótka!!

Komandor
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:35

Tak to taki slodki źołnierski pocalunek przed kasacja MW RP . . .

Helikopter
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:32

Kiedyś to było dobrze, jeden przyjaciel i dostawca. Nie było dylematu. A teraz to trzeba i od Amerykanów, Angliko-Włochów lub Francuzo-Niemco-Hiszpana kupować. A można było mieć trzy fabryki śmigłowców w Polsce i każdemu mówić - kupię, gdy będą np. w 60% wyprodukowane w Polsce i zmontowane w Polsce. Ach, prosty człowiek to zawsze się da omamić świecidełkami.

Tomecki
piątek, 3 stycznia 2020, 19:06

Świecidełkami?? Każdy politolog, oraz każdy racjonalny Polak potwierdzi, że do przetrwania każda partia potrzebuje kasy z budżetu. Tylko jedna partia wyprzedająca parę lat temu na potęgę polski majątek twierdzi, że poradzi sobie bez tej dotacji. Skoro ta partia twierdzi że nie potrzebuje tych pieniędzy to "świecidełek" musiało być przy wyprzedaży baaardzo duuużo!! Ciekawe, gdzie są teraz?

asd
piątek, 3 stycznia 2020, 16:25

Nie prosty, a sprzedajny.

ryba
piątek, 3 stycznia 2020, 11:29

problemem nie jest o kogo ale co bo nasz MON chce za frytki gwiazdkę z nieba i najlepiej północną !!!!!! albo cały księżyc.Z tym co sie wyczynia z Leosiami to wstyd na cały świat trzeba poprostu zejść na ziemie a nie byjac w obłokach licząc na cuda.

asf
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:16

Nie odstawialiby już szopki i od razu przeszli do negocjacji ze Świdnikiem, w sprawie AW159, tak żeby je zamówić jeszcze w tym roku

Wesołek
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:18

Żartujesz? Co by robili za rok , za dwa, za pięć? Co z "gonieniem króliczka"?? Ktoś by jeszcze uznał ,że nie sprawdzili wszystkich wariantów, słabo weryfikowali warunki etc!! Uwierz mi to potrwa z 5 lat!! Najmarniej!! Oby tylko 5!!!

Piotruś
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:13

Będą prowadzić dialog przez pół roku a kolejne pół roku myśleć :-))) i roczek pęknie :-())

gregor
czwartek, 2 stycznia 2020, 20:44

śmigłowiec AW159 Wildcat, tak ale nawet Anglicy chcą sie ich pozbyć. Uważam ze MH 60 R SeaHawk,byłby lepszym wyborem i tez w Polsce mamy serwis. Bundesmarinen chciało MH 60 kupić, ale polityka nie pozwoliła. Ciekawy jestem jaki śmigłowiec nasi politycy wybiorą.

Davien
piątek, 3 stycznia 2020, 14:04

MH-60R jest sporo drozszy i zwyczajnie za duzy dla OHP i jak widac chyba i dla Ślazaka

-CB-
sobota, 4 stycznia 2020, 18:44

Dla Ślązaka nie. Dla OHP przy ich dzisiejszym standardzie i wyposażeniu - tak.

Davien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:37

To chyba ze w Slazaku wzmocnili ladowisko bo projekt 621 przewiywał smigłowiec do SH-2G wiec sporo lzejszy.

-CB-
wtorek, 7 stycznia 2020, 01:08

Jest certyfikowane na 10,5 tony.

say69mat
piątek, 3 stycznia 2020, 11:38

MH60R ... max take off 10,5 t; AW159 ... max take off 6 t. W3W ... max take off 6,4t. OHP wersja 'short hulled' jest w stanie przyjąć śmigłowce o maksymalnej masie startowej 6,5 tony. Stąd, problem sprowadza się do kwestii modernizacji Kamanów w Kanadzie i następnie ... projektowania okrętów które będą w stanie dokować i hangarować śmigłowce o masie startowej circa 11,5 tony. Albo stawiamy na rodzimą konstrukcję, czyli głęboką modernizację W3W Anakonda i grzebiemy się z kwestią interoperacyjności. Albo bierzemy amerykańskie rozwiązanie, czyli produkcja morskiej wersji S70i albo zakup MH60R

Coddybancks
czwartek, 2 stycznia 2020, 20:39

Oczywiście nas powinien interesować ten drugi typ AW 159, już sprawdzony i na pewno bardzo dobry !!

dawo
czwartek, 2 stycznia 2020, 20:35

Koledzy...bez jaj. To jest dopiero faza analityczno- koncepcyjna do opracowania wymagań do przygotowania ewentualnego przetargu (do którego nie wiadomo czy dojdzie), a Wy już modele wybieracie. Przecież warunki się jeszcze kilka razy zmienią :)

fgsdfgdfgfdg
piątek, 3 stycznia 2020, 15:51

Masa startowa raczej się nie zmieni, bo wiadomo jakie śmigłowce mogą lądować na naszych okrętach. Wyposażenie i owszem może ulegać modyfikacjom.

Ot co
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:52

Wszystko da się w MON zmienić. Nazywa się to "redefiniowaniem" ZTT. Jedno z ulubionych "działań" IU!! Metoda na zatrzymanie danego programu i rozpoczęcie albo zupełnie nowego (Ho Ho Ho , o jak oni to lubią) albo pseudo-kontynuację starego , ale po takich zmianach by nic ze starego nie pasowało!! I wtedy można znowu "podialogowac" "poanalizować" by nic nie zrobić!!

kola
czwartek, 2 stycznia 2020, 20:19

Airbus H160 też spełnia warunki?

Lord Godar
piątek, 3 stycznia 2020, 16:24

Balon na uwięzi też by spełnił . lekki jest , zmieści się , a do kosza można włożyć skrzynkę granatów i zrzucać ...

Virtual
niedziela, 5 stycznia 2020, 15:01

Pomysł jest niegłupi, pomijajac te granaty. Amerykanie i Francuzi testowali dość skuteczne rozwiązania balonowe i holowane lotnie z głowicami optycznymi i antenami radarów. I to działało. U nas już parę lat temu "rozpoczęto program" radarów na aerostatach, tak że za jakieś 15 lat może jakiś jeden balon jakiś wariat "przeforsuje" w MON? Dodam też że w Polsce niemniej niż trzy ośrodki pracowały i opracowały jakieś rozwiązania "masztów wirtualnych" ale przecież MON poza sztywny drag pod antenę nigdy nie wyjdzie!! Bo niby po prostu JAK mieliby coś takiego w MON zrobić?? No JAK?? Do wojska balon czy sterowiec, no jak??

Lord Godar
niedziela, 5 stycznia 2020, 21:20

Z tymi granatami to żart oczywiście był . Wiem , że pracowano nad takimi rozwiązaniami , ale sam pomyśl bo o tym wspomniałeś , czy jest taki balon , który jest w stanie unieść w górę ten nasz beton decyzyjny na taką wysokość by ten spadając wreszcie się strzaskał na dobre .

Guy from Back
czwartek, 2 stycznia 2020, 20:13

Kiedy przestaniecie powielać te bzdury, że producent, czyli Kaman, nie wspiera eksploatacji? Peruwiańczycy odbierają właśnie zmodernizowane SH-2G z fabryki, bo producent nie wspiera eksploatacji?

-CB-
sobota, 4 stycznia 2020, 00:26

To nie są żadne bzdury, tylko oficjalne informacje od producenta (mówił przecież nawet o tym Kowncaki). Gdybyśmy oddali im nasze śmigłowce na generalne remonty, przedłużenie resursów i modernizację, to by wspierali nadal, a pierwotnych konstrukcji już nie chcą. Zresztą z eksploatacją Kamanów problem był od zawsze i dwa leżą już od lat rozbebeszone w hangarze na Babich Dołach z braku części. Teraz służą jako magazyn części dla dwóch jeszcze jako tako latających.

Dumi
czwartek, 2 stycznia 2020, 19:55

Zacznę tym tematem interesować się jak skończy się faza;) Oczywiście ta ulubiona dla pracowników MON i IU czyli analityczno - koncepcyjna. Wiem, że zabrzmi to pysznie, ale do tego czasu temat jest pokarmem mediów, które będą podsycać atmosferę. Ja z tego pociągu do tego czasu wysiadam;)

Navigator
czwartek, 2 stycznia 2020, 19:34

AW101 i 159 maja 76% wspólnych części Serwis i logistyka w Gdyni bylo by niezłą opcją

Gras
piątek, 3 stycznia 2020, 09:07

Serwis AW101 podobno ma być w Łodzi.

Oko
piątek, 3 stycznia 2020, 09:52

Serwis w Łodzi to ściema. Serwis to hangar, gdzie demontujesz zepsute lub zużyte podzespoly i wysyłasz je na remont w świat. W Łodzi będzie remontowanych co najwyżej kilka podzespółow. Więc serwis można zrobić w hangarze w Babich Dołach z wojskowymi technikami

KrzysiekS
piątek, 3 stycznia 2020, 08:41

Navigator 100% racji stawiam na AW159 Wildcat 4 z opcją na 8. Jeżeli nie uruchomią programu KRUK stawiam na dalsze zakupy S-70i Black Hawk a przynajmniej na przetarg zrobiony pod ten zakup.

Nicolas
piątek, 3 stycznia 2020, 01:24

Serwis śmigłowców będzie ale w Łodzi.

-CB-
piątek, 3 stycznia 2020, 01:05

W Gdyni nie ma nawet WZL, więc gdzie? Ktoś nam postawi centrum serwisowe dla 4-8 śmigłowców? W hangarach lotniskowych odbywają się tylko bieżące przeglądy i naprawy, dokładnie tak samo jak we wszystkich innych bazach lotniczych. Wszystko co większe, muszą robić certyfikowane zakłady.

mick8791
piątek, 3 stycznia 2020, 00:42

Niby jakim cudem skoro AW101 jest ponad 2x cięższy i ponad 8m dłuższy od AW159? Klamki chyba mają wspólne i być może częściowo awionikę...

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 12:58

Zabawa się zaczyna od tego, że AW159 i AW101 mają absolutnie!!! różne silniki - nawet nie tego samego producenta, z natury rzeczy kompletnie inne przekładnie i wirniki i podwozie itd. Może stosowany lakier jest ten sam.

Gts
piątek, 3 stycznia 2020, 00:00

Oczy mnie nie mylą? Masz na myśli ilość nitów, śrubek i nakrętek?

Dred
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:45

Czyli weźmiemy airbusa, tak jak mastery zamiast T-50...

Bebok
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:32

zgadzam sie

Davien
czwartek, 2 stycznia 2020, 20:28

Navigator, a skad ci sie wzięło te 76% wspólnych częsci AW-101 z Wildcatem??

Pewex
piątek, 3 stycznia 2020, 16:39

Pomylił się chłop tylko o 70%

Lord Godar
piątek, 3 stycznia 2020, 16:16

Chyba liczył powierzchnię lakieru w metrach ...

dropik
czwartek, 2 stycznia 2020, 19:28

A gdybyśmy kupili australijskie ohpy to seahawki by się nadały a na nasze to tylko kurduple pasują. I znowu trzeba będzie kupić 4 śmigłowce z czego 2 będą latać

Grzyb
czwartek, 2 stycznia 2020, 19:23

Pod uwagę mogą być dwa śmigłowce: jeden od Airbusa z którym mamy na pieńku, drugi od Leonardo który ma u nas fabrykę. Niech zgadne, któryż z nich będzie wybrany...

Var
piątek, 3 stycznia 2020, 03:22

Airbus nawet nie zgłosi oferty :))

Nico
piątek, 3 stycznia 2020, 01:31

Od Leonardo. No może tak jak SG kupią od Airbusa 4 sztuki z opcją na 2 kolejne. Powinno się dokupić 6AW 101 : 6 ZOP i 2 SAR. A te 4 zakupione AW 101wykorzystywać jako SAR.

Grzyb
piątek, 3 stycznia 2020, 11:24

Podobno 8 sztuk AW101 to było absolutne minimum z którego nasi wyczarowali 4. Dałbym na mszę za kolejne 4 szt. Żeby SAR i ZOP były osobno. A skoro nasi mają tendencję do popierania fabryk umiejscowionych w naszym kraju, to suma summarum możemy na tym nieźle wyjść. AW101, AW159 i Black Hawk to dobre maszyny. Żeby MON kupił jeszcze Apacze w programie Kruk, to w ogóle było by super.

piątek, 3 stycznia 2020, 00:50

Airbusa, zeby macaron zwrocil swe oblicze ku nam.

Gnom
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:58

Jaki śmigłowiec u arbuza aktualnie to spełnia - limit 6,5 tony, nie mów że chodzi o 565/155 bo będzIe zamieniony przez H-160 i nie ma sensu w to się pchać. To od początku jest ustawione pod AW-159. Zamiast przydeptać włochów to dają im prezenty - taka profesjonalna władza.

Davien
sobota, 4 stycznia 2020, 17:35

Panie Gnom, więc jaki inny smigłowiec polecasz na Kondora?

Gnom
sobota, 4 stycznia 2020, 20:48

Znów nie łapiesz. Ale wyjaśnię, byś nie męczył swoich amerykańskich łączy (a może i płatników). Wyraźnie napisałem, że jest to ustawione pod włosko-brytyjskie śmigło. Natomiast wiedząc, ze będą osobne przetargi na śmigła z lądu i z okrętu, należało wymusić szereg ustępstw na firmach, w tym przede wszystkim na włosko-brytyjskiej ofercie jaką jest AW-101 i AW-159, która była faworytem. Tym bardziej, że prezentowany na MSPO W-3NG ewidentnie bazuje na prezentowanym pomyśle modyfikacji Lynx'a (wdrożonej) opartej na elementach z AW-101 i 169. Znów MON podaruje włochom nasze pieniądze (dużo) nie uzyskując nic w zamian dla rozwoju przemysłu. Mityczne kody źródłowe, a więc kontrola nad system pozostanie w rękach LDH (choć nominalnie to Świdnik będzie dostawcą - jak przy 101) i będziemy "bulić jak za zboże" nawet przy zmianie radiostacji na taką ze standardowym w Polsce (ale nie we Włoszech czy UK) PR4G. Bez tego śmigło nie dogada się bezpośrednio z zającami, na piechotę, czy na rośkach. I tyle. Dla mnie za takie działanie ktoś w MON powinien stracić stanowisko.

Boczek
wtorek, 7 stycznia 2020, 20:42

A któreż to elementy ma Lynx wspólne z AW101? Cała mechanika i kokpit są inne - więc które?

Gnom
środa, 8 stycznia 2020, 09:48

Nie rozpędzaj się. Wersja cyfrowa Lynx'a (jest taka) wykorzystuje wg producenta te same monitory (oprogramowanie - wątpię) i podobno komputery pokładowe (włoskie - podobno). Dla polityków (a oni decydują) to już wysoka zgodność. Nie zmienia to faktu, że praktycznie gotowe duże śmigło z rampą i 6 tonowego pokładowe mieli tylko włosi (brytole właściwie). O NH-90 zapomnij, bo na Polske to LDH jest jego sprzedawcą. Skoro geniusze polskiej polityki i ekonomii sprzedali już Świdnik w 2010, to mogli włochów przycisnąć, gdyby chcieli - i to jest klucz"gdyby chcieli". Po co, przecież niedługo ich służba/praca się skończy i przejdą (oni lub rodziny) do tegoż koncernu - ot przypadek.

Boczek
piątek, 10 stycznia 2020, 12:31

Może i wiele rzeczy wykorzystuje ale w innej konfiguracji - nie ma czegokolwiek zamiennie i dotyczy to tylko części awioniki czyli tam gdzie serwisu jest najmniej - cała reszta to kompletnie inny heli. No i jak się info zagęszczają, to nasz AW101 nie ma rampy i tym samym cała bajka o sprzęcie ASW wjeżdżającym na palecie coś nie teges. Czyli ktoś kłamał.

Gnom
piątek, 17 stycznia 2020, 14:05

Jak napisałem - do mydlenia oczu politykom - wystarczy. A co do rampy - wydaje mi się ze wszystkie śmigłowce wojskowe takową miały, nie pamiętam jak VIP, bo pierwotnie, jeszcze dla EH-101, bez rampy miały być tylko pasażery.

piątek, 10 stycznia 2020, 21:43

Co do rampy zobaczym

Boczek
niedziela, 12 stycznia 2020, 12:25

Aktualne wizualizacje są bez.

Boczek
wtorek, 7 stycznia 2020, 20:40

"amerykańskich łączy (a może i płatników). " Nie potrafisz sobie wyobrazić, że inni ludzie maja porostu swoje własne spojrzenie na temat? Czy kierujesz się swoimi własnymi kategoriami moralnymi, czy też innymi...

Davien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:45

Panie Gnom jakbys nie zroumiał po polsku, a widze ze nie znasz tego jezyka to ci wyjasnie: Limit masy ladowiska na OHP i zapewne Ślazaku ogranicza masę smigłowca, dziwne ze ci tego twój prowadzacy nie wyjasnił:) Zadałem proste pytanie: jaki smigłowiec poza Panther-em i Wildcatem proponujesz ale jak widac twoje mozliwosci to przerasta A opracowanie nowej maszyny, nawet na bazie Sepa dla 4-6 sztuk przy zerowej szansie na esport jest zwyczajnie nieopłacalne.

Gnom
wtorek, 7 stycznia 2020, 09:00

Znów nie czytałeś co napisałem i odpowiedziałeś do własnych myśli. Zatem łopatologicznie: "ustawione pod włosko-brytyjskie śmigło" oznacza, ze zakładam AW-159, a ten ma mniej niż 6,5 tony. I to była odpowiedz na twoje pytanie. Reszta była sugestią, że de facto "rządzą idioci", którzy nie wykorzystali sytuacji, gdy dzielili przetarg na śmigła morskie: na okrętowe i bazowania lądowego. Po wycofaniu się arbuza, wręcz pewnym zwycięzcą w obu przypadkach było LDH. Dlatego była okazja by coś wytargować od włochów, chociażby odzyskanie pełni praw do W-3. Natomiast zakończy się to jak zwykle: prezentem dla sprzedawcy- dla mnie to dziwna forma zakupów i tyle. Zacznij czytać co ludzie piszą i odpowiadać na posty, a nie mówić do siebie, proszę.

SamJo
czwartek, 2 stycznia 2020, 20:40

I bardzo dobrze !!!

Davien
czwartek, 2 stycznia 2020, 20:29

Wildcat który jest lespszy pd Panther-a

Adam
czwartek, 2 stycznia 2020, 19:15

Na 100% będą 3 Wildcat'y. Ha ha ha

Ślązak
czwartek, 2 stycznia 2020, 18:46

Wildcat to produkt Leonardo firmy związanej z Polską , Airbus Helicopters fakt sprzedaje nam śmigłowce np. lotnicze pogotowie - na tym się kończą nasze zyski - politycznie i ekonomicznie firma nie dla nas raczej

asd
piątek, 3 stycznia 2020, 16:44

Swoją drogą zastanawia mnie czemu sprzedano Świdnik. To działanie jawnie na szkodę państwa Polskiego. Przecież wszystkie służby winny mieć nakaz korzystania z polskiej produkcji, zresztą uczciwie rzecz biorąc SW-4 i Sokół spokojnie spełnią potrzeby służb takich jak Policja, Straż Pożarna, Pogotowie, itp. Nawet wojacy używają głównie chyba W-3. Tymczasem fabrykę sprzedano za paczkę fajek, każda służba wybiera inny typ śmigłowca, ba mało tego, często jedna służba ma po 1 czy 2 sztuki różnych maszyn - chyba jasnym jest, że serwis zjada mnóstwo kasy, nie wspomnę o szkoleniach itp. To co kiedyś mieliśmy z zaawansowanej techniki, którą sami projektowaliśmy i budowaliśmy przepierd... brawurowo. I nikt za to do pierdla nie poszedł....

Yaro
piątek, 3 stycznia 2020, 00:19

Tak związanej, że ma tu tanią siłę roboczą... Jakie niby nam Leonardo zapewnia zyski? To zagraniczna firma i tam też ląduje zysk.

Ciekawski Dyziek
piątek, 3 stycznia 2020, 19:11

A Airbus??

asd
piątek, 3 stycznia 2020, 16:55

Daje pracę Polakom, to bądź co bądź firma z branży hitech, odprowadza w Polsce podatki. No i fabrykę w razie W można przejąć bo jest u nas.

oczywista oczywistość
piątek, 3 stycznia 2020, 22:06

Podatki to nie zyski.

Gts
piątek, 3 stycznia 2020, 00:02

Nie dla nas, bo co bo Macierewicz uwalił fabryki, które miały należeć do Skarbu Państwa, w Polsce? Za to będziemy sponsorować zagraniczną firmę, która szantażuje nas za każdym razem?!

Gnom
sobota, 4 stycznia 2020, 21:02

To nie maciar. Mielec sprzedał PiS, a Świdnik PO. Wcześniej AWS sprzedał Rzeszów (początek końca przemysłu lotniczego w Polsce). Za to, że przygotowując w MON (cześć rządu RP - wtedy PO) przetarg na 70, ba nawet gdzieś błysnęło 200 śmigłowców, ktoś w ARP (kontrolowanej przez rząd PO) sprzedaje jednego z 3 samodzielnych producentów śmigłowców w Europie (bez Rosji i USA) słabą ale konkurencją dla potencjalnych dostawców kiedyś by kogoś rozstrzelano publicznie. Mając w zapasie taki przetarg można było wymusić dowolne inwestycje od producentów biorących udział w przetargu i jednocześnie zachować kontrolę nad Świdnikiem. Wtedy miałbyś krajowy przemysł lotniczy, bo było tam sprawne biuro konstrukcyjne i laboratoria (resztki są do dziś stąd badania zmęczeniowe Mi-24, czy śmigieł LDH). Zrobienie pełnoprawnych zakładów zdolnych do samodzielnej produkcji (nie mówiąc o projektowaniu i certyfikacji) statków powietrznych z WZL-1 (1+3) czy WZL-2 (2+4) zajmie znacznie więcej niż kilka lat i pochłonie więcej środków niż uzyskano ze sprzedaży Rzeszowa, Mielca i Świdnika razem wziętych. Maciar jest dziwny (by nie powiedzieć ostrzej), ale jak na ironię chyba tylko on choć trochę kombinował jak to uratować we współpracy z Ukrainą, bo następcy już nie koniecznie (czytaj wcale), tylko kasa wprost za granice RP.

Robcio
piątek, 3 stycznia 2020, 19:14

Łódź miała być wykupiona przez Airbusa, to był jeden z przyszłych kroków. AIRBUS inwestując w Łódź przejąłby ją na własność. TAKI był cichy plan. I tak by sprzedano ostatni sensowny zakład lotniczy w Polsce.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 13:01

A naprawdę to miał mieć 10% udziałów - powinno być jednak ~20%.

Gnom
wtorek, 7 stycznia 2020, 09:03

wg ciebie to arbuz miał mieć docelowo tylko 20% WZL-1, czy państwo tylko 20%? Pamiętaj, ze dziś państwo ma chyba 13% udziałów w PZL Świdnik, co nie daje mu chyba nawet prawa do członka rady nadzorczej.

Boczek
wtorek, 7 stycznia 2020, 20:38

10% było, my reszta. To za mało. Należy się starać o więcej, aby partner nie stracił zainteresowania. Chyba. A jak jest naprawdę?

Gnom
środa, 8 stycznia 2020, 09:49

Pytaj Sasina - może wie, choć na takiego nie wygląda, no ale to nie Suski.

Boczek
piątek, 10 stycznia 2020, 12:33

Po co? Ramy kontraktu były swego czasu ogłoszone oficjalnie.

asd
piątek, 3 stycznia 2020, 16:58

Jakie to mityczne fabryki miały być u nas i być naszą własnością?? Masz zapewne na myśli montownię obiecaną przez Airbusa? Generalnie ten kontrakt to był zwykły wałek, za który najpewniej ktoś wziął kasę i stąd ten lament - bo przecież kto to słyszał o zwrocie łapówki?? Kolejna kwestia, chyba najważniejsza, ten heli to zwykły sztrucel. Przypominam, że nawet państwo którego to produkt zdecydowało się nabyć jedynie 16 sztuk, z czego o ile pamiętam 80% jest niesprawna z uwagi na wysoką awaryjność i koszmarne ceny serwisu.

Davien
sobota, 4 stycznia 2020, 17:40

Panei asd 21 Caracali to latało w siłach Zbrojnych Francji zanim jeszcze wystartował w przetargu. A wałek jak to nazywasz to jedynie twoje zmyslenia bo nic takiego nie miało miejsca. Bajki o awaryjnosci to tez włóz dosłownie miedzy bajki, niezawodność H225M przekracza 80%. Francja panie asd kupuje Caracale jako maszyny CSAR i SOF a nei jako zwykłe transportowe, tu ma pod dostatkiem Super Pum i Cougarów a Caracal panie asd to specjalizowana, militarna wersja Cougara. Jakos np w USA MH-60M czy HH-60W nie lataja jako transportowce. Natomiast co do fabryk, to na miejscu WZL w Łodzi miała powstac kompletna linia montazowa z pełnia praw serwisowych i modernizacyjnych a w Dęblinie fabryka silników i przekładni. Wystarczy, czy bawimy się dalej:)

Boczek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 09:03

Najbardziej szkoda nie pozyskanych pełnych praw IP, dających nam możliwość grzebania w maszynie ile się nam podoba. Problemy z AW101 w DK i NH90 w S i N - maszyny częściowo uziemione z powodu ...kosztów eksploatacji, pokazują jakim błędem było zerwanie kontraktu. Teraz zostało już tylko łatanie i decyzja, jak się pozbyć AW101. Optymalnym byłoby zamówić na Węgrzech ;) 50 H225M jak planowaliśmy, a AW101 sprzedać za 1/2 ceny, albo oddać za darmo. Koszt eksploatacji 1 H225M to tyle co koszt stojącego AW101.

Dudley
czwartek, 2 stycznia 2020, 23:47

To nie całkiem tak, obie firmy mogą działać na terenie naszego kraju w znacznie większym wymiarze niż to się wydaje, a to poprzez swoje spółki zależne lub firmy w których ma bezpośrednio lub pośrednio udziały mniejszościowe. Większość kojarzy tylko PZL Świdnik ( Leonardo ) i PZL Okęcie ( Airbus Defence and Space ). Co do korzyści, to o serwisowaniu AW101 i AW159 w kraju możemy zapomnieć, będą latały na pokładach AN-ów do GB, tak jak NFH do Donauwörth . A to z prostej przyczyny że dla paru śmigieł nie opłaca się ustanawiać pełnych zdolności serwisowych i modernizacyjnych. To tak jak z samochodami pozwolimy ci uzupełnić płyny eksploatacyjne, ale jeśli chcesz mieć gwarancje to mały przegląd- wymiana filtrów, oleju i dodatku DPF musisz zrobić w autoryzowanym serwisie, nie mówiąc o rozrządzie, czy bardziej skomplikowanych naprawach. Tak jest w każdej branży większość dochodu firmy mają z obsługi serwisowej i nie przekażą tych zdolności, bez godnej rekompensaty

Napoleon
piątek, 3 stycznia 2020, 21:22

Akurat jest to dobry pomysł dla stopniowej wymiany floty Sokołów. Tego typu śmigieł spokojnie potrzeba z 20szt. Tanie to w utrzymaniu i znacznie bardziej zasadne niż pomysł orania Caracalami w poszukiwaniu strąconych pilotów.

Ot co
piątek, 3 stycznia 2020, 19:18

To mi przypomina "zakup" Leopardow, kupiliśmy "tanio" stare czołgi.... takie wprost "do remontu" w niemieckich stacjach serwisowych!! I od lat płacimy coraz drożej za każdy ich serwis.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 13:03

Poważnie? To oni żądają pieniędzy za serwis? Niesłychane!

Gnom
sobota, 4 stycznia 2020, 21:05

Niesłychane to jest to, że w umowie na pierwsze Leopardy (A4) zapisane było przekazanie dokumentacji i zdolności obsługowych do RP. Szwaby się z tego nie wywiązały, a władza (wtedy PO) tego nie wyegzekwowała. Dziwne jest też to, że aktualna super polska władza tego nie próbuje wyegzekwować.

Boczek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 09:11

Ponadto A4 to 2002-2003. 2001-2005 to rząd SLD, potem 2005-2007 PiS, dopiero potem PO. Zatem slow down.

Boczek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 09:05

Nie zmyślaj - co sam potwierdzasz w ostatnim zdaniu. Bo niczego takiego w umowie nie było.

Gnom
wtorek, 7 stycznia 2020, 09:05

Nie poszło to jeszcze raz. Spójrz w informacje i dyskusje gdy mieliśmy przejąc Leo 2A5 i gdy miały być modernizowane A4. Przy tym co mi zarzucasz może cie to zdziwić.

Boczek
piątek, 10 stycznia 2020, 12:34

Niczego nie będę szukał, Musisz już podać tak, aby można było zweryfikować.

Gnom
niedziela, 12 stycznia 2020, 19:54

Twój wybór

ZZZZ
czwartek, 2 stycznia 2020, 22:00

Czyli jak zwykle za rządów PiS, minister ON stanie przed bramą fabryki w Świdniku i będzie żebrał...

Olo
czwartek, 2 stycznia 2020, 18:43

No to bedzie AW159, znowu w homeopatycznej ilosci 3-5 sztuk. Bez wiekszych srodkow na obrone nie zmodernizujemy armii.

Komandor
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:37

W wersji podstawowej czyli golas . . . Bo na MU90 i na SHLki beda inne przetargi za 25 lat. . .

Gnom
sobota, 4 stycznia 2020, 21:05

Może MU zostaną z Mi-14, skąd wiesz.

-CB-
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 02:29

Akurat MU90 zostaną i z Kamanów. Tylko jeszcze nowy śmigłowiec musi być do nich przystosowany...

Gnom
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:45

pole do popisu dla urzędników (także w mundurach) z warszawskich ulic: Żwirki i Wigury, Rakowieckiej, Królewskiej i Niepodległości. Lubią operować słowem - synergia - czas zrozumieć co ono po polsku oznacza i zacząć realizować.

Tomasz33
czwartek, 2 stycznia 2020, 19:59

4 Black Hawki, 4 AW101 plus 4-8 (AS565 Panther lub AW159 Wildcat). To daje już od 12 do 16 śmigłowców. A będą kolejne bo być muszą. Jedyne co można zarzucić to więsze koszty takich zakupów różnych typów i małych ilości, ale lepsze dopasowanie sprzętu pod konkretne potrzeby.

michalspajder
czwartek, 2 stycznia 2020, 18:07

Leonardo,Wildcat wiekszy,szybszy no i juz u nich zamowilismy AW101.Oby bylo wystarczajaco srodkow na 8 raczej niz na 4.Sciskam kciuki

Gts
piątek, 3 stycznia 2020, 00:03

Jak w końcu za te 4 lata te AW101, przylecą to będziecie się modlić by więcej od Leonardo nikt nic nie wziął.

As
czwartek, 2 stycznia 2020, 22:21

Będę zaskoczony pozytywnie jak wezmą 4+4. 8 od razu? A po co aż tyle, na czym miałyby lądować jak za moment zostanie tylko Ślązak.

SimonTemplar
czwartek, 2 stycznia 2020, 17:57

Nowy Rok i od razu nowa doza śmiechu.... Kolejna faza analityczno-koncepcyjna, gdzie zostanie utopionych kilkadziesiąt milionów wchodzi w pierwszą fazę "rozwoju". Już przeciętnie ogarnięty czytelnik tego portalu wie doskonale, że polska marynarka jest "wojenna" tylko z nazwy. Kutry ratunkowe, nieuzbrojona "korwetą patrolową" jako jedyny okręt w tej "klasie" na świecie. Stare fregaty które miały iść na cele dla pocisków okrętowych ale ich przekazanie Polsce było tańsze niż koszt złomowania. Brak OP, brak korwet. Ale my z dumą ogłaszamy nowe zadania chociaż 99% starych nawet nie zaczęliśmy. Zobaczycie, że za 10 lat gadanina jak zwykle.program utopią. Przez ten czas kilka osób ustawi się ładnie na cale życie.

DefBot
czwartek, 2 stycznia 2020, 19:58

Kilkadziesiąt milionów na fazę a-k? To chyba u was w Rosji robią takie wały;)))

asf
czwartek, 2 stycznia 2020, 17:22

Szkoda, że w czasie projektowania Ślązaka nikt nie przewidział dla niego hangaru na śmigłowce...

czwartek, 2 stycznia 2020, 21:07

Można dorobić teleskopowy składany. Tak proponują Francuzi.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 13:11

Nie można. Niczego też Francuzi nie proponowali. Ponadto nie mają praw IP aby zmieniać design konkurencji. Ponadto Francuzi nie złożyli kiedykolwiek na cokolwiek oferty. Jedynie była indykacja cenowa w sprawie ORKI, ale wyszło na poziomie OP z napędem nuklearnym (sic) - po naszej stronie leżały wszelkie koszty stworzenia AIP i integracji z MdCN. Za to m.in. zresztą poleciał Macierewicz. Jedyny teleskopowy był oferowany przez TKMS w bardzo wczesnej fazie M+C. Dziś to już historia, bo istnieją 2-4 dalsze do wyboru.

Pim
czwartek, 2 stycznia 2020, 20:37

Projektowano jako korwetę przede wszystkim "na Bałtyk". Tu nie musisz mieć hangaru. Wystarczy lądowisko, możliwość zatankowania (czy wręcz tankowania w zwisie), zabrania kogoś z pokładu. Royal Navy w OPV River, które permanentnie stacjonują na Falklandach, gdzie klimat jest generalnie wyredny w obydwu wersjach nie zrobili hangaru. Za to lądowisko przyjmie Merlina. Podsumowując: wtedy kiedy zapadała decyzja o budowie, hangar nie był priorytetem. Po za tym oryginalny projekt MEKO A100 też go nie miał

KOSA
czwartek, 2 stycznia 2020, 17:11

Co za Kolejna porazka. Dlaczego nie MH 60 R SeaHawk.Sprawdzony możliwosci nieporównywalne i maszyna przyszłościowa. Z opcją serwisu w Polsce. Kto to robi? Dywersanci? Niezrozumiałe amatorskie podejscie i decyzje. Az trudno uwierzyc ze to sie Dzieje

SimonTemplar
piątek, 3 stycznia 2020, 08:24

W Polsce od wielu lat działa dobrze zorganizowane lobby na rzecz obcego państwa. Jego zadaniem jest nie dopuścić aby Polska stała się krajem silnym gospodarczo a w szczególności - jako priorytet - aby pozostała słabo uzbrojona. Dlatego zamiast okrętów wojennych, uzbrojonych i wyposażonych do działań na Bałtyku budujemy 6 (słownie: sześć!) holownikow. Będziemy mieli 3 nie uzbrojone niszczyciele min. Mamy motorówkę z działem 76 jako korwete. I 2 archaiczną fregaty, które miały iść już 10 lat temu na cele do testowania pocisków p.okrętowych. Nie mamy i mieć nie będziemy OP(mam na myśli średnio nowoczesne) nie mamy korwet, nie mamy okrętów do zwalczania wrogich OP. Nie mamy śmigłowców morskich. Mamy tylko okręty pomocnicze, nie uzbrojone. Każdy średnio ogarnięty to widzi. I tak pozostanie. Podobnie jak w każdej innej formacji wojska: malowanie T72 które pozostaną bez amunicji, bieda modernizacja Leo który tez pozostanie bez amunicji. Brak obrony plot, 2 baterie Patriotów osłonka bazy USA i na tyle starczy, jeszcze sami za nie zapłacimy. 48 starzejacych się F16 które to wersje nawet Grecja modernizuje do standardu V. F35 w odległej przyszłości. Może za 15 lat.

-CB-
piątek, 3 stycznia 2020, 01:06

Bo na nasze OHP nie wejdą, a oni chcą je kupować pod kątem tych okrętów.

kj1981
piątek, 3 stycznia 2020, 00:53

On waży sporo więcej niż przewidziane w tym postępowaniu 6,5 tony.

mick8791
piątek, 3 stycznia 2020, 00:23

Jakbyś przeczytał artykuł uważnie to byś zauważył, że wymagany jest śmigłowiec o masie startowej do 6,5 tony, w przypadku SeaHawk to jest ponad 11 ton...

Dudley
czwartek, 2 stycznia 2020, 23:53

Jaka opcja serwisu MH60 ? Przespałem coś, w mielcu składają MH60 ? To ile wspólnych części ma S70i z MH60r oprócz skorupy?

Gnom
czwartek, 2 stycznia 2020, 22:01

A na jakim polskim okręcie zmieścisz 10 tonowe śmigłowce?

-CB-
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 02:34

Ślązak ma certyfikację na 10,5 tony.

Davien
sobota, 4 stycznia 2020, 17:46

Na Czernickim moga ladowac maszyny do 10 ton

Gnom
wtorek, 7 stycznia 2020, 09:07

Jeżeli macie rację (a pewien nie jestem) i gabarytowo np. Seahawk się mieści, to dlaczego MON ogranicza masę do 6,5 tony, ustawiony przetarg - podkładają się?

-CB-
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:32

Bo przetarg jest pod OHP...

Gnom
środa, 8 stycznia 2020, 14:38

W tytule jest inaczej, ale fakt Kamany latają z OHP, a to z nimi jest pilny problem. Nie mniej ciekawe czy AW-159 lub H-155M (czy jak go tam na dziś oznaczają) może w pełni współdziałać z OHP bez dodatkowych modyfikacji okrętu?

-CB-
czwartek, 9 stycznia 2020, 02:56

Od strony samego lądowiska czy wyposażenia nawigacyjnego jak najbardziej, ale hangary trzeba odpowiednio dostosować. Tu jest dokładnie tak samo jak w bazach lotniczych, gdzie zaplecze techniczne lotniska musi być przystosowane do danego typu maszyny.

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 11:51

Ja to wiem, ale czy zamawiający będzie też wiedział ? Poza tym bywają takie dziwne kruczki na styku USA-NATO.

Andrzej
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:20

Otóż to. Sabotaż. Utrata niepodległości już wkrótce...

asf
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:07

Śmiglaki dla Marynarki Wojennej są (nieoficjalnie) dla Świdnika, czyli tutaj wybrany będzie AW159.

Pim
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:01

Obawiam się, że "opcja serwisu w Polsce" to nieporozumienie. Zakład produkujący cywilną wersję lądowego śmigłowca, o serwisowaniu śmigłowca morskiego w wersji militarnej będzie miał blade pojęcie. Śmigłowiec morski mimo formalnie takiej samej nazwy jak lądowy odpowiednik, to kompletnie inne maszyny. Począwszy od zastosowanych materiałów (wpływ aerozolu wody morskiej), po przez uszczelnienia, wyposażenia, często inne komponenty silników (lata się raczej nisko, mamy wszędobylską wilgoć/wodę) Chyba, że postawimy tezę, że skoro szwagier naprawia Passata na TDI to i naprawi silnik okrętowy. W końcu to też diesel... To już prędzej Leonardo. A Lynx i jego obecna wersja Wildcat to akurat rasowy morski śmigłowiec, od początku projektowany "pod" użycie na okrętach.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 13:15

Zaczyna się od turbin które po każdej misji muszą być przepłukane słodką wodą. Wszystkie ale to absolutnie wszystkie elementy polimerowe muszą być uwolnione od soli, bowiem ta wykrystalizowana je tnie.

Bob
czwartek, 2 stycznia 2020, 16:36

A skąd ograniczenie do 6,5 tony? Czyżby lądowisko Gawrona nie wytrzymywało? Czy prosta ustawka pod kolejna grupę związkowców zazdrosnych o 4 "bieda hawki'? Może powinni kupić Austriaka bezzałogowego 2 sztuki i testować na patrolowcu. To jest przyszłość dla naszej marynarki (najtańsza opcja), a może SW4 solo?

-CB-
piątek, 3 stycznia 2020, 01:07

Nie, tu akurat chodzi o nasze OHP, które nie zostały zmodernizowane i BH nie wejdą.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 13:22

Mówisz, że nabędziemy teraz heli pod tonące OHP? No kto bogatemu zabroni?

-CB-
niedziela, 5 stycznia 2020, 02:09

To nie ja mówię, tylko tak mówi niestety "władza" rozpoczynając tenże dialog techniczny z takimi założeniami...

Gts
piątek, 3 stycznia 2020, 00:04

Jakbyś zgadł, z tą ustawką pod związkowców.

Pim
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:05

Tu masz rację. Ale Austriak jest za mały na zdjęciach. Chodzi o to by oficjele się ustawili w rzAdku, za nimi śmigłowiec podświetlony na różowo (przepraszam, fioletowo). Do tego strzelamy "zajączka" i mamy materiał na najbliższą kampanię. "Austriak" musiałby stać przed nimi. To niezgodne z zasadami politycznego PR. A Siebel na morze Bałtyckie byłby wielce użyteczną maszyną.

Napoleon
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:03

Chodzi o bazowanie na okręcie. Jeśli Miecznik będzie poniżej 100m to nic większego tam bazować nie będzie. Tak nas chciano z Caracalami urządzić. Nigdy nie byłoby opcji na bazowanie tych śmigłowców na wszelkich możliwych Miecznikach.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 13:37

Nie rozsiewaj bzdur. Już pierwsza oferta na M na bazie MEKO A-100 zawierała integrację H225M (projekty zostały powiązane) z hangarem teleskopowym. Dalsze propozycje z hangarem zintegrowanym. Wszystkie poniżej 100 m, bowiem przekroczenie 300 stóp w linii wodnej znacznie podraża okręt. Są oferenci, którzy rozumieją potrzeby i możliwości klienta - bardziej niż on sam i ponadto potrafią budować małe okręty o dużych możliwościach.

Morszczuk
czwartek, 2 stycznia 2020, 16:30

MH-60R Seahawk najlepszą opcją.

-CB-
piątek, 3 stycznia 2020, 01:08

Nie wejdzie na OHP.

oskarm
piątek, 3 stycznia 2020, 11:20

@-CB- - jakoś na Tureckie z krótkimi OHPy wchodzą.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 13:40

...ale nie nasze. Już raz sprawa została wyjaśniona. Bo generalnie hangar, warsztat i heli handling system są zawsze przycięte pod model heli.

-CB-
sobota, 4 stycznia 2020, 00:14

Ale Turcy je później sami modernizowali i jest tam między zainstalowany specjalny system ASIST.

Luk
czwartek, 2 stycznia 2020, 16:29

Ja już nawet znam rezultat tego dialogu technicznego :)

Tytus
czwartek, 2 stycznia 2020, 16:05

A co oznacza że obecnie używane nie mają wsparcia producenta i trzeba je wycofać? Czyli co USA się wypielo na pułaski i Kościuszko?? Miał być offset

mick8791
piątek, 3 stycznia 2020, 00:25

Oznacza dokładnie to, że producent zakończył wsparcie dla tego modelu śmigła. Którego słowa nie rozumiesz?

miki
czwartek, 2 stycznia 2020, 15:58

Zastanawiam się ile typów śmigłowców ma zamiar wprowadzić MON do eksploatacji, dlaczego kupujemy małe ilości przez co płacimy po prostu drogo, jak bardzo skomplikowany i drogi w utrzymaniu będzie łańcuch logistyczny oraz dlaczego amerykańskie firmy otrzymują zawsze większe zaliczki przed realizacją kontraktu patrz Wisła. Mam wrażenie, że ludzie w Polsce odurzenie wizją nowego socjalizmu narodowego zapomnieli zupełnie o wydarzeniach na Ukrainie i sensownej ekonomicznie modernizacji armii.

Dudley
czwartek, 2 stycznia 2020, 23:59

Bo rządzący to mają tyle wspólnego z narodem, że naród jest dla nich jak stado owiec. Tylko golić, doić a na koniec niech da się zarżnąć bez słowa protestu. To nie zmieniło się od tysiącleci,i bez względu na to kto rządzi. niektórzy tylko swoje stado traktują lepiej lub gorzej, jak to gospodarz.

Pim
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:09

Nie wdając się w dyskusję o wyższości Caracala nad.....Pomysł by spakietować wersje specjalistyczne (czytaj) najdroższe, miał ekonomiczne i techniczne uzasadnienie. Ale te koncepcje przegrały. wygrały inne. Będzie więcej magazynierów, półek w magazynach, dokumentów do podpisania, zamówień, dialogów. I życie administracji MON, będzie się spokojnie toczyć.

Napoleon
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:08

Nonsens. Bazowanie śmigłowca na okręcie to zawsze problematyczna sprawa. Nie stać nas na niszczyciele na które wejdzie wszystko. Wildcat ze względu na wspólną logistykę z Merlinami to dobra opcja. Dodatkowo zlecenie dostanie Świdnik. Świetnie nadają się też na następców sokołów w SP.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 14:28

WildCat nie ma żadnej wspólnej logistyki z AW101 de facto ZERO(!) - inne (i to już na poziomie innych producentów) silniki, przekładnie, wirniki, podwozie, awionika (nawet jeżeli część komponentów jest tego samego producenta). Nawet wyposażenie ZOP nie będzie mogło być takie samo. Z reguły wymaga się aby łączność była narodowa - z M+C miał powstać narodowy IFF. Przy zamawianych ilościach homeopatycznych nawet to jest trudne, a wręcz niemożliwe podobnie jak i pozostały narodowy serwis został de facto - poza mikrą homeopatię - zarzucony.

arczi
czwartek, 2 stycznia 2020, 15:42

Nie wierzę. Ktoś w tym MONie mysli do przodu ? Szok. Przypadek w ich (MON) historii jeden na milion.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 14:29

Zamawianie 2 typów heli do tych samych zadań to myślenie do przodu?

Wiem
czwartek, 2 stycznia 2020, 20:44

Niestety to wcale nie jest myślenie do przodu

hetmanusz
czwartek, 2 stycznia 2020, 15:42

Ciekawostka, a więc jednak nie będzie to morski S-70B "tańszy" seahawk

W3-pl
czwartek, 2 stycznia 2020, 22:17

Taki taniej : hiszpani turcji singapurowi Brasil tej od 50 caracali nie przeszkadza. Sihawk

Sternik
czwartek, 2 stycznia 2020, 15:31

Różnica w zasięgu jest wystarczająca żeby Leonardo wygrało. Zasięg 260 km to dyskwalifikacja.

Gts
piątek, 3 stycznia 2020, 00:26

Takich bredni to się nie chcę nawet komentować. Weź idź koleś na wikipiedię, jak nie chce ci się nawet spojrzeć w oficjalne dane producentów i doczytaj. Może dowiesz, się że osiągi tych śmigłowców są bardzo podobne.

dim
czwartek, 2 stycznia 2020, 15:12

A skoro w opcji są tylko dwa modele, a wybór między nimi narzuca się sam... to po jaką cholerę ten dialog ? Proponuję przenieść całe to towarzystwo marnujące pieniądze podatnika i czas wojska do jakiejś amatorskiej (niepłatnej) trupy teatralanej i tam niech sobie dialożą.

Trzeźwy
piątek, 3 stycznia 2020, 05:59

Przecież wiesz doskonale "po co"! Po pierwsze : nie po to by złapać króliczka, ale by gonić go! Po drugie : ponieważ nasze okrętowe śmigła zop będą mieć wkrótce cofniete certyfikaty temat zrobi się medialnie głośny. Przykładem brak IFF od lipca dla wszystkiego co u nas lata. Zatem paru gości w MON, których dawno należało zwolnić za niekompetencję i niewywiazywanie się z obowiązków, poczuli się zagrożeni i zaczynają "markować" aktywność w pracy. Najlepszym sposobem jest zgodnie z polskim "prawem" rozpoczęcie "dialogu"! W zaleznosci od potrzeb będą go teraz mogli bezkarnie ciągnąć latami, przekładać terminy, redefiniowac wymagania, etc. I nikt im nie udowodni, że nic nie robią, bo przecież będą "dialogować"!!! PS. Pomysł z trupą teatralną znakomity.

Var
piątek, 3 stycznia 2020, 03:36

Właśnie chodzi o teatr. Przedstawienie ze formalnie będzie zachowane wszystko a tak naprawdę nic nie trzeba robić .... No może skasować coś tam. Juz zarzuca się że F-35 jest bez przetargu. Z drugiej strony jak jest jeden dostępny tego typu samolot dla zachodnich państw to tez byłaby farsa ... tak jak to robi teraz Kanada ;)). Nie wiem jaki nacisk polityczny tam by musiał zaistnieć żeby nie wzięli F-35.

Tomasz33
piątek, 3 stycznia 2020, 00:28

Po to żeby nikt nie zarzucił że kupują z półki bez przetargu. Może uda się coś zyskać na cenie. A o losach polskich polityków będą decydować polscy wyborcy, a nie rosyjscy kolego.

dim
piątek, 3 stycznia 2020, 18:55

Ale taki dialog techniczny, to nie przetarg, to tracenie czasu i Twoich podatniku pieniędzy, na głupoty, tu w sprawach oczywistych, przy tym bez posuwania ich do przodu. Innymi słowy - SABOTAŻ. Choć ktoś może uprzeć się, że to tylko rażąca niekompetencja i niegospodarność. I dać tym "dialożnikom" jeszcze pensje, premie i przyspieszone emerytury. To jest właśnie patologia pracy i patologia polityczna MON.

Tomasz33
piątek, 3 stycznia 2020, 19:51

Autor artykułu napisał o 2 możliwościach w kwestii wyboru. Ale nIe wiadomo kto jeszcze i tak naprawdę zgłosi się do przetargu. Nie, to nie tracenie czasu. Jak mają kupić bo istnieje pilna potrzeba operacyjna to zrobią to. Są podane w tym artykule konkretne daty.

Adam
czwartek, 2 stycznia 2020, 22:56

Bo w tym wszystkim chodzi tylko o to by gonić króliczka a nie o to by go złapać.

Meteor
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:11

Zgadza się

Tweets Defence24