Przemysł Zbrojeniowy

Tarnowskie lekkie moździerze piechoty

Rys. 2. 60,7 mm lekki moździerz LMC (Light Mortar Combat) z celownikiem elektronicznym.
Fot. Aneta Gawle/ZM Tarnów

Jednym z najbardziej skutecznych środków wsparcia ogniowego wojsk zmechanizowanych, aeromobilnych, powietrznodesantowych, piechoty górskiej oraz wojsk obrony terytorialnej jest moździerz. Występuje on w zależności od rodzaju wojsk w liczbie odpowiednio: na szczeblu drużyny lub sekcji - 1, plutonu - 3, kompanii (baterii) 6 do 8. Głównym elementem różnicującym moździerze od klasycznej artylerii jest kąt wystrzelenia pocisku, który dla moździerzy zawiera się w zakresie od 45° do 85°.

Artykuł sponsorowany, partner publikacji ZM Tarnów

Moździerze kalibru 60 mm są wystarczająco lekkie, aby towarzyszyć pododdziałom piechoty w trudnym terenie, nierzadko skutkującym brakiem możliwości użycia pojazdów wojskowych. Obsługa moździerza składa się zazwyczaj z trzech żołnierzy (celowniczy, ładowniczy i amunicyjny), w przypadku lekkich moździerzy piechoty z dwóch (celowniczy i amunicyjny). W wyjątkowych sytuacjach może być obsługiwany przez pojedynczego żołnierza. 

Wszystkie moździerze w układzie klasycznym składają się z trzech głównych zespołów: lufy z zamkiem, dwójnogu oraz płyty oporowej, co umożliwia strzelanie zarówno ogniem pośrednim (cel niewidoczny ze stanowiska ogniowego) jak i półpośrednim (cel widoczny ze stanowiska ogniowego). Lekkie moździerze piechoty typu „Commando" dają możliwość prowadzenia tylko ognia półpośredniego. Brak zespołu dwójnogu, oraz wiążący się z tym brak zespołów precyzujących nastawy i amortyzujących wystrzał wprowadza ograniczenia w zakresie donośności do około 1,5 km. Z uwagi na dość skomplikowany i czasochłonny proces przygotowania do kierowania ogniem moździerzy w układzie klasycznym (obejmujący min. zagadnienia związane z zorganizowaniem systemu rozpoznania, przygotowania meteorologicznego, geodezyjnego, balistycznego i technicznego), producenci uzbrojenia oferują moździerze modułowe umożliwiające szybką zmianę konfiguracji moździerza do układu „Commando". Modułowość pozwala na bardzo szybkie otwarcie ognia z moździerzy w przypadku bezpośredniej styczności z przeciwnikiem, gdy wspomniane wcześniej procesy przygotowania do kierowania ogniem z uwagi na dynamikę działań są niemożliwe do przeprowadzenia.

Moździerze doskonale sprawdzają się w przypadku ostrzału pododdziałów piechoty oraz lekkich pojazdów z uwagi na powierzchniowy charakter oddziaływania rozrywających się pocisków. W zależności od producenta amunicji do 60 mm moździerzy, fragmentacja pocisku waha się w granicach 320 odłamków dla pocisków o masie 1,3 kg (moździerz ANTOS), 1500 odłamków dla pocisków o masie 2 kg (moździerz LM-60D, LM-60K i LMP-2017), czy 1800 odłamków dla 60mm pocisków o masie 1,9 kg i wzmocnionej sile rażenia Mortar Anti-Personnel Anti-Material (MAPAM) produkcji szwedzkiej firmy SAAB czy General Dynamics o masie 1,97kg (moździerz M224 i LMC).

Z uwagi na znaczne różnice balistyki, dla ściśle określonej konfiguracji moździerza i amunicji wykonywane są „Tabele strzelnicze". W nich prócz warunków bezpieczeństwa zawarte są wszystkie dane niezbędne do skutecznego rażenia celu, w tym między innymi typ pocisku, ilość ładunków miotających oraz nastawy celownika.

Reasumując, każda umowa na zakup moździerzy z amunicją inną niż dedykowana, wiąże się z koniecznością przeprowadzenia dodatkowych, bardzo kosztownych badań z wykonaniem wspomnianych „Tabel strzelniczych" włącznie.

Program opracowania nowych lekkich moździerzy piechoty uruchomiony w 2017 roku przez Zakłady Mechaniczne w Tarnowie (ZMT) zakładał stworzenie konstrukcji umożliwiającej zmianę konfiguracji moździerza z kalibru 60mm (przystosowanych do wykorzystania krajowej amunicji) na 60,7mm (przystosowanych do wykorzystania amunicji w standardzie NATO) tylko poprzez wymianę lufy. Zamiana skali celownika cieczowego i pasa nośnego ze znacznikami odległości, a w przypadku zastosowania celownika cyfrowego jego przeprogramowanie byłyby jedynymi dodatkowymi działaniami umożliwiającymi skuteczne strzelanie z amunicji innej niż dedykowana. Pozostałe zespoły i elementy moździerza nie podlegałyby wymianie, w tym korpus celownika, zamek, płyta oporowa oraz rękojeść z mechanizmem spustowym.

Po zakończeniu prac rozwojowych i pozytywnym wyniku badań zakładowych przedstawiono resortowi MON rodzinę lekkich moździerzy piechoty LMP-2017 w dwóch wersjach. Ostatecznie resort Ministerstwa Obrony Narodowej w roku 2019 zadecydował o zakupie partii moździerzy LMP-2017 w ilości 780 sztuk przystosowanych do strzelania z wprowadzonej na uzbrojenie Sił Zbrojnych RP amunicji krajowego producenta. Po wymianie luf i zmianie konfiguracji celowników moździerze te można by dostosować do strzelania amunicją zgodną ze standardami NATO.

Czytaj też

ZMT od roku 2019 do chwili obecnej zrealizowały dostawę wszystkich 780 egzemplarzy LMP-2017 dla Wojsk Obrony Terytorialnej. W latach 2019-2022 nowo powołane Centrum Szkolenia Wojska Obrony Terytorialnej w Toruniu wyszkoliło 166 instruktorów moździerzy LMP-2017. W ramach przeprowadzonych kursów zużyto około 2 tysięcy sztuk amunicji bojowej OLM-60 i SLM-60.

Obsługa LMP-2017 na stanowisku ogniowym podczas kursu instruktorskiego organizowanego przez CSWOT w Toruniu
Fot. ZM Tarnów

ZMT realizują przyjętą w roku 2017 strategię tworzenia nowych lekkich moździerzy wspólnie z docelowym użytkownikiem. Program nadzorowanej eksploatacji, który uruchomiono przy produkcji uniwersalnych karabinów maszynowych UKM 2000P, powielono realizując kontrakt na lekkie moździerze piechoty LMP-2017. Decyzja Dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej, zezwalająca przedstawicielom ZM Tarnów na uczestniczenie w większości szkoleń instruktorów LMP-2017 organizowanych przez Centrum Szkolenia WOT w Toruniu, przyczyniła się do dalszego rozwoju lekkich moździerzy piechoty, w tym powstania 60,7 mm lekkiego moździerza LMC (Light Mortar Combat).

Rys. 2. 60,7 mm lekki moździerz LMC (Light Mortar Combat) z celownikiem elektronicznym.
Fot. Aneta Gawle/ZM Tarnów

Moździerz LMC-2021 przystosowany jest do strzelania 60 mm amunicją MAPAM (Mortar Anti-Personal Anti-Material) z ładunkiem miotającym I (Charge 1) firmy SAAB Bofors Dynamics. Dopuszczalne jest strzelanie innym 60 mm pociskiem kalibrem zgodnym z normą STANAG 4425 ed. 2 dowolnego producenta, pod warunkiem ograniczenia ładunku miotającego do wartości dopuszczalnej ciśnienia i przeprogramowaniu celownika cyfrowego w zakresie implementacji zgodnych tabel strzelniczych.

Rys. 3. Dane taktyczno-techniczne 60,7mm lekkiego moździerza LMC
Fot. ZM Tarnów

Zakończone w październiku br. kolejne badania strzelaniem moździerza LMC na 60mm amunicji MAPAM produkowanej przez firmę SAAB, pokazały szersze możliwości wykorzystania tej broni. Potwierdzono m.in. wytrzymałość wbudowanego programowalnego celownika cyfrowego, który jest jedyną konstrukcją umożliwiającą strzelanie każdą amunicją kalibru 60mm oraz zgodną ze STANAG 4425. ed.2. Jest to możliwe poprzez wgranie dedykowanych tabel strzelniczych z wyświetleniem nastaw odległościowych do celu lub poprzez wyświetlenie wartości kątowych w przypadku wykorzystania innej amunicji niż dedykowana w oparciu o dane zawarte w tabelach strzelniczych. Należy w tym miejscu dodać, że 60mm amunicja MAPAM jest odpowiednikiem klasycznej amunicji dla moździerzy kalibru 81mm.

Z uwagi na utrzymującą się w Siłach Zbrojnych RP tendencję wprowadzenia docelowego kalibru 60,7mm dla moździerzy, ZMT w przyszłych produktach będą oferowały wyżej wymieniony kaliber lufy, pozwalający na korzystanie z amunicji zgodnej ze standardami NATO. Ponadto zostaną utrzymane główne założenia w opracowywaniu nowych konstrukcji, poprzez:

  1. zwiększenie zasięgu oraz efektu końcowego wybuchu pocisku poprzez przyjęcie zasady tworzenia systemu zakładającego prowadzenie ognia w oparciu o pozyskanie certyfikowanej amunicji od liderów rynków światowych zachowując możliwość korzystania z amunicji krajowego producenta;
  2. zwiększenie zdolności do przetrwania poprzez umożliwienie wykonania jednego zadania ogniowego w ciągu dwóch minut (od wskazania celu i komendy „Cel widzę") tzn.: 30 sekund na przygotowanie się do strzelania, 60 sekund dla typowego zadania ogniowego i 30 sekund na opuszczenie stanowiska ogniowego.
  3. opracowanie oraz wdrożenie nowych rozwiązań zapewniających efektywność procesu kierowania ogniem poprzez możliwość prowadzenia ognia z dedykowanego dla niego pojazdu w oparciu o automatyczne wprowadzanie nastaw do strzelania (obecnie również podczas przemieszczenia na polu walki), jak również w przypadku awarii pojazdu z wykorzystaniem klasycznych metod dowiązania geodezyjnego elementów ugrupowania bojowego. Nieodzownym, a w chwili obecnej niezastąpionym elementem każdego nowo tworzonego lekkiego systemu moździerzowego oprócz broni i amunicji będzie dedykowanie urządzeń umożliwiających sprawne i szybkie kierowania ogniem pośrednim i to zarówno w wersji elektronicznej jak i mechanicznej z uwzględnieniem przyrządów optycznych włącznie.

Artykuł sponsorowany, partner publikacji ZM Tarnów

Komentarze (9)

  1. QSL

    Ciekawe czy zostało uwzględnione pociebienie lufy 60,7 w stosunku do 60 mm. Co to za ciśnienie podano: dopuszczalne w lufie czy ładunku miotającego ?

  2. SpalicKreml

    W "przechwyceniach" ostatnich z Ukrainy kacapski gieroj zali sie matce ze "strzelaja w nich polskie mozdzierze nawet ich nie uslyszysz jak leco" Zgaduje ze granaty naszej produkcji roznia sie konstrukcyjnie i leca ciszej?

  3. Osama bin Laden

    Lekki mozdziez piechoty to grube nieporozumienie strategiczne wynikające z neudanej konstrukcji granatnika rewolwerowego 40mm.. Lekka piechota nie ma własnego transportu podczas akcji, jako założenie. Amunicja 60mm do mozdzierza waży około tyle co do granatnika. Ogniem pośrednim zawsze wymaga więcej amunicji niż bezpośredni, a więc ograniczeniem jest ilość amunicji - z definicji nie jest to broń dla lekkiej piechoty lepsza niż najlżejszy nawet granatnik, nei ważne czy wróg okopany czy nie, po prostu kilkanaście strzałów niczego nie załatwia. W rezultacie, mozdzierz nadaje się do zwiększania liczby rodzajów celów, ale gwarantując że nie będzie skąd wziąść na olu amunicji przytarganej przez piechotę. W rezultacie piechota z granatnikiem może wykonać atak na uszkodzony pojazd wroga w lesie, załoga mozdzierza nie jest w stanie zająć piechotą tunelu pod autostradą i tam się bronić przez kilka godzin waląc w pole do przeciwnikamozdzierzem bo nie ma na to amunicji.

    1. VIS

      Granatnik 40mm jest przeznaczony do zwalczanie innych celów niż granatnik 60mm. Mylisz się kilkanaście strzałów załatwia bardzo dużo, wystarczy poczytać podręczniki taktyki lekkiej piechoty państw NATO tam czarno na białym jest napisane do zwalczania jakich celów nadaje się lekki moździerz i ile amunicji potrzeba na realizację planów ogniowych. "załoga moździerza nie jest w stanie zająć piechotą tunelu pod autostradą" kuriozalne zadanie dla sekcji wsparcia z moździerzem, żaden szanujący się dowódca nie zrobi takiej głupoty. " bronić przez kilka godzin" kolejne kuriozum, jakie kilka godzin o czym ty piszesz, kto by wymagał bronienia węzłów drogowych przez kilka godzin sekcją wsparcia z moździerzem 60mm???

  4. Darek S.

    Przecież to bardzo niecelne jest

    1. Extern.

      Moździerze generalnie to nie są po to aby w coś konkretnego z nich trafiać, Oczywiście jak się przypadkiem uda to ok, ale raczej chodzi o osiągnięcie określonego efektu jakim jest przyduszenie przeciwnika do ziemi, upośledzając na jakiś czas jego zdolności, aby w tym czasie własnymi siłami móc zrobić coś innego.

  5. pomz

    Oj jakoś nie mam przekonania do tych mozdzierzykow na współczesnym polu walki. Rozumiem 80, 95, 120mm. Bezsens moździerzy w takich kalibrach już w czasie 2WS, Niemce i ruSSkie przekonały się. Tylko nie piszcie lamentów o transporcie na własnych barkach 60 albo 82mm. Jest transport, są samochody, nawet te rekwirowanie.

    1. VIS

      A wiesz że postęp technologiczny poszedł na przód i teraz granaty z ruskich granatników AGS-30 ma taką skuteczność jak granaty z moździerzy 50mm z czasów WWII. To już nie jest tylko TNT i Heksogen a nowoczesne ładunki wybuchowe. Lekka piechota często działa na piechotę więc możliwość zabrania takiej lekkiej artylerii jest w niektórych misjach kluczowa.

    2. Osama bin Laden

      @" Jest transport, są samochody," Gdzie, w lesie podczas skrytego podejścia?

  6. Zawisza_Zielony

    Na kaliber 60,7 powinniśmy już przejść kilka lat temu, aby uprościć logistykę. Przydało by się też coś z dłuższą lufą tak by strzelać na ponad 3,5 km. Wtedy można by tego używać na szczeblu kompanii jako środka wsparcia, zaś na szczebel drużyna - pluton powinny trafić wreszcie granatniki, które w na tak niskim szczeblu będą środkiem efektywniejszym. Ta amunicja SABB ma fajne parametry dobrze byłoby się zastanowić nad jej produkcją w kraju.

    1. Osama bin Laden

      @Zielony "Pzydało by się też coś z dłuższą lufą tak by strzelać na ponad 3,5 km. " I w co będziesz strzelał, terroryzował miasta? Przecież na tym zasięgu bęzie celność 100x100m, pociskiem 60mm..

  7. Filemon19

    Podsumowując 31 mln PLN za 780 sztuk lm60 czyli 40k PLN sztuka w tym celownik cyfrowy

  8. Tryglaw

    Jakieś doświadczenia z Ukrainy?

    1. Monkey

      @Tryglav: Być może, ale jeszcze nie z tym moździerzem. Na szczęście tematykę moździerzy lekkich mają w ZM Tarnów opracowaną.

    2. Box123

      Bardzo trafne pytanie. Tylko czy w Tarnowie wpadli na to żeby przetestowac swoją broń na Ukrainie? Czy czekają aż MON sam przyjdzie ich prosić o dostawy?

    3. X

      Była niedawno wzmianka o dostawach amunicji 60 mm (pewnie tej nieNATOwskiej), więc jakieś moździeże tam są. Co ciekawe, pisali też o dostawach 98mm (!)

  9. Olender

    Przydały by się...