Siły zbrojne

Brimstone na Ukrainie

Fot. MBDA

O użyciu na Ukrainie kierowanych pocisków rakietowych Brimstone (produkcji MBDA), mówiono już od ponad tygodnia, pytaniem pozostawała wyrzutnia, dzięki której Ukraińcy mogliby korzystać z tych pocisków. Jak się okazało, osadzono ją na samochodzie cywilnym.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Brimstone to kolejny rodzaj broni przeciwpancernej, który wysłano na Ukrainę. Cechuje się większym zasięgiem od ppk Javelin i większości innych środków przeciwpancernych używanych na Ukrainie, szacuje się go na około 10 km. Pocisk Brimstone jest naprowadzany aktywnym radarem milimetrowym i posiada zdolność "wystrzel i zapomnij" umożliwiającą samonaprowadzanie po odpaleniu.

Czytaj też

Opracowane przez MBDA UK pociski charakteryzują się też naddźwiękową prędkością, i mogą być przenoszone przez platformy lotnicze, nawodne (testowano ich działanie w środowisku morskim) oraz podwodne. Pocisk posiada tandemową głowicę kumulacyjną o dużej przebijalności. Nowsze wersje Brimstone są opcjonalnie wyposażone w półaktywny system naprowadzania laserowego (tzw. dual-mode Brimstone).

Zastosowanie tych ppk na Ukrainie jest o tyle ciekawe, że wcześniej stosowano je w Wielkiej Brytanii głównie na statkach powietrznych (najpierw Tornado, następnie Eurofighter, będą też uzbrojeniem BSP Protector). Paradoksalnie jednak użycie bojowe pozwoliło na udowodnienie w praktyce, że pocisk ten może być odpalany również z lądu. Brimstone ma służyć nie tylko do zwalczania techniki pancernej, ale też małych jednostek pływających.

Czytaj też

Obecnie pociski Brimstone są oferowane Polsce jako efektor w ramach programu niszczyciela czołgów Ottokar-Brzoza. Podpisano w ostatnim czasie stosowne dokumenty o współpracy MBDA i PGZ w tej sprawie. Program Ottokar-Brzoza zakłada pozyskanie przez Siły Zbrojne RP modułu ogniowego niszczycieli czołgów na bazie nowoczesnej platformy, która będzie miała zdolność rażenia celów opancerzonych za pomocą przeciwpancernych pocisków kierowanych. W skład modułu, oprócz samych niszczycieli czołgów, wchodzić będą również pojazdy wsparcia oraz dowodzenia. Ppk Brimstone jest jedną z propozycji efektora w programie Ottokar-Brzoza, inną są pociski rodziny Spike. Ostateczne uzbrojenie zostanie wskazane przez Zamawiającego.

Komentarze (3)

  1. QVX

    Valdore. SPEAR 3 i tak nie ma jeszcze de facto. I o ile na licencję szans nie ma, to czemu nam nie sprzedadzą?

    1. Valdore

      @QVX, SPEAR-3 juz jest, trwa integracja z EF-2000a potem będzie z F-35B. A pomarzyc bo na pewno nam nie udostepnia swojego najnowszegopocisku pow-ziemia, zwłaszcza do naziemnyh niszczycieli czołgów.. Do tego SPEAR-3 nie startuje jest jedynei Brimstone,.

    2. QVX

      Valdore. Czyli nie ma, bo niezintegrowany. Miałem na myśli nasze F-35A, jeśli zechcemy - wtedy sprzedadzą.:-)

    3. Valdore

      QVX, SPEAR-3 juz jest trwa właśneiintegracja z EF-2000 z którego był juz odpalany. A na F-35A integracja nie ejst przewidywana, bo UK nie uzywa tych samolotów. Chcesz to wystap do nich z prośba o integrację, pewnei się zgodzą i sprzedadzą, ale to my zapłacimy za taintegrację. Zreszta po co SPEAR-3 jak F-35A ma SDB 2 mający podobne mozliwości.

  2. Valdore

    Czyli przyjmując ze tu maqmy zasięg 10km, czyli połowę normalnego dla Brimstone 1 to wychodzi że przy dwójce wyniesie on min 20 km. Własciwie to najlepszy obecnei pocisk dla naszych niszczycieli czołgów

    1. Extern.

      To dobry pocisk, jednak dla nas byłby lepszy bardziej elastyczny w zastosowaniach i o trochę większym zasięgu SPIKE NLOS. Ale rozumiem, polityka. Jak pójdziemy w Brimstone też będzie dobrze, oby tylko w końcu mieć w linii jakiś tej klasy pocisk, zamiast jedynie ten śrut co obecnie, bo to powoduje że nasza armia nieźle wyglądająca na papierze, w praktyce ma znikomą siłę ognia.

    2. Chyżwar

      @Extern. Żydzi robią tak, że trzymają "złote śrubki" a ich stosunek do moskwy jest niejednoznaczny, więc sojusznikiem bym tego państwa nie nazwał. Lepiej mieć PPK od państwa, które jest w NATO i co więcej ma w nosie zdanie Berlina. Ci ostatni także "dobrzy". Weź takie DM63A1. Chcecie licencję? Proszę bardzo. Czemu nie? Dostaniecie, tyle, że penetratory musicie brać od nas. I jest to nie tylko biznes. To przede wszystkim ich forma kontroli. Ci sami Niemcy nie mieli większych skrupułów, żeby opylić moskwie technologię produkcji ceramiki. Niby do celów cywilnych, ale z tych "celów cywilnych" nawet koń by się uśmiał. Niebawem ruski sprzęt dzięki Niemcom dostanie pancerz ceramiczny. Nie wykluczone, że najnowszy wypust T-90 już go ma. Z Leopardami też widać jak jest. Od cholery teciaków poszło na Ukrainę. Nasz rząd zwrócił się do nich z zapytaniem czy zdecydują się uzupełnić część braków. Jaka jest ich reakcja właśnie widzimy.

    3. Valdore

      @Extern,Spike NLOS jest gorszy od Brimstone i to chyba pod każdym wzgledem poza zasiegiem. wiec zdecydowanie wolę Brimstone2/3,bo niestety o SPEAR-3 możemy pomarzyć.

  3. QVX

    NLOS to pocisk armii silniejszej, która chce precyzyjnie odstrzelić coś bez obawy o kontrakcję (w końcu prowadzenie pocisku przez 20 km to ponad 2 min - 150 m/s). Brimstone jest dla armii walczącej z silnym przeciwnikiem - nosiciel w pół minuty wystrzeli cały zapas i nikt nie musi się martwić, czy zdążą uciec).