- WIADOMOŚCI
- OPINIA
- KOMENTARZ
Kluczowy program British Army zagrożony? Ajax w tarapatach
Bojowy wóz rozpoznawczy Ajax znowu trapią poważne problemy. Brytyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło wstępną gotowość operacyjną pojazdu, po czym… status ten wstrzymano. Czy to przesądzi o kasacji programu?
W listopadzie 2025 roku brytyjskie Ministerstwo Obrony (ang. Ministry of Defence) ogłosiło wstępną gotowość operacyjną bojowego wozu rozpoznawczego Ajax. Opóźnienie wyniosło kilka lat w stosunku do planów ogłoszonych ponad dekadę temu. Krok MoD miał stanowić kamień milowy na usianej problemami drodze do wdrożenia pojazdu do służby. Jednak niedługo po ogłoszeniu tej informacji British Army zakomunikowała, że szkolenie na nowych wozach wstrzymano, gdy żołnierze zaczęli zgłaszać problemy zdrowotne związane z ekspozycją na nadmierny hałas i wibracje.
Poszkodowani żołnierze
Jak wówczas podawał serwis informacyjny BBC, około 30 żołnierzy, którzy ćwiczyli na BWR Ajax, zgłosiło problemy zdrowotne. Części osób dolegały nudności, a inni odczuwali niekontrolowane drżenie ciała. Informowano, że „niewielka liczba personelu” znalazła się pod specjalistyczną opieką lekarską. Większość żołnierzy wkrótce wróciła do służby. Ministerstwo Obrony nakazało wstrzymanie szkolenia na Ajaksie przez dwa tygodnie i wszczęcie dochodzenia w tej sprawie. Jednocześnie zapowiedziano kontynuację badań pojazdu, ale w ograniczonym zakresie.
Te doniesienia ponownie wywołały dyskusje o przyszłości programu Ajax, który od początku trapią liczne problemy techniczne, organizacyjne i finansowe. Koszty projektu opiewają na kilka miliardów funtów. Wdrożenie pojazdu zostało opóźnione o 5 lat (a nawet 9 lat, jeśli za punkt początkowy przyjąć pierwotne plany MoD na wdrożenie platformy gąsienicowej nowej generacji). Niemniej Ajax pozostaje programem o kluczowym znaczeniu dla British Army. Jak zwracają uwagę niektórzy komentatorzy, formalne ogłoszenie wstępnej gotowości operacyjnej (ang. Initial Operating Capability, IOC) było możliwe wyłącznie dlatego, że część wymagań pierwotnie stawianych Ajaksowi skasowano.
Autor. MoD UK/Crown Copyright
Wstrzymanie szkolenia
W połowie grudnia serwis BFBS Forces News poinformował, że wstrzymanie szkolenia na Ajaksach oraz przeglądy pojazdów pod kątem bezpieczeństwa żołnierzy wydłużono do początku roku 2026. Decyzję wydał brytyjski minister ds. zamówień obronnych Luke Pollard. Serwis przekazał też, że niektórzy z poszkodowanych żołnierzy wciąż mają problemy z dojściem do zdrowia. Miesiąc wcześniej serwis BFBS przekazał, że trzech szkolących się na Ajaksie żołnierzy z pułku Household Cavalry zostało zwolnionych ze służby wojskowej z przyczyn zdrowotnych.
Śledztwo dotyczące problemów technicznych Ajaksa to już trzecie (!) dochodzenie związane z tym programem. Trwa też weryfikacja pozostałych wariantów nowej platformy gąsienicowej, a także postępowanie w sprawie obiegu informacji pomiędzy podmiotami zaangażowanymi w projekt Ajax, w tym urzędnikami, kierownictwem armii i ministerstwami. Minister Pollard początkowo otrzymał zapewnienia na piśmie, że pojazd jest bezpieczny dla załóg. To umożliwiło ogłoszenie wstępnej gotowości operacyjnej wozu w ubiegłym roku.
Zatajanie problemów
W Wielkiej Brytanii coraz częściej pojawiają się głosy nawołujące do anulowania programu Ajax ze względu na mnożące się problemy oraz brak pewności co do możliwości ich rozwiązania. Pod koniec stycznia serwis UK Defence Journal przekazał, że szef programu Ajax został usunięty ze stanowiska po przeglądzie ministerialnym. Postępowanie wykazało poważne uchybienia w sposobie zgłaszania ministrom zagrożeń dla bezpieczeństwa żołnierzy.
Ministrowie nie byli informowani o wszystkich znanych wojsku problemach pojazdu. Zaktualizowano także informację o stanie zdrowia żołnierzy – 8 poszkodowanych pozostawało pod obserwacją lekarzy. Minister Pollard stwierdził, że wstępna gotowość operacyjna Ajaxa została formalnie wstrzymana.
Ratunek? Kasacja?
Jednocześnie Pollard zapowiedział, że resort obrony będzie stale współpracować z General Dynamics Land Systems-UK w celu znalezienia rozwiązań dla wszystkich problemów. Poinformowano o planach prowadzenia dalszych badań w tym celu. Niedługo później wspomniany portal przytoczył słowa ministra obrony Johna Healeya z obrad Komisji Obrony Izby Gmin dotyczących tej sprawy. Minister wskazał na konieczność uratowania programu lub jego kasacji.
Niedługo później Ministry of Defence poinformowało o cofnięciu nadanego Ajaksowi statusu wstępnej gotowości operacyjnej. Odwołanie tak kluczowego (a przy tym niezwykle symbolicznego) kamienia milowego jest zjawiskiem niezwykle rzadkim. Trudno o bardziej dobitną ilustrację tego, w jak poważnych tarapatach znalazł się Ajax.
The Defence Secretary has said the troubled Ajax armoured vehicle programme must now be either fully rescued or cancelled, admitting that ministers were not given the full facts before key decisions were taken. Click image for more.https://t.co/0GuCqvkZLR
— UK Defence Journal (@UKDefJournal) January 27, 2026
Ajax nad przepaścią?
Choć pod względem „papierowej” specyfikacji Ajax jest pojazdem nowoczesnym, dysponującym solidnymi parametrami taktyczno-technicznymi, to obecnie owe walory stanowią przysłowiowy kwiatek do kożucha. Wieloletnie opóźnienia, stale rosnące koszty związane z osiąganiem kolejnych kamieni milowych, konieczność wygospodarowania dodatkowego finansowania na doprowadzenie wozu do stanu użyteczności oraz kolejne problemy eksploatacyjne ukazują, jak wiele rzeczy w tym programie poszło źle.
Winnych w całym tym procederze jest wielu, zarówno w wojsku, przemyśle, jak i wśród polityków. Nie sposób wskazać tylko jednego winnego. Przykładowo, nawet jeżeli w fabryce dochodziło do problemów z kontrolą jakości, to ktoś po stronie wojska odbierał ten sprzęt i podpisywał przysłowiowy „kwit”. Mówiąc krótko, sprawa nie jest czarno-biała. Program Ajax niczym w soczewce ukazuje, jak wielki chaos panuje w Ministerstwie Obrony oraz podległym mu instytucjom.
Autor. Airwolfhound/CC BY-SA 2.0
Gorący kartofel
Wydaje się, że większość problemów technicznych trapiących Ajaksa jest możliwa do rozwiązania. Osobnym zagadnieniem jest to, ile czasu ten proces pochłonie, na ile będzie opiewać rachunek dla brytyjskiego podatnika, oraz co najważniejsze, czy zdrowie żołnierzy znowu zostanie wystawione na szwank. Nie pomoże w tym procesie swoista zmowa milczenia lub wręcz zatajanie wielu problemów tej konstrukcji, byle tylko Ajax zaliczył kolejne etapy badań. Być może Londynowi uda się doprowadzić tę historię do znośnego zakończenia, lecz nie można wykluczyć skasowania programu i zakupu innej konstrukcji w miejsce Ajaksa.
Skalę problemu zwiększa rosnąca waga polityczna programu, który stał się „gorącym kartoflem” dla wszystkich zaangażowanych. Powodzenie Ajaksa ma kluczowe znaczenie także dla lokalnego przemysłu, a w konsekwencji setek wartościowych miejsc pracy, które mogą przełożyć się na głosy w kolejnych wyborach. Skasowanie programu wywoła poważne poruszenie w opinii publicznej, co nie powinno dziwić. Jeśli do tego dojdzie, miliardy funtów zostaną wyrzucone w błoto, a na zakup kolejnej platformy trzeba będzie przeznaczyć jeszcze więcej pieniędzy.
Irytację zamawiającego można zrozumieć. Ministerstwo Obrony wydało olbrzymie sumy na wóz, który zalicza opóźnienia i wciąż nie działa. Jeżeli propozycje przemysłu na rozwiązanie problemów okażą się zbyt kosztowne, mogą wzbudzić jeszcze większą irytację. Na to nakłada się kontekst sprzętowy British Army. Ponadto, Londynowi kończy się czas, ponieważ stopniowo wycofywane z eksploatacji są pojazdy z rodzin CVRT, FV430 oraz F510 Warrior.
Co więcej, eksploatacja dwóch pierwszych z wymienionych jest coraz trudniejsza, odkąd Wielka Brytania przekazała Ukrainie spory zapas tych wozów wraz z częściami zamiennymi. Bez naprawdę porządnego zaangażowania strony przemysłowej, wojskowej i politycznej uratowanie programu Ajax może okazać się zadaniem niemożliwym do zrealizowania. A dotąd wydawało się, że jego realizacja odbywała się zgodnie ze znanym Polakom cytatem: „My z synowcem na czele i – jakoś to będzie!”.

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner