Siły zbrojne

Brytyjskie Apache w Polsce [Defence24 TV]

Fot. J.Sabak
Fot. J.Sabak

To jest całkowicie odmienne środowisko niż to w jakim operowaliśmy przez ostatnia dekadę, głównie w Afganistanie i Iraku (…) Dużo radości sprawia nam latanie w tak lesistym, a jednocześnie płaskim terenie. To stawia przed nami całkiem nowe wyzwania – wyjaśnia pilot brytyjskiego śmigłowca uderzeniowego Apache AH1 podczas ćwiczeń ogniowych na poligonie w Bemowie Piskim. Należące do 3 Regiment Army Air Corps maszyny strzelały w Polsce do celów z 30 mm działek lotniczych, naprowadzane przez brytyjskich i amerykańskich JTACów.

Pięć maszyn WAH-64D Apache stacjonuje obecnie w estońskiej bazie lotniczej Amarii w ramach brytyjskiego kontyngentu eFP. Realizują one wiele zadań na obszarze krajów bałtyckich, lecz nieczęsto mają okazję trenować w Polsce. Z perspektywy brytyjskich pilotów wielkim atutem naszego kraju są rozległe, dobrze przygotowane poligony oraz możliwość ćwiczeń wspólnie z jednostkami rozpoznawczymi Royal Scots Dragoon Guards. Są to wysoce mobilne formacje, pełniące w siłach Batalionowej Grupy Bojowej rolę jednostek rozpoznawczych. Sprzyja temu wyposażenie w bardzo mobilne pojazdy Jackal i Cayote.

Podczas odbywającego się na poligonie w Bemowie Piskim 11 lipca ćwiczenia ogniowego brytyjscy i amerykańcy Wysunięci Nawigatorzy Naprowadzania Lotnictwa (JTAC) wskazywali wybrane cele załogom brytyjskich maszyn. Śmigłowce WAH-64D Apache, noszące wojskowe oznaczenie Apache AH1, to specjalna wersja amerykańskiej maszyny uderzeniowej, wyprodukowana zgodnie z brytyjskimi wymaganiami przez koncern Agusta-Westland (dziś Leonardo Helicopters). Na polskim poligonie można było zobaczyć maszyny wyposażone w radar pola walki Longbow, umieszczony w opływowej osłonie ponad wirnikiem głównym maszyny.

Warto zwrócić uwagę na konfigurację w jakiej maszyny pojawiły się na poligonie w rejonie Orzysza. Na zewnętrznych pylonach przenosiły ćwiczebne pociski Hellfire na zewnętrznych pylonach oraz asymetryczne podwieszenia na pylonach wewnętrznych. Po prawej stronie była to 19-prowadnicowa wyrzutnia rakiet kalibru 70 mm, natomiast po lewej stronie był to dodatkowy zbiornik paliwa o pojemności 122 galonów (ponad 460 litrów).

[GALERIA_19991]

Wynika to m. in. z dystansu, na jakim brytyjskie śmigłowce musiały działać. Od estońskiej bazy lotniczej Amarii, gdzie stacjonują śmigłowce 3 Regiment Army Air Corps na poligon w Bemowie Piskim jest ponad 720 km a więc nawet sam przelot do Polski stanowi dla Apache AH1 pewne wyzwanie. Dodatkowo ćwiczenie ogniowe na poligonie trwało niemal godzinę i odbywały się w dwóch turach, dziennej i nocnej.

W tym konkretnym ćwiczeniu śmigłowce prowadziły ogień jedynie z działek pokładowych kalibru 30 mm, zarówno z użyciem amunicji odłamkowej jak i przeciwpancernej. Wybrane cele były podświetlane przez JTACów za pomocą laserowa widocznego tylko dla załogi śmigłowca i innych osób wyposażonych w odpowiednie systemy optoelektroniczne. Jest to metoda pozwalająca na oznaczenie celu dokładnie i z dużej odległości.

Amerykańscy żołnierze wykorzystywali w tym celu pojazdy terenowe HMMVW, które oprócz uzbrojenia wyposażone były w system podświetlania celów, stosowany również do naprowadzania pocisków kierowanych na odbity promień lasera. Mogą to być zarówno pociski przeciwpancerne Hellfire, jak też rakiety i pociski artyleryjskie lub też lotnicze rakiety 70 mm, których wariant niekierowany wyposażany jest w tani i skuteczny moduł naprowadzania. O ile Hellfire czy Brimstone to bardzo drogie uzbrojenie przeciwpancerne o znacznej sile rażenia, to rakiety 70 mm stosowane są do rażenia celów nieopancerzonych lub też w sytuacji, gdy istnieje zagrożenie przypadkowych ofiar.

image
Fot. J.Sabak 

Śmigłowiec dysponujący działkiem pokładowym oraz szeroką gamą kierowanych i niekierowanych pocisków rakietowych stanowią istotne wzmocnienie możliwości bojowych sił eFP. Jest to tym bardziej istotne, że maszyny tego typu posiadają znaczny potencjał odstraszania, pełniąc rolę wysoko mobilnego odwodu ogniowego, skutecznego szczególnie przeciw czołgom i innym pojazdom opancerzonym.

Komentarze (9)

  1. drel

    Dobra zmiana ma najlepsze śmigłowce ... bo zupełnie niewidzialne .

    1. wątpiący w heli

      No i dobrze, MANPAD czy też inne rakiety i systemy lufowe OPL, zaprojektowane do zwalczania samolotów, radzą sobie ze śmigłowcem bez najmniejszego problemu, a niech nawet ma ekstra wiatraczek przyśpieszający z tyłu.

  2. Grzegorz Brzęczyszczykiewicz

    Najlepsze w tym śmigłowcu to System kierowania ogniem i radar Longbow, jeden taki z radarem chowa się za drzewami czy budynkiem wystawia tylko radar ten wykrywa i śledzi czołgi odróżnia SAMy czy AAA sam będąc poza linią strzału i system wypracowuje sekwencje strzelania dla jego i jeszcze 3 Apachy ukrytych, salwa kierowanych radarem Hellfire'ów i kompania zmechanizowana się smaży mimo ochrony przeciwlotniczej.

    1. Ernst Junger

      Generalnie zgoda, tylko deklarowany zasięg radaru to tylko 8 km. Dopiero V6 od 2026r. ma mieć zasięg 16 km. Większy zasięg ma głowica optoelektroniczna Ah-1Z i jest w pełni pasywna.

    2. QVX

      Obie maszyny jak na razie nie obsłużą nowych pocisków jak Brimstone czy JAGM 2. Nie wiem, jak Boeing by nas skasował za integrację, ale Bell chce, aby przy ewentualnym zakupie Polsce zapłaciła całość, a Bell nie policzyłby nic USMC za integrację przy modernizacji ich maszyn. A Polska z kolei na takie wręcz frajerstwo nie pójdzie.

    3. Ernst Junger

      Integracja brytyjskich Ah-64e z Brimstone chyba już się rozpoczęła. Testy w USA z JAGM też już były. Ale fakt, Bell chciał nas skroić na integracji.

  3. MaG

    Możemy tylko sobie popatrzeć bo u nas śmigłowce to sprawa 10-cio rzędna a o ile kupią to ze 4 do pokazania na paradzie.Tak samo z transportowymi będzie,Kawaleria Powietrzna może przesiąść się na rowery

  4. Ernst Junger

    W końcu to idealny teren dla śmigłowców szturmowych. Tylko ta cena zakupu i koszty utrzymania Ah-64e... Zgodnie ze stanowiskiem szefowej Bella na Polskę można mieć 3 Ah-1Z za cenę 2 Ah-64.

    1. dcn

      rzecz w tym, że 2 Ah-64 lepsze niż 3 Ah-1Z.

    2. Gnom

      Dlaczego USMC wybrało AH-1 skoro tak jest?

    3. Grzegorz Brzęczyszczykiewicz

      USMC nie walczy z dywizjami pancernymi tylko zazwyczaj z lekkimi wojskami lub partyzantami, nawet podczas WWII Japończycy nie mieli sensownej broni pancernej, u nas jest zupełnie odwrotnie.

  5. Navigator

    Chłopaki ten kokpit ta awionika ten ciąg Pozycja Kobra to PIKUŚ plus fire beyond the horizont

  6. Polish blues

    Czy ktoś może mi przypomnieć ile helikopterów dla SZ (z wyłączeniem tych policji) pozyskano w ciągu ostatnich czterech lat?

    1. KOSA

      8 zakupiono nowych. Jeszcze do sluzby nie wszedł żaden. Ale z tego co wiem po modermizacji weszly dwa śmigłowce Mi 17 do ratownictwa morskiego i 4 zmoderniziwane anakondy.

    2. Maksiu

      Yyyyyyyy....nie kojarze jakichkolwiek, ale może coś mnie ominęło....

    3. Tomek

      Poczytaj sobie to się dowiesz..

  7. Axl

    Każda nasza dywizja powinna mieć przydzieloną eskadrę śmigłowcòw bojowych, co znacząco podniosłoby możliwości bojowe każdej z nich. Pora wycofać, stare radzieckie MI 24 , które i tak latają bez uzbrojenia ppanc i wprowadzić nowoczesne śmigłowce bojowe, nawet kosztem rezygnacji z zakupu F35.

  8. jacek

    kapitalna maszyna, mam nadzieję że też takie będą w naszej armii...

  9. xyz

    Co z programem Kruk? Już rządzący zapomnieli o śmigłowcach uderzeniowych? Bo informacje o tym, że kupujemy F-35 minister od kilku miesięcy powtarza co kilka dni.