Siły zbrojne

Czołg M-84: Bałkańska modernizacja T-72 [ANALIZA]

Czog M-84 w służbie Kuwejtu. Fot. U.S. Army
Czog M-84 w służbie Kuwejtu. Fot. U.S. Army

Zarówno przemysł obronny byłej Jugosławii, jaki i rozwinięte na jego bazie firmy i spółki chorwackie czy serbskie znane są z wielu ciekawych propozycji modernizacji uzbrojenia pochodzącego z byłego ZSRR. Jednym z dobrych przykładów w tym obszarze pozostaje czołg M-84 i jego kolejne, mniej lub bardziej udane modernizacje.

Socjalistyczna Federalna Republika Jugosławii w latach 70. pozyskała z ZSRR licencję związaną z produkcją wówczas najnowszych, dostępnych na eksport czołgów T-72. Jednak w przeciwieństwie do innych krajów Bloku Wschodniego status tego kraju (polityczny i prawny) powodował, że mógł on samodzielnie dokonywać modernizacji tego wozu co zresztą dość szybko wprowadzono do realizacji. Bowiem już w 1982 roku zaprezentowano prototyp oznaczony jako M-84, którego powstanie było dziełem kilku przedsiębiorstw kierowanych przez Wojskowy Instytut Techniczny z Belgradu. Celem prac było (przy minimalnej ingerencji w samą konstrukcję) dokonanie zasadniczych zmian w wyposażeniu, tak by czołg spełniał wymagania stawiane przez ówczesne pole walki.

M-84

Różnice konstrukcyjne pomiędzy M-84 a oryginalnym T-72 są w zasadzie minimalne i ograniczają się do zmian wszędzie tam, gdzie instalacja nowego wyposażenia czy systemów tego wymagała zgodnie z życzeniem armii. Również układ napędowy, zawieszenie i zasadnicze uzbrojenie pozostały te same. Według niektórych danych poziom zapewnianej osłony balistycznej  nie był identyczny a wynikał z zastosowania krajowych gatunków stali pancernej.

W M-84 wprowadzono krajowy system kierowania ogniem (SKO) SUV M-84 (LMS), w skład którego weszły celownik dzienno-nocny działonowego DNKC-2 oraz dalmierz laserowy. Wóz wyposażono w peryskopy TNP-160, TNP-165A, TNP-65 i TNPO-168W oraz pasywny peryskop kierowcy PPV-2. Zewnętrznie wyróżniał go pionowy czujnik meteo umieszczony nad armatą w osi wieży. Ponadto wóz wyposażono w nową radiostację i system ochrony przed bronią ABC - DRHT.

Produkcja seryjna M-84 rozpoczęła się w 1983 roku z ostatecznym montażem w Đuro Đaković w mieście Slavonski Brod. Oprócz wersji podstawowej dostarczano odmianę dowódczą oznaczoną M-84K oraz wóz zabezpieczenia technicznego M-84AI.

M-84A

Pierwsza modernizacja M-84 sprowadziła się do ulepszenia zastosowanych w czołgu systemów elektronicznych oraz wprowadzeniu dodatkowego wyposażenia. Ponadto oryginalny silnik W-46-6 otrzymał dwie turbosprężarki, dzięki czemu jego moc wzrosła do 737 kW (1000 KM) a przez to prędkość maksymalna czołgu do 70 km/h. To ostatnie posunięcie miało też zrekompensować wzrost masy pojazdy do ok. 44 ton.

Nowy SKO Omega-84 z celownikiem działonowego SCS-84, komputerem balistycznym i systemem detekcji opromieniowania wozu wiązką laserową, znacznie poprawiał efektywność czołgu na polu walki. Na tyle, by badane w ZSRR egzemplarze uzyskały dość wysokie noty od sowieckich inżynierów i wojskowych.

Ogółem czołgów M-84 i M-84A do początków lat 90. zbudowano ok. 700 egzemplarzy na własne potrzeby. Powstała też ich odmiana eksportowa M-84AB (M-84 ABK w wersji dowódczej) dla Kuwejtu, różniąca się od pierwowzoru dalej zmodyfikowanym SKO. Czołgów tych Kuwejt użył podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej z dużym powodzeniem (tylko dwa wozy uległy uszkodzeniu, ale szybko powróciły do służby).

Chorwackie modernizacje

Po rozpadzie Jugosławii w 1991 roku, to Chorwacja przejęła zakład Đuro Đaković, ale produkcja czołgów i innego sprzętu wojskowego gwałtownie spadła do czego przyczynił się również konflikt na Bałkanach. Jednak podjęto starania, by przygotować i przetestować kilka wariantów modernizacji M-84A, głównie z myślą o eksporcie.

Dziś Wojska Lądowe tego kraju eksploatują 75 maszyny M-84/84A (71 operacyjnych i cztery służące do szkolenia kierowców) z których 16 (jedną kompanię) planuje się poddać modernizacji a kolejnych 16 zmodernizować w dalszej kolejności. Pozostałe mogą być również zmodernizowane, przeniesione do rezerwy lub zamienione na wozy wsparcia.

W połowie lat 90. ponownie Kuwejt zainteresował się pozyskaniem wozów zabezpieczenia technicznego bazujących na M-84AB. Powstała jedynie prototyp, eksploatowany następnie przez armię serbską. Były też plany wspólnej modernizacji kuwejckich maszyn M-84AB przez Serbię, Chorwację i Słowenię. W zasadzie te dwa pierwsze kraje mają odpowiednią bazę przemysłową do realizacji takich zdań. Jednak do utworzenia konsorcjum nie doszło.

Pierwszą poważniejszą modernizacją M-84A przeprowadzoną w Chorwacji był M-84A4 Sniper wyposażony w nowy SKO (m.in. z dzienno/nocnym przyrządem dowódcy SCS-84, komputerem balistycznym DBR-84 czy systemem łączności firmy Racal Electronicsale) oraz zmodyfikowane napędy armaty w azymucie i elewacji. Ponadto zaproponowano do jego napędu niemiecki silnik o mocy 1100 KM. Powstało łącznie 40 takich wozów, przy czym nie miały  one jednakowego wyposażenia czy napędu. Modernizacja do tego standardu została zakończona w 2008 roku.

Zupełnie innym podejściem modernizacyjnym był M-91 Wihor, ale wybuch wojny sprawił, że pozostał on na etapie testów. Kolejny model, M-95 Degman to efekt współpracy firmy Đuro Đakovićć z izraelskim Elbitem. Otrzymał on silnik o mocy 1200 KM oraz dodatkowe moduły pancerza reaktywnego RRAK a cała elektronika (w tym SKO i systemy łączności) pochodziły z Elbitu. Na wieży zainstalowano ZSMU Samson, a w ofercie pozostało przezbrojenie czołgu ze 125 mm armaty na 120 mm, spełniającą normy zachodnie (np. konstrukcji szwajcarskiej firmy RUAG lub od niemieckiego Rheinmetalla). Ponadto dodano cyfrowy panel sterowania i dzienno-nocny system obserwacyjny kierowcy CODRIS-E. Nie do końca potwierdzone są natomiast informacje, że na stanowisku działonowego zamontowano kamerę termowizyjną. Niemal równolegle z rozwojem M-95 powstawał M-84D. Ten pojazd to z kolei demonstrator szybkiej konwersji starszych maszyn rodziny M-84 do poziomu reprezentowanego przez M-95. Przy czym ostateczny zakres dokonanych modyfikacji zależał by od wymagań strony zamawiającej. Na czołgu zamontowano panele RRAK i systemu ostrzegania o opromieniowaniu wiązką laserową LIRD-4B. Ponadto wyposażono go w cyfrowy komputer balistyczny Omega (słowackiej Fotony) i ZSMU Samson (izraelskiego Rafaela) lub Protector (norweskiego Kongsberga).

Serbskie dokonania

image
Czołg M-84 armii serbskiej Fot. Srđan Popović/wikipedia.com/CC BY-SA 3.0

Wojska Lądowe (Kopnena Vojska) tego kraju eksploatują ok. 214 wozów wersji M-84A i mają zmagazynowane 53 oryginalne T-72M1/M1M oraz radzieckie T-72M. Dołącza do nich 30 wozów T-72B1MS przekazanych jak darowizna przez Federację Rosyjską.

Co do samego zakresu modyfikacji czołgów M-84 to Serbowie od lat oferują dla własnej armii oraz na eksport szereg różnych rozwiązań. Wymienić tu można chociażby montaż wkm M87 lub km M86A czy wykonywanie prac kontrolno-naprawczych obejmujących celownik dzienno-nocny działonowego DNKC-2, pasywny peryskop kierowcy PPV-2 i peryskopy TNP-160, TNP-165A, TNP-65 oraz TNPO-168W. W zmodyfikowanych wozach zastosowano też oryginalny układ ochrony silnika przed nieumiejętnym rozruchem i nagłym spadkiem ciśnienia oleju.

W 2004 roku w Serbii zaprezentowano projekt M-84AS (znany również jako M-84B1 lub M-2001), czyli gruntowanie zmodernizowany M-84A. Wóz ten otrzymał nowy silnik o mocy 1200 KM oraz ulepszoną elektronikę.

W maju 2017 roku pokazano M-84AS1, który oferuje Wojskowy Instytut Techniczno-Remontowy (TRZ – Tehnicki Remontni Zavod). Na wieży tej maszyny zamontowano system samoosłony z czujnikami ostrzegającymi o opromieniowaniu wozu laserem oraz ZSMU z 7.62 mm km (z kolei 7.62 mm km sprzężony z armatą wyposażono przełącznik rodzaju ognia). Dowódca otrzymał przyrząd obserwacyjny TOMS. Modyfikacji uległa też aparatura dymotwórcza a poziom zapewnianej osłony zwiększono poprzez montaż dodatkowych osłon balistycznych (w tym nieenergetycznego pancerza reaktywnego II generacji typu ERO M19) i prętowych ekranów przeciwkumulacyjnych czy też aktywnego systemu ochrony pojazdów typu soft kill.

Wóz został także wyposażony w system łączności produkcji francuskiego Thalesa oraz w nowe systemy - ochrony ABC oraz przeciwpożarowy, zabezpieczający przed nieprawidłowym uruchamianiem silnika i samym prowadzeniem maszyny przez kierowcę. Dodano nowy system przeciwwybuchowy zbiorników paliwa, nowe gąsienice oraz zaoferowano wprowadzenie nowej, bardziej skutecznej w działaniu amunicji.

image
M-84 armii serbskiej. Fot. www.vs.rs

Natomiast firma Jugoimport SDRP J.P. oferuje wariant modernizacji oznaczony M-84AB1. Jest to w zasadzie propozycja modułowa bowiem proponuje się zastosowanie dodatkowego pancerza reaktywnego, nowej optoelektroniki i SKO czy montaż ZSMU na wieży. Dodatkowo w czołgu opcjonalnie można zamontować zmodernizowaną armatę 2A46M (większa celność i możliwość wymiany lufy w warunkach polowych).

W kraju tym powstały też wozy oznaczone M-84M i M-84AS i są to w zasadzie eksportowe warianty czołgu M-84AB1. M-84AS przygotowano z wykorzystaniem wielu systemów krajowych czy rosyjskich, takich jak zintegrowany dzienno-nocny celownik DNNS 2 ATK z kamerą termowizyjną lub cyfrową FCS, cyfrowy SKO, system wspomagania dowodzenia (zobrazowania sytuacji bojowej) KIS M84. Ponadto istnieje możliwość instalacji uniwersalnej głowicy optoelektronicznej TOMS, aktywnego optoelektronicznego systemu samoobrony czy dodatkowego pancerza reaktywnego tzw. II generacji. W czołgu zmodyfikowano system ochrony przed bronią masowego rażenia, przeciwwybuchowy, zainstalowano cyfrowe środki łączności oraz istnieje możliwość zamontowania ZSMU M15 z 12.7 mm wkm.

Reklama
Reklama

M-84M wraz z Jugoimportem oferuje przedsiębiorstwo Remontni zavod Čačak. W tym wariancie zastosowano elektrohydrauliczny stabilizator w SKO, celownik działonowego ze stabilizowaną w dwóch płaszczyznach linią celowania i zintegrowanym dalmierzem laserowym oraz kanałem nocnym ze wzmacniaczem światła II generacji. Napęd zapewnia zmodyfikowany silnik W-46-6 o mocy 740 kW (1006 KM) a czołg otrzymała dodatkowy pancerz reaktywny.

M-84 i jego wersje w walce

Należące do armii Kuwejtu wozy M-84AB wykorzystano podczas I Wojny w Zatoce Perskiej. Walczyły tam one z irackimi T-72, ale przede wszystkim wykorzystywanymi przez ten kraj odmianami T-55 i T-62.

Jugosłowiańskie czołgi M-84/84A zostały użyte do eskortowania kolumn i niszczenia barykad w trakcie konfliktu z czerwca 1991 roku zmierzającego do odzyskania kontroli nad Słowenią. Pomimo braku posiadania ciężkiego sprzętu Słoweńskie Siły Zbrojne zniszczyły prawdopodobnie ok. 24 czołgów jugosłowiańskich. Kolejne straty poniesiono podczas walk prowadzonych latem i jesienią tego roku. W trakcie bitwy o Vukovar brak osłony wozów ze strony piechoty przyczynił się do uszkodzenia i zniszczenia kilku pojazdów pancernych w tym M-84. Łączne straty podczas tego konfliktu to ok. 50 maszyn.

image
Czołg M-84 armii Jugosławii zniszczony w rejonie Vukovaru. Fot. Peter Denton /wikipedia.com/CC BY-SA 2.0

Ponadto kilka zmodyfikowanych M-84 brało udział w działaniach w Bośni, ale dokładne dane co do liczby i zakresu ich wykorzystania nie zostały udostępnione.

Podsumowanie

Zarówno przemysł obronny byłej Jugosławii, jak i państwowe czy prywatne spółki działające w krajach powstałych po jej upadku były i są nadal w stanie efektywnie modernizować czołgi T-72 czy ich wersje pochodne. Już M-84 a szczególnie M-84A/M-84AB w wielu obszarach górowały nad swoimi odpowiednikami używanymi wówczas w ZSRR lub innych krajach Bloku Wschodniego.

Dziś zarówno Chorwacja, jak i Serbia (pomimo początkowych trudności) są nadal w stanie przedstawić własnym armiom czy z myślą o eksporcie interesującą ofertę modernizacyjną starszych M-84 czy T-72. Ofertę opartą o wybrane komponenty zagraniczne lub ich tańsze krajowe odpowiedniki. Możliwości modyfikacyjnych jest tak wiele, że czasami trudno jest się zorientować, czy dany model to zmodyfikowana czy już praktycznie mocno zmieniona konstrukcja.

Cechą charakterystyczną programów modernizacji czołgów płynącą z Bałkanów jest brak ingerencji w dotychczasowy kadłub czy wieżę a oparcie się głównie na wymianie elektroniki, optoelektroniki oraz układu napędowego. Ponadto oferowana jest możliwość wzmocnienia zapewnianej osłony balistycznej i przeciwminowej czy wymiana zasadniczego uzbrojenia czołgu na nowsze modele lub zgodne ze standardami NATO.

Zakres wprowadzanych zmian, zależy tylko i wyłącznie od wymagań zamawiającego i jego możliwości finansowych oraz (co warte kolejnego podkreślenia) ma charakter modułowy.

Zaprezentowany pakiet modernizacyjny, opracowany wspólnie ze spółką Jugoimport SDPR, obejmuje unowocześniony system kierowania ogniem z dzienno-nocnym celownikiem DNNS 2ATK i kamerą termowizyjną nowej generacji, system informacji o sytuacji bojowej KIS M84, przyrząd obserwacyjny dowódcy TOMS, systemy łączności francuskiej spółki Thales czy system ostrzegający przed opromieniowaniem wiązką lasera.

Czołg wyposażono w nieenergetyczny pancerz reaktywny drugiej generacji (NERA) typu ERO M19, aktywny system ochrony pojazdów (ASOP) klasy soft-kill oraz prętowe osłony przeciwkumulacyjne. Według Serbów, zwiększono dzięki temu ochronę balistyczną przed zagrożeniem ze strony nowoczesnych przeciwpancernych pocisków kierowanych (w tym klasy top-attack) i z tandemowymi głowicami kumulacyjnymi.

Uzbrojeniem głównym pozostaje 125-mm armata gładkolufowa 2A46, która została dostosowana do strzelania przeciwpancernymi pociskami kierowanymi 9M119M Refleks i 9K120 Swir, a na stropie wieży umieszczono zdalnie sterowany moduł uzbrojenia M15 z 12,7-mm karabinem maszynowym. Wóz wyposażono w nowy system ochrony przez zagrożeniami atomowymi, biologicznymi i chemicznymi (ABC), nowe gąsienice oraz układ sterowania napędem z zabezpieczeniem przed błędami kierowcy w czasie jazdy i podczas rozruchu.

Komentarze (12)

  1. ppp

    Mig/MAG to spawanie półautomatyczne a dopiero gdy zaczęto wprowadzać roboty zautomatyzowano ten proces , podobnie jak spawanie np. metodą TIG z dodaniem bocznym podajnikiem drutu . Można było i dawniej zautomatyzować te procesy jednak do typowej produkcji gdzie używano te procesy bardziej elastyczni byli jednak ludzie podobnie jak przy spawaniu elektrodami otulonymi . Tylko raczej te metody nie za bardzo nadaje się do spawania grubych blach ze stali specjalnych za pomocą jednej warstwy i takie technologie jak wymienione wyżej były by zabójcza dla wydajności produkcji korpusów czy wież czołgowych . Tu warto zastanowić się jak robili to Niemcy . Przed okresem robotyzacji były metody automatycznego spawania np. za pomocą specjalnych wózków i oprzyrządowania oraz stanowisk spawalniczych . Specjalne stanowiska spawalnicze umożliwiały automatyczne spawanie np. za pomocą łuku krytego . Problemem ich było jedynie mała uniwersalność i mała elastyczność w dostosowaniu do szerokiej gamy wyrobów . Stąd takie kurczowe trzymanie się produkcji czołgów T-34 przez Rosjan a szczególnie kadłubów tych wozów - właśnie ze względu na zautomatyzowane stanowiska spawalnicze . Na jakiej podstawie można twierdzić dzisiaj , że ktoś przodował lub był w czołówce jeżeli chodzi o pewne technologie . Należy sądzić , iż wyłącznie po zachowanych egzemplarzach wyrobów z tamtego okresu lub zdjęć historycznych lub zaglądając do dostępnych publikacji naukowych z tamtego okresu np. Patona jeżeli chodzi o spawalnictwo i procesy metalurgiczne zachodzące ppodczas spawania . Wykwalifikowanych robotników i specjalistów często musiano wysyłać na front a zastępowali ich nastolatkowie i kobiety w drugiej połowie 1941 oraz w 1942 roku . I tu należy sięgnąć wstecz do wcześnieszych modeli sowieckiego uzbrojenia i przyjrzeć się modelom wozów gąsienicowych model 1938 co wówczas się zmienio w wyrobach produkcji sowieckiej . Jak widać całkowita zmiana technologii wykonywania pancerzy z nitowanych na spawane podobnie jak znikały nity z produkowanych dział co wyraźnie widać i z wszelkich produkowanych wyrobów sowieckich nawet tych poddawanych wysokim obciążeniom i to w kraju podobno opóźnionym w zakresie metlurgi , procesach odlewniczych i spawalniczych . Jakoś to nie gra z konfrontacją z wyrobami przodujących przemysłowych potęg zachodnich gdzie wyroby oraz zdjęcia historyczne wskazują na stosowanie nadal technologii nitowania na wyrobach z tamtego okresu tych państw . Czołgów model T-34/76 z armatami l-11 zakład nr 183 w Charkówie w 1940 wyprodukował 115 szt , przez pierwsze półrocze 1941 zakład w Charkowie wyprodukował 816 wozów z armatami L-11 i F-34 a zakład w Stalingradzie 294 szt. co daje 1110 szt. czołgów tego typu w pierwszym półroczy . W drugim półroczu zakład 183 w Charkowie do października wyprodukował 744 sztuk czołgów z armatą F-34 i Zis-4 a w grudniu już po przeniesieniu do Niżnego Tagiła 25 szt. , zakład w Stalingradzie wyprodukował 956 sztuk , a zakład 112 w Gorki 1886 szt tych wozów co daje łącznie 2996 szt wozów tego typu . Zakład nr 183 po przeniesieniu w Niżny Togił rozwijał produkcję i w maju 1942 osiągnął poziom produkcji 500 szt. czołgów natomiast w grudniu 758 szt . Bez posiadania wcześniej zaplecza przemysłowego i naukowego Związek Sowiecki nie rozwinął by sam produkcji takich ilości sprzetu a po przystąpieniu USA do wojny w grudniu 1941 do maja 1942 raczej nie jest możliwością dostarczenia odpowiedniego wyposażenia i fabryk do produkcji tak skomplikowanego wyposażenia jak czołg na drugi koniec świata . Należyjednak pamietać , że wozy bojowe sowieckie produkcji z 1942 to pojazdy o najgorszej możliwej jakości ,z brakami odpowiednich dodatków stopowych w stalach pancernych powodujących ich kruchość , źle spasowane , z niedoróbkami w zespołach napędowych , pozbawione wszelkich elementów gumowych ze względu na brak kauczuku , z totalnymi uproszczeniami i brakami w wyposażeniu ze względu na niedobór elementów jak również nie możnością odtworzenia produkcji z utraconych zakładów z zastępczymi silnikami gaźnikowymi wymontowanymi wcześniej ze starych samolotów zamiast oryginalnych wysokoprężnych z powodu przestojów w produkcji tych silników . Kiedy dotarły te dwa egzemplarze T-34 do USA łatwo znaleźć oraz jaka była o nich opinia w USA a przede wszystkim o ich jakości produkcji wojennej można znaleźć dzisiaj w odtajnionych raportach . Uznano wówczas , ze w ramach sojuszniczych zobowiązań należy ZSRR dostarczyć przede wszystkim niezbędnych brakujących surowców i wyposażenia i z tego brała się poprawa jakości sprzętu produkowanego przez sowieckie zakłady w późniejszym okresie . Gdy te dostawy dotarły to raczej szła produkcja już pełną parą czołgów w zakładach sowieckich w tym automatyczne spawanie kadłubów tych wozów w zakładzie nr 183 . Jak wyglądała produkcja czołgów M3 Lee w połowie 1942 ewidentnie widać i jakim cudem mogli przekazywać tchnologie Sowietom , których sami nie stosowali stosowane w Związku Sowieckim już w podukcji od 1938 . Pamiętajmy , że przed II Wojną Światową Sowieci kupowali znaczmą część wyposażenia do swych zakładów w USA i w Niemczech . Spawalnictwa elektrycznego w USA uczono się w dużej mierze podczas II Wojny Światowej gdy produkowane przez nich masowo statki przy użyciu tych technologii zaczęły pękać i szły na dno z cennym ładunkiem wojennym . Wówczas poświęcono tam baczniejszą uwagę na te technologie . Dla przypomnienia spawanie elektrodę topliwą wynalazł Nikołaj Sławianow jeszcze w XIX w i proponował używanie roztopionego topnika zabeziczającego jeziorko spawalnicze przed utlenieniem oraz wypalaniem składników ze stali czyli spawanie łukiem ktytym . Na poczatku XX w Oscar Kelberg założyciel firmy ESAB wynalazł elektrody otulone , których technologia produkcji była rozwijana w różnych krajach w tym USA i Wielkiej Brytanii . Paton rozwijał wynalazek Sławianowa po przez wprowadzenie np. automatyzacji tego procesu . Badania nad procesem spawania elektrycznego łukowego i procesami metalurggicznymi w nich zachodzącymi badanow Rosji jeszcze w XIX w. i raczej mieli i mają bardzo bogate doświadczenie w tym wzgledzie .

  2. Wojciech Olszański

    Serbowie produkują silniki do tych czołgów?

  3. inżynier zbrojmistrz

    Czyli Serbowie ,Chorwaci i reszta Jugoli nie pogniewała się na Teciaka, modernizują i rozwijają komponenty modernizacyjne. A nasze władzunie z POPiS-u praktycznie rozwaliły potencjał modernizacyjny polskiej zbrojeniówki (BŁ,PCO, Mesko), wzięły Leosie, z którymi nie radzimy sobie bez pomocy Niemiec. Jeśli już, to należało wziąć technologię (np.Koreańczyków) i produkować u siebie. A rozwój polskiej wersji czołgu dobiły Abramsy. Takie oto sukcesy.

    1. Tani

      Nie mają potencjału produkcyjno badawczego. Zapotrzebowanie ich jest niewielkie. Na rynku międzynarodowym konkurencja jest duża. Dokładnie jak u nas. Trzeba modernizowac Leopardy. Teciaki do ogródków kolekcjonerów.

  4. wert

    takie "automatyczne" mieli że ręcznie poprawiali. Automaty były tylko z racji niewykwalifikowanych spawaczy nie mówiąc o powszechnym niechlujstwie wykonawczym. "Przewaga technologiczna", chyba nie wiesz co to słowo oznacza

    1. gnago

      ta negacja faktów/ Artefakty świadczą o czym innym: wystające spawy to wynik pracocholizmu ludzkich spawaczy?

    2. ppp

      Jeżeli nie masz pojęcia kim był Jewgienij Paton i nie masz bladego pojęcia nad czym pracował stworzony przez niego instytut nie ma o czym dyskutować . Wielu ma jednak świadomość o osiągnięciach naukowych i technicznych związanych z automatycznym spawaniem łukiem krytym stali specjalnych Patona oraz jego pracach związanych ze spawalnictwem elektrycznym . Opracowane przez niego procesy automatycznego spawania zmniejszały około dziesięciokrotnie pracochłonność produkcji np. kadłubów czołgów a w ramach wymiany technologicznej między sojusznikami trafiały również np. do USA . Przewaga technologiczna sowietów w tym zakresie widać jest już na takich wozach jak T-26 czy BT . Jak wyglądała technologia produkcji czołgów T-26 mod.1931 a jak wyglądała technologia produkcji czołgu T-26 mod. 1938 . Dla porównania jaka była technologia wykonania czołgów Vickers-Armstrong Mk. 1 Matylda I produkowanego w latach 1938-1940 ,Vickers Mk E ( z którego wywodził się też T-26) produkowanego w latach 1931-1939 ,Cruiser Mk III , Mk VI Crusader czy nawet Mk VIII Cromwell . Jak wyglądała technologia produkcji czołgów M3 Lee czy M3 Stuart w latach 1941-1942 a jak zaczęła wyglądać technologia tych wozów od końca 1942 gdy Sowietom zależało na maksymalizacji dostaw tych wozów z USA jak również z Wielkiej Brytanii w związku z ogromnymi stratami na froncie . Jak produkowano wozy w Niemczech Pz.Kpfw. II , Pz.Kpfw. III czy też Pz.Kpfw. IV jeszcze w 1942 . Co widać na wozach Panther i innych niemieckich z lat 1943-1945 , z tymi technologiami pomimo zapędzenia milionów niewolników z podbitych krajów nie byli w stanie dorównać Związkowi Sowieckiemu czy USA w produkcji uzbrojenia pomimo maksymalizacji wysiłków gospodarki w okresie wprowadzenia przez vHitlera " wojny totalnej" . Na rzecz wojsk niemieckich pracowała przecież praktycznie cała gospodarka europejska z przemysłem Francji ,Holandii , Belgii , Czech , Węgier, od 1943 w znacznym stopniu Północnych Włoch czy nawet powstałe w ramach COP zakłady z Polski np. HSW , Starachowice , Ostrowiec , Cegielski , Fabryka amunicji Kraśnik i szereg innych . W sowieckich fabrykach redukowano wykonywanie prac ręcznych , które uważano za zbędne w tym np szlifowanie spoin a prace te wykonywali głównie niewykwalifikowani nastolatkowie i kobiety co akurat umożliwiały zautomatyzowane technologie spawalnicze . Z obserwacji zachowanych egzemplarzy wozów niemieckich dla obeznanych z pracochłonnością produkcji ewidentnie uwidaczniają się opóźnienia technologiczne i wynikające z tego konstrukcyjne wozów niemieckich w wielu węzłach konstrukcyjnych . Podobna sytuacja miała miejsce jezeli chodzi o produkcję silników spalinowych , gdzie przewaga technologiczna Brytyjczyków a szczególnie zakładów Rolls-Royce w zakresie obróbki gładzi cylindrowych dawała ogromną przewagę w niezawodności silników lotniczych Merlin też Packard V-1650 nad silnikami Daimler-Benz 601 / 603/605 czy BMW-801 , która również nie była znana Niemcom a została użyczona sojusznikom w ramach wzajemnej wymiany technologii . Poprawa trwałości produkci z zakładów amerykańskich czy sowieckich też brała się w dużej mierze z wymiany technologicznej między sojusznikami . Oczywiście też nie wszystko było przekazywane , każda strona trzymała pewne rzeczy w tajemnicy . Przemysł sowiecki przed wojną jak również w okresie zimnej wojny w zakresie obejmującym potrzemy produkcji zbrojeniowej raczej nie był opóźniony technologicznie a w wielu dziedzinach przodował pod tym względem co ewidentnie można dzisiaj prześledzić w oparciu o dostępneą dokumentację starych wzorów uzbrojenia sowieckiego , brytyjskiego czy amerykańskiego .

  5. Umpapa

    Widzę dwa zastosowania dla tej konstrukcji, pierwsze to walka z ludnością cywilną tu każdy czołg T 72 sprawdzi się świetnie, drugie zastosowanie to zrobienie z tego wozu drona.

    1. xXx

      Myślę, że taniej i skuteczniej byłoby zrobić od nowa dedukowanego czołg-drona. Pewnie by palił mniej i miał lepsze parametry bojowe. T-72 powinny już powoli trafiać do muzeum.

    2. Użytkownik

      "Myślę, że taniej i skuteczniej byłoby zrobić od nowa _dedukowanego_ (chyba dedykowanego!) czołg-drona." Ta, na pewno taniej wyszłoby po pierwsze opracowanie a po drugie wyprodukowanie nowego czołgu w cenie co najmniej kilku milionów dolarów za sztukę niż przerobienie starego. Ech, skąd się biorą tacy "analitycy"? "T-72 powinny już powoli trafiać do muzeum." Chiny potrafią zrobić użytek nawet z Type 59 (licencyjny klon T-54) oraz J-7 (licencjonowana kopia MiG-21), przerabiając je właśnie na bezzałogowce. I moim zdaniem to jest właśnie bardzo dobre wykorzystanie zalegającego sprzętu, który był wyprodukowany w ogromnych ilościach.

  6. Posterunkowy

    Polska to potęga techniczna i patologiczna wycięli swój własny przemysl a w razie nagłej potrzeby to Błaszczak zza ocean i broń kupuje

    1. asd

      A co takiego wartościowego ten przemysł produkował? Poza długami?

    2. Użytkownik

      opóźnienia

  7. Dalej patrzący

    Modernizacja M-84 była zrobiona pod optymalizację koszt/efekt w ramach dostępnych zasobów, zdolności i finansów. U nas "modernizacja do T-72M1R była zdecydowana pod względy polityczne kupienia elektoratu z Bumaru i okolic, z działaniami merytorycznymi pod względem militarnym miała związek śladowy. Dlatego tak duża różnica w przyroście realnych zdolności bojowych na korzyść Serbii. Ważna lekcja - należy ŻĄDAĆ i utworzyć otwartą NIEZALEŻNĄ od polityków komórkę analiz [jak w krajach Zachodu - zwłaszcza USA], gdzie dana modyfikacja, zakup sprzętu i systemu musi uzyskać aprobatę tej komórki - na bazie raportu zliczającego właśnie kalkulację kosz/efekt - MERYTORYCZNIE - zarówno miltarnie, jak i dla przemysłu, rozwoju, produktów podwójnego zastosowania. Obecne partykularne realizowanie interesów partyjnych. a nawet poszczególnych decydentów pod karierę polityczną i tani kadencyjny lans naszym kosztem - musi się skończyć, Ważna jest zarówno otwartość - czyli realizacja KONTROLI SPOŁECZNEJ armii i TRANSPARENTNOŚCI procesów o charakterze strategicznym - ważkich dla kraju i społeczeństwa procesów zmian i rekomendowanych decyzjii - dla armii, B+R, produkcji, rozwoju, eksportu, produktów i systemów podwójnego zastosowania , edukacji protechnologicznej i rynku pracy. Oczywiście - prócz rzeczonej instytucjonalnej wyodrebnionej niezalenej komórki analitycznej i rekomendacyjnej - w ramach tych samych zasad tworzenia i struktury raportów i analiz - mogą je robić wszelkiego NGOSy, a nawet poszczególne osoby "prywatne" - dla zwiększenia konkurencyjności i poziomu wypracowywanego wieloaspektowego modelu zmian - w tym na bazie konstruktywnej dyskusji i kreatywnej krytyki dla optymalizacji danego rozpatrywanego modelu zmiany - i jak najbardziej optymalnego wpasowania SYNERGICZNEGO do istniejącego systemu. Celem jest nie tylko transparentność i demokratyczna kontrola społeczna - angażująca społeczeństwo - ale także maksimum optymalności i synergii w całym systemie krajowym - dla uzyskania konsekwentnych, przemyślanych i PRZELICZNYCH linii zmian - i dla uniknięcia obecnej niekonsekwencji, typowego "obijania się od ściany do ściany", doraźnej akcyjności - i braku synergii i braku wartości dodatkowej we wszystkich domenach [militarnej i cywilnej - w tym B+R, oddziaływania na rynek pracy, Przemysł 4.0 w IoT/IoE, sieci kooperantów i dostawców, na szeroko rozumiany rozwój i modernizację państwa]. Skrajnie patologiczne - jak to jest forsowane przy okazji zakupu Abramsów - by modernizacja armii była oparta o zadłużanie państwa - kosztem interesów Polski - poprzez nabijanie kabzy obcym koncernom i obcym graczom - kosztem krajowego przemysłu, eksportu, rynku pracy, B+R.

  8. LMed

    No cóż, na tamte czasy pewnie najlepszy z klonów. Wynikało to z dostępu do technologii zachodnich (metalurgia, optoekektronika, mechanika precyzyjna, wyposażenie elektryczne, okablowanie,...) oraz możliwości zakupu ( bez ograniczeń CoCom właściwie) zachodniego wyposażenia technologicznego. Na przykład już pod koniec lat osiemdziesiątych kompletne korpusy były odbierane przy pomocy automatycznej maszyny pomiarowej (co miałem okazję widzieć w Slavonskim Brodzie), a w innych fabrykach postsowieckich kontrolerzy biegali z taśmą mierniczą i kredą.

    1. ppp

      Akurat metalurgia w Związku Sowieckim stała na wysokim poziomie . Mieli szeroki dostęp do różnych dodatków stopowych i stosowali w swych stalach gatunkowych na szeroką skalę pierwiastki , które były dostępne w ograniczonych ilościach dla hutnictwa z krajów zachodnich . Jeżeli chodzi o przemysł precyzyjny i produkcję urządzeń optycznych to akurat niczego im nie brakowało i wraz z producentami z takich krajów jak Niemcy czy Japonia zaliczani byli do światowej czołówki . Jeżeli chodzi o produkcję szkła optycznego byli w stanie osiągnąć wysokiej czystości i o specyficznych własnościach potrzebnych do uzyskania urządzeń o najwyższych wymaganiach militarnych czy przemysłowych . Bolączką przemysłu sowieckiego było opóźnienie w mikroelektronice co nadrabiali specyficznymi i ciekawymi rozwiązaniami np. produkcją komputerów i procesorów wielordzeniowych na początkowym etapie rozwoju komputerów . Przewaga wozów jugosławiańskich polegała na bardziej swobodnym doborze wyposażenia ich wozów w tym też w elementy produkcji zachodniej . To nie było do pomyślenia w potężnej armii radzieckiej , w której obowiązywało ujednolicenie wyposażenia mogącego pochodzić jedynie z rodzimych zakładów , których technologie produkcji były możliwe do odtwarzania w kilku zakładach rozrzuconych w różnych miejscach Związku Sowieckiego . Tam cała gospodarka była ukierunkowana na ujednolicenie i ukierunkowana na szybkie przestawienie się na produkcję wojenną . Stąd często takie uproszczenia wsowieckich wozach z rodziny T-72 gdy faktyczne możliwości przemysłu sowieckiego były na o wiele większym poziomie technicznym . Pamiętajmy , że nie bez powodu ten czołg to taki klon rozwiązań z czołgu T-64 oraz wielu rozwiązań z rodiny wozów T-54/T-55/T-62 , gdyż wynikało to z doświadczeń wojennych Rosjan . Napęd pochodny z W-2 był wszedzie , na kutrach rzecznych , ciężkich ciągnikach szosowych , agregatach prądotwórczych , maszynach górniczych i w wielu zastosowaniach skąd zawsze można było uzyskać znaczny zasób elementów , a do tego było wiele zakładów produkujących wojskowe i cywilne wersje siników z tej rodziny . Produkcję newralgicznego wyposażenia sprzętu bojowego prowadziło zawsze kilka firm w ZSRR rozrzuconych w głebi Rosji . Wówczas i dzisiaj gospodarka rosyjska przygotowana jest w dużym stopniu do prowadzenia wojny totalnej i trudno w niej nagle na szeroką skale wprowadzać jakieś nowości . Za wprowadzaniem nowinek w maszynach wielu producentów nadal stoją tam decyzje władz centralnych z Moskwy . Jeszcze przez dekady dominującymi napędami samochodów ciężarowych , maszynach rolniczych czy maszynach budowlanych będą np. silniki mający rodowód jeszcze w latach cztrdziestych , sześdziesiątych czy siedemdziesiątych XX w. Tam wiele rzeczy jest nadal ztwierdzanych przez ministerstwo obrony bez którego zgody nie uzyska się dotacji lub zamówień państwowych .

    2. Donald

      Bujda na resorach

    3. wert

      nigdy nie stała na wysokim poziomie. "Fundując" nam Hutę Katowice fundowali starocia na Martenach w porównaniu z przedwojenną Stalową Wolą. Swoje pancerze warstwowe zaczęli robić jak niemcom ukradli Kompozycję K bodajże, pierwszy pancerz do Leo2. Przemysł, w dużej mierze przedwojenny jankeski, po wojnie kopiował to co zdobyli na niemcu. Co tam było dobrego autorskiego? T-34 który dusił załogę po trzecim strzale?

  9. Tani

    To jest tank licencyjny. Potwierdza to obecność jednego M-84 w kolekcji tanków w Kubince W możliwość strzelania rakietami nie wierzę bo ani Sowieci ani Rosją nie sprzedają tej wersji Rapiry na eksport. Jedynie Korea Płd i Cypr ma je ale oni dostali sowietskie T-80 za rosyjskie długi.

    1. Smuteczek

      Sprzedawali sprzedawali. Nam tez ta wersje proponowali ale nie dogadalismy sie co do ceny

  10. xxx

    totalny złom jak T-80, T-90 i każdy inny klon t-72

    1. Użytkownik

      Uargumentuj swoje zdanie.

    2. Ja Sam

      A ci tu argumentować. Wystarczy poczytać wiadomości.

    3. LMed

      Może bo sie palą łatwo? Chociaż M1 podobno też.

  11. Xzibit

    A u nas wystarczyło je odmalować,dodać nowe radyjko i cud-malina :) w razie W to mam nadzieję że rząd pojedzie tym odmalowanym szrotem bronić Polski

    1. 123

      Te radyjko ma mini BMS - wiesz? A ti termo jest całkiem spoko.... Szkoda że nie zainstalowano SOD oraz nie wymieniono łożyska wieży... Jako taki STuG - do prowadzenia działań opóźniających na Mazurach byłby wystarczający...

    2. Tedi02

      Taki sam odmalowany szrot to abrams.

    3. Użytkownik

      Lepszy od waszych sowieckich/ruskich czołgów

  12. Amram

    Powinniśmy kupić 500 M84 zamiast Abramsów ;)

    1. Trzcinq

      Najpierw trzeba określić zagrożenia, nakreślić obraz jak powinna wyglądać armia a na końcu wybrać efektory. My robimy wszystko od D strony myśląc że zakupy (bez ładu i składu) w USA zapewnia nam bezpieczeństwo. Błąd którego skutki będziemy odczuwać jeszcze przez wiele lat (obym się mylił) Podsumowując. Z grubsza zakupy w USA są błędem bo są nieprzemyślane oparte na błędnej analizie oraz bez korzyści m. In. gospodarczych

    2. jh

      Po co nam tyle złomu ?

    3. Użytkownik

      do tego 650 Abramsów i 1210 K2 PL