Siły zbrojne

Brytyjskie rakiety kontra „Raptory” na Ukrainie?

Pocisk Brimstone 2
Fot. MBDA UK

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson potwierdził, że Londyn zamierza wysłać na Ukrainę przeciwpancerne pociski kierowane Brimstone, które mają służyć do zwalczania jednostek pływających.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Deklaracja wysłania Brimstone (a także zestawów przeciwlotniczych Stormer, o których mówiło się wcześniej) padła podczas zdalnego przemówienia premiera Borisa Johnsona do ukraińskiego parlamentu we wtorek 3 maja. Oprócz nich Londyn zamierza przekazać Kijowowi także radary kontrbateryjne (do wykrywania źródeł ognia artylerii, nieokreślonego na razie typu), czy sprzęt noktowizyjny.

Czytaj też

Brimstone będzie kolejnym typem brytyjskiego uzbrojenia na Ukrainie, po pociskach przeciwpancernych NLAW i przeciwlotniczych Starstreak oraz wielozadaniowych Martlet. Pierwotnie planowano, że pociski Brimstone będą stosowane na jednostkach pływających wprowadzanych do ukraińskiej marynarki wojennej.

W świetle wybuchu wojny zdecydowano się jednak na wysłanie Ukrainie pocisków Brimstone na wyrzutniach naziemnych. W Wielkiej Brytanii są one stosowane przede wszystkim jako system powietrze-ziemia (np. na myśliwcach wielozadaniowych Eurofighter Typhoon, wcześniej także na uderzeniowych Tornado, a w przyszłości – na bezzałogowcach Protector). Mogą jednak również być odpalane z wyrzutni na okrętach oraz z wyrzutni naziemnych.

Czytaj też

Brimstone to naddźwiękowy przeciwpancerny pocisk kierowany, opracowany przez MBDA UK i używany bojowo z powodzeniem między innymi w Libii czy Afganistanie. System był od podstaw projektowany do zwalczania małych, szybkich jednostek pływających, takich jak rosyjskie Raptory (dwie takie łodzie zniszczyły niedawno bezzałogowce Bayraktar TB2). Brimstone naprowadzany jest za pomocą radaru milmetrowego, co pozwala zwalczać wiele celów jednocześnie. Dodatkową opcją jest naprowadzanie za pomocą półaktywnego systemu laserowego (wariant tzw. Dual Mode Brimstone). Maksymalny zasięg źródła określają na około 10 km.

Pocisk jest cały czas rozwijany, a wprowadzenie ppk Brimstone odpalanych z lądu rozważają również Brytyjczycy. Brimstone jest również brany pod uwagę w polskim programie niszczyciela czołgów Ottokar-Brzoza. Na Ukrainie może służyć przede wszystkim do zwalczania małych jednostek pływających, wykorzystywanych do działań rozpoznawczych i dywersyjnych, ale też do walki z okrętami desantowymi (lub wozami bojowymi), gdyby te pojawiły się na przykład w pobliżu Odessy.

Czytaj też

Komentarze (2)

  1. szczebelek

    Zawsze się przyda, ale myślałem, że to lepsza bombka na duże wieloryby.

    1. kukurydza

      Dużych wielorybów nie kłuje się igiełkami do motylków, na duże wieloryby potrzebne są solidne harpuny.

  2. QVX

    A dlaczego nie będzie można ich użyć zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem jako PPK?

    1. Valdore

      @QVX, ukraińcy maja od groma ppk zarówno z zachodu jak i swoich. A Brimstone ze swoim zasiegiem, mozliwoscia oczekiwania w strefie i samodzielnym wyborem celów nadaje sie doskonale własnei do zwalczania rosyjskich kutrów.

    2. Chyżwar

      A kto powiedział, że nie można będzie? Przecież w artykule stoi jak byk, że Ukraińcy mogą chcieć nimi likwidować pojazdy ewentualnego desantu. Oni mają teraz do cholery innych PPK. Te Brimstone to wyższa półka. Pewnie dlatego mają służyć do zabezpieczenia Odessy od strony morza.

    3. QVX

      @Valdore @Chyżwar Pytanie było retoryczne.:-) A poważnie - Brimstone to za cenna i za dobra broń, aby zużywać ją jako zwykły PPK oraz trzymać w Odesie (Odessa to po rosyjsku:-)) w oczekiwaniu na desant, który można bez problemu wytłuc innymi środkami). Raczej posłuży do precyzyjnego odstrzału cennych i dobrze bronionych celów (takich, gdzie np. za duże ryzyko dla Bayraktara). Ciekawi mnie tylko, jakich nosicieli użyją.