Siły zbrojne

Gwałtowna zmiana podejścia rosyjskiej armii do COVID-19 [ANALIZA]

Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

Na rozkaz Władimira Putina w rosyjskich siłach zbrojnych rozpoczęto sprawdzenie gotowości wojsk „do realizowania zadań związanych ze zwalczaniem infekcji koronawirusem”. Zadania mają być realizowane wyłącznie na poligonach, co może oznaczać, że już pojawiły się tam pierwsze zachorowania wśród żołnierzy. Jak na razie zarówno Prezydent Rosji jak i rosyjscy generałowie nie zamierzają jednak rezygnować z wieloosobowych odpraw i spotkań, na których nie stosuje się żadnych środków ochrony. Taką ochroną ma być natomiast najprawdopodobniej cenzura.

Nie ma żadnych oficjalnych informacji, że wśród rosyjskich żołnierzy na poligonach stwierdzono pierwsze przypadki zachorowań na koronawirusa. Jednak dziwnym trafem 25 marca ministerstwo obrony Rosji nagle diametralnie zmieniło swoje podejście do epidemii COVID-19. Do tego dnia na oficjalnej stronie Minoborony jedynymi newsami związanymi z koronawirusem były informacje o pomocy jaką Rosjanie udzielają Włochom wystając tam specjalistów i sprzęt. Sytuacja zmieniła się 25 marca, gdy o godzinie 14:00 oficjalnie poinformowano o tajemniczej odprawie ministra obrony Siergieja Szojgu.

Szojgu miał na niej przekazać decyzją naczelnego dowódcy sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, że od tego dnia do 28 marca 2020 r. ma zostać  przeprowadzony przegląd: „organów dowodzenia, formacji, jednostek wojskowych okręgów wojskowych: Zachodniego i Centralnego, sił powietrzno-kosmicznych, rakietowych wojsk strategicznego przeznaczenia, pododdziałów wojsk ochrony radiologicznej, chemicznej i biologicznej, oddziałów inżynieryjnych i poszczególnych organizacji wsparcia medycznego”.

Celem audytu ma być „zwiększenie poziomu gotowości jednostek do realizowania, w razie potrzeby zadań związanych ze zwalczaniem infekcji koronawirusem”. Wszystkie działania mają być realizowane wyłącznie na poligonach rosyjskich sił zbrojnych „…bez udziału odpowiednich władz i służb wchodzących w skład Federacji, a także organów terytorialnych innych ministerstw i departamentów”.

Weryfikacja prowadzona jest dwuetapowo. Początkowo na polecenie dowództw okręgów wojskowych, centralnych organów dowodzenia wojskowego formowane są: zgrupowania sił (środków) oraz połączone oddziały likwidacji epidemii w celu wyeliminowania skutków chorób w miejscach oddelegowania personelu wojskowego. W drugim etapie, w czasie dwóch dób, ma być sprawdzona zdolność jednostek medycznych specjalnego przeznaczenia, pełnoetatowych i tymczasowych jednostek medycznych okręgów wojskowych, jednostek i formacji różnego rodzaju wojsk, a także mobilnej rezerwy sztabu generalnego do terminowego rozmieszczenia w celu zwalczania infekcji.

image
Rozpoczęła się mobilizacja rosyjskich sił zbrojnych do walki z koronawirusem. Fot. mil.ru

Podczas inspekcji ma zostać również sprawdzona zdolność transportowa wojska do przewozu niezbędnych sił i środków drogą powietrzną i kolejową do oddalonych obszarów, w celu udzielenia pomocy pacjentom i realizowania czynności związanych z kwarantanną oraz leczeniem.

Czy w rosyjskiej generalicji jest świadomość zagrożenia?

Rosjanie mają prawdopodobnie ogromny problem ze świadomością, czym jest zagrożenie ze strony koronawirusa. Z jednej strony mają jedne z najlepszych na świcie laboratoriów do walki z epidemiami oraz doskonałych specjalistów, ale z drugiej jest szarzyzna zwykłych jednostek wojskowych, gdzie środki obrony chemicznej uważa się za skuteczne w obronie biologicznej oraz beton generalicji, która maseczkę na twarzy uważa za coś niehonorowego i dowód tchórzostwa.

Znamienne jest np., że odprawa Minoborony 25 marca br., na której polecono przeprowadzić sprawdzenie przygotowania wojsk do walki z koronawirusem, była zorganizowana owszem w trybie telekonferencji, ale na sali odpraw razem z ministrem Szojgu było przynajmniej piętnastu generałów.

Swoista „nonszalancja” w odniesieniu do koronawirusa nie dotyczy tylko rosyjskiej generalicji. Tego samego dnia odbyła się bowiem posiedzenie Rady Federacji Rosyjskiej w ramach tzw. „godziny rządowej”. Minister Szojgu wygłosił tam przemówienie w obecności zgrupowanych na sali kilkudziesięciu członków senatu. Żaden z nich włącznie z ministrem nie miał na sobie chociażby maseczki. Co ciekawe głównym tematem „wykładu” ministra był „stan sił zbrojnych i główne kierunki ich dalszego rozwoju” z porównaniem ich do 2012 roku.

image
Odprawa dowództwa rosyjskich sił zbrojnych przeprowadzono w siłach zbrojnych , na której polecono sprawdzić gotowość wojsk do walki z koronawirusem. Fot. mil.ru

Szojgu w swoim kilkudziesięciominutowym przemówieniu ani razu nie wymienił słowa „koronawirus” nie wspominając również o rozpoczętym właśnie przeglądzie wojsk, ale za to mówił: o sytuacji mieszkaniowej w armii, o wprowadzeniu nowych systemów uzbrojenia, o poziomie wyszkolenia i zadowolenia wśród żołnierzy, o pozytywnym wpływie interwencji w Syrii na rosyjską armię, jak również o nieprawdziwych informacjach, jakie mają być rozsiewane przez kraje zachodnie. Z tej wypowiedzi można wnioskować, że już niedługo w Rosji zaczną się prace nad wprowadzeniem cenzury.

Powodem tego według Szojgu ma być działanie szkolonych na zachodzie opozycjonistów, którzy robią np. zdjęcia szpitali z rannymi żołnierzami i pogrzebów by pokazać co się dzieje w rosyjskich siłach zbrojnych. W rzeczywistości może chodzić o ukrycie przypadków zarażenia koronawirusem wśród żołnierzy – przede wszystkim tych, którzy są zgrupowani na poligonach i pozbawieni specjalistycznej opieki medycznej – np. oddziałów intensywnej opieki medycznej.

„Aktywnie przeciwdziałamy fake newsom. Kraje zachodnie regularnie oskarżają Rosję o udział w rezonansowych incydentach, takich jak ingerencja w wybory w USA, różne ataki hakerów, ukrywanie strat wojskowych i tak dalej. W naszym kraju wychwytuje je prozachodni oddział opozycji, regularnie szkolony za granicą. Chowając się za prawem mediów, jego działacze próbują infiltrować obiekty wojskowe, polując na krewnych i świadków. Włażą do szpitali z naszymi rannymi, są na cmentarzach, na stypach. Robią zdjęcia wejść i wyjść naszych zamkniętych obiektów i przesyłają je do Internetu. Można sobie wyobrazić, jaką odpowiedzialność ponieśliby w krajach zachodnich … obszar ten wymaga dalszych regulacji prawnych”.

Generał Siergiej Szojgu minister obrony Rosji – wystąpienie na Radzie Federacji 25 marca 2020 r.

W podobnie „nieostrożny” sposób działa nadal rosyjski prezydent Władimir Putin. W dniu 25 marca wygłosił on orędzie o działaniach państwowych, mających związek z koronawirusem. Jednak już dzień później zorganizował spotkanie z przedstawicielami środowiska biznesowego, w którym poza nim na sali było zgrupowanych co najmniej 26 przedstawicieli przemysłu oraz co najmniej sześciu ludzi z ochrony i prasy. Żadna z tych osób nie miała na sobie zabezpieczeń.

image
Spotkanie prezydenta Putina z przedstawicielami środowiska biznesowego w dniu 26 marca 2020 r. Fot. kremlin.ru

Samo orędzie Prezydenta Putina przyniosło jednak skutek, o czym świadczy natychmiast zwiększona ilość komunikatów związanych z walką z koronawirusem w rosyjskich siłach zbrojnych na stronie Minoborony. Tylko w ciągu dwóch dni takich komunikatów było tam ponad dwadzieścia podczas, gdy wcześniej nie było ich praktycznie wcale (poza raportami z Włoch).

Tylko w jednym z tych newsów, w tytule oraz w lidzie pojawiło się słowo: „koronawirus” i „KOVID-19” (o pomocy dostarczonej Rosjanom z Chin w postaci masek i testów), natomiast nigdzie w odniesieniu do Rosji nie padło słowo „epidemia koronawirusem”. Zamiast tego informowano np. że 25 marca medyczny oddział specjalnego przeznaczenia (tzw. „medyczny specnaz”) Centralnego Okręgu Wojskowego rozwinął polowy szpital pod Jekaterynburgiem. Celem tej operacji ma być sprawdzenie „gotowości specjalistów medycznych, specjalnego sprzętu i wyposażenia do wykonywania zadań związanych z lokalizacją sytuacji kryzysowych związanych z zagrożeniem masową infekcją i rozprzestrzenianiem się infekcji wirusowych”. Jak widać uniknięto słowa epidemia.

image
Na jednym z poligonów w Obwodzie Swierdłowskim w dniu 26 marca 2020 r. rozwinięto szpital polowy medycznego specnazu Centralnego Okręgu Wojskowego - oparty na kontenerach modułowych. Fot. mil.ru

W tym celu na jednym z poligonów w Obwodzie Swierdłowskim rozmieszczono szpital polowy oparty na kontenerach modułowych o zmiennej objętości wyposażonych w nowoczesny sprzęt medyczny i technikę.

Szpital ten ma możliwość udzielenia wstępnej pomocy ponad 60 pacjentom dziennie (trzech na godzinę), do wykonywania ośmiu operacji dziennie), posiada moduł diagnostyczno-laboratoryjny (zdolny do przeprowadzania do 1,5 tysiąca badań rentgenowskich, fluorograficznych i ultrasonograficznych dziennie), oddział reanimacji, moduł intensywnej terapii i mobilny kompleks opieki medycznej. Wszystkie te moduły medyczne są wyposażone w autonomiczne systemy podtrzymywania życia z możliwościami umieszczenia klimatyzacji, ogrzewania i wentylacji, z własnym zasilaniem w energię elektryczną oraz oczyszczalnią wody.

Była to szybka odpowiedź na polecenie Prezydenta Rosji Władimira Putina podobnie jak informacja z 25 marca o tworzeniu w czterech regionach Zachodniego Okręgu Wojskowego grupy „niezbędnych sił i środków” do "rozwiązania zadań związanych z lokalizowaniem sytuacji awaryjnych wynikających z pojawieniem się zagrożenia masową infekcją i rozprzestrzenianiem się infekcji wirusowych” (w komunikacie i tym razem unikano użycia słowa „koronawirus” i „epidemia”).

image
Ćwiczenie pododdziałów wojsk radiologiczno-chemiczno-biologicznej obrony Południowego Okręgu Wojskowego w dniu 26 marca 2020 r. Fot. mil.ru

W skład takich grup mają wejść formacje i jednostki wojskowe obrony radiologiczno-chemiczno-biologicznej (RChB), pododdziały medyczne i inżynieryjne, siły i środki materiałowo-technicznego zabezpieczenia oraz pododdziały żandarmerii. Jednostki te zostały przerzucone na poligony wojskowe w Obwodach: Leningradzkim, Niżno-Nowogrodzkim, Woroneskim i Kurskim.

W działaniach tych jest zaangażowanych w sumie około 1000 żołnierzy, ponad 200 sztuk wojskowej i specjalnej techniki, a w tym: inżynieryjne i techniczne mobilne kompleksy obrony chemicznej, zestawy wojskowe do odgazowywania, automatyczne stacje odkażające ARS-14KM, specjalne maszyny do stawiania zasłon dymnych i aerozolowych TMS-65U, polowe kompleksy laboratoryjne KLP-10, specjalny sprzęt inżynierski itp.

image
Automatyczna stacja odkażania ARS-14KM. Fot. mil.ru

Z kolei 26 marca mobilne stanowiska ochrony RChB przeprowadziły rozpoznanie tras konwojów sprzętu wojskowego w czterech regionach Zachodniego Okręgu Wojskowego”. I tutaj odbywało się to w ramach w ramach sprawdzenia „gotowości do rozwiązania zadań związanych z lokalizowaniem sytuacji awaryjnych oraz związanych z występowaniem zagrożenia masową infekcją i rozprzestrzenianiem się infekcji wirusowych”.

image
Pojazd rozpoznania chemicznego RChM-6. Fot. mil.ru

Znamienne jest, że przy zagrożeniu wirusem wykorzystywano pojazdy rozpoznania chemicznego RChM-6 (na bazie transporterów opancerzonych BTR-80), których załoga w strojach przeciwchemicznych pobierała próbki powietrza, wody i gleby, aby wykryć warunkowe zanieczyszczenie obszaru wzdłuż tras konwojów. Próbki te były następnie przekazywane do terenowych kompleksów laboratoryjnych KŁP-10 (na podwoziu ciężarówki). W przypadku „wykrycia wirusa” ma to być nanoszone na mapę elektroniczną. „Dopiero po ocenie poziomu infekcji sprzęt wojskowy grupy przechodzi do marszu na poligon, aby ukończyć misję”.

image
Mobilne stanowiska ochrony RChB przeprowadziły rozpoznanie tras konwojów sprzętu wojskowego w czterech regionach Zachodniego Okręgu Wojskowego. Fot. mil.ru

Problem polega na tym, że pojazdy RChM-6 nie mają środków do wykrywania obecności kornoawirusa. Testów na koronawirusa nie mają też prawdopodobnie kompleksy laboratoryjne KŁP-10 w jednostkach wojskowych. Rosjanie są też pierwszymi, którzy chcą oceniać zakres epidemii COVID-19 poprzez pobieranie próbek gruntu i powietrza – dodatkowo w otwartym terenie.

Analizując dokładnie komunikaty Minoborony widać wyraźnie, że zaanonsowane 25 marca sprawdzenie przygotowań wojska do walki z koronawirusem nie jest prowadzone w Południowym i Wschodnim Okręgach Wojskowych, jak również w marynarce wojennej i wojskach powietrzno-desantowych. Informacje stamtąd dochodzące wskazują jednak, że i tam się coś dzieje.

Przykładowo 26 marca poinformowano, że specjaliści RChB 58. Armii ogólnowojskowej Południowego Okręgu Wojskowego likwidowali zagrożenie w ramach specjalnego ćwiczenia. Opublikowany z tej okazji fotoreportaż wyraźnie jednak wskazuje, że zajmowano się tam głównie walką ze skażeniami chemicznymi, a nie tak specyficznym zagrożeniem jak COVID-19.

image
Ćwiczenie pododdziałów wojsk radiologiczno-chemiczno-biologicznej obrony Południowego Okręgu Wojskowego w dniu 26 marca 2020 r. Fot. mil.ru

Żołnierze do rozpoznania zagrożenia RChB używali bowiem najnowszej, uniwersalnej stacji specjalnego przeznaczenia ARS-14KM z pomocą której „odkażali i dezynfekowali personel, broń, sprzęt wojskowy, a także teren”. Jest to bowiem kompleks pojazdowy na ciężarówce Kamaz do „degazacji, dezaktywacji i dezynfekcji” natomiast nie do szukania koronawirusa. Zresztą w przypadku tego komunikatu słowo „koronawirus” w ogóle nie padło.

Tego samego dnia informowano także, że medyczne pododdziały Południowego Okręgu Wojskowego przeprowadziły szkolenie w Armenii. Współdziałając z lekarzami filii 1602. wojskowego szpitala klinicznego „wypracowano specjalne środki w kontekście użycia broni masowego rażenia w ramach ćwiczenia taktycznego i specjalnego”.

Lekarze wojskowi mieli wypracowywać „standardy rozmieszczenia szpitala polowego, punktów przyjmowania pacjentów, kompleksów laboratoryjnych i chirurgicznych, a także przeprowadzili szkolenia z zakresu sortowania medycznego i dystrybucji pacjentów”. Służby medyczne wspólnie z jednostkami wsparcia logistycznego i załogami lotnictwa wojskowego również „pracowali nad transportem i ewakuacją warunkowo chorego personelu wojskowego”.

image
Środki zabezpieczenia indywidualnego podczas ćwiczenie pododdziałów medycznych Południowego Okręgu Wojskowego w dniu 26 marca 2020 r. Fot. mil.ru

 image

Środki zabezpieczenia indywidualnego podczas ćwiczenie w Zachodnim Okręgu Wojskowym w Obwodzie Woroneskim w dniu 26 marca 2020 r. Fot. mil.ru

Było to duże ćwiczenie, ponieważ wzięło w nim udział około 1,5 tysiąca osób personelu wojskowego Południowego Okręgu Wojskowego i cywilnego personelu medycznego, ponad 300 sztuk pojazdów i specjalnego sprzętu medycznego, jak również śmigłowce Mi-8MTV z rosyjskiej bazy lotniczej Erebuni. I znowu w komunikacie nie padło słowo „koronawirus” natomiast zaprezentowane przy tej okazji zdjęcie mogło zaszokować pokazując strój ochronny z maską, i goglami jakby z innej epoki.

image
Ćwiczenie pododdziałów obrony RChB Południowego Okręgu Wojskowego w dniu 26 marca 2020 r. Fot. mil.ru

Kolejnym przedsięwzięciem w Południowym Okręgu Wojskowym było ćwiczenie pododdziałów obrony RChB w Obwodzie Wołgogradzkim. W komunikacie, w którym oczywiście nie wymieniono słowa „koronawirus” tym razem wskazywano na działanie wojsk RChB, które wraz z przedstawicielami Ministerstwa ds. Sytuacji Kryzysowych, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Gwardii Federalnej i Federalnej Służby Nadzoru Ochrony Praw Konsumentów i Opieki Społecznej, wypracowywało procedury mające na celu „wyeliminowanie skutków sytuacji nadzwyczajnej”.

Ćwiczenie polegało m.in. na przemarszu oddziału reagowania kryzysowego w rejon wykrycia warunkowego ogniska infekcji, gdzie specjaliści brygady RChB pobrali próbki gleby, powietrza i wody i dostarczyli je do kompleksu laboratoryjnego KLP-10. W rejonie działań rozmieszczono specjalne stanowiska odkażania sprzętu transportowego i wojskowego, we wsi organizowano dezynfekcję ulic i odkażanie ludzi. Przy czym żołnierze korzystali ze stacji ARS-14KM oraz kompleksu dezynfekcji aerozolem ARS-14KM.

image
We Wschodnim Okręgu Wojskowym w dniu 26 marca 2020 r. rozpoczął się konkurs pododdziałów RChB. Fot. mil.ru

Informacje Minoborony mają pokazać, że coś się dzieje również we Wschodnim Okręgu Wojskowy. Zgodnie z komunikatem z 26 marca miał tam ruszyć konkurs „Specjalista TDA-2020” pododdziałów obrony RChB w Kraju Primorskim. Zawody mają być realizowane na specjalistycznym poligonie koło miejscowości Liesozawodsk.

Wykorzystywany będzie m.in. pojazd do zadymienia (TDA-3), którego obsługi będą musiały obliczyć skład rozpylanego aerozolu, utworzyć go a następnie rozpylić na wskazanym obszarze z uwzględnieniem warunków pogodowych na podstawie zestawu MK-3. Pojazd TDA-3 jest bowiem przeznaczony do tworzenia powierzchniowych i pionowych kurtyn aerozolowych w celu maskowania wojsk i obiektów z systemów rozpoznania i naprowadzania broni precyzyjnej w zakresie widzialnym i podczerwieni, a także do działań specjalnych. Nie jest to więc typowy sprzęt do zwalczania zagrożeń biologicznych. Oczywiście słowo „koronawirus” w komunikacie się nie pojawiło.

Jaka jest prawdziwa sytuacja epidemiczna w rosyjskiej armii?

Kiedy w Europie wszyscy jawnie mówią o skutkach pandemii, to trudno obecnie powiedzieć, co się tak naprawdę dzieje w wojskach rozrzuconych po rosyjskich poligonach. Jak na razie w tych najdalszych regionach (a nie w pobliżu największych miast) wygląda to na totalną improwizację, gdzie środki do zwalczania skażeń chemicznych i radiologicznych uważa się za skuteczne w odniesieniu do zagrożeń biologicznych i to tak specyficznych, jak epidemia COVID-19.

O tym pełnym przygotowaniu Rosjan i ich samowystarczalności najlepiej świadczy komunikat z 26 marca, w którym poinformowano, że Chiny przekazały Rosji drogą lotniczą ponad milion masek oraz 200 tysięcy testów wykrywających COVID-19. Był to jednak nie zakup, ale dar od znanego chińskiego biznesmena i filanntropa, członka honorowego Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego Jacka Ma. Miało to być podziękowanie za pomoc jaką wcześniej Rosja udzieliła Chinom na początku pandemii.

image
Koncert chóru im. Aleksandrowa w dniu 25 marca 2020 r. Fot. mil.ru

W sytuacji zagrożenia epidemią, niejako symbolem może być komunikat Minoborony dla dziennikarzy z 25 marca 2020 r. informujący o zorganizowaniu przez Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej kreatywnego spotkania ze znanymi artystami w trybie telemostów dla uczniów przedszkolnych placówek oświatowych podczas ferii zimowych. Przed koncertem wystąpił (oczywiście bez środków ochronnych) wiceminister obrony Nikołaj Pankow, który opowiedział uczniom o środkach podejmowanych w celu ochrony ich zdrowia jednocześnie zauważając, że środki ograniczające wprowadzone z powodu koronawirusa zbiegły się z początkiem przerwy wiosennej. Według Pankowa „Dziś sytuacja jest stabilna i pod pełną kontrolą”. W koncercie wystąpił w pełnym składzie chór im. Aleksandrowa wraz z towarzyszącą mu orkiestrą.

Podobna informacja z 26 marca dotyczyła zespołu pieśni i tańca Zachodniego Okręgu Wojskowego, który rozpoczął przekazywanie transmisji swoich prób i koncertów w Internecie. Szef zespołu major Koliesnikow informował, że „W trybie codziennym zespół kreatywny rozpocznie pracę, aby zadowolić publiczność swoimi występami. Przewidziano wykonanie poszczególnych piosenek, numerów tanecznych i kompozycji kreatywnych, a także całych koncertów online. Nasza pierwsza transmisja otrzymała wiele pozytywnych opinii od Petersburga!”.

Aż chciałoby się przypomnieć rosyjskim generałom, że na „Tytanicu” orkiestra też grała do końca.

Komentarze