Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kolejni artylerzyści na szkoleniu z obsługi Homara

Wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa Homar-K.
Wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa Homar-K.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24

Kolejni żołnierze z 5. Lubuskiego Pułku Artylerii przechodzą szkolenie z obsługi wyrzutni rakietowych Homar-K w toruńskim Centrum Szkolenia Wojsk Rakietowych. Wojsko niedawno odebrało kolejne kompletne wyrzutnie.

Lubuscy artylerzyści na szkoleniu Ile Homarów jest w wojsku?
Reklama

Żołnierze wspomnianej placówki od dawna odpowiadają za należyte przygotowanie obsług wieloprowadnicowych wyrzutni Homar-K (powstałej na bazie K239 Chunmoo), które trafiają m.in. na stan 23. Śląskiego Pułku Artylerii, 2. Brygady Legionów czy właśnie 5. Lubuskiego Pułku Artylerii. Niedawno kolejne obsługi z ostatniej wymienionej jednostki przeszły szkolenie pod okiem instruktorów Cyklu Rakietowego – HOMAR z CSWRiA.

Lubuscy artylerzyści na szkoleniu

Było ono realizowane na terenie 5. Lubuskiego Pułku Artylerii, podobnie jak chociażby rok wcześniej. Zajęcia obejmowały budowę oraz eksploatację sprzętu, a także pracę bojową na wyrzutni Homar-K. Żołnierze toruńskiego Centrum jako jedyni w kraju mogą szkolić operatorów wspomnianych wyrzutni, przeprowadzać egzaminy weryfikujące oraz wystawiać certyfikat w zakresie użytkowania wyrzutni Homar-K oraz M142 HIMARS w Polsce.

Warto wspomnieć, że niedawno do wojska trafiły kolejne kompletne wyrzutnie Homar-K, które weszły na wyposażenie 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej (a tym samym właśnie 5. Lubuskiego Pułku Artylerii). Niedługo później Agencja Uzbrojenia poinformowała o dostarczeniu do kraju rakiet CGR-080 oraz CTM-290 do wspomnianych wyrzutni.

Reklama
Szkolenie poligonowe obsług wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet (WWR) Homar-K z 5. Lubuskiego Pułku Artylerii. Na zdjęciu załadunek ćwiczebnego kontenera transportowo-startowego do modułu wyrzutni.
Szkolenie poligonowe obsług wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet (WWR) Homar-K z 5. Lubuskiego Pułku Artylerii. Na zdjęciu załadunek ćwiczebnego kontenera transportowo-startowego do modułu wyrzutni.
Autor. 5. Lubuski Pułk Artylerii

Ile Homarów jest w wojsku?

Dotychczas do naszego kraju dotarło przynajmniej 156 modułów wyrzutni dla WWR Homar-K. Po dotarciu do Polski są one integrowane z elementami polskiej produkcji, takimi jak cyfrowy system łączności Fonet i Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem Topaz od Grupy WB oraz podwozie w postaci samochodu ciężarowego Jelcz 882.57. Wojsko Polskie ma już na swoim stanie ponad 108 kompletnych systemów Homar-K, a liczba ta systematycznie rośnie (zdjęcie ostatniej dostawy wskazuje na minimum 111 sztuk).

Pierwotnie zakupionych zostało 212 egzemplarzy tego spolonizowanego wariantu K239 Chunmoo, jednak liczba ta została powiększona do 290 w wyniku podpisania w kwietniu 2024 roku drugiej umowy wykonawczej. Wraz z wyrzutniami w obu umowach zakupione zostały do nich pociski rakietowe CGR-080 kalibru 239 mm, które dysponują zasięgiem 80 km, a także pociski balistyczne krótkiego zasięgu CTM-290 zdolne do trafienia w cel oddalony o 290 km.

Oprócz tego pozyskany został pakiet logistyczny i szkoleniowy. Przewidywana jest także integracja Homara-K z polskimi pociskami niekierowanymi kalibru 122 mm w kontenerach transportowo-startowych opracowanych przez HSW. Możliwe, że część wyrzutni będzie w przyszłości montowana na podwoziu Jelcza 3. generacji, które zademonstrowano podczas MSPO 2023.

Reklama

Druga umowa wykonawcza przewiduje utworzenie zaplecza serwisowego modułów wyrzutni oraz wytwarzanie do nich części zamiennych w Polsce. Pierwszy tuzin modułów przyjedzie z fabryki Hanwha Aerospace w Changwon. Począwszy od 13. egzemplarza wszystkie kolejne wyrzutnie będą produkowane w Polsce, przypuszczalnie w Hucie Stalowa Wola.

Podczas MSPO 2025 Grupa WB podpisała porozumienie MOU z koreańskim koncernem Hanwha Aerospace dotyczące budowy w Polsce nowej fabryki amunicji rakietowej dla wyrzutni K239 Chunmoo. W kwietniu 2025 roku firmy ustaliły warunki współpracy w amunicyjnej spółce celowej (ang. joint venture). Pierwsze rakiety tam wytworzone mają pojawić się w 2029 roku.

Homar-K to spolonizowany rakietowy system artyleryjski K239 Chunmoo, w którym podwozie bazowe w postaci samochodu ciężarowego Doosan 8x8 z opancerzoną kabiną uległo wymianie na rodzimej produkcji Jelcza w układzie 8x8. Za przedziałem załogi umieszczono dwa kontenery z pociskami rakietowymi, w każdym można przenosić m.in. sześć kierowanych rakiet kalibru 239 mm o donośności około 80 km lub jeden pocisk balistyczny o donośności około 290 km. Trwają też prace nad integracją z wyrzutnią rakiet kal. 122 mm używanych przez chociażby systemy, WR-40 Langusta czy BM-21 Grad. Poza tym z kontenerów transportowo-startowych można strzelać niekierowanymi pociskami kal. 131/227 mm. W trakcie opracowywania są kolejne efektory rakietowe o zasięgu rażenia 150–200 km.

Reklama

Homar-K otrzymał także Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem Topaz pozwalający na wpięcie spolonizowanego Chunmoo w obecnie używany przez polskich artylerzystów system kierowania ogniem i zarządzania polem walki, który pod względem możliwości jest rozwiązaniem najwyższej klasy. Spolonizowaną wyrzutnię zintegrowano także z cyfrowym systemem komunikacji Fonet. W przyszłości Homar-K może otrzymać całkowicie nowe podwozie w postaci samochodu ciężarowego Jelcz 883.57 (obecnie jest to Jelcz 882.57).

Homar-K na Jelczu
Wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet Homar-K.
Autor. Robert Suchy/Defence24.pl
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama