Reklama

Koronawirus uderzy w bezpieczeństwo Polski [5 PUNKTÓW]

12 marca 2020, 17:08
MON_Defender_1
Fot. MON.

Rozwijająca się pandemia koronawirusa stanowi zagrożenie dla ludności i gospodarki na całym świecie, ale też godzi w siły zbrojne poszczególnych dotkniętych nią państw. Może to mieć szczególne skutki dla bezpieczeństwa Polski, nie tylko jeśli chodzi o program modernizacji armii, ale też możliwości przerzutu wojsk.

Pandemia koronawirusa, choć początkowo zagrażała przede wszystkim państwom Azji Południowo-Wschodniej, rozwija się w Europie i Ameryce Północnej. Już wywiera ona wpływ na funkcjonowanie gospodarek oraz życie codzienne ludzi i jest prawdopodobne, że – przynajmniej przez pewien czas – liczba zakażonych koronawirusem będzie jeszcze rosnąć. To już ma i będzie mieć swoje skutki zarówno dla bieżącego funkcjonowania sił zbrojnych, jak i perspektyw ich modernizacji i rozwoju w poszczególnych państwach. Pandemia może szczególnie wpłynąć na państwa takie jak Polska, które z jednej strony planują programy modernizacyjne, z drugiej – ich bezpieczeństwo w dużej mierze zależy od swobody ruchu wojsk.

  1. Narażenie żołnierzy

Pierwszym i – zwłaszcza w krótkim okresie – najważniejszym skutkiem pandemii koronawirusa jest narażenie żołnierzy na zakażenie. Może ono odbywać się zarówno w trakcie działań na poligonach, w koszarach czy przy wykonywaniu innych czynności służbowych, jak i poza nimi. Przypomnijmy, że Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych generał Jarosław Mika został zarażony po wyjeździe na konferencję dowódców jednostek lądowych NATO w Wiesbaden. Nosicielem wirusa był szef sztabu włoskiej armii generał Salvadore Farina. Biorąc pod uwagę dynamikę pandemii, kolejne przypadki zakażeń są prawdopodobne (w podobnym duchu wypowiadali się, oficjalnie, przedstawiciele amerykańskiego Departamentu Obrony). To z kolei naraża życie i zdrowie żołnierzy, ale też wpływa na gotowość armii do wykonywania zadań. Ograniczenie rozprzestrzeniania wirusa – co w obecnej sytuacji jest bezwzględną koniecznością – wymaga bowiem stosowania np. kwarantanny i innych środków ochronnych, ograniczających choćby przemieszczanie się.

  1. Utrudnienia w działalności i przerzucie wojsk

Drugim czynnikiem związanym z pandemią są ograniczenia w szkoleniach wojsk, a w szczególności w ich przerzucie międzynarodowym. Chęć zmniejszenia ryzyka rozprzestrzeniania wirusa powoduje, że kolejne państwa wycofują swoje wojska z ćwiczeń międzynarodowych, a co ważniejsze – wprowadzają radykalne ograniczenia w przemieszczaniu się. To wpływa na możliwości realizacji ćwiczeń (vide odwołanie Cold Response czy redukcja zakresu Defender-Europe 20), ale i przerzutu wojsk w sytuacji realnego zagrożenia. Fakt, że pandemia występuje w zasadzie w całej Europie i Ameryce Północnej, a wirus jest trudny do wykrycia (i nie ma szczepionki, ani skutecznego leku) jest tutaj bardzo dużym utrudnieniem. Gdyby bowiem jej obszar był ograniczony, to na danym terenie można by stosować środki obrony przed bronią masowego rażenia. Do zakażenia może jednak dojść praktycznie wszędzie, co niebywale komplikuje przeciwdziałanie i obciąża cały łańcuch logistyczny systemu kolektywnej obrony. Oczywiście trzeba pamiętać, że poszczególne państwa mogą być niechętne do wysyłania (rotowania) żołnierzy w sytuacji, gdy same zmagają się z pandemią i potrzebują pomocy wojska. Pandemia stanowi więc duże utrudnienie dla systemu kolektywnej obrony, a w szczególności dla transgranicznego przerzutu wojsk.

  1. Ograniczenia we współpracy międzynarodowej i wpływ na łańcuchy dostaw

Kolejnym czynnikiem, który może – zwłaszcza w średnim i długim terminie – wpłynąć na funkcjonowanie armii są ograniczenia we współpracy międzynarodowej. Wprowadzane zakazy podróżowania i zamykanie granic w naturalny sposób utrudnią prowadzenie negocjacji, zwłaszcza międzynarodowych programów, ale też realizację projektów, wymagającą koordynacji pomiędzy wojskiem, MON oraz wieloma partnerami przemysłowymi. Może to też mieć negatywny wpływ na łańcuchy dostaw. Zarówno w odniesieniu do sprzętu kupowanego zza granicy, jak i tego wyposażenia krajowego, którego kluczowe komponenty powstają w innych państwach. Pandemia może też nie pozostać bez wpływu na sytuację krajowych zakładów, w związku z ryzykiem zachorowania pracowników i wprowadzanymi ograniczeniami. Może też mieć długofalowy wpływ na kondycję zakładów zbrojeniowych, jeżeli nastąpią redukcje nakładów na obronę (a część z międzynarodowych przedsiębiorstw jest zaangażowanych również w cywilnym sektorze lotniczym, który w zasadzie już liczy straty).

  1. Spowolnienie gospodarcze i cięcia wydatków obronnych

Szacuje się, że kryzys spowodowany pandemią spowoduje jeśli nie recesję, to przynajmniej istotne spowolnienie gospodarcze. To z kolei może przełożyć się na cięcia wydatków obronnych. Należy pamiętać, że w Polsce nakłady na obronę są ustawowo powiązane z wysokością PKB danego roku, a Plan Modernizacji Technicznej tworzony jest na podstawie prognoz resortu finansów zakładających wzrost gospodarczy bez niespodziewanych „tąpnięć”. Minister Rozwoju Jadwiga Emilewicz mówiła niedawno, że epidemia (wtedy jeszcze tak była klasyfikowana) może obniżyć dynamikę tegorocznego PKB o 0,5 do 1,3 pkt. proc. Jej realny wpływ będzie jednak zależny od dalszego przebiegu sytuacji. Trzeba pamiętać, że nawet jeśli skutki uda się ograniczyć np. po kilku miesiącach, to pewna luka pozostanie i „baza” do wzrostu PKB w kolejnych latach będzie niższa. A to jest tym bardziej niebezpieczne, że to w 2021 roku miał zostać osiągnięty wyższy poziom wydatków na obronę w PKB (2,2 proc.). Otwarte jest pytanie, czy decydenci znajdujący się pod presją znajdą tyle zasobów i determinacji, by realizować te założenia. Kolejnym czynnikiem ryzyka są wahania kursów walutowych, które mogą zwiększyć koszty wyposażenia sprowadzanego zza granicy (choć z drugiej strony mogą występować tylko przejściowo).

  1. Możliwość wystąpienia celowych działań niezgodnych z prawem

Ostatnim czynnikiem, którego wystąpienia nie można wykluczyć (choć nie wolno też kategorycznie twierdzić, że będzie mieć miejsce) są celowe działania wykorzystujące sytuację wokół pandemii. Ich wachlarz jest bardzo szeroki. Niektóre są mało prawdopodobne (podjęcie agresywnych działań w Europie Środkowo-Wschodniej wobec utrudnionego procesu decyzyjnego). Inne jednak mogą wystąpić z większym prawdopodobieństwem i powodować istotne uciążliwości. To choćby cyberataki na infrastrukturę (także tą wojskową), wykorzystywaną w większym stopniu z uwagi na ograniczenie kontaktów osobistych. Nie można też wykluczyć np. nasilenia kryminalnej przestępczości, potencjalnie skierowanej również przeciwko Wojsku Polskiemu. Pandemia wiąże się też z ryzykiem agresywnych działań informacyjnych, także tych mających w założeniu dyskredytować siły zbrojne.

Pandemia koronawirusa jest gigantycznym wyzwaniem, z którym mierzyć muszą się społeczeństwa, państwa i siły zbrojne. Patrząc na jej rozwój można postawić tezę, że prawie nikt (być może poza, wybranymi, doświadczonymi SARS krajami azjatyckimi) nie był przygotowany na takie zagrożenie. I dotyczy to państw europejskich, Stanów Zjednoczonych, czy Iranu. Dziś najważniejsze jest ograniczenie skutków i dalszego rozprzestrzeniania się choroby. Po pandemii przyjdzie czas na wyciąganie wniosków i wzmacnianie systemów ochrony.

Nie ulega wątpliwości, że zarówno armie, jak i całe gospodarki oraz społeczeństwa muszą być zdecydowanie lepiej przygotowane do funkcjonowania w warunkach skażenia. To oznacza konieczność podejmowania całego szeregu przygotowań, od zapewnienia powszechnego dostępu do środków ochronnych, ale i mechanizmów reagowania (w tym monitorowania i ograniczeń w swobodzie ruchu ludności), wreszcie – usuwania źródeł zakażeń/leczenia i dekontaminacji. Trzeba pamiętać, że takie zagrożenie może się powtórzyć, a inny patogen może być bardziej niebezpieczny niż COVID-19. Równocześnie nie wolno zaniedbywać konwencjonalnej obrony, bo przecież niebezpieczeństwo pozostaje cały czas realne, a pandemia koronawirusa w żaden sposób nie zmienia na przykład zasadności budowy obrony przeciwrakietowej/przeciwlotniczej i przeciwpancernej. Przed całym państwem polskim, w tym MON, Siłami Zbrojnymi RP i przemysłem obronnym bardzo trudny egzamin. Sposób, w jaki sprosta mu Polska będzie rzutował również na obronność państwa.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 97
Reklama
pandemia koronaświrusów
czwartek, 19 marca 2020, 00:50

Polska poza jednym chorym testuje dodatkowo 41 zdrowych. Z takim zapasem pracujemy majac zaledwie 3 setki chorych. Korea Płd. zgłaszająca najwięcej przeprowadzonych testów, ze wszystkich państw, mając już ponad 1000 chorych ciągle testowała z zapasem 20, żeby w końcu mając już 8 tys. przypadków dojść do wskaźnika 28. Dane z 9 marca. Dalej dla porównania Włochy, mające tego dnia ponad 9 tys. chorych, wykonały 60 tys. testów, a więc poza jednym chorym sprawdzały zaledwie 6 podejżewanych zdrowych osób, Francja mając 1400 chorych testowała z zapasem 7 (wykonując blisko 12 tys. testów). A na świecie jest tylko jeden kraj, który zbliża się do zapasu bezpieczeństwa przyjętego w Polsce. Niestety nikt nie potwierdza danych niejakiego "Strażnika Teksasu" i jego bajki o Niemczech, które rzekomo do dnia 14 marca miały przeprowadzić 200 tys. prób mając wówczas już 4,5 tys. chorych. Co ciekawe Stażnik toczy pianę, że trzeba więcej. Oczywiście! Skoro 40 testów robimy w Polsce "niepotrzebnie" to pewnie jak zrobimy jeszcze 150, to wyjdzie więcej chorych.

Strażnik Teksasu
piątek, 20 marca 2020, 14:54

Właśnie czytam artykuł o niemieckich testach na COVID-19. Cytuję co ciekawsze fragmenty: "Według aktualnych danych Narodowego Stowarzyszenia Ustawowych Lekarzy Ubezpieczenia Zdrowotnego (KBV) w okresie ambulatoryjnym w Niemczech w okresie od 9 do 15 marca przebadano około 100 000 osób. W poprzednim tygodniu było ich około 35 000. Liczba nie obejmuje osób, które zostały przetestowane w klinikach" oraz "Według Bawarskiego Urzędu ds. Zdrowia (LGL) codziennie w Bawarii można analizować kilka tysięcy próbek. Według rzecznika Federalnego Stowarzyszenia Niemieckich Lekarzy Laboratoryjnych (BDL), istnieje około 350 laboratoriów ambulatoryjnych i około 1400 laboratoriów w klinikach w całych Niemczech. W sumie od 200 do 300 laboratoriów może przetestować SARS-CoV-2. W międzyczasie każdego dnia można przeprowadzić od 20 000 do 30 000 testów". Dodam jeszcze, że na obecną chwilę Niemcy mają 16 290 potwierdzonych przypadków wirusa, 44 ofiary śmiertelne. Co daje śmiertelność na poziomie 0,27%. Polska ma na obecną chwilę 378 potwierdzonych przypadków, 6 ofiar śmiertelnych. Co daje śmiertelność na poziomie 1,58%. I teraz pytanie, czy wirus grasujący po Polsce ma bardziej niebezpieczną postać? Czy może za mało badamy aby wirus miał zbliżony do poziomu niemieckiego poziom śmiertelności?

pandemia koronaświrusów
piątek, 20 marca 2020, 16:46

Każdego statystyka rozbawiłeś na miesiąc do przodu. Wyciągaj sobie wnisoki co do ułamków procenta przy 6 przypadkach na kilkaset próbek. Weź sobie kostę o kilkuset oczkach (dokładność ułamków procenta), rzuć 400 razy, a potem prorokuj nam, że liczba 123 wypada o 0.5% razy więcej w Polsce niż w Patagoni. Powodzenia w tworzeniu nowej szkoły statystyki znachorskiej, paralogiki, zmyślania informacji, i co tam jeszcze lubisz. Jeśli używasz to masz jeszcze szansę dając sobie spokój z maryśką.

Cezar
piątek, 20 marca 2020, 18:57

Nie rozumiem Twojego oburzenia. Przecież nie podał statystyki śmiertelności w tej ostrzejszej formie, relacja przypadków śmiertelnych do wyleczonych tylko porównał przypadki śmiertelne do liczby zachorowań. W tej ostrzejszej postaci Polska miałaby śmiertelność na poziomie 600% (6 zgonów, 1 wyleczony) a Niemcy na poziomie 28,9% (na obecną chwilę 52 zgony, 180 wyleczonych).

litości
piątek, 20 marca 2020, 20:30

Tak nie rozumiesz. Oburzenie dotyczyło wnioskowania na poziome dużo poniżej błędu statystycznego. Podawać może sobie też frytki, co nie powoduje, że frytki staja się wiedzą.

Polka w Niemczech
środa, 18 marca 2020, 10:54

Zastanawiam sie dlaczego powielacie informacje, ze Niemcy przeprowadzili juz 200 tys testow, Instytut Roberta Kocha, najbardziej wiarygodne zrodlo informacji w Niemczech o Korona wirusie nie podaje zadnej liczby, bo twierdzi ze nie da sie tego zliczyc i ze pracuja nad tym! Wiec wy juz wiecie, a oni ciagle licza???

Chmm
niedziela, 15 marca 2020, 05:18

Chmm islam pewnie zaciera ręce nad osłabioną Europą i Włochami + CHiny ...

Ekspert
sobota, 14 marca 2020, 15:13

Trzeba to sobie wreszcie stanowczo powiedzieć. Odbudowa obrony cywilnej, jej zdolności, musi być podjęta natychmiast. Winni się to stać kosztem zatrzymania dalszego rozwoju Wojsk Obrony Terytorialnej i przekierowania funduszy na OC „Przygoda” z koronowirusem musi być traktowana jako jednoznaczny impuls dla takiego działania. Ten instrument bezpieczeństwa i obrony ludności przez decydentów politycznych wszystkich opcji został doprowadzony do bezmyślnej i karygodnej degradacji. Dlaczego? Dlatego, że jesteśmy świadkami i to bardzo często, zjawisk/procesów – epidemii, tych dotykających ludzi (nie tak dawno SARS, obecnie COVID-19), jak i świata zwierząt (ASF, ptasia grypa), które istotnie zagrażają bezpieczeństwu ludzi, ale i gospodarki (np. produkcji bezpiecznej i w wystarczającej ilości żywności). To OC najbardziej nadaje się do angażowania w walkę z klęskami żywiołowymi, w tymi będącymi pokłosiem zmian klimatycznych. Te zagrożenia wymagają mobilizacji i posiadania zasobów na poziomie lokalnym, samorządowym, bowiem to „tubylcy” w pierwszym rzędzie winni być uruchamiani do działania i będzie to reakcja najszybsza. Jest coraz więcej dowodów na to, że ten rodzaj zagrożeń staje się coraz bardziej prawdopodobny, co więcej realizujący się coraz częściej, niż zagrożenia czysto militarne. Takie zdolności są potrzebne nam pilnie.

wredny bzdet.
niedziela, 15 marca 2020, 02:38

Nie.. winni sa Ci co stworzyli armię etatowa.. zamiast powszechnej obrony z uczestnictwem ludzi którzy sa zawodowcami w przeciwieństwie do etatotyowców nazywajacych sie obecnie "zawodowcami".. jak to mozliwe, że szeregowcy maja po kilkadziesiat lat i dostaja pieniadze przez kilkadziesiat lat nic nie umiejac. ? N OC też ma byc ale przekierować trzeba pieniadze z "etatowców" pseudozawodowców w modnych ciuchach .. na prwdziwa armie.. skaładajaca sie z myslacych ludzi..a nie etattowców bez jakiegokolwiek wykształcenia a tylko po szkoleniach "krviej magii" oraz ogladaczy "rambo.. czy navy seals.."..

Szeregowy od 12 lat
wtorek, 17 marca 2020, 22:00

Każdy zdrowy męszczyzna powinien przejść szkolenie wojskowe ale ty Ogarnij się...

rea
piątek, 20 marca 2020, 00:00

Szeregowy, ale raczej bez cenzusa. Czyli mięso armatnie.

Prus nie Rus
sobota, 14 marca 2020, 22:42

WOT to właśnie tubylcy i to ci żołnierze są pierwsi w terenie także do pomocy w sytuacjach takich jak dziś .Dlaczego to chcesz zatrzymać rozwój WOT i kosztem jego budować OC? Jakie jest racjonalne uzasadnienie tego? Co ma wojsko do obrony cywilnej ? I jedno i drugie powinno być budowane równolegle.Albo nie przemyślałeś swego komentarza albo jesteś "ekspertem" zza Buga, bo jakoś dziwnie WOT cię "boli".

Strażnik Teksasu
niedziela, 15 marca 2020, 16:41

Akurat ci zza Buga mocno kibicują inicjatywie WOT. Bo jest ta formacja rozwijana kosztem sił zawodowych, operacyjnych. A jej wartość bojowa jest żadna. Więc, wydajemy wielkie pieniądze na niszczenie armii zawodowej, wydajemy je z budżetu MON. Nie cieszyłbyś się z takiego działania polskiego MON gdybyś był zza Buga?

dajesz
poniedziałek, 16 marca 2020, 17:40

"Wydajemy"? Rosja się dokłada do polskiego budżetu obronnego? Podaj więcej szczegółów bo to ciekawe. Rosyjskie wojsko może się zdenerwować na to co wyprawia rząd ustawiony na Kremlu przez KGB.

Vdv
sobota, 14 marca 2020, 08:46

A czy te manewry z 20 tys obcych wojsk nie powinny byc odwolane?

Bodek
niedziela, 15 marca 2020, 19:56

Jak najbardziej.

Glinnik
sobota, 14 marca 2020, 08:28

Szczepionki tylko dla kadry oficerskiej!

A.zet
sobota, 14 marca 2020, 08:25

Rosyjskie słuźby zadbały aby wywołac panikę na zachodzie.Oni dzałają a na zachodzie i w polsce tylko gadają bzdury.

Strażnik Teksasu
sobota, 14 marca 2020, 06:43

W Niemczech wirus jest od dnia 28.01.2020. Niemcy przeprowadzili ponad 200 tys testów na obecność tego wirusa. My zrobiliśmy 2900 testów. Praktycznie cały okres wykluwania się epidemii u naszego sąsiada przespalismy. Jeszcze dwa tygodnie temu nasz rząd walczył o miliardy dla TVP a we Włoszech już szalała epidemia. Jesteśmy w czarnej d ... Spóźnieni w każdym działaniu o kilka tygodni.

źródła
niedziela, 15 marca 2020, 15:39

Skąd te dane, że Niemcy zrobiły 200k testów? Jakieś wiarygodne źródło poza myśleniem życzeniowym? Dane za 9 marca: Korea Płd. 210 tys, Włochy 60 tys., WB 26 tys., Francja 11 tys. Niemcy -- brak danych. Źródła oficjalne np. www-cdc-go-kr dla Korei.

Niu
niedziela, 15 marca 2020, 10:20

Niemcy mają zarażonych ok 4600 (już pewniennie nie akutalne) my 104 czyli jednak nie jest zle. A z tymi testami to jest tak że ich nikt praktycznie nie posiada bo albo ma ich ograniczoną ilość.

Strażnik Teksasu
niedziela, 15 marca 2020, 16:39

W Polsce 13-ego marca było 68 przypadków wirusa, wykonano do tego dnia 2900 testów. W sobotę 14-ego marca były już 104 przypadki, ale wykonano około 4400 testów. Dzisiaj jest 111 przypadków, a ministerstwo zdrowia podaje, że wykonało około 5500 testów. Rozumiesz, o co chodzi? Robisz testy, znajdujesz wirusa. Im więcej badasz, tym więcej znajdujesz. Myśmy tego wirusa zaczęli szukać dopiero w marcu. Natomiast z testami jest tak, że ci którzy poważnie podeszli do sprawy i nie przespali ostatnich dwóch miesięcy jak my, zaopatrzyli się w testy i robią je masowo. Holandia nawet 6 tys dziennie.

real
poniedziałek, 16 marca 2020, 17:34

Ależ ty jesteś niedoinformowany. W super wytestowanej Holandii efekty ich wybitności są takie, że mają 82 przypadki na 1mln mieszkańców. Tymczasem ta nie umiejąca sobie radzić z problemem Polska ma... 4! Stawiasz za wzór kraj, w którym jest 20x gorzej. Może zajmij się czymś prostszym co ogarniasz?

Strażnik Teksasu
poniedziałek, 16 marca 2020, 21:24

Robią testy to mają wyniki. U nas nastąpił ponad 50% wzrost potwierdzonych przypadków coronavirusa z piątku na sobotę bo ilość wykonanych testów wzrosła z 2900 na 4400. Nie rozumiesz o co chodzi?

real
wtorek, 17 marca 2020, 02:50

A ty te domysły wyczytujesz ze szklanej kuli czy masz policzonych wszystkich chorych bo szybko biegasz? Gdzie masz dane o trafności testów? Bo co z tego, że zrobisz 100, jak 95 niepotrzebnie? Dlaczego wzrost ilości testów nie wygenerował "garba" na oczekiwanym wykładniczym wzroście? Te wydarzenia są za trudne dla ciebie. Skup się na danych, a nie wymysłach bo nie ogarniasz.

Strażnik Teksasu
wtorek, 17 marca 2020, 13:24

No to jeszcze raz. 13 marca (piątek) 68 przypadków wirusa z Wuhan. 14 marca (sobota) 104 przypadki. 13 marca 2900 wykonanych testów. 14 marca 4400 wykonanych testów. Dane ze strony Ministerstwa Zdrowa. Ja z tego wyciągam wniosek, że im więcej robisz testów tym więcej wykrywasz. A Ty?

real
wtorek, 17 marca 2020, 15:11

Że średnio trzeba było zrobić ok. ~43 testy na wykryty przypadek przed 14 marca i 42 po. I tyle. Nadal nic nie wiesz o tym ilu chorych jest wykrytych, a ilu nie. Skoro nie wiesz, pisanie że wiesz, jest zmyślaniem delikatnie mówiąc. Idąc twoim frywolnym tokiem, należałoby się spodziewać w Polsce 1mld chorych po wykonaniu 42 mld testów, a do tego trzeba by było założyć, że cały czas , w każdym ognisku wszyscy trzymają się grzecznie średniej z pierwszych dni. Nie ma przypadków, gdzie zrobiono 100 testów i znaleziono 1 chorego, nie ma takich, gdzie większość testów nie poszła na marne. Nie ma, Polska ma cudowną stałą. Naprawdę to NIE JEST takie proste. Przestań udawać, że wiesz to czego nie wiesz, i wystarczy.

Strażnik Teksasu
środa, 18 marca 2020, 09:41

Cudowna stała? Wzrost dobowy potwierdzonych przypadków o ponad 50% to cudowna stała? Powiem Ci, że cudownie zrobi się wtedy gdy pomimo coraz większej liczby przeprowadzonych testów, nie będzie wzrastała liczba potwierdzonych przypadków. Na obecną chwilę tak nie jest. Na obecną chwilę mamy ponad 7900 wykonanych testów i 238 potwierdzonych przypadków. Przegoniliśmy już takie kraje jak chociażby Hong Kong, który graniczy z Chinami, ma epidemię od 23 stycznia, ma 167 potwierdzonych przypadków i tylko 4 ofiary śmiertelne. Ma na nasze liczby pracujemy zaledwie od 4 marca. Cudownie, prawda?

fgdg
niedziela, 15 marca 2020, 05:19

Co to jest 200 tyś testów na 82 mln obywateli ...

Strażnik Teksasu
niedziela, 15 marca 2020, 16:23

Co to jest 2900 testów na 38 mln obywateli?

myk myk
niedziela, 15 marca 2020, 02:40

a po co tyle testów.. po co robic testy na zdrowych ludziach .. che .. po co ? Aby zarobił producent testów.. ?

Strażnik Wielkopolski
sobota, 14 marca 2020, 22:44

Twój komentarz pasuje jak ulał do punktu 5 w artykule.Gratuluję.

logika
piątek, 13 marca 2020, 20:43

Pandemia pokaże również prawdziwe morale armii. Czy lekarze/aptekarze/sprzedawcy w spożywczym przestali pracować bo w Europie i USA jest wirus? Sprawdzimy, czy mamy armię, czy może po prostu drogie w utrzymaniu pierdoły.

tyle
niedziela, 15 marca 2020, 09:55

Epidemia pokaże też prawdziwe morale lekarzy i pielęgniarek. Ile osób ze służby zdrowia zostanie na posterunku a ile ucieknie na L4 czy nad opiekę nad dziećmi?

logika
niedziela, 15 marca 2020, 15:31

No zgadnij ile? Ilu lekarzy/pilęgniarek z tego samego oddziału nie domyśli się, że ich współpracownik próbuje sobie pogrywać? Poza tym skup się. To nie jest wątek o wszystkich żalach "tyle", tylko o działaniu armii w sytuacji trudniejszej niż zwyczajna. Dość ważny test.

Mati19
piątek, 13 marca 2020, 16:42

Jestem w wojsku 28 lat połowę tego spędzilem na okrętach MarWoj, jak jeszcze była prawdziwa MW. Teraz od 10 lat siedzę przed kompem i,, obrabiam,, kwitologię. Jest tego tyle że czasu brakuje na szkolenie i inne rzeczy. Ważne są tylko dekretacje, zestawienia i tabelki. Jakie wojsko? A młodzi szkoda słów 25 lat i z wf-u ledwo trója. A o tyraniu w polu i maskach to nawet nie słyszeli bo starych coraz mniej nawet już nie ma kto o tym opowiadać.

anakonda
czwartek, 19 marca 2020, 16:43

Mati spoko fabryki na takich czekaja

Szpion
sobota, 14 marca 2020, 17:52

Bardzo, bardzo sluszna uwaga

No nie wiem
sobota, 14 marca 2020, 14:40

Kolego zmień że koszary i zobacz co robimy TAM gdzie Ciebie nie ma, czyli w polu.

sobota, 14 marca 2020, 22:31

kapral
sobota, 14 marca 2020, 22:31

od piątkowego popołudnia , do poniedziałkowego poranka wojsko nie ćwiczy i nie ma mowy o żadnym "polu"

zmech
piątek, 13 marca 2020, 23:13

Proponuję wyjść zza biurka i przestać słuchać "kolegów" ze sztabu, którzy tylko mówią, że "kiedyś to było wojsko"

obiektywny
piątek, 13 marca 2020, 15:33

ciekawe informacje na temat koronawirusa ,jest on bronia biologiczna ktora potwierdzaja genetycy ,stworzona sztucznie przez modyfikacje czlowieka ,nie jest to wirus naturalny ,jego sklad i pochodzenie stworzono w laboratorium wojskowym

Czytelnik okazjonalny.
piątek, 13 marca 2020, 15:11

Zakład mikrobiologii w Puławach- czy prawdą są ostatnie rewelacje prasowe o rewolucji kadrowej i kierownictwie spoza kręgu mikrobiologów? Czy SZ są w stanie wykonywać samodzielnie diagnostykę mikrobiologiczną i czemu ma służyć ostatnia zmiana prawna mówiąca o możliwości zlecania badań innym podmiotom przez SZ. Ktoś ma wiedzę w temacie?

Motyl
piątek, 13 marca 2020, 14:18

Rozdajecie ludności broń i od razu korona wirus się skończy. Jak w Szwajcarii

rzeczywistość
piątek, 13 marca 2020, 20:34

W Szwajcarii 131 przypadków na milion mieszkańców. Dzisiaj 6 miejsce na świecie, ale w obecnym tempie idą w kierunku podium do 3 dni.

Troll i to wredny
piątek, 13 marca 2020, 12:22

Wirus mnoży się praktycznie na całej planecie. Problem będzie wracał tak długo, jak długo organizm nie wytworzy właściwych przeciwciał, a populacja nie uzyska ,,odporności stada". Do tego czasu (przynajmniej kilka lat) będziecie na bardzo wielu pogrzebach. Armia w Polsce ?! Proszę sobie wyobrazić kwarantanne jednej aglomeracji miejskiej ?! Kim, czym, jak ?! Bez cienia szans. Pomyślcie o zdublowaniu łańcucha dostaw np. żywności... Tyle w tym temacie.

Kaczor
piątek, 13 marca 2020, 14:22

Moze Moskwa da przykład?

ppor rez lek med specj chor zak dr mikrob
sobota, 14 marca 2020, 11:44

módlmy się, żeby wszyscy dostali po karkach równo, bo niezależnie, czy wirus jest sztuczn bronią, czy naturalną odpowiedzią wkurwionej Matki Natury na nasze przegęszczenie, wpieprzanie mrowkojadów, smrodzenie i asfaltowanie itp ekscesy, komuś może wpaść do durnego lba, że jeśli nie teraz, to kiedy?

sobota, 14 marca 2020, 23:15

Ale że co ma dać po karkach? Że w 60 milionowym kraju jak włochy w ciągu kilku tygodni zmarło półtora tysiąca (średnia wieku) osiemdziesięciolatków? Chyba normalnie w takiej wielkości kraju codziennie z różnych przyczyn powinno umierać około 1000 - 2000 ludzi?

SAK
piątek, 13 marca 2020, 09:33

Analiza ok , ale najpierw zadajmy pytanie czy my mamy armię poza WOT . I czy armia jest zdolna do działań . Zagrożenie że strony Rosji jest , ale nie takie jak wymyślili to nasi politycy szczególnie z obecnej partii rządzącej no i w tą lukę wleźli Amerykanie . A ich usługi kosztują i to bardzo , a przy naszym narodowym zacietrzewieniu jedna i druga strona realizuje swoje cele polityczne . Tylko jak my wychodzimy na tym ?

Strażnik Teksasu
sobota, 14 marca 2020, 06:37

Nie, nie mamy. WOT urósł kosztem wojsk operacyjnych. Co oznacza, że prawdziwej armii nie mamy a WOT to zabawa w wojsko, tym bardziej nas nie obroni.

Andrzej
piątek, 13 marca 2020, 12:14

Niestety nie mamy wojska,musimy zbierać gotówkę na wojska zaciężne, jak to onegdaj bywało.

SAK
piątek, 13 marca 2020, 09:33

Analiza ok , ale najpierw zadajmy pytanie czy my mamy armię poza WOT . I czy armia jest zdolna do działań . Zagrożenie że strony Rosji jest , ale nie takie jak wymyślili to nasi politycy szczególnie z obecnej partii rządzącej no i w tą lukę wleźli Amerykanie . A ich usługi kosztują i to bardzo , a przy naszym narodowym zacietrzewieniu jedna i druga strona realizuje swoje cele polityczne . Tylko jak my wychodzimy na tym ?

Tadza
piątek, 13 marca 2020, 08:44

Jest wymówka aby nie inwestować w wojsko Polskie

Cywil
piątek, 13 marca 2020, 07:28

Wojsko w Polsce mamy tylko od defilad i przetargów. Może w końcu do czegoś się przyda przy epidemii. Wojny w Polsce nie mamy od 45go. A to że ze swoim prlowskim sprzętem byliśmy w Czechach, Afganistanie i Iraku to tylko wstyd. Niech wojsko zacznie przydawać się cywilom.

JR
sobota, 14 marca 2020, 17:15

Wojsko nie jest od przydawania się cywilom!

piątek, 13 marca 2020, 16:03

Gościu ogarnij się. Jeżeli uważasz że wojsko nic nie robi to widocznie jesteś jednym z tych co opowiada o swoich wyczynach ile to nie wypił berneluchy na poligonie

Polak
piątek, 13 marca 2020, 21:26

Wojsko naprawdę nic nie robi.Obecnie do armii idą chloptasie, którzy tylko przeliczają służbę na kasę.Stara gwardia miała inne priorytety

Tak
sobota, 14 marca 2020, 14:45

Zdziwiłbyś się ilu jest żołnierzy z zapałem i postępujących z duchem tradycji, a mają dwa razy mniej lat niż kolega przypuszczając że z 50tka już pierdykla i włączyło się gdakanie jak wyżej. To co wynieśli z domów przekłada się na to jakimi są żołnierzami. Więc przestańcie narzekać tylko bijcie się w pierś.

sobota, 14 marca 2020, 10:39

Co za naród
sobota, 14 marca 2020, 10:37

Stara gwardia? Mówisz o bandzie komunistów których jedynym zajęciem było przechylanie butelek z wódką. Faktycznie to była Armia. Powodzenia z takim nastawieniem. W ogóle byłeś chociaż w służbie zasadniczej?

Czytator
wtorek, 17 marca 2020, 10:47

przechylanie butelek w takim wydaniu to dla ciebie byłoby zabójstwo a oni byli w stanie robić to co im kazano na codzień.

Ech
piątek, 13 marca 2020, 06:07

punkt 6 to moziwosc wykorzystania wojska do pilnowania obywateli a punkt 7 to moziwosc np zamachu stanu pod pretekstem stanu wyjatkowego by strzec przed wirusem. puki co wiecej nie wymyslilelm

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 13 marca 2020, 01:56

Ja się wirusów nie boje bo dezynfekuje się przez gardło, a tak na poważnie co na to zagrożenie drony, super hiper myśliwce F-35 i ta cała elektronika, systemy ultra wybitne, i inne brednie technokratów ?

B-72
czwartek, 12 marca 2020, 23:58

Ważne jest, aby z wybuchu pandemii wyciągnąć właściwe wnioski. Oto część z nich: 1. Reaktywować obronę cywilną. 2. Wzmocnić i doposażyć wojska obrony chemicznej. 3. Zreorganizować wojskową służbę epidemiologiczną i zaplecze medyczne. 4. Opracować szczegółowe plany postępowania w sytuacjach nadzwyczajnych dla wszystkich szczebli administracji państwowej, ćwiczyć co roku ich realizację. 5. Utrzymywać w stanie użytkowym infrastrukturę ochrony granic z okresu przed-Schoengen (strażnice, przejścia graniczne itp.), aby w razie potrzeby można było zamknąć granice. 6. Włączyć do przemysłowego potencjału obronnego producentów niezbędnych środków ochrony osobistej i leków i finansować ich gotowość.

Herr Wolf
piątek, 13 marca 2020, 11:03

A co to jest pandemia? A w jaki sposób te twoje pomysły wprowadzisz w życie i skąd zasoby ludzko- materiałowe na to weźmiesz?

Matkal 70
czwartek, 12 marca 2020, 22:14

Dość rzeczowa i zwięzła analiza. Rzeczywiście, epidemia koronawirusa jest zagrożeniem, ale i wyzwaniem, które wpłynie nie tylko na Wojsko Polskie, ale i cały naród. Przebieg ćwiczenia pk. "Defender-20" w tych okolicznościach z pewnością obserwują Rosjanie, którzy na podstawie obserwacji wyciągną stosowne wnioski. Podobnie rzecz się ma z zachowaniem naszego społeczeństwa. Zagrożenie obnaży wszelkie nasze słabości, ale także da szansę na zrozumienie, że bezpieczeństwo państwa nie sprowadza się tylko do kwestii militarnych, politycznych, gospodarczych czy energetycznych, ale także związanymi z ochroną ludności cywilnej na wypadek wszelkich kataklizmów (nie tylko wojny). Być może skłoni to decydentów do przyjrzenia się potrzebom w zakresie obrony cywilnej, a zwłaszcza odbudowy pewnych zdolności, które zostały zaprzepaszczone po zmianach ustrojowych na przełomie lat 80 i 90 XXw.

tyle
czwartek, 12 marca 2020, 21:26

Naszym potencjalnym zagrożeniem jest Rosja i chyba wszyscy się z tym zgodzą. Pytanie co się dzieje w Rosji w tym czasie? Zastanawiająca jest cisza na temat rozwoju epidemii koronawirusa w tym kraju. Jak wszyscy wiedza w Rosji są setki tys , jeśli nie miliony osób , nosicieli HIV. Są to osoby o obniżonej odporności, czyli infekcję COVID-19, będą przechodziły dosyć ciężko. Zagrożenia które wymienił autor, wg mnie w Rosji będą jeszcze bardziej spotęgowane. Bardzo niska cena ropy , też nie będzie sprzyjała modernizacji rosyjskiej armii i modernizacji samej Rosji.

Bruh...
piątek, 20 marca 2020, 22:35

Ja się nie zgadzam. Zachodni liberalizm wyrządził nam wiele więcej krzywdy niż Rosja w ciągu ostatnich 30 lat mojego życia.

Pim
piątek, 13 marca 2020, 10:52

W Rosji problemyą zgodnie ze swojąą "praktyką" . Podali, że ucieczka z kwarantanny to "5 lat" iąc ich podejście do tematu egzekwowalne.

Krzysiek
piątek, 13 marca 2020, 10:18

Porównywanie ilości osób zarażonych HIV nie ma sensu, gdyż samo nosicielstwo wirusa nie powoduje upośledzenia odporności latami, poza tym zarówno w Rosjj, Europie i USA zarażeni mają od 25 lat dostęp do terapii antyretrowirusowej co powoduje że okres bezobjawowy choroby jest wydłużony w zasadzie w nieskończoność i współcześnie długość życia tych osób nie odbiega od średniej (cukrzyca charakteryzuje się gorszym rokowaniem). Co prawda są miejsca gdzie świadomość choroby jest mniejsza ale mimo wszystko HIV nie jest w stanie wpływać na siłę żadnej armii. W Rosji odległości między miastami są większe i gęstość zaludnienia mniejsza co pomaga walczyć z epidemiami (naturalnie izoluje chorych) ale i utrudnia dostęp do opieki medycznej. W rezultacie sytuacja w Rosji jest równie nieciekawa co u nas. W Moskwie zmobilizowane szpitale, dokładnych danych nie podam ale w tylko jednym z nich gotowych na przyjęcie zarażonych koronawirusem jest 1700 łóżek, czyli więcej niż dowolne polskie miasto może zaoferować. Wydaje się to imponujące, aczkolwiek biorąc po uwagę liczbę ludności miasta i fakt że jego lotniska stanowią jeden z największych węzłów komunikacyjnych świata sytuacja przestaje wyglądać tak dobrze. Pozostaje życzyć im i sobie powodzenia.

zeus89
piątek, 13 marca 2020, 09:49

W Moskwie pewnie masa ludzi jest chorych ale kto ma o tym mówić?

spadkowe
piątek, 13 marca 2020, 00:36

i rosja chce 300 mln ??!!

Hanys
czwartek, 12 marca 2020, 22:38

Rosja ma na tyle rezerw walutowych (570 miliardów dolarów) że ropa może być po 30 dolarów za baryłkę przez następne 10 lat i Rosja tego kompletnie nie odczuje. Za to u was biznes łupkowy na pewno tego nie przetrwa. A co do epidemii, to jak widać Rosja radzi sobie na razie o wiele lepiej niż tak zwany "cywilizowany" niby zachód, mimo że Rosja ma granicę z Chinami. A nosicieli HIV najwięcej jest w USA, bo stamtąd ta zaraza pochodzi jak prawie każda zresztą... I to wy sie najbardziej powinniście obawiać.

obiektywny
piątek, 13 marca 2020, 15:43

bzdury opowiadasz rosja juz ma klopoty finansowe i tnie co moze aby starczylo jej na wydatki obronne ,zyje dzieki eksportowi ropy i gazu na zachod ,jej dochodz pkb ze sprzedarzy ropy naftowej to 14% budzetu panstwa takze dlugo nie pociagna na tych swoich rezerwach co juz widac ,pozatym ich zasoby roponosne zaczynaja sie konczyc i szukaja nowych na arktyce co juz widac gdyz tam inwestuja wiekszosc kasy na bazy rowniez wojskowe aby zabezpieczyc sobie te tereny ,z gazem tez u nich bedzie coraz gorzej bo wiekszosc panstw bedzie coraz mniej od nich brac a sankcje na ich nord stream 2 juz ich mocno szarpnely finansowo ,takze gra idzie u nich o duza stawke mozna powiedziec nawet o przetrwanie, niezapominajmy ze my tylko 2022 roku bierzemy od nich gaz potem juz tez straca nas jako klienta ale co wazniejsze mozemy ich lewarowac przez zamkniecie im mozliwosci przesylu gazu przez nasz teren z ktorego obecnie korzystamy .lub mozemy pobierac od nich kase za tranzyt gazu przez nasze terytorium dlatego tak wazny jest dla nich ten nord stream 2

Sarmata
piątek, 13 marca 2020, 11:05

Bez przesady, oczywiscie że Rosja odczuje niską cenę ropy, ale da sobie radę. Coś za coś.Zysk będzie taki że padną firmy naftowe w USA i będzie mniejsza podaż ropy skutkiem czego cena znów wzrosnie.Cena wzrosnie i będzie można znów odtwarzać rezerwy złota itd. Przy okazji USA będzie następnym razem ostrożniejsze przy próbie osłabienia Rosji, będą wiedziały że nie tędy droga.

Jan z Krakowa
piątek, 13 marca 2020, 22:48

Arabia Saudyjska zwiększyła podaż ropy, zrobiono już tak za prezydenta R. Reagana i Związek Radziecki nie dał sobie rady. Ok. 90% procent złóż w Rosji przy obecnej cenie jest nieopłacalna przy wydobywaniu (tzn. do tej ropy trzeba dopłacać-- co prawda dzięki temu wymienia się ruble na dolary, a to jest konieczność dla Rosji). Mniejsze firmy w Stanach może i padną -- ale zostaną duże i nastąpi koncentracja kapitału i sektor łupkowy się tylko wzmocni. Poza tym Stany mogą sobie pozwolić na ograniczenie eksportu ropy i tania ropa na rynku wewnętrznym zwiększy konkurencyjność amerykańskiego przemysłu. Końcowy wniosek jest nieuzasadniony.

k
piątek, 13 marca 2020, 10:37

Ot cuda propagandy, "rzetelnego" dziennikarstwa, informowania własnych obywateli, odpowiedzialności itp.. Czy rzeczy, które w wydaniu rosyjskim nie mają odpowiedników w świecie.

tyle
piątek, 13 marca 2020, 08:02

Jeśli ktoś pisze , że ropa może być po 30 dolarów za baryłkę przez następne 10 lat i Rosja tego kompletnie nie odczuje, to albo nie ma pojęcia o temacie, albo celowo kłamie i dezinformuje. Jacy wy? Piszę wyłącznie w swoim imieniu.

Obywatel
piątek, 13 marca 2020, 07:33

Z faktu że nie ma informacji o przebiegu epidemii w Rosji nie wynika, że nie ma tam chorych; wynika z niego tylko, że blokada informacyjna została założona na ten temat, jak zwykle gdy coś mogłoby zmącić obraz "kraju, którego nic się nie ima" xD. A jeśli chodzi o rezerwy walutowe, to są one zabezpieczeniem dla rubla, a nie "do użytku" na co dzień w budżecie państwa... I oczywiście wirus nie wziął się z USA, ruski trolu. Bez odbioru.

dnsi
piątek, 13 marca 2020, 01:15

przecież niska cena ropy była już ćwiczona na łupkach kilka lat temu, zmniejszono wydobycie w miejscach gdzie było najdroższe i przewyższające koszt na rynku, a tuż po wzroście cen znów wznowiono i jeszcze przy okazji zmniejszono koszty wydobycia. Płonne twoje nadzieje.

SOWA
czwartek, 12 marca 2020, 22:00

W Rosji bardziej panikują na widok spadającego rubla i cen ropy. W wiadomościach w rosyjskich (krajowych) mediach to główna informacja. Koronowirus przedstawiony jest jako kwiatek do kożucha i nie w Rosji. Na Ukrainie też cuda tylko jeden zarażony...

Sarmata
piątek, 13 marca 2020, 11:08

Na ukrainie jak się nie robi testów to nie ma chorych, u nas zresztą podobnie. Polska posiada według ministra zdrowia 80 tys testów i ostrożnie nimi gospodaruje mają starczyć na 38 milionów Polaków plus 2 miliony Ukrainców którzy mieszkają w Polsce.

niecuda
piątek, 13 marca 2020, 08:31

Koszt testu to ok.500zl

Instruktor
piątek, 13 marca 2020, 03:24

Nie ma testów - nie ma zarażonych.

Fgghgff
czwartek, 12 marca 2020, 23:05

To nie cuda rozprzestrzenianie sie tego wirusa zaleźy od gęstości zaludnienia.

Adam S.
piątek, 13 marca 2020, 11:01

Na pewno na syberyjskie wioseczki, gdzie nic nie dociera, nie dotrze także wirus. Ale Moskwa i Piter, najistotniejsze dla rosyjskiej gospodarki - ucierpią bardzo mocno. Być może Rosjanie wprowadzą charakterystyczne dla siebie, zamordystyczne metody egzekwowania kwarantanny, ale na młode, nihilistyczne pokolenie mogą nie zadziałać.

Marek
piątek, 13 marca 2020, 08:24

Fakt. Obowiązek wizowy jest drugim czynnikiem. Tylko, że w Rosji też są metropolie. Na przykład Moskwa czy Leningrad. I jakoś mi się nie chce wierzyć, że bogatsi Rosjanie nie jeździli do Włoch.

nfidf
piątek, 13 marca 2020, 01:16

w Moskwie gęstość jest bardzo duża, sęk w tym, że nie robią testów więc "nie ma" zarażonych.

chateaux
czwartek, 12 marca 2020, 21:11

"Pandemia wiąże się też z ryzykiem agresywnych działań informacyjnych, także tych mających w założeniu dyskredytować siły zbrojne." - takie juz sa. W internecie mozna znalezc informacje ze "Wojsko zwalnia fachowców od epidemii" - jakby wojsko kiedykolwiek zatrudnialo fachowcow od epidemii oraz zajmowalo sie zwalczaniem epidemii. Ale wielu taka dezinformacje bezmyslnie przyjmie na wiare.

Herr Wolf
czwartek, 12 marca 2020, 21:47

A co to jest pandemia?

knjs
piątek, 13 marca 2020, 08:24

Epidemia o zasięgu globalnym.

ja
piątek, 13 marca 2020, 06:08

google ?

Herr Wolf
piątek, 13 marca 2020, 22:25

To po co akademie i inne uczelnie?

wasz JÓZEK uzupełnił..
czwartek, 12 marca 2020, 21:02

każdy żołnierz powinien połknąć srebrną monetę lub srebrny element a w dzisiejszych czasach pić srebro koloidalne ...wyjaśniam w latach 1861-65 podczas wojny domowej w przyszłych Stanach Zjednoczonych żołnierze Unii a potem też i Konfederaci połykali srebrne monety ... które okazało się skuteczne bo zapobiegało chorobom wirusowym i bakteryjnym w strefach wojennych ..okazało się się że związki srebra uwalniające się w żołądkach skutecznie zapobiegały wybuchom chorób i epidemii ,inny aspekt podczas I wojny światowej żołnierze którzy zażywali srebro byli odporni na choroby wojny ( czerwonka ,żółtaczka ,ospa, czy grypa która apropo po I wojnie zebrała żniwo 20 milionów ofiar ) ..Japonia która w latach 30 aż do 60 wprowadzała w swych wodociągach filtry ze srebra ..i teraz po zaniechaniu tych metod w dzisiejszych czasach wprowadza filtry srebra podłączane do kranów a dzieci w szkołach oraz wszędzie tam gdzie jest obsługiwany masowy przepływ w ludzi przez pracowników nakaz picia srebra koloidalnego ....i co istotne problem rozwoju wirusa w sposób pandemiczny w tak przeludnionym kraju jak Japonia został zahamowany i ma tendencje spadkową ..Korea Południowa również wprowadza tą metodę ...czas na Polskę

Lee
czwartek, 12 marca 2020, 22:05

Uwaga srebro jest toksyczne dla organizmu ludzkiego i powoduje chorobę srebrzycę. Człowiek który napisał ten komentarz nie ma pojęcia o medycynie. Srebro stosuje się obecnie tylko w maściach bo ma działanie odkażające. Ale nie nadaje się do spożycia.

JÓZEK
czwartek, 12 marca 2020, 22:51

p Lee poczytaj mądrych wszystko jest trucizną i wszystko jest lekiem. to dawka leczy i zabija poczytaj o srebrze mnie wyleczyło

Plw
sobota, 14 marca 2020, 18:12

JÓZEK, czemu nie napisałeś że moneta ma być uwiązana na sznurku ? Poszedłem za potrzebą i już nie mam srebrnej monety ...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama