Republika Północnej Macedonii - podpisanie porozumienia Aten i Skopje

17 czerwca 2018, 12:42
Df4buSSXcAIDUR6
Fot. vlada.mk

Szefowie MSZ Grecji i Macedonii, Nikolaos Kodzias i Nikoła Dimitrow podpisali w niedzielę nad granicznym jeziorem Prespa w Grecji porozumienie o zmianie nazwy państwa macedońskiego. Ateny zgodziły się w nim uznać Macedonię pod nazwą Republika Macedonii Północnej.

Na ceremonii obecni byli szefowie rządów w Atenach i Skopje, Aleksis Cipras i Zoran Zaew.

Grecki premier podkreślił "historyczną odpowiedzialność" jaka ciąży na obu stronach w związku z przestrzeganiem umowy. Z kolei witany owacją na stojąco Zaew stwierdził, że oba państwa powinny "odwrócić się od przeszłości i spojrzeć w przyszłość". "Mamy wystarczająco odwagi, by wykonać krok naprzód" - zapewnił.

We wtorek Cipras i Zaew ogłosili kompromisowe rozwiązanie wieloletniego sporu o nazwę Macedonii. Była jugosłowiańska republika zgodziła się na zmianę konstytucyjnej nazwy państwa na Republika Macedonii Północnej, a w zamian Ateny zobowiązały się do odstąpienia od blokowania integracji Macedonii z Unią Europejską i NATO.

Obaj premierzy w swoich krajach spotkali się z ostrym sprzeciwem i zostali wręcz oskarżeni o "narodową kapitulację" w związku z opiniami, że każda ze stron poszła wobec drugiej na zbyt daleko idące ustępstwa.

Cipras po trzydniowych obradach parlamentu Grecji przetrwał w sobotę głosowanie w sprawie wotum nieufności. Popierający premiera parlamentarzyści odrzucili wniosek złożony przez lidera opozycyjnej Nowej Demokracji (ND) i krytyka porozumienia ze Skopje Kyriakosa Micotakisa.

Wcześniej ok. 5 tys. osób protestowało przed parlamentem w Atenach przeciwko porozumieniu. Według świadków policja użyła gazu łzawiącego wobec demonstrantów, którzy próbowali wedrzeć się na schody przed parlamentarnym gmachem.

Aby porozumienie weszło w życie, musi być ratyfikowane przez parlamenty obydwu krajów i zatwierdzone w referendum w Macedonii. Zgodnie z zapowiedziami Zaewa odbędzie się ono we wrześniu lub październiku. Prawicowy prezydent Macedonii Gjorge Iwanow zapowiedział, że nie podpisze porozumienia.

Uregulowanie przez Grecję sporu o nazwę z północnym sąsiadem zostało przyjęte z zadowoleniem przez ONZ, UE, Stany Zjednoczone i NATO.

Grecja od lat domagała się od Macedonii zmiany nazwy, twierdząc, że obecna implikuje żądania terytorialne wobec jej własnej prowincji o tej samej nazwie, miejsca urodzenia Aleksandra Wielkiego, a Skopje uzurpuje sobie prawo do greckiego dziedzictwa i historii. Ateny na forum UE przeforsowały oficjalną nazwę: Była Jugosłowiańska Republika Macedonii (akronim angielski - FYROM) i od lat blokowały wysiłki Macedonii, by wstąpić do NATO i UE

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
maj.
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 21:24

Ja, tak samo jak większość ludzi , nie będę się silił na nazwę Północna Macedonia. Dla mnie to po prostu Macedonia i guzik mnie obchodzi co o tym myślą Grecy.

Janusz
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 15:00

Jeden z najbardziej kuriozalnych i bezsensownych sporów w Europie nareszcie zdaje się dogasać. Oby tak dalej.

Marek
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 09:23

Obaj premierzy mają głowy na karku, bo czas najwyższy był już zakończyć ten latami ciągnący się i szkodliwy dla obydwóch stron spór.

dim
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 12:36

To zmiana władzy w Skopiu. Po aż 25 latach tej poprzedniej, bazującej wyborczo na mocno przesadnym nacjonalizmie. Osobiście nie mam nic przeciw nacjonalizmom, bywają pozytywne i aby tylko w granicach uczciwości i rozsądku.

dim
niedziela, 17 czerwca 2018, 15:45

Szkoda, że Redakcja cytuje to skrajnie zniekształcające temat ogłoszenie z PAP. Spór nie był o nazwę, nazwa to \"wisienka na torcie. Gdyż do najważniejszych punktów podpisanego porozumienia wcale nie należy sama zmiana nazwy państwa... Po pierwsze: pojęcie \"Macedonia\" ma zostać oddzdzielone od pojęcia państwowości Macedonii Północnej. I to jest właśnie jeden z dwóch przełomów. Macedonia, prastary region historyczno-gegoraficzny jest trzykrotnie większa od FYROM i zamieszkuje ją kilkakrotnie więcej mieszkańców, niż samych tych z narodu słowiańskich Macedończyków FYROM. Toteż w dokumentach podróży, wydawanych przez Macedonię Północną, ma widnieć doprecyzowanie: Macedończyk - obywatel Macedonii Północnej. I tylko taki wpis Grecy uznają za nienarusząjący ich praw. Gdyż liczni Grecy także czują się Macedończykami, niektórzy Bułgarzy także, niektórzy Arumuni czy Albańczycy i Arwanici także. Co łącznie daje kilkakrotnie więcej ludności, niż Słowianie w FYROM. Druga - ex equo - główna sprawa w tej umowie: nowe państwo ma się w sposób i teoretyczny i praktyczny odciąć od nacjonalistycznych, wyssanych z palca pretensji do historii starożytnej. W szczególności programy szkolne mają zostać skorygowane, a z całego terytorium Macedonii Północnej mają zniknąć wszystkie, często eksponowane dziś w przestrzeni publicznej, wyobrażenia tzw. Słońca z Werginy. Czyli symbolu Macedonii starożytnej, obecnie także zastrzeżonej prawnie własności intelektualnej greckich regionów Macedonia (Wschodnia, Zachodnia i Centralna). Podobny punkt zawierało już porozumienie z roku 1995, to na bazie którego FYROM została członkiem ONZ. Jednak niezrealizowane. Toteż kolejny, bardzo istotny punkt porozumienia stanowi, że Macedonia Północna ma najpierw zrealizować pozytywnie wszystkie punkty porozumienia, a dopiero potem zostanie ono poddane pod obrady także greckiego parlamentu. Czyli \"najpierw wykonaj to, a dopiero wtedy uwierzę ci\".

Bartek 1
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 13:28

Dim, im więcej tłumaczysz, tym bardziej potwierdzasz jałowość sporu. Grecy którzy czują się Macedończykami? To nie są już Grekami? A kłótnia o dziedzictwo Aleksandra Macedońskiego to jak konflikt między państwami o to gdzie żyły większe dinozaury. Podejrzewam że Cie nie przekonam ale sęk w tym, że ten bezsensowny spór ma olbrzymie znaczenie polityczne, wojskowe i gospodarcze na południu Europy i tutaj żarty się kończą. Ktoś to zauważył i nacisnął kogo trzeba dlatego jest nadzieja na porozumienie bo sami na pewno byście się nie dogadali.

Bartek 1
niedziela, 17 czerwca 2018, 14:53

Wreszcie widać koniec tego bezsensownego sporu pędzonego na dyktando Rosji.

dim
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 12:32

Bartku, to był akurat spór wygenerowany przez USA. W sposób oczywisty i bez innych opcji. To Departament Stanu posłusznie naśladowany był przez znacznie ponad sto innych MSZ\'ów, w tym przez polski. A nie Kreml. A czy to się Stanom opłaciło ? - to już sprawa zupełnie inna. Z kolei stroną korzystającą na wrogości była Turcja i zdecydowanie Turcja. To Turcja zbudowała i sfinansowała FYROM służby specjalne i wywiadowcze, następnie finansując ich operacje, chyba nie tylko w Grecji. Gdy Rosji było z tym wszystkim jedynie po drodze, a i to jedynie poniekąd.

Zajac
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 10:52

To chyba tylko poczatek konca, ale to w koncu mile, ze biedna Grecja zaczela rozpoznawac wlasnych sasiadow a nie tylko Niemcy !!!

dim
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 12:54

\"Nazwa dwuczłonowa, z wyróżnikiem geograficznym\" było to greckie stanowisko jeszcze z lat 90-tych, wielokrotnie następnie powtarzane. Tylko polskie media jakoś... niechętnie... informowały.... nie informowały... kto się w tym sporze tak upiera.

Tweets Defence24