Geopolityka

Rosja: Siły bezpieczeństwa zabiły pięciu terrorystów

Fot. Wikimedia
Fot. Wikimedia

W trakcie operacji antyterrorystycznej w Dagestanie na południu Rosji zastrzelono pięciu ekstremistów, w tym wysokiego rangą przywódcę Państwa Islamskiego (IS), Rustama Aselderowa - poinformowała w niedzielę Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB). 

FSB podała, że ekstremiści, którzy ukrywali się w jednym z domów w stolicy Dagestanu, Machaczkale, podczas negocjacji z siłami bezpieczeństwa otworzyli ogień. W odpowiedzi przeprowadzono szturm na budynek.

Podczas szturmu zginęli wszyscy ekstremiści. Nie było natomiast ofiar wśród cywilów ani w siłach FSB.

W miejscu gdzie przebywali zwolennicy IS znaleziono broń automatyczną, dużą ilość amunicji oraz materiały wybuchowe.

Jak pisze agencja dpa, Aselderow przysiągł wierność Państwu Islamskiemu w 2014 roku. W 2010 roku wraz z dwiema innymi osobami planował przeprowadzenie zamachu na Placu Czerwonym w Moskwie, a trzy lata później uczestniczył w ataku w Wołgogradzie.

Zamieszkany przez 2,5 mln ludzi Dagestan jest jedną z najbiedniejszych, najbardziej zróżnicowanych etnicznie i niespokojnych republik Federacji Rosyjskiej. Akty przemocy są tam bardzo częste. Zazwyczaj ich ofiarami padają policjanci i żołnierze. O ataki te zwykle obwinia się miejscowe gangi i islamskich rebeliantów.

PAP - mini

 

Komentarze (4)

  1. zsu 23-4

    Jedyny kraj, ktory wygral wojne z terrorem islamskim na swoim terytorium. Co prawda dopiero po drugiej wojnie udalo sie spacyfikowac rebelie. Hollande siedzi i klnie w nieboglosy ogaldajac takie akcje w TV. Jakos dziwnie sie sklada, ze FR ma procentowo wyzszy odsetek muzelmanow w kraju(na Kaukazie stanowia praktycznie calosc spoleczenstwa), a nie boja sie robic takich akcji.

    1. yaro

      po drugiej wojnie czeczeńskiej rosyjski gru dostało zadanie eliminacji islamistów i ich rodzin powiązanych z przywódcą rebelii czeczeńskiej, było to tzw. wypuszczenie psów gończych, operacja objęła całą kulę ziemską eliminowano wszystkich razem z powiązaną rodziną (ciotki, wójki ....), operacja trwała kilka lat, jaki przyniosła skutek widać po obecnej Czeczenii ....

  2. dzień jak codzień na Ukrainie

    W wyniku strzelaniny, która wybuchła w podkijowskiej wsi Kniażyczy zginęło 5 osób. Wedle relacji Antona Heraszczenki doradcy szefa ukraińskiego MSW - oddział policji do działań specjalnych pracujący nad zatrzymaniem szajki złodziei rabujących domy jednorodzinne otrzymał informację o prawdopodobieństwie rabunku jednego z domów. Policjanci zasadzili się na złodziei. W tym czasie w innym budynku przypadkowo włączył się alarm, o czym automatycznie została poinformowana podlegająca policji Państwowa Służba Ochrony. Jej funkcjonariusze przyjechali na miejsce. Jak poinformował doradca ministra spraw wewnętrznych - ochroniarze wzięli policjantów za złodziei. Taką samą pomyłkę popełnili policjanci. Wywiązała się strzelanina, w której zginęło dwóch pracowników państwowej ochrony i trzech policjantów. Zdarzenie bada ukraińska prokuratura, policja również wszczęła wewnętrzne śledztwo.

  3. Kazik

    W Europie rozdają kolorowe kredki do malowania plakatów na znak sprzeciwu wobec terroryzmu. W Rosji analogiczne plakaty powstają samoistnie w miejscu gdzie leżały trupy terrorystów. Różnica w skuteczności przekazu kolosalna.

    1. Fil

      Jeśli ci zastrzeleni ludzie to prawdziwi terroryści a nie pechowcy którzy podpadli władzy i poszli do odstrzału to gratuluję. Szkoda że nie próbowano ich zatrzymać celem wydobycia informacji i zapobieżenia zamachom w przyszłości, tak jak to robią profesjonalne służby specjalne. A co do "plakatów" na ulicy, to w Rosji często się je robi np. z niezależnych dziennikarzy. Nie każdy jest miłośnikiem takiej "sztuki".

  4. szczerze rozbawiony

    Rosja po raz kolejny pokazała swoją skuteczność w walce z terroryzmem. Zachód może oczywiście angażować więcej sił i środków do zwalczania terroryzmu. Jednak jednego będzie im zawsze brakować - determinacji...

    1. edi

      To Rosja może się uczyć od USA jak się zabija ważnych terrorystów bez narażania własnych cywilów.