Siły zbrojne

Katastrofa francuskiego myśliwca. Załoga wylądowała w lesie

Mirage 2000B z eskadry 2/5 z której pochodziła rozbita maszyna. - fot. Adrian Pingstone/wikipedia
Mirage 2000B z eskadry 2/5 z której pochodziła rozbita maszyna. - fot. Adrian Pingstone/wikipedia

Podczas ćwiczebnego lotu w pobliżu miejscowości Viens (region Saint-Christol) rozbił się samolot myśliwski Dassault Mirage 2000B. Obaj piloci katapultowali się i wylądowali bez poważnych obrażeń.

Jak poinformowało ministerstwo obrony Francji, maszyna należała do eksadry  2/5  „Ile-de-France” operującej z bazy Orange. Około godziny 10:00, podczas realizacji standardowej misji szkoleniowej, załoga zasygnalizowała poważne problemy techniczne i katapultowała się nad niezamieszkałym obszarem na granicy departamentów Vaucluse i Alpes-de-Haute-Provence.

Jak powiedział jeden ze świadków, samoloty często przelatywały w tym rejonie na małej wysokości, często na granicy dopuszczalnych parametrów. W takiej sytuacji załoga w przypadku awarii ma niewiele czasu na reakcję. Stąd prawdopodobnie natychmiastowa decyzja o opuszczeniu Mirage 2000B, który jest dwumiejscowym wariantem służącym szkoleniu pilotów. Obaj członkowie załogi bezpiecznie wylądowali w lesie i zostali przetransportowani do szpitala. Nie odnieśli poważnych obrażeń.

Jest to już trzeci wypadek francuskiego Mirage 2000 w ciągu ostatnich 3 miesięcy. 12 maja Mirage 2000-5 rozbił się podczas lotu szkolnego około 100 km od Nancy. W czerwcu maszyna typu Mirage 2000D uległa katastrofie w Afryce. Samolot rozbił się w Nigerii w drodze powrotnej z misji realizowanej nad Mali. W obu wypadkach obyło się bez ofiar a przyczyną były „problemy techniczne”.   

Komentarze (3)

  1. a-i

    Ooo, to niemal jak u Kima w KRL-D, tam też w tym roku spadły 3 myśliwce. Z tą różnicą, że były nimi J-6 czyli chińskie klony MiG-19 z lat 50-tych. Tam również przyczyną miały być "problemy techniczne". A z innej beczki, drobna uwaga do autora tekstu. Jeżeli obyło się bez ofiar to zdarzenie takie kwalifikowane jest jako AWARIA, a nie KATASTROFA. Proszę używać właściwej terminologii ;)

    1. cynik

      Jeśli odbyło się z utratą maszyny to jest to KATASTROFA "znafco". Nawiasem mówiąc międzynarodowe przepisy morskie (nie mam radiowej licencji lotniczej więc nie wiem jak w powietrzu ale nie zdziwiłbym się gdyby było tak samo) nakazują wzywać pomocy za pomocą MAYDAY tylko jak jednostka jest zagrożona zatonięciem. W przypadku gdy "tylko" zagrożone jest życie ludzkie np. część załogi zmyło za burtę to nakazuje się wzywać pomoc za pomocą stojącego niżej w hierarchii PAN PAN PAN...

  2. loki 88

    I nie wygladaja jak zielone ludziki tylko jak sniezne ludziki w amsterku

  3. krill

    Problemy techniczne związane z poważnymi cięciami w budżecie obrony? Czy tak wygląda całe wojsko francuskie? strach się bać w jakim stanie jest reszta myśliwców...