Przemysł Zbrojeniowy

Saab i firmy kanadyjskie w walce o „myśliwiec przyszłości”

JAS-39E Gripen Fot. Saab
JAS-39E Gripen Fot. Saab

Szwedzka firma Saab ogłosiła zamiar stworzenia konsorcjum „Gripen for Canada Team”, którego celem jest zaoferowanie Ottawie maszyny JAS-39E/F Gripen w konkursie na następcę myśliwców CF-188 Hornet.

W konsorcjum pod przewodnictwem Saaba znalazły się także firmy kanadyjskie: IMP Aerospace & Defence, CAE, Peraton Canada i międzynarodowa korporacja GE Aviation. Celem jest zwycięstwo w postepowaniu na następcę CF-188A/B w ramach programu FFCP (Future Fighter Capability Project). Zwycięzca w tym postepowaniu będzie mógł liczyć na zamówienie na 88 statków powietrznych, które zastąpią 53 CF-188A (odpowiednik F/A-18A Hornet) i 24 CF-188B. Obecnie część z tej sędziwej (zakup na początku lat 80.) floty zastępują częściowo F/A-18, które Kanada odkupiła niedawno w Australii. Zakup ten objął 25 samolotów.

Propozycja Saaba dla rządu kanadyjskiego ma zawierać „kompleksowe” rozwiązanie, co biorąc pod uwagę ofertę dla Finlandii może oznaczać, że myśliwce zostaną zaoferowane wraz z samolotami wczesnego ostrzegania GlobalEye. Oferta ma być też atrakcyjna gospodarczo dla klienta i stąd właśnie zapowiedzi stworzenia konsorcjum.

Spółka IMP Aerospace & Defence miałaby zapewnić „krajową” produkcję Gripenów i wsparcie eksploatacji zamówionej floty w jej cyklu życiowym. Z kolei firma CAE zajęłaby się programem szkoleniowym i systemami misyjnymi. Rolą Peraton Canada byłoby dostarczenie awioniki, wyposażenia testowego i utrzymanie tych elementów w sprawności, a także remontami i zarządzaniem materiałowym. GE Aviation miałaby dostarczyć i utrzymać w sprawności silniki F-414G.

Zaangażowanie w program kanadyjskiego przemysłu ma obniżyć koszty eksploatacji floty, przyczynić się do powstania wysokowykwalifikowanych miejsc pracy a także stanowić rekompensatę za inwestycję dokonaną w nowe samoloty.

W rywalizacji o FFCP biorą udział także firmy amerykańskie: Lockheed Martin z F-35A (uważany do niedawna za faworyta z uwagi na udział Kanady w programie Joint Strike Fighter) i Boeing z F/A-18 Super Hornet. Gripen to jedyna propozycja europejska która zaszła tak daleko. Obecnie trwa oczekiwanie na przesłanie ofert przez wszystkich trzech producentów. Plan przewiduje wybór zwycięzcy w roku 2022 i rozpoczęcie służby pierwszego samolotu w roku 2025. Zgodnie z obecnymi planami nowa flota ma posłużyć do roku 2060.

Komentarze (13)

  1. mobilny

    Panie Davien tak by temat zakończyć i dać odpór twej propagandzie. Gdybyśmy swego czasu wybrali Gripena a więc Saaba to problem pt Harpia nie istniał by obecnie a środki finansowe mogły by być wydane na OPL z prawdziwego zdarzenia. Firma Saab to nie tylko Gripen! Na współpracy z waszym LM mamy zaś wielkie ZERO. Kapiszi czy nadal bedziesz bzdury wypisywał?

    1. Davien

      Mobilku by obalic twoje mity: Obecnie bys miał kilkadziesiat przestarzałych Gripenów C niezdolnych do uzywania nowoczesnego uzbrojenia i bedacych łatwym celem dla rosyjskich Su-30/35 Musialbys nie tylko wymieniać MiG-i i Su ale iten złom więc powodzenia w zmyslaniu:)

    2. Użytkownik

      Radzę przyjrzeć się co Gripen przenosi

  2. tozi

    F-35 jest bardzo potrzebny by mieć większą świadomość sytuacyjną (namiary celów dla pozostałych maszyn) i b.dobrze że je kupujemy. Ale F-35 będzie mało i wprowadzenie do służby potrwa z 10 lat nim się dopchamy i ogarniemy z nimi. A co TREAZ? Dokupić F-16? Przydało by się. Używane czy nowe? Na pewno sukcesywnie modernizować posiadane. Każdy samolot do pewnych zadań nadaje się lepiej niż inny. Eksploatacja F-35 i F-16 kosztuje, warto więc by trochę po oszczędzać resursy tych maszyn, by mogły nam służyć jak najdłużej. No ale na czymś trzeba latać! Mimo iż do tej pory, nie byłem zwolennikiem Saaba JAS 39 Gripen (choć to ładny samolot), z powodu że jest to słabsza maszyna od F-16. To sądzę, że powinniśmy wejść we współpracę z Saabem, kupić licencję i zacząć stopniowo rozwijać produkcję w kraju (tak jak to jest z Rosomakiem), pozyskać pewną liczbę gotowych maszyn do szkolenia pilotów i obsługi naziemnej. Pozwoli to nie tylko utrzymać miejsca pracy czyli kompetencje i zdolności w tak nowoczesnym przemyśle, ale w znaczący sposób je rozwinąć dzięki transferowi technologii. Amerykanie nic takiego nam nigdy nie dadzą i nie zaproponują - to smutna, ale zrozumiała prawda, taka jest i nie ma szans na zmianę polityki USA!. A potrzebujemy DUUUŻO samolotów 300-500 maszyn, i w obecnej sytuacji, to jedyne sensowne wyjście. I cenowo i perspektywicznie dające najwięcej korzyści przemysłowi lotniczemu (tak wiem że prawie nic nie ma, bośmy sobie posprzedawali zakłady lotnicze - ehh...co za debilny pomysł!). Sądzę że Saab będzie zainteresowany tak znaczącym rozwinięciem współpracy, zawsze to deklarowali. Przy takich problemach z częściami do F-16 i takiej ilości uziemionych maszyn po prostu nie mamy wyjścia. Eurofighter EF-2000 jest koszmarnie drogi i na masową skalę dla nas nie osiągalny. Gripen JAS 39E/F to jedyne wyjście by podnieść z łopatek przemysł lotniczy i zapewnić samoloty w wystarczającej ilości i w REALNIE krótkim czasie by zastąpić MiG-29 i Su-22M dla naszych pilotów. Tylko darujmy sobie te pier.....ne "zaproszenia do dialogu technicznego, analizy techniczno koncepcyjne, zapytania ofertowe i fazy analityczno-koncepcyjne" IU. NIE MA NA TO CZASU!

  3. PISTON

    DO WSZYSTKICH KRYTYKÓW GRIPPENA : Obejrzyjcie sobie poniższy film z komentarzem o RED FLAG w 2013 gdzie GRIPPEN przegrał tylko i wyłącznie z F-22 RAPTOR i dokopał całej reszcie świata.

    1. Davien

      Taak, a w 2013r był w ogóle Gripen E??? Ech skad oni was biora:))

    2. mobilny

      Nir słyszałem o tym ale umiesz czytać po Polsku? Gdzie napisal ze Gripen E?

    3. PISTON

      Nie Obejrzałeś filmu, albo nie znasz mowy wuja Sama (Wersja angielskojęzyczna), dlatego twój komentarz jest jaki jest, czyli nijaki. Nie odniosłeś się do żadnego faktu z RED FLAG w Nellis Airforce Base. Poza tym nic nie wspomniałem o modelu samolotu, a ty wyskakujesz z wersją E. Dla ścisłości było to siedem Gripenów w wersji CD. Nie wysilaj się więc nawet na odpowiedź zanim nie odrobisz lekcji, bo ludzie to czytają.

  4. jarek

    Jak wszyscy "gdybają" o Gripenie to ja też... Gdybyśmy w 1991 wybrali Mirage 2000 (produkcja miała być u nas) to teraz może bujalibyśmy się Rafale'ami... No co? Pomarzyć nie można? :-)

    1. mobilny

      Tylko że ty bajdurzysz a ja pisze o rzeczach realnych, patrz- Przetarg dla Szwajcarii i Brazylii. @Dawo Nam również proponowano offset ale wybraliśmy F-16 i LM. I nie powielaj bzdur Davienowych bo Hripen jest tańszy zarówno w zakupie jak i eksploatacji

    2. mobilny

      Tylko że ty bajdurzysz a ja pisze o rzeczach realnych, patrz- Przetarg dla Szwajcarii i Brazylii. @Dawo Nam również proponowano offset ale wybraliśmy F-16 i LM. I nie powielaj bzdur Davienowych bo Hripen jest tańszy zarówno w zakupie jak i eksploatacji

    3. Davien

      Mobilku i ładnie tak kłamac:) Gripen C był i jest pod kazdym wzgledem gorszy od F-16, a gripen E jest niedość ze drozszy od F-16 i F-35 to gorszy od nich, wyleciał z przetargu dla Szwajcarii a w Brazylii z wielkich planów pozostało składanie przysłanych w skrzynkach 15 gripenów E i to tyle twoich bajek

  5. Dawo

    Ludzie co wy z tym Gripenem i transferem technologii. Żaden producent z tego przetargu nie oferował montażu ani serwisu maszyn w Polsce. Gripen był droższy w zakupie i miał mniejsza wartość offsetu. Do tego USA dorzuciło fajny pakiet uzbrojenia. Naprawdę nabyliśmy F-16 za dobrą kasę. Brawo dla Pana Krolikowskiego za kawał dobrej roboty. Cóż. Nie wszystkim jak Panu Łuczakowi było to wtedy na rękę. Stad ta czarny „pijar” Jastrzębi w prasie.

    1. ja.

      O czym Ty będziesz? Gość pomówiony o lobbing przegrał sprawę, którą sam wytoczył, bo sąd przyznał, że reprezentował interesy amerykańskie. F-16 przyleciały gołe jak święty turecki, a offset to mit, puste biura, w których nigdy nie pojawił się nikt, poza sprzątaczkami. Samolot drogi w utrzymaniu, cały serwis w USA, brak kodów źródłowych, o każdą pierdołę trzeba pytać senat. Meteor, pomimo że kompatybilny i lepszy, "nie przechodzi" trzeba kupić, amerykański. To samo, JASM horrendalnie drogi, a Taurus lepszy, o połowę prawie tańszy. F-16 w wersji, która przyleciała miały nawet stary komputer misji i ograniczone możliwości komunikacji, za upgrade - kasa. Jakby sobie tak policzyć, za co i jak zapłaciliśmy Amerykanom do tej pory, do tego w czasie ćwiczeń bez absolutnie żadnego powodu, amerykański pilot zepsuł jeden egzemplarz, to mielibyśmy o połowę taniej w przypadku Gripena, lub o 1/3 samolotów więcej, lepiej wyposażonych. Ja nie rozumiem jednego, że ludzie tak tempo podchodzą do tej sprawy i nie widzą całościowych kosztów.

    2. ryba

      ty sie nie dziw te barany chciały Mastery uzbrajac i wysyłac przeciw pełnoprawnym myśliwcom nie bacząc na bezpieczenstwo pilotów.

    3. Davien

      No to obalamy mity: Gripen C był najgorsza maszyna z całego przetargu, brak mozliwosci uzywania nowoczesnego uzbrojenia, KEPD-350 nie został zintegrowany ale był jedynie testowany czy da rade go przenosić, Taurus to pocisk do atakowania celów ladowych, JASSM może atakowac cele i stacjonarne i ruchome. Meteor nie jest lepszy od AIM-120D, ba na Gripenie jest gorszy niz AIM-120 C-7 na F-16( gorszy radar Gripena C) F-16 jakie kupilismy to była najnowoczesniejsza wersja Falcona jaka istniała i była dostepna, Gripen miał gorsza awionike od F-16 a jak bysmy e wybrali to byłoby teraz 48 przestarzałych maszyn bez celowników nahełmowych z uzbrojeniem z lat 90-tych nadajacych sie wyłacznie do wymiany.

  6. dropik

    Najlepszy byłby f-15. Szybki z dużym zasięgiem i 2 silnikami co jest najważniejsze w przypadku tak dużego kraju który może się mierzyc realnie tylko z ruskimi bombowcami. Oczywiscie Kanada moze tez operować w ramach nato i w Europie , ale to wtórne uzycie

    1. ja.

      Stary, ten "mały zasięgi Gripena" to już dawno i nieprawda. Mało tego, wszyscy, poza Polską, już się tankują w powietrzu. Super Cruise w combat mode, bez dopalenia, to powoduje, że szybkość i użyteczny zasięg jest wystarczający. Nie piszcie takich głupot, bo się czasem aż nóż w kieszeni otwiera.

    2. rydwan

      a po co nam szybki z dużym zasiegiem skoro my mamy na krótkie odległości latac ? zwinnośc w tej sytuacji to klucz choc te radary AESA by sie przydały

    3. Davien

      Taak, zasieg bojowy dla Gripena E to całe 800km z wiatrem od tyłu, dla F-15E to ponad 1300km więc panie ja jak nie ma pan pojecia...

  7. Kangorek

    Wielka Kanada Na ten teren to taki mig31 w sam raz i 4 tankowce bo bardzo paliwozerny Hahahaha

  8. trzcina

    Kanada weźmie F-15/18 lub 35 i to nie dlatego że są lepsze. Poprostu jak nie wezmą to USA sankcje wprowadzi. Dziękuję. Aha Daviena to się czytać już nie da. Wali głupotą propagandy. Może i działa w stanach ale tu już tylko wali i wprowadza niesmak związany z jego USA

  9. Pilot

    Saab ...chodzi mi po głowie ...

    1. Var

      Gripen pasuje im bardzo dobrze. Dodatkowo chcą także uratować nim budżet marynarki- potrzebują fregat a kasy mało. Boją się tylko że brat z południa się obrazi. Obecny premier obiecał przed wyborami ze F-35 nie kupi i teraz ma problem. Boeing (F-18) wywołał wojnę handlową z cywilnym Kanadyjskim Bombardierem i musieli go sprzedać Airbusowi wiec ma przegrane. A tak w ogóle to najbardziej pasowałby im pod względem ich potrzeb samolot którego nikt nie „ma”. Coś na kształt Mig-31 ;) ewentualnie F-15 (Boing ;) ) tylko w nowoczesnej i tańszej formie. Taki Avro Arrow 2:).

    2. Użytkownik

      Jeżeli Kanada chce mieć broń z najwyższej półki to tylko USA nie jakieś samalociki dla amatorów dobre na stare rusko/chińskie Su

    3. Davien

      Var, wojne handlowa akurat wywołały dotacje dla Bombardiera a nie Boeing. A c do samolotów to nie wiadomo o Kanada wybierze ale akurat MiG-31 im tak by sie przydał jak Sopwith Camel:)

  10. Camyk

    GRIPEN SaaB Canada jeszcze nie certyfikowany-do lotow z F22 na Alasce ani z F35 w Norwegii

    1. Stary bywalec

      A po co na Alasce jeśli jedynym zagrożeniem dla Kanady jest właśnie USA, które kolonizuje ich gospodarczo

  11. Adam

    Kiedy odpadł Typhoon?

  12. trzcina

    Eh gdybyśmy tylko z Saab poszli swego czasu :(

    1. Użytkownik

      Tak właśnie świetny samolot i mogliśmy go montować i serwisować no w Mielcu na własnym podwórku a wzięli stereo śmiecie

    2. gliwiczanin

      To byśmy produkowali swoje myśliwce lub przynajmniej części dla Saaba. Wystarczyło wybrać je zamiast F-16, które owszem są może i lepsze od Gripenów, ale przynajmniej byśmy kupili ich większą ilość w tej samej cenie z jakimś realnym offsetem.

    3. dobryl

      Serwisować ? My, w Mielcu !!?? Chyba zapomniałeś do kogo należy mielecki zakład. Nie przypuszczam aby Szwedzi pozwolili by w ich maszynach gmerali technicy powiązani z Lockheedem.

  13. Herr Wolf

    Przecież już dawno saab wycofał się z Kanady bo nie będą kopać się z koniem...