Kaukaz-2020: Morski desant transporterów z użyciem żurawia [WIDEO]

3 października 2020, 06:59
BTR-82 żuraw
Fot. mil.ru

Podczas ćwiczenia Kaukaz-2020 rosyjska marynarka wojenna trenująca desant na Morzu Kaspijskim wykorzystała w nietypowy sposób jednostkę pomocniczo-transportową WTR-79 projekt 20360 „Dubniak”. Statek wyposażony w potężny żuraw opuszczał nim transportery opancerzone BTR-82AM wprost do wody. Maszyny prowadziły bezpośredni desant na plażę.

Rosyjska Flotylla Kaspijska nie należy do największych ani najbardziej strategicznych formacji tego typu, ale jest znaczenie zdaje się rosnąć w okresie konfliktu Armenii z Azerbejdżanem. W tym kontekście warto obejrzeć jeden z najnowszych materiałów filmowych opublikowanych przez rosyjskie ministerstwo obrony 25 września. Widać na nim trenowaną w ramach ćwiczenia Kaukaz-2020 operację desantową przeprowadzoną siłami 414. i 727. batalionów piechoty morskiej przy wsparciu śmigłowców Mi-35M, myśliwców Su-27 oraz największych na tym akwenie jednostek, fregat „Dagestan” i „Tatarstan” należących do typu Gepard, Projekt 1166.1. i innych okrętów.

Jednostki desantowe i transportowe jakimi dysponuje niewielka w zasadzie flotylla są niewystarczające dla przeprowadzenia desantu pełnymi dwoma batalionami piechoty morskiej, co prowadzi do wykorzystania do tego rodzaju działań zupełnie innych jednostek. Oprócz łodzi i okrętów desantowych piechota używa np. kutrów opancerzonych (kanonierek) projektu 1204 Szmiel. Jak widać w 40 sekundzie filmu, piechota skacze z pokładu tej niewielkiej jednostki, nieprzystosowanej do transportu desantu, wprost do wody sięgającej żołnierzom na wysokość głowy.

Większy problem stanowią transportery opancerzone. Flota Kaspijska dysponuje zaledwie jedną jednostką desantową projektu 21820 „Ataman Płatow” mogącą zabrać 3 pojazdy, oraz jedną starszą jednostką projektu 1176 Akuła i sześcioma projektu 11770 typu Serna zabierającymi po jednym transporterze. Tymczasem niezbędne było przewiezienie dwukrotnie większej liczby używanych przez piechotę morską kołowych transporterów BTR-82AM. Do tego celów wykorzystano jednostkę transportową WTR-79 wyposażoną w potężny żuraw. Jak widać w 50 sekundzie nagrania transportery opuszczano dźwigiem z pokłady statku wprost do wody, gdzie załoga zajmowała miejsce w pojeździe aby bez desantu, ale o własnych siłach wylądowały na brzegu.

Tego typu niekonwencjonalne działania nie byłoby możliwe podczas realnego, bojowego desantu w warunkach przeciwdziałania przeciwnika i na innym akwenie, szczególnie przy nawet minimalnej fali. Przykład ten pokazuje jednak, że rosyjscy dowódcy odeszli od ścisłego i schematycznego działania i potrafią improwizować w warunkach ograniczonych możliwości operacyjnych. Wskazuje to na pewną skuteczność rosyjskich reform, dotyczących również systemu dowodzenia i sposobu kształcenia oficerów, wprowadzonych na przełomie stulecia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
putin bandyta
poniedziałek, 5 października 2020, 08:56

Bandyckie wojsko w nodnyckim państwie

dim
niedziela, 4 października 2020, 16:08

I tak sobie jeszcze rozważam... - przystosowanie statku typu ro-ro do byłyskawicznego wyładunku setek takich pojazdów jest w zasadzie bardzo proste, Wystarczy nieco przebudować rampę wyładowczą. Trudność polega głównie na prawidłowym po kierowaniu wyładunkiem. Potrzebni są marynarze i oficerowie - zawodowcy floty transportowej typu ro-ro. A nie zawodowi żołnierze. Statki ro-ro często wożą sprzęt wojskowy o tysiące mil, a tutaj różnica polegałaby tylko na okoliczności, że następowałby zjazd do morza, a nie na nabrzeże portu. A dopiero z morza na plażę, być może odległą dopiero o dziesiątki kilometrów. Wiem, że np. dla chińskich czołgów pływających taka odległość to nie jest inny problem, niż zużywania paliwa.

Bursztyn
poniedziałek, 5 października 2020, 12:58

Amerykański Pentagon żąda tego od Błaszczaka RORO ŚWINOUJŚCIE I NADAL KICHA

ito
niedziela, 4 października 2020, 09:51

Wniosek: muszą sobie wybierać do lądowania miejsca, które nie są bronione lub są słabo bronione. Sami pewnie tez do tego doszli. Jak widać przyzwyczajanie się do przewidywanych kierunków działań jest błędem. radą jest utrzymywanie dużych sił na KAŻDYM kierunku (i finansowo i ze względu na zasoby ludzkie nie do zrobienia) albo zapewnienie wojskom dużej ruchliwości strategicznej. W przypadku akwenu zamkniętego i jednostek floty- problem. Ich. Naszym problemem jest absolutny brak jednostek zdolnych przerzucić siły zdolne do samodzielnego działania przez tydzień- dwa na dużą odległość.

NAVY
sobota, 3 października 2020, 14:55

W czasie II wojny światowej przeprowadzano operacje desantowe mając do dyspozycji setki środków desantowych, a obecnie liczy się je na sztuki ,ciekawe jakby tak naprawdę przebiegała taka operacja w obecnych czasach !?

Su77
niedziela, 4 października 2020, 12:29

Normalnie, komisja EU powołała by sztab, który na podstawie rozporządzenia przygotował odpowiedź w ciągu 30 dni.

kibic
sobota, 3 października 2020, 09:48

Słona woda musi strasznie żreć takie żelastwo. Pewnie po takich ćwiczeniach technicy mają mnóstwo roboty.

Paweł P.
sobota, 3 października 2020, 12:37

Niech dłubią, a nasi nie klepią WERMATE i inne.

Tweets Defence24