Jaki będzie koreański lotniskowiec?

5 stycznia 2021, 09:15
LPX-II
LPX-II / Rys. HHI

Marynarka Wojenna Republiki Korei zakończyła pod koniec roku formułowanie wymagań wobec nowego okrętu lotniczego. Okazuje się, że nie będzie to po prostu większa jednostka desantowa z możliwością przyjmowania śmigłowców i innych pionowzlotów ale wyspecjalizowany lekki lotniskowiec.

Zobacz także
Reklama

Obecnie marynarka wojenna Republiki Korei ma w służbie pojedynczy śmigłowcowiec desantowy Dokdo o wyporności normalnej 16 000 i pełnej 19 000 ton, a druga jednostka tego samego typu – Marado – powinna zostać włączona do służby w najbliższych miesiącach. Okręty te powstały w ramach programu LPX (Landing Transport Experimental).

Obecnie prowadzony program nosił nazwę LPX-II, co pozwalało przypuszczać, że zaowocuje stworzeniem analogicznych jednostek. Nowy okręt ma być znacznie większy i cechować się wypornością normalną 30 000 ton i pełną 40 000. W przeciwieństwie do dotychczasowej nazwy programu ostatecznie postanowiono, że jednostka ta nie będzie miała doku desantowego i nie będzie dysponowała możliwością desantowania wojska drogą morską. Nowy okręt będzie mógł za to przenosić cały dywizjon – około 20 - samolotów bojowych krótkiego startu i pionowego lądowania (STOVL). I chociaż nie mówi się o tym oficjalne, to wiadomo, że będzie to F-35 B Lightning II. Jedyny produkowany w tej klasie na świecie, a w dodatku mający w dużej mierze wspólną logistykę z zakupionymi już przez Seul F-35A. Oprócz tego nowy okręt ma zabierać 24 śmigłowce w tym maszyny uderzeniowe.

Reklama
Reklama

Prace nad programem nowego okrętu, prowadzone przez Hyundai Heavy Industries, mają ruszyć już w tym roku. Łącznie program ma kosztować koreańskiego podatnika równowartość 1,74 mld USD. Nie wiadomo czy równolegle lub później zostanie zbudowany kolejny okręt tego samego typu, jednak to wiązałoby się z kosztami dodatkowymi. Jednostka powinna wejść do służby operacyjnej około 2033 roku i ma stanowić „ruchoma bazę” zdolną do uderzania na przeciwnika w niespodziewanym miejscu, bądź rzucaną jako odwód  w miejsce, gdzie przeciwnik osiągałby przewagę.

Jednostka ma mieć dwie nadbudówki, podobnie jak najnowocześniejsze obecnie na świecie lotniskowce brytyjskie typu Queen Elisabeth. W przeciwieństwie do nich zrezygnowano jednak z pokładu ski jump. Przy budowie jednostki (jednostek?) LPX-II prawdopodobnie zostaną zastosowane liczne rozwiązania tworzone dla innych koreańskich programów okrętowych, w tym przede wszystkim dla niszczyciela rakietowego KDDX.

Rozbudowa flot wojennych, w tym okrętów lotniczych, trwa na Dalekim Wschodzie przez ostatnie kilkanaście lat. W Korei Południowej powstały w tym czasie dwa stosunkowo niewielkie śmigłowcowce desantowe Dokdo. W Japonii - dwa mniejsze śmigłowcowce desantowe typu Hyuga i dwa większe typu Idzumo. Te ostatnie są dostosowywane właśnie do roli lekkich lotniskowców i zamówiono z myślą o nich 42 myśliwce F-35B. Dwa duże klasyczne lotniskowce wybudowały Chiny, które mają na ukończeniu także trzy śmigłowcowce desantowe, a w budowie kolejne lotniskowce.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 51
Reklama
RedalwaysBad
środa, 6 stycznia 2021, 12:08

Jak ja zazdroszczę Koreańczykom, że nie są spętani eurokołchozem i robią co chcą, a nie to na co pozwala liberalno-czerwona zaraza z Brukseli.

andrzej.wesoly
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 09:29

Co to za bełkot? Sądzisz, że - jak to określiłeś -"zaraza z Brukseli" nie pozwoli ci wybudować np. fregaty rakietowej? Znajdź najpierw na to środki, bo Antek, gdy tylko nastał, wydał je na 5 samolotów ucieczkowych dla swoich VIP-ów i na węgiel z dotowanych kopalni, żeby kupić elektorat, zamiast na sprzęt bojowy.

Hejka
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:55

Zasugerowano, że tylko gadam i się nie udzielam konstrukcyjnie. Może powinienem opatentować? Pokład współczesnego lotniskowca (śmigłowcowca), moim zdaniem, powinien mieć kształt litery X. Dwa pasy startowe a więc dużo miejsc postojowych dla samolotów i śmigłowców na pokładzie a także przestrzeń dla magazynowania podpokładowego. Przy zastosowaniu technologii fly-by-wire a właściwie w tym przypadku sail-by-wire, dwa pasy startowe jednokadłubowego lotniskowca (śmigłowcowca), niezależnie od pogody, powinny dać mu ogromna przewagę nad starszymi okrętami tego typu z jednym pasem startowym. Ilość nadbudówek muszę jeszcze przemyśleć. Jedna? Dwie? a może trzy?

Herr Wolf
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:48

Jaki będzie (?) Łatwy do zatopienia...

Davien
wtorek, 5 stycznia 2021, 22:04

A niby czym?:)) BO ani Rosja ani KRLD nie maja czym tego dokonać:)

Bobi
wtorek, 5 stycznia 2021, 23:05

Puknij się w głowę, ruskie maja "kinzaly" supersoniczne i co na to zrobi to koryto?

Davien
czwartek, 14 stycznia 2021, 13:44

Ciebie jak widac już Kinżał puknał że tak bredzisz:)

Marek
środa, 6 stycznia 2021, 11:30

Superhipersoniczne.

Wania
środa, 6 stycznia 2021, 11:06

Ruskie już pokazały jak się pływa lotniskowcem opalanym węglem. Jako jedyny na świecie Kuzniecow podczas pierwszego bojowego rejsu nie atakowany przez nikogo stracił dwa z kilkunastu samolotów bojowych i zdolność przyjmowania samolotów na okręt. Lotniskowce z innych krajów nie pływają tylko w osłonie holownika ale mają osłonę innych okrętów nawodnych i często podwodnych. Zatopienie lotniskowca gdy w powietrzu będzie samolot patrolowy i grupa myśliwska nie będzie wcale łatwym zadaniem. Okręty obrony też mają systemy obrony przeciwrakietowej.

Protadek
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:32

Za 20 lat , Korea , Chiny , Japonia , Wietnam , Singapur i okolica będą wysyłać żywność i organizować pomoc humanitarną dla południowo - zachodniej Europy . ( Portugalia , Hiszpania , Francja , Włochy , Grecja i najbliższa okolica ). Dotkniętej wieloletnią suszą , szarańczą i innymi plagami. Za 20 lat bo jestem optymistą.

StZg
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:14

Biorąc pod uwagę, że właściwie to mamy dostęp do jeziora, a nie do morza to raczej duże okręty nie są nam potrzebne. Miłośnikom okrętów podwodnych też pozwolę sobie przypomnieć, że w 1939 r nie zdziałały literalnie nic, a były całkiem nowoczesne i kosztowały biedne państwo majątek. Lepiej wydać pieniądze na lotnictwo, dywizjony rakiet brzegowych i małe okręty uderzeniowe.

środa, 6 stycznia 2021, 09:03

Brak wiedzy się kłania od pierwszego słowa. A po drugie brak m

gliwiczanin
wtorek, 5 stycznia 2021, 23:29

Znów znalazł się znawca historii. Nie zauważyłeś że obecne okręty podwodne wyglądają oraz są inaczej wyposażone niż te z 2 wojny światowej? W 39r. mieliśmy problem z słabymi dowódcami, a jednocześnie było trzeba ewakuować okręty by nie stały się łatwym łupem marynarki jak i lotnictwa niemieckiego. Każdy okręt odcięty od zaopatrzenia po utracie portów będzie nic nie wart. Do tego dochodzi fakt że nasze okręty w tamtym czasie nie mogły pozostawać pod wodą zbyt długo ze względu na słabe akumulatory zasilające silniki elektryczne. Problemem było też odprowadzanie spalin z silników diesel ze względu na brak chrapów w tamtym okresie na naszych okrętach podwodnych. Co powodowało wykorzystywanie silników elektrycznych przy zanurzeniu przez krótki czas i potem ich ładowanie po wynurzeniu podczas pracy silników diesel. Obawiano się że przy wynurzeniu okręt będzie łatwym celem dla lotnictwa niemieckiego, które miało przewagę w powietrzu. Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej. Potencjalnym naszym wrogiem jest rosyjska marynarka, która nie może nas odciąć od zaopatrzenia przez sojuszników, a tym bardziej zamknąć na Bałtyku. Do tego siły powietrzne NATO mają przewagę w powietrzu, a okręty podwodne dzięki chrapom i napędowi niezależnemu od powietrza mogą długo pozostawać pod wodą co sprawia że są idealnymi okrętami na Bałtyk w przeciwieństwie do małych okrętów nawodnych narażonych na atak z rosyjskich K-300P Bastion-P i P-800 Oniks.

Cukier Drożdze Destylacja
wtorek, 5 stycznia 2021, 22:59

Jeden Pancernik liniowy by się przydał mógł by taranować wszystko co po sadzawce pływa a że taranowanie to może być wypadek a wypadek to nie atak bo nie ma strzałów i trudno udowodnić celowe działanie więc by to był postrach mórz i oceanów.

Bootsmann Rossman
wtorek, 5 stycznia 2021, 18:03

Ludzie, po co im wszystkim te dwie wysepki na pokładach startowych?! Co jeden teraz, to małpuje brytyjską Betty, hi, hi... A może by tak lotniskowiec BEZ wysp, jak 'Argus'?

buc
wtorek, 5 stycznia 2021, 16:20

Wolałbym tego nigdy nie sprawdzić, ale wydaje mi się, że w przyszłej wojnie lotniskowce będą tak samo bezradne, jak pancerniki w II WW.

Tede
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:41

Tak bezradne jak Tirpitz, który swoją obecnością przez 4 lata paraliżował ruchu aliantów?

Kerry
wtorek, 5 stycznia 2021, 19:02

To słabo znasz historię.

Pazuzu
wtorek, 5 stycznia 2021, 15:45

Warto wspomnieć o polskim projekcie ORP JAN PAWEŁ II - do zobaczenia na yt - wygląda na coś podobnej wielkości.

Luke
wtorek, 5 stycznia 2021, 15:20

Ladny okret, Polska miala plan na taki jaies 15 - 17 lat temu tak jak i 7 Slazakuw , i wjemy jak wyszlo, zero!

Sternik
wtorek, 5 stycznia 2021, 16:56

A Polsce to niby po co?

Zen.
środa, 6 stycznia 2021, 13:10

... a Polsce po co? przecież mają Niemcy w Kilonii.

Iksde
wtorek, 5 stycznia 2021, 19:33

Dokładnie, my nie potrzebujemy mamy swoje

Eee tam
wtorek, 5 stycznia 2021, 14:36

Wszędzie dzikie zbrojenia nawet w średnich krajach i małych też identico jak przed I wojną w sumie nikt nie wiedział wtedy po co ale powód się jakiś w końcu znalazł

a nie jest tak?
wtorek, 5 stycznia 2021, 14:14

no ciekawe, ciekawe, Korea 51 milionów mieszkańców, Polska 38 milionów. W Korei budują lotniskowiec, mają świetne czołgi, myśl techniczna. Z kolei Szwecja 10 milionów mieszkańców i mają własny myśliwiec Gripen, własne okręty podwodne A, własne świetne armatohaubice. A my mamy własną....farbę do odmalowania T72.

mcdmfcdnvm,nxc
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:51

Ale Szwedzi po pierwsze, najpierw nas ograbili, potem my byliśmy pod zaborami, a oni przechodzili industrializację, następnie zaś my mieliśmy najlepszy pod słońcem system polityczny, oni zaś mieli normalny system polityczny, i tak to poszło. Były czasy, że to Polska była bogatsza od Szwecji.

Rex
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:46

Koreę może w każdej chwili zaatakować upośledzony północny bliźniak. Nas Rosja nigdy nie zaatakuje bo razem z resztą europu jesteśmy dla nich kwiodawcą. Bez EUR z europy za gaz i ropę Rosja zginie.

Że co?
wtorek, 5 stycznia 2021, 17:29

Idąc tym tokiem myślenia - Nigeria 200 mln i nie ma nic. Monako 0.5 mln i ma wszystko. Liczby nie kłamią. Buahaha

bender
wtorek, 5 stycznia 2021, 13:39

"Dwa duże klasyczne lotniskowce wybudowały Chiny". Czyżby? Na stanie mają Liaoninga, czyli bliźniaka Kuzniecowa, którego można nazwać dużym, ale na pewno nie klasycznym lotniskowcem. Maja też Shandonga, czyli własną wariacje na temat Kuzniecowa (nadal nie jest to duży klasyczny lotniskowiec). Ten prawdziwie klasyczny Type 003 jest wciąż w stoczni (grudzień 2020), czyli wciąż go nie ma, a Type 004 to pieśń przyszłości (choć zapewne mniej odległej niż koreański lotniskowiec).

easyrider
wtorek, 5 stycznia 2021, 13:37

Koreańczycy to giganci. Albo pójdziemy samodzielnie ich drogą - drogą rozwoju naukowo-technicznego - albo będziemy wiecznie dojną krową unijnych koncernów.

kdsfkldjsklfjsd
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:54

Koreańczycy, zasuwają od rana do nocy, tak jak reszta Azji. Dzieci są ciśnięte w szkołach, etc. Ten rozwój jest ciężko wypracowany. I to jest ich droga.

wert
środa, 6 stycznia 2021, 13:22

to porównaj czas pracy Koreańczyka i Polaka. Tyle że my nie pracujemy na siebie

Tuk
wtorek, 5 stycznia 2021, 17:34

Korea wyrosła na zamknięciu własnego rynku i jego ochronie przed zewnetrzną ekspansją (czego nie da sie zrobic pojedynczemu krajowi w Uni europejskiej bo jest to niezgodne z polityką otwartosci wspolnego rynku). Wiec juz wiesz ze nie da sie pojsc tą drogą. Otworzyli sie dopiero wtedy gdy zbudowali własny kapitał. Do tego kupowali licencje w Usa i Japonii i je rozwijali np. Od Goldstara (Lg), od Nissana, Suzuki (kia, hyundai) itp.

kvjxckvjklcxjvkljcxkl
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:55

Korea, tak jak reszta Azji wyrosła na dyscyplinie, szacunku do pracy, i zasuwania od rana do wieczora.

norman
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:38

zamiast podpisywać najpierw umowy z USA a potem negocjować warunki my robiliśmy odwrotnie, zamiast pozwolić się wykazać oferentom w równoległych negocjacjach my rozmawialiśmy z jednym od Karakali zaczynając, F16, Wisła, Himarsy a teraz na koniec technologia elektrowni atomowej - też po cichu byle jaki/żaden offset. Jedna z niewielu rzeczy za offset to diody podczerwieni wykorzystywane do rakiet Grom i ich rozwinięcie Piorun. My wolimy mieć przyjaciół z USA, tylko że nasza żałosna klasa polityczna o tym nie wie, ale w Polityce nie ma przyjaźni są tylko interesy, honor państwa też jest nic nie warty (wartość ma tylko honor poszczególnego człowieka - ale o tym politycy też nie wiedzą). Ciepłe słowa z USA g... znaczą (z Francji, Niemiec i GB również)

easyrider
wtorek, 5 stycznia 2021, 19:55

Co to znaczy nie da się? Tak jak weszliśmy do UE, tak samo możemy z niej wyjść. Póki co nie jesteśmy jeszcze ich prowincją. To tylko kwestia wyboru suwerena.

f,mxmx,z.c,.xzm,.cx
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:56

Po co wychodzić z Unii skoro mamy w niej bardzo konkurencyjny przemysł, i korzystamy na niej?

easyrider
środa, 6 stycznia 2021, 08:25

Po to, że wcina się w nasze sprawy wewnętrzne. Ja nie jestem zainteresowany utratą suwerenności Polski. Paszport na granicy chętnie pokażę. Nie muszę za cenę brukselskich dyrektyw przejeżdżać przez niepilnowaną granicę. A zyski z udziału w rynku unijnym nie równoważą strat z powodu kompletnego zdominowania naszego rynku przez ich firmy.

inż.
wtorek, 5 stycznia 2021, 13:33

Za 20 lat Chiny wyprą USA całkowicie z Pacyfiku. USA ma trzy wyjścia: 1- wojna z Rosja i Chinami (tu USA jest bez szans0; 2-sojusz z Rosją przeciwko Chinom (możliwe rozwianie bo do podziału jest cała Rosja); 3-sojusz z Rosją przeciwko Chinom (mało realne bo Rosja zaatakuje Chiny tylko wtedy gdy Chińczyków będzie już za dużo w azjatyckiej części Rosji). Chyba, że wojna biologiczna bo tomowej wojny nikt nie wygra?

Maciek
wtorek, 5 stycznia 2021, 13:31

Może to naiwne pytanie, ale po co Korei lotniskowiec? Przecież za jego cenę zbudowaliby kilka baz lądowych i kupili więcej samolotów.

dropik
wtorek, 5 stycznia 2021, 17:18

Zeby pływał po morzach i oceanach świata, a co to oznacza to już sobie domyśl. Inna sprawa czy taki oktet się sprawdzi . F35b nie ma takich parametrów jak wersja A.

Davien
wtorek, 5 stycznia 2021, 22:07

Dalej ma lepsze parametry od dowolnego innego pokładowego mysliwca poza F-35C:)

Fan miszcza wiki.
środa, 6 stycznia 2021, 06:33

Nie Dima, nie ma. Od F-35C to o niebo lepsze sa Rafale M i F-18 Super Hornet Block III. Sami amerykanie przyznaja, ze F-35C to najmniej udany z wariantow F-35.

Davien
czwartek, 14 stycznia 2021, 13:45

Ma, ma i twoje brednie tego nie zmienia:))

sak
wtorek, 5 stycznia 2021, 17:15

japonia jest ich odwiecznym wrogiem

Davien
środa, 6 stycznia 2021, 10:43

Nie Japonia ale Chiny i KRLD.

NAVY
wtorek, 5 stycznia 2021, 13:22

...dawniej potęgi morskie były w Europie do nich dołączyły USA i Japonia ,a teraz w Azji mamy wysyp potęg a w Europie zanik .Niestety jest tak,że jeżeli ktoś chce prowadzić morską politykę w skali globalnej musi mieć okręty zdolne do przemierzania oceanów i,mówiąc tak po staremu - robić politykę kanonierek.Lotniskowiec daje oparcie flocie i wywiera presję... Z resztą wojna o Falklandy dobitnie pokazała jak ważne są lotniskowce dla kraju ,który daleko od swych brzegów pragnie utrzymać swą pozycję w regionie. Myślę ,że Japonia będzie dążyć do budowania klasycznych lotniskowców ,a zobaczymy ,co zrobią Indie ,bo Chiny już idą kroczą drogą lotniskowców i,będą tym nakręcać wyścig morskich zbrojeń w Azji. Ciekawe jak się ,to dalej rozwinie? PS.ciekawe czy komentarz przejdzie weryfikację ?

Wania
wtorek, 5 stycznia 2021, 11:48

Jak to. Przecież fankluby i inne yara piszą o bezsensowności budowy lotniskowców. A tu kolejny kraj bierze się za budowę lotniskowca. Rosja ze swoim obiektem zasilającym okoliczne punkty złomu zwanym flagowcem floty odstaje od całej reszty krajów mających duże floty.

Jur
środa, 6 stycznia 2021, 09:39

To ja cie wesprę i jednak przypomnę, że Rosja TEŻ CHCE i TEŻ ma plany budowy nowego lotniskowca.

Ss
wtorek, 5 stycznia 2021, 11:25

Bardzo kosztowny sprzęt. Na nasze szczęście nie jest nam niezbędny i możemy przeznaczyć środki na coś innego.

Kapitan floty poprzecznej
środa, 6 stycznia 2021, 09:47

Holowniki, nową pływającą tym razem stację demagnetyzującą, okręt logistyczny, okręt hydrograficzny, nowy zbiornikowiec floty, okręt ratowniczy i nowy... niszczyciel min? Ależ nam się flota "wojenna" rozrasta!!! Potrzebny nam jeszcze pilnie atomowy lodołamacz arktyczny i seria głębinowych batyskafów z okrętem badawczym do badania Rowu Mariańskiego. Uzbrojenie Ślązaka jest zaś kompletnie zbędne. Ma już przeciez nawet uzbrojenie rakietowe w postaci ... Gromów.

Tweets Defence24