Raytheon: pierwsza faza Wisły bez opóźnień

28 października 2018, 08:57
Patriot radar
Sektorowy radar Patriot holenderskiej baterii. Fot. Ministerstwo Obrony Holandii
Reklama

Deklarowany na poziomie 50 proc. udział polskiego przemysłu w programie obrony powietrznej, którego podstawą jest system Patriot, zostanie nadrobiony w drugiej fazie "Wisły" – zapowiedział prezes zbrojeniowej części korporacji Raytheon Wesley Kremer.

W wywiadzie dla „Naszego Dziennika" Kremer powiedział, że firma nie spodziewa się żadnych opóźnień w realizowanej obecnie pierwszej z dwóch faz programu.

Ocenił, że polski rząd postąpił słusznie, zamawiając zestawy Patriot zintegrowane z opracowywanym dla amerykańskich wojsk lądowych systemem zarządzania polem walki IBCS, i z już dostępnymi systemami. Przyznał, że "istnieje pewne ryzyko" związane z opóźnieniami w programie IBCS, zapewnił, że "Raytheon ma rozwiązanie alternatywne, które można szybko i sprawnie zintegrować w przyszłości z IBCS". 

Departament Obrony niedawno przyznał kontrakt na dalszy etap prac rozwojowych nad systemem IBCS, obejmujący okres do końca roku kalendarzowego 2019, na kwotę 289 mln USD. W ramach tej umowy zostanie m.in. przeprowadzone strzelanie próbne. Według dostępnych informacji wdrożenie IBCS przebiega zgodnie ze zredefiniowanym w pierwszej połowie 2017 roku harmonogramem, a w br. przeprowadzono z powodzeniem serię testów systemu. 

Kremer odniósł się do zarzutu, że offset (ok. 950 mln zł przy kontrakcie wartym blisko 17 mld zł) jest bardzo mały, podczas gdy deklarowany udział polskiego przemysłu miał wynosić 50 proc. wartości kontraktu. "To są dwa różne worki z pieniędzmi" – powiedział. Podkreślił, ze offset obejmuje transfer technologii i przygotowanie przemysłu do zawierania zaawansowanych kontraktów, i że nie można go mylić z udziałem w realizacji kontraktu polskich firm jako podwykonawców.

"Rzeczywiście zadeklarowaliśmy, że połowa wartości kontraktu z firma Raytheon zostanie zrealizowana w Polsce. Dotyczy to jednak obu faz łącznie. W fazie pierwszej jest to trochę mniej niż w 50 proc., ale nadrobimy to w fazie drugiej" – zapewnił.

"Nasz Dziennik” przypomniał, że w pierwszej fazie znaczna część kontraktu przypada na koncern Lockheed Martin, który produkuje pociski, podczas gdy w drugiej w zasadzie wyłącznym dostawcą ma być Raytheon proponujący tańsze pociski SkyCeptor. Kremer zapewnił, że jego firma jest w stanie dostarczyć w drugiej fazie programu radar o polu obserwacji 360 stopni.

Program obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła został podzielony na dwie fazy. Kontrakt w ramach pierwszej fazy, wartości 4,75 mld dolarów, podpisano pod koniec marca w Warszawie. Umowa przewiduje dostawę dwóch baterii systemu Patriot, na które złożą się cztery jednostki ogniowe, w tym cztery obecnie dostępne sektorowe radary, cztery stanowiska kierowania walką, 16 wyrzutni, sześć stanowisk kierowania i dowodzenia, 12 radiolinii i 208 rakiet PAC-3 MSE przeznaczonych do użycia bojowego.

Kolejne jednostki ogniowe Patriot Polska może kupić w drugiej fazie. Baterie Patriot dostarczane w ramach drugiego etapu mają być wyposażone w dookólny, a nie sektorowy radar w technologii aktywnego elektronicznego skanowania fazowego (AESA), opartej na azotku galu. Założeniem MON jest pozyskanie takiego samego radaru, jaki wybiorą Amerykanie w programie LTAMDS. Ten ostatni projekt niedawno przyspieszył, do kolejnego etapu przeszły oferty Lockheed Martin i Raytheon. Polska jest także zainteresowana opracowywanym pociskiem przechwytującym SkyCeptor, który ma być tańszym uzupełnieniem pocisków PAC-3 MSE.

W mijającym tygodniu Raytheon przyznał Hucie Stalowa Wola kontrakt na opracowanie planu przygotowań do rozpoczęcia prac nad wyrzutniami pocisków do zestawów Patriot dla Polski.

PAP/Defence24.pl

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
Dawid
wtorek, 30 października 2018, 00:01

Na co idzie duża część budżetu? Na pensje. Przecież trzeba płacić żołnierzom . Nikt.za friko biegał z karabinem nie będzie.

prawieanonim
poniedziałek, 29 października 2018, 19:22

niki - "Drugiej fazy Wisły nie będzie bo nie ma na nią pieniędzy" negocjacje dotyczące 2-giej fazy Wisły trwają już od kwietnia a pieniądze na nią mamy bo są zagwarantowane w budżetach na kolejne lata. W tym roku dołożono do Wisły dodatkowe 1,6 miliarda złotych bo jak się okazało budżet na to pozwala więc proszę tu nie mącić.

andrzej
poniedziałek, 29 października 2018, 14:11

nie mam pojęcia na co idzie te 7-8 mld zł przeznaczonych na modernizację techniczną armii, przecież każdego roku jest nowy budżet. ostatnio MON miał dostać 1.6 mld zł, więc tej kasy będzie więcej. nasz krajowy przemysł klepie kraby, raki, pioruny, itd., ale to nie są kontrakty po 10-20 mld zł. Te wszystkie programy to jest 1-roczny budżet MON na modernizację. ktoś z Was wie, jak kasa MON jest wydawana i na co ? każdego roku jest przecież 7-8 mld zł nowych środków, na co to wszystko idzie ???

niki
poniedziałek, 29 października 2018, 11:30

Drugiej fazy Wisły nie będzie bo nie ma na nią pieniędzy a potrzeby są takie, że uwaliliby całą modernizację wojska gdyby ją podpisali. 2 faza to miało być 6 baterii, kilkaset tańszych od PAC3MSE rakiet i całkiem nowe radary 360 stopni. To by było dodatkowo ok 8-9 mld usd na sprzęt który być może klęknie przy ataku saturacyjnym i Iskanderami.

Harry 2
poniedziałek, 29 października 2018, 01:02

Ta "faza" będzie nas znacznie więcej kosztowała niż gdybyśmy zakupili WISŁĘ u innego dostawcy. Kolejne "fazy" będą coraz bardziej drogie, aż w końcu wydrenują nasz budżet na modernizację naszej armii. Tak mi się wydaje, że kupując sprzęt u Jankesów uzbrajamy ich armię na naszym terytorium.

Sam
niedziela, 28 października 2018, 13:55

...coś ci sie mocno miesza pod sufitem. To nie Polska robi system patriot tylko usa ,a ci wyprzedzają twoich o całe lata świetlne. Jeśli umiesz słuchać i czytać to może pamiętasz pirwsze wzmianki o broni hipersonicznej i samolotach tego typu , pokazywane w naszej tv pod koniec 80. lat....

prawieanonim
niedziela, 28 października 2018, 13:39

-CB- nawet nie potrafisz zinterpretować nawet tak prostego tekstu? Tzn potrafisz tradycyjnie na swoją modłę. Czym że jest przygotowanie przemysłu do zawierania zaawansowanych kontraktów jak nie oswojeniem go z technologiami dzięki którym przemysł ten będzie mógł realizować owe zaawansowane kontrakty? Chyba nie da się prościej opisać transferu technologii który to podniesie zdolności produkcyjne naszych fabryk.

MiP
niedziela, 28 października 2018, 12:23

Kolejne jednostki ogniowe Patriot Polska może kupić w drugiej fazie.- I to jest kluczowe zdanie,Polska może ale nie musi kupić a znając poczynania MON wcale bym się nie zdziwił jak zostaniemy z dwoma bateriami.Bedzie podobnie jak z Homarem z 56 wyrzutni a nawet 160 ostało się jedynie 18, a o mitycznym transferze technologi to nawet niema co wspominać

As
niedziela, 28 października 2018, 11:03

System Wisła będzie w fazie pierwszych powitań i święceń jak potencjalny przeciwnik będzie kończył wdrażanie broni hipersonicznej do niszczenia satelit, zakłóceń komunikacji itp. Oprócz umowy ofsetowej należy jeszcze podpisać pakt z nieprzyjacielem o zaprzestaniu modernizacji jego własnych sił na 30-40 lat. Może wtedy ich dogonimy.

-CB-
niedziela, 28 października 2018, 10:28

"przygotowanie przemysłu do zawierania zaawansowanych kontraktów" - i tu leży całe clou tego naszego kontraktu: zrobią nam kilka szkoleń po miliardzie za sztukę i sprawa załatwiona...

Tweets Defence24