Siły zbrojne

A-10 Thunderbolt wylądowały w Estonii

Fot. USAF
Fot. USAF

Osiem samolotów szturmowych A-10 Thunderbolt II z amerykańskiego 442 Fighter Wing wylądowało w estońskiej bazie lotniczej w Ämari, jako wsparcie w prowadzonej w regionie operacji Atlantic Resolve.

W dniach 25-26 lipca do estońskiej bazy lotniczej w Ämari przyleciało osiem samolotów szturmowych A-10 Thunderbolt II z Whiteman Air Force Base w stanie Missouri oraz latająca cysterna Boeing KC-135 Stratotanker z 185 Air Refueling Wing z bazy Iowa Air National Guard. Oprócz samolotów do Estonii przybył również amerykański kontyngent liczący 230 żołnierzy-rezerwistów.

Amerykańscy żołnierze i piloci będą prowadzili dwutygodniowe ćwiczenia z wojskami estońskimi oraz państw członkowskich NATO. Samoloty A-10 będą latały wspólnie z brytyjskimi Eurofighterami, które strzegą przestrzeni powietrznej państw bałtyckich w ramach Baltic Air Policing. Celem ćwiczeń jest zwiększenie interoperacyjności pomiędzy sojusznikami w zakresie bezpieczeństwa regionalnego. W programie jest symulacja ataków na bazę lotniczą Tapa Range, tankowanie w powietrzu oraz współdziałanie personelu naziemnego.

Warto zaznaczyć, iż w przeciwieństwie do A-10, personel oraz samolot cysterna z 185. ARW uczestniczy po raz pierwszy w sojuszczniczych działaniach w Estonii.

Jeszcze w czerwcu cztery amerykańskie maszyny szturmowe lądowały na estońskiej autostradzie. A-10C Thunderbolt II należące do 107th Fighter Squadron, 127th Wing, Michigan National Guard, uczestniczyły wtedy w manewrach Saber Strike, samo ćwiczenie lądowania miało jednak historyczny wymiar. Było to bowiem pierwsze lądowanie A-10 na autostradzie od 1984 roku.

Rozmieszczenie samolotów A-10 w Europie odbywa się w ramach czasowego wzmocnienia sił USAF bazujących na kontynencie przez jednostki stacjonujące na stałe w USA. Działania tego typu rozpoczęto w świetle kryzysu na Ukrainie. Celem operacji Atlantic Resolve jest zapewnienie sojuszników z NATO o zaangażowaniu USA w kolektywną obronę oraz budowanie pokoju i stabilizacji w rejonie.

Komentarze (2)

  1. Fancy Bear

    Co oni z tymi A-10? Przecie w razie konfliktu z Rosją to szybko pospada od pancyrów i TOR-ów, o ile zdąży wystartować, bo Rosja ma rzekomo zaatakować, czyli pierwsze co to będzie atakowała lotniska. No chyba że te A-10 będą cały czas w powietrzu tankowane latały, tylko ile pilot wytrzyma? Nie wiem. W każdym razie lepiej byłoby zrobić coś pożytecznego z nimi, wysłać do Iraku i niech porozwalają jakieś T-55 od terrorystów, to by się nadawały, ale nie, wolą tym złomem podrażnić niedźwiedzia, żeby tylko łaskotek nie wywołali, bo będzie ubaw, a że niedźwiedź sie potrafi rozpychać, zwłaszcza łaskotany majdanami i różnymi takimi, no to my to wiemy :)

    1. Junger

      W jednym z ostatnich numerów Nowej Techniki Wojskowej wskazano zasięg rakiet mitycznych zestawów Pancir. Wynosi on 12 km. Dominacja w powietrzu NATO, mald oraz solidna ilość nowoczesnych rakiet przeciw-radiolokacyjnych unicestwiłaby "niedźwiedzią" OPL. Następnie do akcji weszłyby w/w A-10.

    2. GBI

      Na ruski złom pancerny zgromadzony w Kaliningradzie A-10 w zupełełności wystarczy.

    3. tak tylko pytam...

      Pan sympatyzuje z Rosją, czy z Polską?

  2. tankcom

    no zobaczymy po wyborach. lispadowej nocy w usa. jak w tej chwili kupili zestawy maskowania w liczbie 9! na Abram'sy...maskowaniu "polskim"...