Siły zbrojne

Kaczyński: apeluję do Zachodu o ciężką broń dla Ukrainy

Fot. MON

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował do USA i innych państw Zachodu o dostawy ciężkiej broni dalekiego zasięgu do Ukrainy. Bez tej broni - jak przestrzegał - może nastąpić eskalacja wojny i w efekcie - wielka klęska Zachodu.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Prezes PiS oceniając we wtorek w TVP, że Ukraina walczy w sposób budzący najwyższy podziw, ale także w wielkiej mierze skuteczny, podkreślił zarazem, że Ukraina potrzebuje dostaw ciężkiej broni.

"Trzeba też jasno powiedzieć (...) że trzeba czynić wszystko, i nasz rząd czyni wszystko - i tutaj bardzo dużą i pozytywną rolę odgrywa premier Mateusz Morawiecki - żeby przekonać państwa zachodnie we wszystkich sprawach związanych z pomocą Ukrainie, ale przede wszystkim w tej dzisiaj najważniejszej, najbardziej nagłej można powiedzieć: trzeba dostarczać ciężą broń dalekiego zasięgu, precyzyjna artylerię dalekiego zasięgu" - powiedział Kaczyński.

Czytaj też

To - według niego - może okazać się decydujące dla przebiegu wojny. "Jeżeli Ukraińcy to dostaną, to się z całą pewnością obronią w całym tego słowa znaczeniu. Jeśli nie, no to może być naprawdę bieg wypadków bardzo niedobry - taki, który w gruncie rzeczy będzie tą eskalacją, której Zachód ciągle chce unikać. Proszę pamiętać, że tym - można powiedzieć - głównym zawołaniem tych wszystkich, którzy nawet pomagają, ale ograniczają tę pomoc, jest to nie możemy eskalować" - stwierdził szef PiS.

Przestrzegał, że jeśli Rosjanie znów zaczną się posuwać, uderzą bezpośrednio na Charków, a front donbaski pęknie, to nastąpi eskalacja i wielka, straszliwa klęska Zachodu. "Mam nadzieję - i też apeluję o to, żeby Zachód, przede wszystkim Stany Zjednoczone, ale nie tylko Stany Zjednoczone, także inne państwa, te dzisiaj wstrzemięźliwe, jakby troszkę wystraszone, jednak działały z pełną determinacją, żeby - że tak powiem - Duch Święty na nich zstąpił, żeby podejmowali odważne i mądre decyzje" - powiedział Kaczyński.

Czytaj też

Źródło:
PAP

Komentarze