RPG-75 – propozycja dla polskiej armii

14 kwietnia 2020, 21:31
20181005_W11_Poligon_Tomasz_Qna_Chochół5
Granatnik RPG-75 w położeniu bojowym. Fot. Works 11.

Czeski RPG-75 to jedna z propozycji w przygotowywanym postępowaniu na lekki jednorazowy granatnik przeciwpancerny dla Wojska Polskiego. Broń jest dostępna w kilku wariantach, w tym z głowicą kumulacyjno-termobarczyną oraz termobaryczną, i jest na wyposażeniu polskich jednostek specjalnych od roku 2010. – Koncepcja produkcji granatnika zakłada ustanowienie w ciągu kilku lat 100% polonizacji, z krajowym łańcuchem dostaw i dużym zaangażowaniem firm we wschodniej Polsce, w tym spółek PGZ – mówi w rozmowie z Defence24.pl Grzegorz Niedzielski, dyrektor Zakładów Sprzętu Precyzyjnego (ZSP) Niewiadów Sp z o.o.

Niedawno Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął dialog techniczny dotyczący pozyskania tego rodzaju systemu, który ma w dużej liczbie wejść na wyposażenie Wojsk Obrony Terytorialnej, jak i Wojsk Lądowych. Biorąc to pod uwagę, jest prawdopodobne, że IU będzie dążył do ustanowienia produkcji broni tego typu w Polsce. Znalazło to zresztą odzwierciedlenie w dokumentacji dialogu technicznego, w której pytano także – oprócz parametrów technicznych czy ceny zakupu dla 10, 50 a nawet 150 tys. sztuk granatników – m.in. o koszty zakupu licencji na tego typu broń, i pozyskania odpowiedniego oprzyrządowania.

Spółka Works 11 oferuje w dialogu granatniki typoszeregu RPG-75, który – w wypadku zakupu dla Sił Zbrojnych RP – mógłby być w pełni produkowany w Polsce. Broń tego typu jest już na wyposażeniu polskich Wojsk Specjalnych, gdzie była dostarczana przez Works 11. Oprócz polskich jednostek specjalnych, RPG-75 są używane również przez siły zbrojne Czech, Słowacji i co najmniej kilku innych państw spoza Europy. Były wielokrotnie wykorzystywane w warunkach bojowych, przede wszystkim w konfliktach na Bliskim Wschodzie i w Afganistanie. Są więc sprawdzone w realnych sytuacjach pola walki. Broń jest też przebadana i certyfikowana do eksploatacji w Siłach Zbrojnych RP, co mogłoby przyspieszyć wprowadzenie jej na wyposażenie Wojska Polskiego w ramach programu Grot, w wypadku podjęcia takiej decyzji.

image
Granatniki typoszeregu RPG-75 są dostępne w trzech wersjach bojowych: RPG-75M (kumulacyjny), RPG-75TB/RTG (termobaryczny), RPG-75MP (wielozadaniowy). Fot. Works 11.

RPG-75 dzięki prostej budowie ma – według zapewnień Works 11 – charakteryzować się niskim kosztem wytworzenia. Spółka dysponuje też licencją na produkcję tej broni, dlatego  w wypadku wyboru przez MON do uruchomienia produkcji w Polsce  nie trzeba będzie ponosić dodatkowych kosztów związanych z nabyciem odpowiednich praw. Propozycja spółki zakłada transfer technologii produkcji tej broni i jej produkcję w Polsce, potencjalnie również sprzedaż na rynki trzecie. Propozycja Works 11 zakłada, że RPG-75 byłyby produkowane w Zakładach Sprzętu Precyzyjnego Niewiadów Sp. z o.o., w szerokiej współpracy z krajowymi kooperantami zapewniającej docelowo pełną niezależność od partnerów zewnętrznych, dlatego zdecydowana większość środków zainwestowanych w program pozostanie w kraju.

RPG-75 – czeski granatnik w GROM

Jednorazowy granatnik RPG-75 został opracowany w byłej Czechosłowacji, jest jednak cały czas rozwijany w celu dostosowania do współczesnych wymogów pola walki. To system broni bezodrzutowej, wykorzystujący energię ładunku miotającego.

image
Penetracja pancerza czołgu przez pocisk granatnika RPG-75. Fot. Works 11.

Obecnie granatnik dostępny jest w trzech podstawowych wersjach bojowych. Pierwsza, RPG-75M, posiada głowicę kumulacyjną o przebijalności ponad 300 mm i jest przeznaczona do zwalczania pojazdów opancerzonych i nieopancerzonych, w tym wozów klasy BWP, transporterów, ale też czołgów w osłabionych strefach. Druga, RTG  (RPG-75 TB) posiada głowicę termobaryczną. Może więc być wykorzystywana do skutecznego zwalczania punktów umocnionych, siły żywej, ale też obezwładniania wozów opancerzonych (w tym ciężkich czołgów). W praktyce, po trafieniu pociskiem termobarycznym niszczone są elementy systemów celowniczych czołgów, anteny łączności czy zdalnie sterowane stanowiska uzbrojenia, przez co w dużym stopniu tracą one swoje zdolności bojowe.

image
Cel umocniony przed detonacją pocisku termobarycznego RTG. Fot. Works 11

Trzeci wariant, „wielozadaniowy”, to RPG-75 MP z głowicą kumulacyjno-termobaryczną. Granatnik tego rodzaju zapewnia możliwość rażenia celów opancerzonych z przebijalnością co najmniej 150 mm, a jednocześnie daje efekt termobaryczny, pozwalający na skuteczne niszczenie siły żywej w otwartej przestrzeni i w ukryciu. Oznacza to, że może zwalczać szerokie spektrum celów za pomocą jednego systemu. Zapewnia on zarówno zdolność niszczenia pojazdów klasy BTR/BWP z penetracją ich pancerza, jak i obezwładniania ciężkich wozów, dzięki efektowi termobarycznemu. Głowice termobaryczne (obu typów) mogą być szczególnie skuteczne przeciwko pojazdom, które w momencie trafienia mają otwarte włazy.

image
Cel umocniony po detonacji pocisku termobarycznego RTG. Fot. Works 11.

Masa jednego granatnika wynosi zaledwie 3,2 kg, długość w położeniu transportowym to 63 cm, w położeniu bojowym – 89 cm. To właśnie niska masa i wymiary, a także możliwość wykorzystania amunicji termobarycznej, okazały się decydujące przy pozyskaniu tej broni dla JW GROM w 2010 roku – Biorąc pod uwagę doświadczenia z Iraku i Afganistanu, poszukiwaliśmy systemu broni lżejszego od wcześniej używanych przez nas granatników. Tak, aby mógł być wykorzystywany przez kilkuosobowe patrole piesze. RPG-75 został pozyskany z inicjatywy naszej jednostki i bardzo dobrze wpisał się w nasze potrzeby. Broń jest lekka, niezawodna, a przy tym prosta w obsłudze – mówi „Naval”, były żołnierz JW GROM. Granatniki po zakupie zostały przekazane pododdziałom jednostki rozmieszczonym w Afganistanie, gdzie zyskały pozytywne opinie użytkowników. – W czasie naszych działań bojowych amunicja termobaryczna pozwalała na skuteczne rażenie przeciwnika, zarówno ukrytego, jak i w otwartym terenie. Na tyle skutecznego, że dawała też efekt psychologiczny, nasi przeciwnicy wyraźnie unikali walki z żołnierzami uzbrojonymi z granatnikami z takimi głowicami – podkreśla „Naval”.  Broń jest lekka, niezawodna, a przy tym prosta w obsłudze. Można też strzelać z niej z pomieszczenia, co ma znaczenie przy walkach w terenie zurbanizowanym – dodaje były żołnierz GROM.

Broń jest również zaprojektowana w taki sposób, aby zmaksymalizować bezpieczeństwo eksploatacji (odporność na oddziaływanie różnych czynników włącznie z impulsem elektromagnetycznym, upadek i wstrząs itd.). Wraz z granatnikami w wersji bojowej są także proponowane systemy przeznaczone do szkolenia. To bezodrzutowy granatnik w wersji RPG-75 TP przeznaczony do szkolenia (z głowicą obojętną), trenażer z lufą wkładkową RPG-75 CW, pozwalający na przeprowadzanie wszystkich czynności związanych z przygotowaniem broni i oddaniem strzału (symulowanego z użyciem amunicji pistoletowej) oraz makieta RPG szkolny.

image
Granatnik RPG-75 w trakcie pierwszej dynamicznej prezentacji dla JW GROM w 2008 roku. Fot. Works 11.

Ponadto, w opracowaniu jest aplikacja mobilna, pozwalająca na przekazanie użytkownikom w przystępnej formie podstawowych czynności związanych z obsługą (składaniem i rozkładaniem) granatnika. To rozwiązanie jest projektowane szczególnie z myślą o żołnierzach Wojsk Obrony Terytorialnej, tak aby ułatwić im opanowanie obsługi broni w krótkim czasie i w charakterystycznym dla WOT systemie szkolenia. Jednakże, granatnik jednorazowy Grot ma zostać wprowadzony na szeroką skalę również w Wojskach Lądowych, między innymi po to aby zwiększyć nasycenie bronią przeciwpancerną i zapewnić pokrycie „martwych stref” przeciwpancernych pocisków kierowanych.

Granatnik jest przeznaczony do prowadzenia ognia na dystansie do 300 m, przyrządy celownicze mogą zostać zaopatrzone w trytowe źródło światła, aby umożliwić prowadzenie ognia w nocy. Pocisk uzbraja się już w odległości 4-12 m po wystrzeleniu, jest dość odporny na podmuchy bocznego wiatru dzięki odpowiedniej konstrukcji, ale i prędkości początkowej rzędu ok. 189 m/s, znacznie wyższej niż np. w granatnikach RPG-7.

Works 11 i ZSP Niewiadów przygotowują się też do instalacji na tej broni celownika kolimatorowego/holograficznego polskiej produkcji. To pozwoliłoby na wydłużenie zasięgu prowadzenia skutecznego ognia do 500 m. Inną opcją jest instalacja na granatnikach szyn uniwersalnych systemu Picatinny, pozwalających na montowanie różnego typu celowników dostępnych na rynku, w tym także noktowizyjnych lub współpracujących z noktowizyjnymi.

image
Granatnik RPG-75 w trakcie strzelania. Fot. Works 11

RPG-75 z polskich zakładów

Integracja celowników to jeden z elementów szerszego programu współpracy przemysłowej, którego podstawę stanowi plan przeniesienia produkcji granatników typoszeregu RPG-75 do Polski. W rozmowie z Defence24.pl Grzegorz Niedzielski, dyrektor zakładów w Niewiadowie podkreśla, że firma już obecnie ma pełną licencję na produkcję granatnika. – Chcemy i możemy produkować tę broń w całości w Polsce, nie tylko na krajowy rynek, ale i na eksport. Możemy ją również modyfikować i robimy to, na przykład poprzez przygotowanie do montażu różnego rodzaju celowników – zaznacza.

Przypomina, że ZSP Niewiadów w przeszłości produkowały granatnik jednorazowy RPG-76 Komar, jaki został opracowany i był produkowany w krajowym przemyśle. Pomimo wielu lat przemian i restrukturyzacji, w zakładach został utrzymany określony potencjał do produkcji zbrojeniowej, który teraz może być rozwinięty. – Produkcja RPG-75 to szansa do „powrotu” do korzeni naszych zakładów. Wykorzystania wiedzy i umiejętności, jakie wciąż posiadają nasi pracownicy, i przekazania jej następnym pokoleniom. Projekt granatnika będzie się wiązał z zatrudnieniem co najmniej kilkudziesięciu młodych inżynierów, którzy będą podstawą rozwoju spółki w przyszłości – podkreśla.

Zakłady z Niewiadowa, wraz ze spółką-matką (Works 11) przygotowały już program polonizacji tego typu broni. Ma się to odbywać etapowo, z uwagi na konieczność budowy mocy produkcyjnych. Po pięciu latach granatniki będą jednak mogły być w stu procentach produkowane w Polsce.

Na początkowym etapie broń byłaby dostarczana z wykorzystaniem zdolności partnera czeskiego, a w Niewiadowie ma powstać linia do montażu i badań granatników. Zgodnie z założeniami, po dokonaniu odpowiednich inwestycji polskie zakłady przejęłyby montaż końcowy i próby granatników po maksymalnie dwóch latach. – Kolejny etap, to budowa krajowego łańcucha dostaw. W Polsce, a zwłaszcza we wschodnich regionach kraju, są przedsiębiorstwa, zdolne do budowy poszczególnych elementów granatnika. Mówię zarówno o firmach prywatnych, jak i spółkach należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, jak Nitro-Chem, Belma czy Dezamet – mówi dyrektor Niedzielski. Docelowy poziom samodzielności ma zostać uzyskany po pięciu latach. – W tym okresie zakładamy całkowite uniezależnienie od dostawców zewnętrznych, co ma niebagatelne znaczenie w sytuacji kryzysu i wojny – zaznacza Grzegorz Niedzielski.

image
Samochód osobowy po porażeniu pociskiem termobarycznym. Fot. Works 11.

Dyrektor ZSP Niewiadów zaznacza również, że ewentualne rozpoczęcie produkcji w Polsce granatników typoszeregu RPG-75 (w wersjach RPG-75 TB i RPG-75 MP) stanowiłoby szansę na wdrożenie w szerszym zakresie do produkcji w krajowym przemyśle, w tym w spółkach PGZ, technologii amunicji termobarycznej. Amunicja tego rodzaju mogłaby stanowić element nie tylko granatników przeciwpancernych, ale również szeregu innych systemów rażenia, choćby różnego rodzaju systemów rakietowych. – Posiadane przez nas prawa licencyjne dają możliwości pełnego wdrożenia amunicji termobarycznej w Polsce. To duża szansa dla całego polskiego przemysłu, nie tylko w kontekście zamówień dla Wojska Polskiego, ale i eksportu – podkreśla.

Artykuł przygotowany z wykorzystaniem materiałów dostarczonych przez Works 11 Sp z o.o. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 254
Reklama
KrzysiekS
środa, 13 maja 2020, 20:56

Jeżeli to ma byc system wsparcia tanie, lekkie, produkowane 100% w Polsce jestem za. Nie zaszkodzi to nic PIRATOWI, MOSKITOWI (inne założenia) takie uzupełnienie czemu nie? Swoja drogą przy odpowiednim finansowaniu sami możemy to zrobic tylko kwestia pieniędzy i czasu.

gość
czwartek, 30 kwietnia 2020, 05:49

Po co pytać prawdziwych fachowców w temacie ? Wystarczy wejść w komentarze na stronie i multum pseudo ekspertów się znajdzie przecież.

obserwator
środa, 29 kwietnia 2020, 12:49

Zdjęcie podpisane "Granatnik RPG-75 w trakcie pierwszej dynamicznej prezentacji dla JW GROM w 2008" - pocisk/wyrzutnia przykręcona obejmami do stołu ślusarskiego czy podstawy tokarki ... jak mniemam w celu uniknięcia zaiwanienia najwyższej technologii. Szacun ;) Z drugiej zaś strony 12 -15 lat temu Bułgarzy mieli coś, co u nas jest ciągle w powijakach. Nie wstyd?

Lord Godar
poniedziałek, 4 maja 2020, 00:16

Każde państwo w UW miało swoje specjalizacje , To tak jak by z drugiej strony powiedzieć , że tacy Bułgarzy w porównaniu z nami w dziedzinie radiolokacji to są też w powijakach .

oleum
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:32

Czesi sabotuja polskie produkty jak i gdzie tylko moga. Olac ta oferte

Desantowiec
wtorek, 21 kwietnia 2020, 20:54

Testowali na rosomaku Skutecznie

lk5
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:07

Nie jedziemy z Czechami na jednym geopolitycznym wózku!!! Dlatego oni są Czechami. A granatnik kupować za granicą? Może jeszcze sznurówki w Bułgarii?

Extern
niedziela, 26 kwietnia 2020, 14:21

Trochę jednak jedziemy. Według analiz fakt że Niemcy w 38mym przejęli całe uzbrojenie Czeskiej armii i ich przemysł pozwolił im zrobić nam wojnę o dwa lata wcześniej niż byli by w stanie. W dodatku wspólne postawienie się Niemcom w 38mym przez Czechów i Polskę (trudne politycznie i mentalnie przez pamięć o konflikcie o Zaolzie z 1920tego) Było jedyną realną szansą państw naszego regionu aby im militarnie podołać w tym czasie.

gnago
piątek, 8 maja 2020, 22:12

Z polskiej strony padła taka propozycja, ponoć część czechosłowackich elit też była za

Lord Godar
poniedziałek, 4 maja 2020, 00:19

Zgadza się . Czesi byli w tym okresie buforem bezpieczeństwa dla nas , a współpracując z nimi mogliśmy się nie bać Niemców i śmiało podjąć z nimi walkę .

carl fath
piątek, 24 kwietnia 2020, 03:03

Mamy już niemieckie buty i inne wyposażenie więc...

HanSolo
poniedziałek, 18 maja 2020, 14:31

Buty to mamy fatalne. Przy niemieckich to one nawet wyglad maja denny. Kupilem i po miesiacu wywalilem na śmietnik. W miedzyczasie uzywalem Bates-ów, Corcoranów, amerykańskich kontraktowych typu Jungle oraz skórzanych gladkich ze szczelna, wysoką membrana Gore-tex, na starym Vibramie (nie znam nazwy maja tylko wpalone nr i znaczek C5). Nosilem tez niemieckie stare buty z Heer z gruba skóra na czubie (posiadacze skojarzą).

Chlebem i solą gości....
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 14:05

W zasadzie produkcja powinna ruszać natychmiast, do każdego egzemplarza ściąga z jakiej odległości i w co walić konkretne egzemplarze żeby każdy kto do nas wjedzie bez zaproszenia poczuł grila pod goopą...

KUKUŁKA
niedziela, 19 kwietnia 2020, 21:50

Spokojnie ..decyzja jest taka kuluary decydentów zdecydowały wzmocnić siły zbrojne o granatnik SPG-9 z ilości jaki posiadamy tj 425 sztuk do 1200 sztuk uzupełnić amunicją z ofert Bułgarskich ( pociski kasetonowe ,termobaryczne, i nowe ppanc przenikalność 550mm na odległości 1200 m) oraz rewitalizacja Komara ubranego w tuby do ilości ok1200 sztuk oraz wprowadzenie nowej amunicji do Rpg-7 ( ppanc, termobaryczna współpraca z Szwedami i Niemcami) oraz odnowa rewitalizacja granatników Rpg-7 tj ok 300 sztuk i budowa nowych w ilości 500 sztuk tak by siły zbrojne miały ponad 1200 sztuk Rpg-7 i ponad 1500sztuk Komarów oraz granatników specjalistycznych od ciężkiego pancerza ok 400- 430 sztuk tj spikejów i jawelinów z tym w latach 2024-28 ma być uzbrojone ok 450 Rosmaków w Spikeje pozostałe Rosomaki w tym 70% Bwp 1oraz systemy kołowe ( np dla OT) uzbrojone w Piraty szacuje się że tych środków ppanc MON ma nabyć ok 3,5 tys sztuk z tym na tzw pancerz ciężki ok 1500 sztuk pocieszające wszystko jest w tym mamy mieć dodatkowo148 sztuk nowych KRABÓW mających w przyszłości realizować zadania sił na pancernych tj czołgów i je zastąpić

Koronozapaśćgospodarcza
niedziela, 19 kwietnia 2020, 00:09

Dopóki jest co jest przewaga nad tym czego nie ma jest zasadnicza, nowa amunicja do rpg 7 jest oczywista, jesli nie mamy amunicji termobarycznej to fakt moze by co kupil, nawet licencje, a carl gustaw czy pancerfaust3 jest niezly, czy komar byl dobra konstrukcja czy granatnik o sile pojedynczego granatu z granatnika podwieszanego wymaga takiego zachodu i wagi, nalezy zdecydowac co sie chce i na co nas stac , jesli zakladamy ze nast wymiana od zaraz-dobre slowo, to se wymienta, a rezerwy i magazyn oraz zapas i tak byc musi, a jesli wszystko potrwa jak to w kraju kilka lat i jeszcze nie wiadomo czy...i ile..i za ile...to odpowiedz czy modernizowac czy wyrzucac...czy wydawac w kraju, czy kupic licencje, i czy np bwp i malutka , amunicja do groma i spg i rpg i noktowizory, i itp.... Jest amunicja termobaryczna i kumulacyjna z podw glowica tzn z prekursorem, opracowana w Polsce, chcecie lepsza, ruski ma, mozna pewnie kupic od Bulgarow, Serbow , Chinczykow etc.. odlamkowa... a zawsze mozna napakowac heksogenu, lub co mocniejszego i w obudowie fragmentujacej wyslac we wl strone, pytanie jak daleko do czego i za ile. Czy sie produkuje czy kupi, nie zawsze musza to byc ilosci epickie, czasem wystarczy mniej. Nie wiem czy to works 11 oferuje coś nowego,

Transformers
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:37

> I to jest to! PLUS produkcja w PL <

mobilny
sobota, 18 kwietnia 2020, 19:04

Dokladnie tak. Choćby relacja koszt- efekt no i produkcja w kraju

Ceska Meska
sobota, 18 kwietnia 2020, 14:39

Ten Czeski sprzęt stoi czkawką od czasów zaolzia Przypominam że w 47 polska ludowa wydała wojne graniczną Czechom i tam ruski ich zatrzymał

asdf
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:33

to nie Polska Ludowa wydala wojne graniczna tylko znowu Czesi zrobili w Kotlinie Klodzkiej powtorke z Zaolzia 1919r.

Kopernik tez była kobietą
środa, 22 kwietnia 2020, 16:22

A to Zaolzie Czechosłowacy zajęli w 1919, gdy my walczylismy o nasze wschodnie i pólnocne granice.

gnago
piątek, 8 maja 2020, 22:14

Przemysł mieli a kopalni do obsługi tego przemysłu nie , to zamiast po zgodzie zachapali to co potrzebowali. Tak jak i połowę carskich zapasów złota przez Czechosłowacki korpus na Syberii

Extern
niedziela, 19 kwietnia 2020, 00:58

Było minęło, Czesi zawsze robili niezła broń, a geopolitycznie jedziemy na jednym wózku. Pewnym problemem przy wyborze może być to że są obecnie po prostu lepsze technicznie granatniki. Wiec musielibyśmy przełknąć fakt że pod względem czysto technicznym nie zrobimy najlepszego wyboru z możliwych, ale może będzie najlepszy po uwzględnieniu różnych innych czynników.

A co to takiego?
sobota, 18 kwietnia 2020, 00:35

Głowica kumulacyjno - termobaryczna? Nie słyszałem...

????
piątek, 17 kwietnia 2020, 14:04

przecież juz dawno mamy własny taki w Polsce.. z kilkunastomwa rozdajami pocisków...więc ???

Sum
piątek, 17 kwietnia 2020, 01:15

To skandal że nie potrafimy sami opracować tak prostego sprzętu. Wielki skandal.

!!!!!
piątek, 17 kwietnia 2020, 14:05

od dawna mamy opracowane polskie.. tylko jak zwykle jest blokada polskiej produkcji..

M.M
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:55

Potrafimy, tylko tego nie zrobiliśmy. Propozycje rozpoczęcia prac nad polskim granatnikiem zgłaszane były wielokrotnie, ale żaden z rządów ( co najmniej od Millera) nie rozpoczął programu. Teraz jesteśmy z ręką w nocniku - wojsko szuka granatnika, ale polski przemysł nie ma nić to zaproponowania.

carl fath
piątek, 24 kwietnia 2020, 03:06

Polski przemysł w żadnej dziedzinie nie ma nic do zaoferowania...

Extern
niedziela, 26 kwietnia 2020, 15:04

Co za brednie, broń strzelecka i wsparcia, artyleria lufowa i rakietowa, broń pancerna, śmigłowce, lekkie samoloty patrolowe, Radary, Łączność, WRE, Lekkie drony rozpoznawcze i bojowe, roboty rozpoznawcze i saperskie, OPL na bliski zasięg, optyka wojskowa, lekka broń rakietowa, indywidualne osłony balistyczne, ciężarówki wojskowe, okręty wojenne, amunicja, miny. To wszystko produkowane jest w Polsce. Małe ilości i drogo, ale jest produkowane.

ed
piątek, 17 kwietnia 2020, 01:06

To powinno zalegać wszystkie magazyny i przewalać się po korytarzach.

abc
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:32

właśnie, i tak jak napisał Sum powyżej produkowane wszędzie...

RPG-75 UZUPEŁNIONE PPK PIRATEM
piątek, 17 kwietnia 2020, 00:39

RPG-75 jako granatnik lekki uzupełniony ppk Pirat ---zrezygnować z ciężkich granatników zwiększając liczbę ppk Pirat wszytko produkowane w POLSCE w fabrykach których właścicielem są POLACY nie jak z Świdnikiem ze w Polsce śmigłowce produkowane ale właściciel obcokrajowiec i urobek fabryki płynie pozagranice kraju

Transformers
piątek, 17 kwietnia 2020, 21:24

Dokladnie TAK

werte
piątek, 17 kwietnia 2020, 00:25

Pytanie dla fachowców. Czy po wywaleniu z ppk PIRAT zaawansowanej elektroniki i pozostawieniu okrojonej do głowicy bojowej (tandem, 500 RHA) uproszczonej wersji jednostrzałowej nie załatwilibyśmy tego problemu siłami krajowego przemysłu bez kupowania licencji i 5 lat wdrożeń?

Marek
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:24

Masz na myśli wersję bez fotodiody na nosie? Ma być też taka wersja. Tam można zrobić tandem. Ale ty chyba chcesz taki NLAW dla ubogich? Teoretycznie można. Rzecz w tym, nadal będzie znacznie droższy od granatnika. No i nie będzie tak do końca jednorazowy. Chyba, że chciałbyś razem z rurą wyrzucać celownik i laser. Poza tym w takim przypadku tego typu hybrydy granatnika z PPK traciłbyś na zasięgu. Chyba lepiej nie marnować potencjału Pirata i zostawić go w oryginale.

werte
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:41

Piratowi w oryginale to przecież nie zaszkodzi. A wersja "light" o zdecydowanie większych niż RPG-75 możliwościach penetracji i zasięgu to niebagatelna sprawa. Dlaczego niby nie miałby być jednorazowy? Po wywaleniu elektroniki i kompleksu celowniczego co niby tam będzie tak kosztowne że trzeba to używać wielokrotnie? Rura tez może być jednorazowa. Do tego odpada kolejny koszmar logistyka oraz zakup i 5 lat (albo więcej) wdrażania. Pirata mamy już opracowanego w detalach zatem i uproszczenie powinno być krótsze w czasie i kosztować mniej niż wdrażanie nowego produktu.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 02:53

Po usunięciu CLU w nic nie trafisz panei werte bo pocisk nie bedzie naprowadzany a po odpaleniu leci na duza wysokość i stamtad dopiero atakuje cel wiec powodzenia:)

Extern
niedziela, 19 kwietnia 2020, 00:50

Kicha z tego, Pirat jako pocisk korygowany z założenia ma trochę niestabilny lot aby lepiej i szybciej reagował na komendy, nie obraca się, dysze po boku i mały stosunek przekroju do długości charakterystyczny dla niestabilnych w powietrzu obiektów. Pociski które mają być stabilne same z siebie mają inne proporcje, centralną dyszę i stabilność przez żyroskopowy obrót.

werte
niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:51

Dzięki. Czyli przeprojektowanie dyszy i stabilizatorów na rotację też nie wchodzi w grę (Pirat-light nie ma lecieć na pełny dystans a na jakieś 1/3 tej odległości)?

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 19:24

Analogia z niektórymi myśliwcami. Takimi, które są z założenia niestateczne. Daje to korzyści, ale bez fly-by-wire nie polatasz. Podobnie jest z Piratem. Coś takiego trza by było inaczej projektować od samego początku. Podchody ze strony przemysłu były. Tylko nikt się tym nie zainteresował. A szkoda bo granatnik znacznie prostszy do zrobienia od Pirata i za licencję nie trzeba by było płacić.

werte
niedziela, 19 kwietnia 2020, 22:06

Dzięki. Czyli czekamy na finalnego Pirata.

Marek
piątek, 17 kwietnia 2020, 23:51

Widziałeś trajektorię Pirata? Jak wywalisz elektronikę, to poleci Panu Bogu w okno. Ukraińską wersję możesz naprowadzać na cel jak masz go w celowniku. Tyłek pocisku widzi laser i leci gdzie trzeba. Przyglądnij się oryginałowi. Masz trzy elementy. Rurę z pociskiem. Do tego dochodzi ci zespół celowniczy i solidny tripod. Bez statywu możesz się obejść. Pocisk da się odpalić z podpórki w postaci worka z piachem. Traci wtedy celność na dłuższy dystans, ale trafisz. Ty chcesz mieć jednorazową rurę. Trzeba by było zminiaturyzować celownik i naprowadzanie. Tanie by to nie było. Kolejne wady takie, że z ręki dystans jeszcze mniejszy niż z podpórki, bo trzeba trzymać cel "na muszce" do czasu aż nie oberwie. A łapy się trzęsą w nerwach. To wszystko razem na dodatek waży więcej od granatnika, z którego przycelujesz i walniesz to albo jest pozamiatane, albo poleci Panu Bogu w okno. Przycelować i walnąć łatwiej niż trzymać cel w celowniku. Jednorazowa zabawka miałaby sens, gdyby została zrobiona jak NLAW.

werte
sobota, 18 kwietnia 2020, 03:20

O jeżu milusieńki, dlaczego miałby walnąć Bozi w okno? RPG-75 ze słabszym pociskiem który nie ma naprowadzania robi spokojnie 400 m i nikt zdaje się nie skarży się na kolosalny rozrzut. Celowanie na 600-700 m nie wymaga Bozia wie jakiej elektroniki wystarczy optyka. Ja strzelam na tym dystansie i żaden pocisk nie jest naprowadzany laserem mimo że łapy trzęsą się w nerwach, okna u Bozi są całe. Nie wydaje mi się że żołnierz z systemem bez naprowadzania na takim dystansie stał na straconej pozycji. Nie mam też wizji atakowania tą wersją na pełnym dystansie czyli do 2500 m ani w górną półsferę. Nie wiem jak to wygląda w przypadku Pirata, mogę jedynie porównywać z innymi podobnymi granatnikami z silnikiem rakietowym w opcji strzelania na wprost. Wystarczy że zrobi w linii prostej ze 2 razy tyle ile RPG. Do tego nie potrzeba naprowadzania laserowego. Pocisk Pirata-light mógłby mieć prosty układ celowniczy i spustowy jak dla PzF 3 do wielokrotnego użytku na jednorazową rurę. Ta wersja nie ma zachowywać całego pakiet możliwości Pirata ale jedynie jego dwie podstawowe bez wielkiej ingerencji w konstrukcję rakiety. Penetrację i nieco większy niż dla RPG dystans (choć jak mówiłem mniejszy niż w oryginale). To nie wymaga ani wielkich nakładów ani nie powinno zająć wiele czasu.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 02:58

Werte, RPG-75 wazy 3kg , nei kilkanascie a po odpaleniu Pirat poleci ci na duza wysokość i stamtad zacznie sie naprowa..oj chyba nie zacznie bo usunałes wszystko co do tego było potrzebne. Pirat nie jest i nigdy nie był granatnikiem. Sam pocisk ma zupełnie inna konstrukcję niz pociski z granatników, musiałbys wszystko przerabiać a i tak w porównaniu do tego PzF-3IT co przytoczyłes byłby zwyczajnie słaby nawet z głowica tandemowa. a znacznie drozszy.

Eytu
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:40

@werte Nie jestem fachowcem od ppk ani manpads'ów , ale zadam Ci zasadnicze pytanie - czy szeregowy w drużynie przejdzie z tym Piratem ( bez samego pocisku /rakiety) do 20-30 km dziennie bez pomocy kolegów , którzy sami będą objuczeni na przyklad TM-62M? . Chyba, że przewidzisz na to jakąś poręczną lektykę na 2 ludzi.

Terytorials
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:18

20-30 km dziennie na nogach piechura. Polska wojna manewrowa. Stara, dobra szkoła z 1939 roku. Ciagle ucieczki, odwroty, przegrupowania, az zabraklo terenu do manewru:))))

Extern
niedziela, 19 kwietnia 2020, 00:42

Wrzesień to nie była wojna manewrowa tylko jedno wielkie wycofywanie się aby nie zerwać ciągłości linii frontu który ciągle był przerywany. W efekcie tego znaczne nasze siły nie brały w ogóle udziału w walkach, tylko ciągle się cofały obrywając przy okazji od wrogiego lotnictwa. Jedna wielka tragedia taktyczna wymuszona narzuconym przez polityków czekaniem na odsiecz. Jak w 1920 wiedzieliśmy że żadnej odsieczy nie będzie to sami się o sukces postaraliśmy.

werte
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:48

Ejże, bez paniki. W warunkach Polskich podczas konfliktu gdzie będziesz maszerował 30 km? Waga Pirata o ile się nie mylę jest analogiczna do jego ukraińskiego pierwowzoru czyli rakieta waży 8,7kg to więcej niż RPG-75 ale z pewnością nie tyle żeby trzeba do tego nosidełek. Jeśli pojemnik uprościmy (bo odpada elektronika i kompleks celowniczy) to można założyć że waga będzie w okolicach 13-14 kg. Poza tym w końcu nie cały dzień wojak będzie go nosił na plecach, a do akcji zostanie dostarczony wraz z gratami, w Polsce raczej marsze na dystansach Armii Czerwonej nam nie grożą, do tego większość jednostek ma pojazdy - a przy tej masie broni raczej gąsienic do transportu nie musimy używać. Ale co najważniejsze przebijalność w niezmienionej wersji to gwarantowane 500-550 RHA na dystansie nieosiągalnym dla RPG-75 i pewność że cel zostanie zlikwidowany. Jeśli natomiast pokusimy się o zmianę mocy (i wagi) aby ułatwić noszenie (choć nadal uważam że to w naszych warunkach mało ważne) to nadal atutem pozostanie brak konieczności zakupów za granicą i szybkość wdrożenia produktu który już posiadamy. Niech adaptacja zajmie kolejny rok lub dwa to nadal wydaje się sensowne kosztowo i z perspektywą rozwoju.

Eytu
piątek, 17 kwietnia 2020, 22:24

@werte Francuzi przed II wojną światową przewidzieli że kolejna wojna będzie taka jak poprzednia. I wybudowali teoretycznie nieprzekraczalną linię Maginota. Niemcy przeszli przez Belgię . Jak żołnierz nie przejdzie 20-30 km to co to za żołnierz. Mój pradziadek pod Radzymin szedł z innymi żołnierzami dzień i noc kilka dni ( śpiąc podczas marszu - tak to możliwe jak uformujesz odpowiednio szyk i czoło prowadzące szyk obstawisz przez "czuwających").

werte
sobota, 18 kwietnia 2020, 03:33

Skoro wolisz zejść na tematykę "co żołnierz ma" do tego cofając się o dekady to proponuję nie ograniczać się czasowo i wprowadzić od razu obowiązkowa jazdę konną, walkę na szable i strzelanie z łuku dla poborowych. Z obligatoryjną nauką taktyki tatarskiej i sposobom jej przeciwdziałania. W tym wariancie szkolenia także nie trzeba na plecach nosić sprzętu.

Eytu
sobota, 25 kwietnia 2020, 22:54

no tak. Zawsze można wszytko ośmieszyć. W wojnie nastawiając się tylko na to co było, jest skazane na porażkę. Ale jak się ma klapki na oczach jak koń miejski , też się przegra wojnę. Jak wprowadzono pierwszy czołg, Mark I to Niemcy zrobili wielkie oczy. Wojna to wyścig zbrojeń i gra strategiczna. Gumowe czołgi mają jakąś wartość wojenną ? Mają, jeżeli mają zmylić plany inwazji. Gdyby nie gra pozorów i wielkie wysiłki , to operacja Overlord przyniosłaby wielkie straty . Dużo większe niż po zmyleniu przeciwnika. I zawsze są operacje wyprzedzające, takie jak niszczenie laboratoriów typu ciężka woda. Ale nie jestem historykiem, więc nie rozwijam już tematu, bo koledzy znają się na rzemiośle wojennym dużo lepiej niż ja.

QRF
piątek, 17 kwietnia 2020, 18:10

TM-62M już nie są stosowane, w WP zastąpiły ją PT-Mi-Ba i MKU.

Lesny brat
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:19

Są, np w 1PBOT :)))

kanonier
piątek, 17 kwietnia 2020, 21:07

MKU zastąpiono MPP-B...naszą w żywicy

uBOT
czwartek, 16 kwietnia 2020, 23:52

jak my chcemy budować tanki, czy też inną zaawansowaną technikę wojskową. jak nie możemy urodzić prostej rury do zwalczania pojazdów i siły żywej.

Eytu
piątek, 17 kwietnia 2020, 01:43

Prosta rura do zwalczania pojazdów i siły żywej to Panzerfaust 60 , (a tanki to po rosyjsku lub ukraińsku czołgi), w Polsce były tankietki np Vickersa.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 03:01

Akurat nazwa tank to nazwa angielska i uzyto jej w IWŚ by zamaskowac rzeczywiste przeznaczenie czołgów.

korektor
piątek, 17 kwietnia 2020, 15:44

Słowo "tank" jest przede wszystkim angielskie i jest powszechnie używane we wspomnieniach weteranów 1 Dywizji Pancernej. Zostało przyjęte w języku polskim o czym świadczy jego zamieszczanie w słownikach ortograficznych. Przy okazji warto wspomnieć, że słowo "pancerz" też wywodzi się z języka obcego.

Eytu
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:00

Ok. Niech Ci będzie. Ale kto w komentarzu pisze , że np zamiast f-35 powinniśmy sami zbudować aeroplany bojowe ?

Eytu
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:31

Ps. Swoją drogą Polacy produkowali na dość szeroką skalę Granatnik Pc - 100 oparty na Pancerfauscie 150 mm. Braly udzial w tym Kieleckie Zakłady Wyrobów Metalowych w Kielcach i Zjednoczone Zakłady Wyrobów Metalowych w Skarżysku-Kamiennej. Mieliśmy swój celownik oparty nie na systemie babilońskim, lecz na dziesiętnym . Został bardzo szybko zastąpiony czechoslowackim P - 27, a pozniej sowieckim RPG 2.

Democracy Now
czwartek, 16 kwietnia 2020, 23:26

Lepiej kupić M-16 z podwieszanym granatnikiem. Natomiast dla większej siły rażenia system JAWVELIN lub CARL GUSTAV

niedziela, 19 kwietnia 2020, 19:27

Po co ci M-16, skoro sami od dawna mamy podwieszane granatniki?

Eytu
czwartek, 16 kwietnia 2020, 22:41

CZy my mamy na stanie miotacze ognia ? To w pustym polu jest bezużyteczne , ale w przypadku czyszczenia stanowisk ckmów jak na wyspach Pacyfiku w II WŚ jest pożyteczne. Z tysiąc takich zabawek można by zamówić ( na przyklad jak czolgi mają wjechac w miasto niby puste ,ale zajęte wciąż przez piechotę rebeliantów lub najemników uzbrojonych w rpg 7 to najpierw systematyczne przeczyszczenie wszystkich piwnic i klatek schodowych ogniem. ) Syryjczycy nie potrafili czyścić kamienic i mieli straty w sprzęcie pancernym.

gnago
piątek, 8 maja 2020, 22:37

Teraz robią to samo głowice termobaryczne. Bezpieczniejsze w transporcie i praktyczniejsze w użyciu

asdf
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:22

chcesz miotaczami Suwalki, Bialystok odbijac? mnie bardziej interesuje czy teren graniczny pln wschodniej Polski przygotowuje sie do obrony sadzac wszedzie gdzie sie da zywoploty, krzaki i drzewa ktore beda idealne do zasadzek, cos jak bocage w Normandii?

krakał
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:41

Tak. Mamy proszę pana narodowy program sadzenia tuj. Tuje rosną już przy co drugim domu, a będą rosły przy każdym.

Arek
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:52

Chciałbym przypomnieć koledze , że plany NATO oraz polskiego dowództwa zakładają obronę o Wisłę, tak więc obrona obszarów wschodnich to iluzja. Szkoda , że nie są tego świadomi mieszkańcy tych terenów.

Eytu
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:33

@asdf Masz bardzo dobry pomysł, ale to raczej na południowo wschodniej granicy - nielegalni imigranci. T-80 nie zatrzymasz krzaczkami. Proponuję rośliny - irga,dzika jabłoń ( nieszczepiona jabłoń posiana z pestki ), dzikie róże, oraz jeżyny kolcowe i ewentualnie srebrne świerki ( mają najbardziej kłujące igły spośród iglastych) . oczywiście trzeba to zrobić pasmami po wzroście rośliny.

asdf
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:38

to przeciez ja nie krzaczkami chce zatrzymywac T72b3 tylko tym co w tych krzaczkach bedzie sie chowalo, co do samych roslin to wierzby ze swoim potencjalem wzrostowym 1-1,5m rocznie bylyby w tym bezkonkurencyjne juz po pierwszym roku byloby sie gdzie przyczaic.

Eytu
piątek, 17 kwietnia 2020, 18:07

@ asdf Ps. co do wierzb. Rosną dobrze tylko w mokrym terenie. CZyli nad rzekami. Oczywiście nie mówię że jak posadzisz wierzbę gdzieś na pagórku to uschnie. Jest tylko jeden warunek, taka zasadzona wierzba aby sie przyjac w dosc suchym terenie musi mieć już mocno rozwinięte korzenie - czyli praktycznie musi miec 10 - 15 lat, a przesadzona nie ucinając korzenie szpadlem tylko specjalnie 10 lat w wielkiej doniczce , najlepiej pot in pot. Albo może być mała 2 letnia, ale codziennie przez rok podlewasz litr wody na roślinkę. Litr to dużo i mało ( jak upał to mało ) . Sprzedajesz wierzby że tak je zachwalasz?

Eytu
piątek, 17 kwietnia 2020, 18:01

Akurat krzaczki to jest problem dla wojska w odbijaniu terenu. Im mniej tym lepiej. Bomby napalmowe były stosowane do niszczenia upraw ( zagłodzenie Wietnamczyków) i wypalenie lasów , aby łatwiej było walczyć z Vietcongiem. Dzięki lasom i podziemnym przejściom( tunele ) Amerykanie dostali srogie baty ( oczywiście było wiele innych przyczyn wycofania się np. szpieg uprzedzający o atakach ), mimo że w wojnie zginęło Wietnamczyków 50 razy więcej niż Amerykanów ( 60 000 versus 3 000 000 ).

sobota, 18 kwietnia 2020, 20:22

Większym problemem od krzaków jest szczere pole - jak choćby w okolicach miejscowości Raczki. Zamiast odbijania terenu powinniśmy szukać możliwości do zastawiania pułapek na nacierającego przeciwnika, minowania, a nawet wkopywania większych ładunków wybuchowych celem rażenia rozleglejszego terenu.

Zamiast cięzkich granatników więcej PPK PIRATA
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:48

RPG-75 jako lekki grantanik osobisty (pod warunkiem pełnej polonizacji od samego początku-prosta konstrukcja nie wymaga 5 lat polonizowania, pełne prawa do granatnika i jego technologi, produkcja w POLSCE W FIRMIE POLSKIEGO WŁAŚCICIELA) rezygnacja z ciężkiego granatnika na kożyść ppk Pirata szerzej wprowadzanego do OT,WP -- zamiast ciężkich granatników więcej PPK Pirata

Ernst Junger
piątek, 17 kwietnia 2020, 01:49

Rzecz w tym, że spodziewana cena Pirata to 70 tys. USD, czyli jakieś 280 tys. zł. Sporo więcej niż cena nawet najdroższego granatnika (Nlaw to 25 tys. Euro). Pirat owszem, najlepiej wraz z Moskitem, ale podczas walk w terenie zurbanizowanym granatniki (w tym ciężkie) znajdą swoje zastosowanie.

Klos
czwartek, 16 kwietnia 2020, 19:44

IU czeka co powie Mariusz i ile kasy zabierze na łatanie dziur w rządzie. WTO jeździ od prezentacji do prezentacji różnych granatników i na nic nie może się zdecydować. Lepiej mieć coś nowego jak M72 niż poprawioną konstrukcję RPG75

Dasz to Pale
czwartek, 16 kwietnia 2020, 18:30

MON zapomniał o braterskiej Bulgarii Te ich granatniki biją rekordy popularności w Syrii

mw
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:18

Musimy jak najszybciej wybrać dostawcę nowych granatników, wojsko nie może czekać. Tym bardziej, że mamy możliwość szybkiego uruchomienia produkcji w Polsce, co dodatkowo zapewni zlecenia dla naszych firm. Do tej pory powinniśmy mieć już swoje konstrukcje i rozwijać nie tylko systemy przeciwpancerne i przeciwlotnicze. Polscy inżynierowie już nie raz udowodnili, że potrafią. Jednak do tego potrzeba woli politycznej i pieniędzy, ale na to widocznie liczyć nie możemy.

rrr
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:31

Wojsko powinno przetestować i realnie porównać wszystkie oferowane granatniki na poligonie i zdecydować czy potrzebuje tylko de facto granatu nasadkowego w obudowie jak M72 i podobne czy coś trochę mocniejszego jak AT4 czy C90.

eytu
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:02

Straszny offtopic , ale co tam. Powinnismy razem z MBDA przystąpić do budowy rakiet startujących z przyszlego nowego okrętu podwodnego startujących pod wodą. Nowy okret podwodny za 10 lat, ale do programu rakietowego, już można przystąpić. Rakiety typu woda - powietrze, torpedy woda - woda , oraz rakiety woda - ziemia.

czwartek, 16 kwietnia 2020, 23:19

MBDA już je produkuje.

tttttt
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:29

To inna broń, ale ciekawe dlaczego za poprzedniej ekipy Polska pozbywała się Strzał i pytanie drugie, gdzie są te zestawy przeciwlotnicze?

m
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:51

Po 30 latach powinniśmy już definitywnie pozbyć się wszystkich pamiątek po ludowym WP. Obronności kraju nikt nie traktował dotąd poważnie, stąd takie zaległości. Po co nam antyczne Strzały ? Należy przesuwać do drugiej linii Gromy skoro są Pioruny zdatne do użycia 24h.

homo sapiens
czwartek, 16 kwietnia 2020, 12:40

Jesteś nawiedzony czy niedoinformowany....Strzały są i długo będą na wyposażeniu naszej armii....proponuję przeczytać od podstaw elementarz. Dodam ze zrozumieniem.

W DETALU JEST DROŻEJ WHURCIE TANIEJ ---- PO CO WIĘC OSOBNO LICENCJA NA LEKKI GRANATNIK OSOBNO NA CIĘŻKI ? ODRAZU KUPIĆ W HURCIE LEKKI (C-90) Z CIĘŻKIM (ALCOTAN-100)
środa, 15 kwietnia 2020, 23:12

Na lekki granatnik jest jeden program/postępowanie (Grot) na ciężki granatnik drugi/e czy połączenie obu w jeden NIE DAŁO BY WYMIERNYCH ZYSKÓW np czy licnecnja osobno na lekki grananik (C-90 Hiszpania) osobno na ciężki (Alcotan-100 Hiszpania) nie da sumy większej w porównaniu do zakupu jednej licencji na oba granatniki ---------- KUPUJĄC WIĘCEJ UZYSKUJE SIĘ NIŻSZE CENY ----- W DETALU JEST DROŻEJ NIŻ W HURCIE

Arek
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:38

tego nie wiemy i nie będziemy wiedzieć ponieważ nie mamy takich danych i nie są one jawne.

Andy
środa, 15 kwietnia 2020, 22:23

To co pisze Cenzin to jest tzw. "czeski żart" ... Aż 9 podmiotów złożyło chęć udziału w tym postępowaniu .. Moja rekomendacja .. żadnych dialogów koncepcyjnych (tylko pilny zakup operacyjny .. tak postępują państwa poważne) i brać jedynie sprzęt tylko takich firm, które udzielą nam pewnej i pełnej 100 % licencji na produkcję, bądź co bądź dość prostego granatnika .. Kilka lat na polonizację prostego granatnika z prostymi celownikami używanymi z broni strzeleckiej (no nie żartujmy sobie Panowie .. w końcu to nie rakieta Saturn, która wyniosła ludzi na orbitę księżyca).

easyrider
środa, 15 kwietnia 2020, 20:39

Żeby był ze złota i za pół darmo, to nie stać nas na takie zakupy. Nie żartujmy, że dla przemysłu zbrojeniowego, który był w stanie zbudować przeciwlotniczego Pioruna, produkcja kawałka rury i granatu ppanc, to wyzwanie. To musi być zrobione w Polsce.

Kóma
środa, 15 kwietnia 2020, 19:16

Nasi projektanci i inżynierowie nie są w stanie nic nowego sami wymyślić ? Niech zmodernizują Komara, bo parametrami (zasięg, przebijalność) nie ustępuje RPG-75.

ursus
środa, 15 kwietnia 2020, 22:37

Sprawa wydaje się sprowadzać do pytania: jak przekonać posiadającego dobre chęci, a zarazem bardzo bojącego się popełnienia błędu generała do nowinek technologicznych? Jeśli ktoś kieruje się głównie schematami, to można co najwyżej "wynaleźć" krajowy odpowiednik czegoś co już gdzieś istnieje i jest używane.

Ernst Junger
środa, 15 kwietnia 2020, 21:31

Nasz przemysł zbrojeniowy próbował kilkukrotnie zainteresować MON granatnikiem w przeciągu ostatnich 20 lat. Jak widać, bezskutecznie. Teraz musimy pozyskać licencję.

Orthodox
środa, 15 kwietnia 2020, 17:11

MON wybierze opcję pod produkcję w PGZ. Prawdopodobnie to co zaoferuje Raytheon. Amerykanie nie przepuszczą takiej okazji. Obawiałbym się tylko o zakres polonizacji.

Huciany
środa, 15 kwietnia 2020, 18:41

PGZ DZIADY produkuje obecnie POSTOJOWE

Davien
środa, 15 kwietnia 2020, 17:23

A co własciwie produkuje w tym segmencie Raytheon??

Orthodox
czwartek, 16 kwietnia 2020, 10:49

Coś musi mieć do zaoferowania, skoro wystartował w postępowaniu. To może być niezły kwiatek.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 03:04

Sami nic takiego nie produkuja wiec albo w spółce z kimś albo coś z zapasów USArmy.

Andrettoni
środa, 15 kwietnia 2020, 16:10

Parametrami nie odbiegają bardzo od naszych Komarów - przemijalność ta sama, mniejsze rozmiary, ale większa masa niż to co mieliśmy, a z czego zrezygnowaliśmy. Mówimy tu o sprzęcie 20 letnim i niemodernizowanym z powodu... Właśnie, z jakiego powodu? Chodzi o podobieństwo do RPG-7? Jeżeli wziąć pod uwagę parametry - penetrację, zasięg i rozmiary to cały czas jesteśmy w epoce najsilniejszych wersji Panzerfaust-ów. 250 metrów, 350 mm, 80cm. Tylko masa się zmniejszyła, ale dzisiaj mamy lepsze materiały niż stal. Jedyna zaleta to podobieństwo do LAW. Jednak cały czas jest to ta sama technologia w różnych odsłonach. Może po prostu trzeba zrobić Panzerfausta z nowych materiałów?

red beret
czwartek, 16 kwietnia 2020, 22:28

Strzelałeś kiedyś z Komara ? Sam wygląd tej broni mówi "nie strzelaj z tego"

Davien
środa, 15 kwietnia 2020, 17:24

Wie pan panie Andrettoni, os takiego juz istnieje, nazywa sie Panzerfaust 3-IT i ma penetrację do 900mm RHA za ERA.

raKO
środa, 15 kwietnia 2020, 18:51

Co i tak nie wystarczyło do przebicia pancerza czołgu PT-91 z pancerzem reaktywnym ERAWA-2. Tak więc nie ma co podniecać się teoretyczną przebijalnością, bo do niszczenia czołgów to są ppk top attack, a granatniki są do niszczenia umocnień, siły żywej i lżejszych pojazdów. W przypadku nowszych wersji współczesnych czołgów granatnikiem ciężko choćby uszkodzić silnik w czołgu, bo ten jest osłonięty kratownicą na dystansach. Do tego większość boków czołgu ma fartuchy przeciwkumulacyjne i pancerz reaktywny.

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:23

Za to wystarczyło na T-80 z Kontakt-5 wiec jak widac panie raKO... ERAWA-2 jest akurat bardzo skuteczna na HEAT ale raczej na rosyjskich teciakach sie jej nie spodziewam.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 15 kwietnia 2020, 22:44

Granatnik jest idealny do walk miejskich a tu czołgi mają małe szanse no chyba że je osłania odpowiednia ilość piechoty.

Marek1
środa, 15 kwietnia 2020, 21:17

Ale celnie ulokowana na wieży MBT gł. termobaryczna z RPG-75 skutecznie i na długo wyłącza z walki KAŻDY MBT. No chyba, że załoga się uprze celować przez lufę, jechać wychylona z włazów i porozumiewać się z resztą jednostki za pomocą chorągiewek.

asdf
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:29

mozna tez pistolecikem do paintbala ostrzelac optoelektronike czolgu kulkami z farba :) z durgiej strony to w sumie nie jest taki glupi pomysl granatnik z farba, abizolem do oslepienia optoelektorniki to nie bloto tu wycieraczka nie pomoze.

ursus
sobota, 18 kwietnia 2020, 22:36

Prościej i bezpieczniej byłoby włączyć zraszacze lub pomyśleć o minach barwiących.

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:28

Napierw traf celnie ta głowicą w optronikę czołgu co samo w sobie jest rosyjska ruletką a optronika jest opacerzona przed niespodziankami.. a czołg punktowo jak ty pociskiem HE trafic nie musi. Jakby to było takei łatwe jak piszesz t nie byłoby granatników ppanc ale same termobaryczne:) Aha, masa ładunku bojowego to całe 0,32kg

B22
środa, 15 kwietnia 2020, 15:58

No, nie znam sie na granatnikach. Jestem techniczny ale z innej branży. Co takiego szczególnego może być w tym "kawałku rury" z technicznego punktu widzenia, że nie można zaprojektować i produkować w PL? Czy to tzw (polsko-romantyczna) niemoc i użalanie się czy jest coś o czym wiedzą tylko nieliczni na tym globie? Poważnie pytam.

Terytorials
czwartek, 16 kwietnia 2020, 04:25

Co jest takiego szczegolnego w kawalku materiału ze nie jestesmy w stanie uszyć nowoczesnego ekwipunku dla zolnierza zmechu? Przeciez pasoszelki juz IDF w latach 80 tych uzywal, a u nas Lubawki...

Davien
środa, 15 kwietnia 2020, 17:25

Głowica, silnik, zapalnik. Ten kawałek rury to tylko wyrzutnia. A zaprojektować oczywiście ze można ale po pierwsze to trwa, po drugie kosztuje, po tzrecie po kiego wynajdowac koło na nowo?

Marek
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:08

Głowice umiemy robić. Silnik też byśmy potrafili. Z zapalnikiem podobnie. Przemysł proponował, że opracuje. Ale MON nie chciał. Szkoda, bo opłaciło by się bardziej jak licencja. Teraz robimy prawie jak jakieś Burkina Faso. Prawie, bo komuś zaświtało, że takie rzeczy należy kupuje się przy warunku, że będą robione u siebie. Wiesz czemu się tak robi? Dlatego, że każda złotówka wydana na sprzęt wyprodukowany w kraju zwraca się pięciokrotnie.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 03:08

Marek, umiemy robic głowice ale czy te najnowsze o najwiekszej skurteczności?? Tego akurat nie byłbym pewien. Zapalnik z samolikwidatorem to nieduzy problem ale z silnikiem mogłyby być schodki patrząc na zabawę z Feniksami( tak wiem to inny kaliber) Chyba najlepeij by było kupic licencje i na tej podstawie na poczatku robic a potem wykorzystac te doswiadczenie w swojej konstrukcji

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 15 kwietnia 2020, 22:47

A wiesz ilu biurokratów miało by robotę na lata tylko przy takim małym Granatniku, jak by wynajdowali to co już wynalezione i robili analizy później analizy od analiz itd.. taki projekt to żyła złota.

B22
środa, 15 kwietnia 2020, 18:00

Producent finalnego produktu zbiera śmietanę finansową. Poddostawcy tyle aby przeżyć, licencjobiorcy płacą haracz od każdej sztuki. Dla porównania: na 1 zatrudnionego w przemyśle lotniczym /poddostawca/ w PL roczny przychód wynosi ok. 50 k USD rocznie, teraz może więcej. Gdy w USA /finalny produkt/ jest ok. 500 k USD. Jest różnica. W granatnikach jest inaczej?

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:31

Panei B22 a komu go pan by spzredał poza WP? Bo inni wola albo własne jak maja albo znany, ceniony na świecie produkt a nei cos c sie pojawiło nagle gdzies w Europie Środkowej Do tego cena byłaby sporo wyzsza bo doszłyby koszty R&D. Nie lepiej wziaść teraz licencje a potem nabyte doswiadczenie wykorzystać w swoim produkcie?

ursus
piątek, 17 kwietnia 2020, 02:47

Pioruna nie jeden by pewnie chciał, więc z granatnikiem mogłoby być podobnie. Sam się zastanawiam, a co gdyby wyszedł nam z tego mały niekierowany dron bombowiec (kamikaze) z opcją nastawiania kąta/łuku natarcia przy wystrzale i doszybowania do celu oddalonego o powiedzmy 2km? Takie coś między dronem, moździerzem, a granatnikiem.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 03:12

Ursus, jak wierzysz ze zrobimy cos na poziomie M-72 czy CG albo innego RGW-110 od razu .... Piorun panei ursus powstał po upływie 20 lat od kiedy powstał Grom, a ten był mozliwy wyłacznei bo kupilismy od Rosjan pod stołem kompletną dokumentację Igły i powoli ją rozwijalismy i modernizowalismy.A itak GSN jest na poziomie tego co ma od dawna Stinger( czyli IR dwuzakresowe, programowalna) choc nowoczesneijsza i o większym zasięgu. Takie rzeczy jak opisujesz to albo juz sa w( ale w wersjach rozpoznawczych głównei) albo troche większe mamy juz( warmate)

hobbymilitia81
środa, 15 kwietnia 2020, 15:57

10 lat użytkowania i nic jeszcze nie produkują. Swoja drogą to takie cudo powinno być w każdym polskim garażu.

Ruskij sołdat-FR
środa, 15 kwietnia 2020, 16:17

Wtedy władza by nie wydała zakazu wstępu do lasu jakby każdy rowerzysta i dżoger miał coś takiego na plecach!!! :)

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:32

Taak, a Policja by uzywała snajperów by takich kamikaze likwidowac z dystansu.. Trochę powagi...

Ceska Meska
środa, 15 kwietnia 2020, 15:54

Nic z tego NIE BĘDZIE MON ZNOWU KNUJE poligon w Afganistanie JUŻ byl i ZERO AKCJI

Chichot słuzbowy
środa, 15 kwietnia 2020, 14:39

Był polski młody dość wykształcony wynalazca broni, ale maja nie dożył, więc nie dziwcie się już, że u nas dialogi podstawa sukcesów. ;-)

plstikowy łuk
środa, 15 kwietnia 2020, 14:37

USA i FR pozwolą Polsce tylko na kontrolowane strzały z bata, na pokazach folklorystycznych. ;-)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 15 kwietnia 2020, 22:49

widać to od lat

Ruskij sołdat-FR
środa, 15 kwietnia 2020, 15:07

Realne właśnie!!! :)

polski zysk
środa, 15 kwietnia 2020, 14:36

Lekki granatnik na BWP i słabsze oraz cięższy na MBT na plecy jak broń indywidualna. Druga wersja przewożona i donoszona na małe odległości, średni rozkładany i ciężki, obydwa na duże odległości, jako broń zespołowa. Wniosek? Potrzeba 4 rodzajów granatników/wyrzutni. Połowa powinna być polskiej myśli technicznej i produkcji. Niestety nasze mocarstwa obydwa kierowane z jednego ośrodka mogą nie pozwolić. ;-)

Arek
środa, 15 kwietnia 2020, 14:13

Widzę, że niektóre osoby nie znają poszczególnych programów dla granatników lub je mylą stad całe te zamieszanie w wypowiedziach. Moim zdaniem to ciekawa oferta do rozważenia tym bardziej, że jest on już wykorzystywany przez nasze siły zbrojne , proponują 100% polonizację produkcji, ma dobrą amunicję. Nie ma informacji odnośnie ceny bo i chyba być nie może na tym etapie. Skuteczny ostrzał na odległość 500 m to też już coś (przy odpowiednim celowniku). Natomiast pisanie moim zdaniem, że dostaniemy bonus przy zakupie granatnika ALCOTAN-100 w postaci lekkiego granatnika C-90 jest naiwne. Żadnego bonusa się nie dostaje.

Paweł P.
środa, 15 kwietnia 2020, 14:00

Jak ja nie lubię jednorazówek, nie można tak 3x więcej Moskitów wyprodukować? Zrobić moskita mini, i własną rurę? Czas, pieniądz – ale wróg na takiej odległości to już porażka. Nie można do tego dopuścić. Więcej kłów, więcej szponów. Co nie znaczy, że podręczna artyleria nie jest ok, ale wolałbym aby był sygnał do dowództwa, i jakiś dronik – załatwił sprawę, czy inna Krab, Borsuk, cokolwiek. Te wykałaczki może i są dobre, ale mi jakoś one kompletnie nie leżą.

fefe
środa, 15 kwietnia 2020, 13:50

Makieta jest trenażer jest ale przekroju nie ma a przekrój to wiadomo że najważniejszy jest no może oprócz studium wykonalności analizy analiz przydatność wykonalnośći a i nie pływa!!! Dziękujemy do widzenia

Zawisza_zielony
środa, 15 kwietnia 2020, 13:09

Nic poniżej 400 mm nie ma sensu.

Zenek Niemartyniuk
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:44

Głowica o przebijalności 300 mm ma wiele zastosowań. Może na przykład uszkadzać lub niszczyć pojazdy i elementy ich systemów celowniczych.

Ernst Junger
środa, 15 kwietnia 2020, 18:50

Owszem ma. Sprawdź jaki pancerz posiadają wysokomocne btr-y, bmp i bmd. Na zdjęciach z Donbabwe często można zauważyć rpg-22 i rpg-26 na plecach. A na grubszego zwierza to jeno quasi-granatnik Nlaw (25 tys. euro sztuka), rgw-110 i od biedy Alcotan 100.

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:36

A po kiego Alcotan jak sa lepsze granatniki? Choc akurat RGW-110 to b. dobry wybór. Aha RPG-26 to rozwojówka rosyjskiej kopii M72 czyli RPG-18. podobnie jak RG-22. Mały ten swiat:)

a co tam, niech mają
środa, 15 kwietnia 2020, 18:13

Że co? Kaliber 400 mm? Granatnika jednorazowego? Znaczy większy niż 400 mm?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 15 kwietnia 2020, 22:51

400mm całkowicie blednę myślenie ja bym zastosował normalny kaliber tylko głowice jądrową.

fefe
czwartek, 16 kwietnia 2020, 13:58

taaa a wiesz że amerykanie mieli opracowane granaty nasadowe na zwykłą broń z głowicą atomową? Poważnie nie ściemniam . Sprawdźcie sobie ( nie pamiętam jak sie to dokładnie nazywało w jakimś filmie dok ogladałem)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:02

Wiem ze naukowcy twierdzili że to możliwe ale raczej nie opracowali, najmniejszy ładunek jądrowy jaki przetestowali i wprowadzili na uzbrojenie to był M388 Davy Crockett i w mniejszej wersji miał ekwiwalent 10 ton TNT a zasięg śmiertelnego rażenia piechoty co najmniej 400 m.

Marky
środa, 15 kwietnia 2020, 21:30

Chodzi o przebijalnosc

Olo
środa, 15 kwietnia 2020, 12:48

hmmmm, a to ciekawostka. Granatnik przeciwpancerny był wykorzystywany w Afganistanie (w domyśle przeciw Talibom). Ciekawe, do czego (pancernego) tam strzelano....

MadMax
czwartek, 16 kwietnia 2020, 13:06

Toyot Hilux i worków z piaskiem.

Ja
środa, 15 kwietnia 2020, 19:16

Władza talibów w Afganistanie i istnienie ZSRR to jakieś 10 lat różnicy. ZSRR walczył przeciw mudżahedinom, których to pokonali właśnie talibowie. Ci zaczęli wprowadzać szariat i niszczyć pomniki między innymi pomnik Buddy ...

Ja
środa, 15 kwietnia 2020, 13:25

Człowieku czytałeś ten artykuł!!!!! Poraża mnie poziom intelektualny osób piszących niektóre komentarze. Przeczytaj jeszcze pięćset razy aż cykniesz.

Czerwona Zaraza
środa, 15 kwietnia 2020, 16:46

Sprawdź może swój poziom intelektualny, bo WP szuka granatnika przeciwpancernego a nie termobarycznego. To po co tu pisać o Afganistanie.

Ja
środa, 15 kwietnia 2020, 19:02

... bo taką ofertę dała firma? A gazeta opisała tę ofertę ...

środa, 15 kwietnia 2020, 18:41

Ja
środa, 15 kwietnia 2020, 18:34

... bo taka ofertę przedłożyła firma?

środa, 15 kwietnia 2020, 13:16

Hmmm a to ciekawe może strzelali do czołgów ?? Bo może ZSRR im je dawło/sprzedawało no kto to wie ?? NO chyba każdy kto zna chodź trochę historie wojny w Afganistanie...

Ja
środa, 15 kwietnia 2020, 19:08

Piszesz teraz o wojnie z ZSRR z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku i wplatujesz wątki z artykułu który traktuje o interwencji NATO z XXI wieku.

MK
środa, 15 kwietnia 2020, 13:33

Strzelali pociskami termobarycznymi! Czytanie ze zrozumieniem to jednak trudna sprawa.

Troll i to wredny
środa, 15 kwietnia 2020, 12:06

Zadajmy sobie dwa pytania -pierwsze- jakie systemy obrony czołgu (aktywne i pasywne) ma przełamać ten granatnik i czy jest w stanie to zrobić ?! Jeśli chodzi o głowice termobaryczne, to zestawmy ten granatnik z uzbrojeniem npla (RPO Trzmiel-M) ...jakie wnioski ?!

ursus
środa, 15 kwietnia 2020, 14:05

Może takie, że nie wszystko musi być 1:1 takie jak u wspomnianej konkurencji? Pozyskaną przy RTG-75 technologię termobaryczną będzie można wykorzystać naprawdę bardzo szeroko.

Davien
środa, 15 kwietnia 2020, 13:46

No istotnie, porównywać ciężki rakietowy miotacz ognia z lekkim granatnikiem ppanc:) Moze jeszcze z TOS-em porównaj.

Nikifor
środa, 15 kwietnia 2020, 12:03

Jak można przeczytać w opracowaniach dotyczących II WŚ, niemieckie panzerfausty były używane nie tylko do zwalczania czołgów i pojazdów opancerzonych, ale doskonale sprawdzały się również w walkach miejskich. Za ich pomocą piechota skutecznie torowała sobie drogę przez mury i ściany budynków w walkach, które tyczyły się o każdy dom. Dotyczy to tak Niemców, jak i Rosjan, którzy zdobyli duże ilości tego sprzętu. Więc kupowanie takich lekkich, mobilnych wyrzutni nawet o niewielkim zasięgu jak najbardziej ma sens, zwłaszcza w wojskach specjalnych.

JB
środa, 15 kwietnia 2020, 11:27

W 1920 pokazali nam nasi bracia czesi że są wiarygodnym,zaufanym i bardzo przyjaznym sąśadem!!!

CK
środa, 15 kwietnia 2020, 13:55

Na co odpowiedzieliśmy równie przyjaznym anektowaniem Zaolzia w czasie, kiedy Czesi byli w tarapatach.

Olek
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:50

1910 spis powszechny, 1919 czeska napaść i aneksja Śląska Cieszyńskiego, mordowanie bagnetami polskich jeńców. Kumasz chłopaczku?

Tfu
środa, 15 kwietnia 2020, 14:16

Różnica jest taka, że czesi zaatakowali nas gdy my walczyliśmy z bolszewią. Zabrali obszar, na którym zdecydowaną większość stanowili Polacy. Dodatkowo w 46 i 47 siłą chcieli przejąć nasze południowe tereny! Proszę poczytać jaki jazgot jest od lat w ich mediach dot. polskich firm. Ze wszystkich naszych sąsiadów, oni mają o nas najgorsze zdanie. Wstrętni, dwulicowi ludzie bez kręgosłupa. Im jest najlepiej od niemieckim batem.

Pim
środa, 15 kwietnia 2020, 19:26

Ciepło wspominajA w np. w Nachodzie naszą niezapowiedzianą wizytę w 1968 roku.

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:37

Pim, a to akurat od nas nei zalezało za bardzo bo wtedy o wszystkim decydowała Moskwa.

Baśka
środa, 15 kwietnia 2020, 11:24

Podobno tełytorialsy mają dostać jeszcze Iskandery oraz dwie bazy na swoją flotę z rejonie morza śródziemnego

asdf
środa, 15 kwietnia 2020, 10:30

jak zwykle skupia sie na rzeczach niewaznych, rzeczy wazne pozostawiajac nierostrzygniete. gdzie ciezki granatnik jak panzerfaust 3 o przebijalnosci 900mm? do likwidowania bwp i pojazdow nieopancerzonych to nadadza sie rpg7 oraz komary.

Cogito ergo sum
środa, 15 kwietnia 2020, 10:20

Ale o jakim eksporcie tu mowa? Nawet państwa afrykańskie takiej staroci nie kupią! Jeżeli ktoś mówi, że to nowoczesny i lekki granatnik, to chyba nie miał go w ręku, ani nie trzymał samej wyrzutni po wystrzeleniu. Dyrektor Niedzielski (z Dezametu znam go jako bardzo dobrego fachowca, praktyka, który „zęby zjadł” na produkcji „S”) to proponuje to, co w Niewiadowie można wyprodukować. Niby lepsze to niż nic. Ale od baaaardzo długiego czasu na większości gremiów decyzyjnych sam „trąbiłem” o konieczności podjęcia prac nad PRZYSZŁOŚCIOWYM granatnikiem, który od tamtego czasu – gdyby nie imposibilizm decyzyjny naszych kolegów mundurowych – na pewno by już powstał. Było nawet kilka mniej, czy bardziej skonkretyzowanych propozycji, ale … by podjąć decyzje, to ktoś musi wziąć za nią odpowiedzialność. A by taką odpowiedzialność wziąć, to trzeba mieć szerszą orientację w temacie, a nie tylko mieć stopień z etatem etatowy w odpowiedniej komórce organizacyjnej. Zadziwia mnie tylko podejście odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. Mamy aż tak słabych merytorycznie najwyższych przełożonych i oddział gestorski w Wojskach Pancernych i Zmechanizowanych aby kupować tak nowoczesny wyrób? Bo zanim w zeszłym roku "zepchnęły" na WOT gestorstwo na „granatnikowego Grota”, to „panc.-zmechy” sformułowali takie wymagania. Ze sprzętem z lat 70-tych pozyskiwanym na najbliższe 30-40 lat przygotowujemy się na wojnę poziomu lat 80-tych XX wieku. Smutne i boli, bardzo boli …

środa, 15 kwietnia 2020, 18:42

AdamWroKlo
środa, 15 kwietnia 2020, 13:43

Widać, że ma pan pojęcie o czym pisze jednkaże chaotyczny sposób argumentacji (co doskonale widać po stylu pisanaia) może wpływać na to jak Pana odbierają i jaka jest skuteczność Pana argumentacji. Czasami ludzie zbyt inteligentni nie potrafią dobrze przekonywać choćby dlatego, że myślą, że ich rozmówcy są dość inteligentni albo maja podobny poziom wiedzy, więc przekonanie ich będzie łatwe. Otóż tak nie jest. Decydenci w wiekszości to dyletanci i lenie albo przeciwnie zadufani w sobie, pewni własnej nieomylności snoby.

Cogito ergo sum
środa, 15 kwietnia 2020, 16:41

Szanowny Panie Adamie, ze względu na szczupłość miejsca stosowałem dość duże skróty myślowe, stąd to przekonanie o chaosie. Treści w spisanej wersji rozwiniętej na kilku zespołach zadaniowych MON przechodziły niemalże w formie niezmienionej. Problem w tym, że … nie były realizowane. Co do walorów intelektualnych oficerów, to bym nie uogólniał, bo z tym nie jest tak źle. Problem częściowo leży „trochę” gdzieś indziej. Nawet dość często „do Warszawy” przychodzą jednostki wybitne, ale np. w dowodzeniu. Sam znam takich speców, którzy mieli kwalifikacje by „iść w generały”, ale w jednostce liczba określonych etatów była zbyt szczupła. To gdzie mogli dostać kolejną gwiazdkę? A rzuceni na, używając eufemizmu, „mało rozpoznany odcinek” w gestorstwie, gdzie nie jest najważniejsze dowodzenie a technika i technologia czasami „słabiej” sobie radzili. I tak traci się doskonałych dowódców, a zyskuje „mniej sprawnych” biurokratów. Marnym "pocieszeniem" jest to, że i w przemyśle zbrojeniowym jest podobnie. Żal mi rozgarniętych kolegów, którzy 5-15-25 lat temu poszli z armii do przemysłu, albo super merytorycznych kierowników i dyrektorów w zbrojeniówce (nie mylić z prezesami), którzy tam się marnują. Cóż z tego, że proponują podjęcie jakichś prac badawczo-rozwojowych, by po 5-7-10 latach zaproponować jakiś POLSKI, NOWOCZESNY WYRÓB, skoro brak jest partnera z drugiej strony? Zbyt złożony temat, by w krótkim poście go „rozkminić”, a w chaotyczny sposób można przynajmniej zasygnalizować wybrane, najistotniejsze kwestie … Z żołnierskim pozdrowieniem CeS

Szpec
środa, 15 kwietnia 2020, 10:10

Wreszcie ktoś pomyślał a naszej armii, co jej potrzeba i jak szybko. WOT.JWS oraz WLąd. po dostarczeniu takiego uzbro0jenia wreszcie zwiększą potencjał ognia ppanc, który jest niewystarczający. BRAWO!!! po co wydawać krocie za granatnik jak możemy mieć swój w produkcji tak jak dawniej. Do BOJU PANIE PREZESIE konieczne jest dzisiaj mądre i perspektywiczne myślenie oraz realne zaopatrywanie naszych wojsk w SpW wysokiej klasy.

orel
środa, 15 kwietnia 2020, 10:07

wszyscy pitolą o eksporcie, czy my wogóle coś eksportujemy, czy umiemy to robić? Oczko w głowie przez lata czyli rosomak, jest gdzieś eksportowany? Grom/piorun? też bardzo dobry produkt i co (czy gromy czasem w gruzji nie były używane?)? Jedyne co to WZE eksportuje jakąś elektronike...

środa, 15 kwietnia 2020, 18:43

Marek
środa, 15 kwietnia 2020, 12:22

Trochę podwozi opyliliśmy. Tyle, że pod marką Patrii.

X
środa, 15 kwietnia 2020, 11:57

Racja.

Ruskij sołdat-FR
środa, 15 kwietnia 2020, 10:51

Teoria "chaosu" jest podstawą zarządzania - szkodliwą dla ogółu - nieszkodliwą dla jednostki zarządczej. To obowiązuje w armii WP od połowy dekady!!!

W3-pl
środa, 15 kwietnia 2020, 20:09

Przepisz jeszcze raz. Od dekady mamy nowy granatnik, Ile kupili od 2008 skoro Ruskij taki aktiwnyj!!!?

tagore
środa, 15 kwietnia 2020, 17:59

Od 30 lat.

Ruskij sołdat-FR
środa, 15 kwietnia 2020, 09:59

AT-4 i CG M4 jako kompleksowe rozwiązanie dla WP a zapasach duże ilości po wyremontowaniu rpg-7 z amunicją tandemową i termobaryczną. Przy czym ze Szwedami (SAAB) trzeba twardo negocjować pełną polonizację AT-4 i produkcję amunicji do CG inaczej cały czas będziemy mieli półśrodki w tym zakresie uzbrojenia. A więc "chaos" a nie system walki.

Fanklub Daviena
środa, 15 kwietnia 2020, 11:42

Na sranie AT-4 (to konstrukcja starsza i mniej perspektywiczna od RPG-7!)? Z czym to jest lepsze od RPG-7? Za ułamek ceny AT-4 można produkować unowocześnione klony RPG-7 na wzór amerykańskiego klona Airtronic RPG-7 (jest nawet dzielony by był mniejszy na czas transportu). Rury do PRG-7 z szyną pod nowoczesny celownik w Polin już się nie da wyprodukować? Kiedy gałęzie do maskowania będziemy importować z USA, "bo lepsze"?

Nikt
środa, 15 kwietnia 2020, 14:31

Cały czad mylisz AT-4 z CG, ale to szczegół. Co do przewag CG nad RPG-7, to choćby ponad dwukrotnie większy kaliber co oznacza znacznie większy zasięg, gdyż silnik nie jest ograniczony, co szczególnie widac po najciezszych głowicach w 7ki gdzie zasięg osiąga zawrotne 100-200m

Davien
środa, 15 kwietnia 2020, 17:28

Dla PG-7VR to całe 100m z wiatrem z tyłu.

Davien
środa, 15 kwietnia 2020, 13:50

Funku czego ze stwierdzenia: Lekki Granatnik Jednorazowy nie zrozumiałeś? I po kiego nam ten złom RPG-7 jak w tej kategorii masowej sa znacznie lepsze granatniki od tego antyku?:)

Ruskij sołdat-FR
środa, 15 kwietnia 2020, 13:18

Ale w Polszy obowiązuje teoria zarządzania zwana "chaos" od połowy dekady tak jest w całej RP a MON to soczewka aż nadto. Brak perespektywicznego myślenia i już. Zatem to co zaproponowałem to optimum logiki przetrwania, owszem pozostaje jeszcze proca na kamienie to zrobi każdy. :)

W3-pl
środa, 15 kwietnia 2020, 20:03

W Polsce, nie w Polszy! od dekady jest nowy granatnik, dlaczego to optimum przetrwania nie kupowali masosowo?!

Ruskij sołdat-FR
czwartek, 16 kwietnia 2020, 01:51

Sprawdź datę wybuchu konfliktu na Ukrainie oraz poczytaj co było przedtem jak zachowywała się Rosja a potem pisz analizy militarno-polityczne. 2015 r. zmiana opcji politycznej w tym pięknym kraju i co 20-30 mld zł co roku na 500+ a brak ca 1-2 mld zł na obronę zewnętrzną (kompleksowo granatników AT-4 i CG) kpina/czy dobra zmiana?! :)

W3-pl
piątek, 17 kwietnia 2020, 03:00

A Sam piszesz politycznie, Bo pomijasz przed 2015 wybory GROM I maskujesz offestem F-35 ...porzyczanie, podobno rurek z Izrael. Taki granatnik, tani

Faszysta
środa, 15 kwietnia 2020, 13:05

No coz, na razie nawet nie rozpoczeto dialogu technicznego w sprawie galezi wiec trzeba bedzie dlugo na nie czekac. Pewnikem jest jednak to ze beda z importu.

Ruskij sołdat-FR
środa, 15 kwietnia 2020, 20:52

Słyszałem, że będą w offsecie z F-35!!! Takie sojusznicze wsparcie przy maskowaniu głupoty/megalomaństwa zakupu!!!! :)

Grzyb
środa, 15 kwietnia 2020, 09:49

No i super! Po pierwsze dobra, sprawdzona broń a po drugie dobry kierunek dywersyfikacji. Trzeba zacząć współpracować z Czechami i Szwedami bo oni szybciej nam pomogą w razie W. Koszula bliższa ciału - jak mówi przysłowie. USA, Niemcy i Izrael to ważni gracze ale nie wolno się nam uzależniać we wszystkich dziedzinach. Pojazdy w programie pegaz też powinniśmy wziąć od Czechów. Ich Tatra Patriot to porządny samochód na sprawdzonym podwoziu.

Paweł
środa, 15 kwietnia 2020, 10:32

Jak pomagają Czesi doświadczyliśmy podczas wojny z Rosją w 1920r. Najpierw zdradziecko zajęli Zaolzie, a potem blokowali transporty broni dla Polski.

Nesher
środa, 15 kwietnia 2020, 23:16

To polska mitologia. W styczniu 1919 r. Polska mogła walczyć z Ukraińcami, ale na pewno nie z bolszewikami. A zatrzymanie zapasów amunicji i broni w 1920 r. Z pewnością nie była polityką czeskiego rządu, ale działaniem lewicowych związków kolejowych, które rząd stopniowo pacyfikował. Nie można tego jednak zrobić natychmiast. Było to możliwe, ale tylko kosztem użycia zbrojnej przemocy wobec własnego ludu. Które w demokratycznym kraju jako pierwszej Czechosłowacji było bez wątpienia po prostu niemożliwe. Być może trudno byłoby wytłumaczyć wyborcom, że żandarmeria i wojsko strzelały do Czechów z powodu obcego i niezbyt przyjaznego kraju, który stopniowo wszedł w wojnę ze wszystkimi sąsiadami z powodu bardzo spornych roszczeń terytorialnych.

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:48

Co nie zmienia faktu że w 1919r zwyczajnie zaatakowaliscie Polske by zagarnąc sobie Ślask Cieszynski wiec panei Nesher... A wojna Polsko-Rosyjska zaczeła sie 4 stycznia 1919r atakiem bolszewików na Wilno wiec panei Nesher, tak , w styczniu 1919r Polska walczyła z bolszewikami. A co do blokowania dostaw to strajki poparł RZĄD Czechosłowacji i to rząd czechosłowacki podjał decyzje o zablokowaniu tranzytu wiec panei Nesher...

Nesher
czwartek, 16 kwietnia 2020, 11:23

Wydaliliśmy tylko polskie wojska z terytorium, który był częścią państwa czeskiego od średniowiecza i którego mieszkańcy nie chcieli stać się częścią Polski. Dowodzi tego eksperymentalne referendum przeprowadzone w 1920 r. Przez Międzynarodową Komisję Śląska Cieszyńskiego w powiecie Frydek-Mistek. Większość ludności głosowała za Czechosłowacją. Rozumiem, że nie jest to zbyt dobrze znane w Polsce, ale większość mieszkańców tego terytorium (bez względu na to, czy mówili po niemiecku, czesku czy lokalnym dialekcie języka polskiego) była uważana za Ślązaków. Można więc powiedzieć, że to Polska była agresorem.

LDB
piątek, 17 kwietnia 2020, 00:32

„terytorium, który był częścią państwa czeskiego od średniowiecza„. Śląskie księstwo cieszyńskie utworzone zostało w czasie polskiego rozbicia dzielnicowego około 1290 roku. Rządzone było przez miejscową gałąź Piastów do 1653 roku. Od 1327 roku było lennem Królestwa Czech, a od 1526 roku w wyniku objęcia tronu czeskiego przez Habsburgów było aż do 1918 roku częścią monarchii Habsburgów (potocznie Austrii).” Tyle wikipedia.

bubu
środa, 15 kwietnia 2020, 14:14

ale tamci czesijuż umarli:)

zeneq
środa, 15 kwietnia 2020, 17:26

Ale ich dzieci i wnuki są takie same w kwestii sympatii do Polaków.

tagore
środa, 15 kwietnia 2020, 18:00

Raczej nie.

Hmmm
środa, 15 kwietnia 2020, 13:39

Czyli mamy budować relacje z państwi na podstawie tego co było 100 lat temu, to może zrezygnujemy też z zakupów id Szwedów bo potop szwedzki, najlepiej też zrezygnować z stosunków dyplomatycznych z Mongolia póki nie przeproszą za taki na Kraków.

Paweł
środa, 15 kwietnia 2020, 17:29

Tylko, że oni się nie zmienili, charakter im został. Po prostu bądźmy ostrożni w kontaktach i tyle.

Pim
środa, 15 kwietnia 2020, 19:33

A my nieustająco pracujemy nad swoim charakterem. Encykliki JP II nam w tym pomagają.

Marek1
środa, 15 kwietnia 2020, 09:45

Rpg-75 jako LEKKI granatnik wsparcia dla WP z 3 typami głowic bojowych byłby niezłym rozwiązaniem, ale wymusza ono również zakup jednorazówek klasy ciężkiej typu np. Alcotan-100 lub RGW-90/110 z głowicami kumulacyjnymi penetrującymi co najmniej 500mm RHA za pancerzem ERA i zasięgiem skutecznym co najmniej 500m. I jeszcze 1 uwaga co do RPG-75 - widoczny na zdjęciu spory obłok, gęstego białego dymu powstający przy wystrzale z granatnika na dzisiejszym polu walki oznacza praktycznie wyrok śmierci na żołnierzu, który NATYCHMIAST i b. szybko NIE zmieni stanowiska. Należy to od początku wbijać żołnierzom do głów w trakcie szkolenia.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 15 kwietnia 2020, 23:04

Cięższy granatnik to bez sens, po pierwsze na dobrze opancerzone cele sens maja tylko pociski kierowane bo te trafiają nawet z daleka w ruchomy cel a granatnik rzadko kiedy a po drugie jest dobry RPG-7 lepszy od jednostrzałówek bo można przeładować i nie trzeba 3 ciężkich rur nosić

Davien
środa, 15 kwietnia 2020, 13:51

A po kiego Alcotan-100 jak taki PzF-3IT bije go na głowę, do tego jest jeszcze lzejszy?

Marek1
środa, 15 kwietnia 2020, 20:53

A od kiedy to Panzerfaust-3 jest granatnikiem 1-razowym ?? Myślałem jednak, że takie rzeczy wiesz ...

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:54

Marek, a po keigo mamy kupowac cięzkie jednorazówki kiedy jak widac wielorazowki sa i lepsze tu i lzejsze? jednorazówki maja byc lekkie a nei wazyc po 14 kg jak ten twój wymarzony Alcotan-100. A podobno myslenei nei boli:)

Do Devien
środa, 15 kwietnia 2020, 17:54

Devian jeśli cena PZF-3 biła by na głowę cene Alcotana-100 przy pełnej polonizazji pełnych praw do granatnika wówczas faktycznie można by pomysleć o PzF-3 choć posiadanie tego samego granatnika co kraj który kilkukrotnie nas napadał ostatnio w 39 roku i który nie traktuje nas chyba poważnie (patrząc na modernizację Leopardów) było by chyba posunięciem nie w tą właściwą drogę.

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:50

Ichtamnietku naprawde daruj sobie załosna manipulacje bo rozumiem ze wg ciebie mamy kupować znacznie gorszy sprzęt bo jest tańszy?? Ech a podobno myslenie nie boli:))

Ślązak
środa, 15 kwietnia 2020, 10:35

Nie lepiej kupić granatnik niemiecki albo hiszpański z wyższą przebijalnością to czeskie cudo to chyba Specjalsom w Afganiatanie wystarczy

przebijalnik
środa, 15 kwietnia 2020, 15:25

ale nawet granatnik o przebijalności 300mm załatwia sprawę, tu przecież wybuch załatwia robotę, nie zniszczy może, ale pozbawi dalszej chęci do walki,

Nikt
środa, 15 kwietnia 2020, 18:15

Pewien Chall 2 otrzymał trafienie z dwóch Mialnów i ponad 10 różnych granatów do RPG-7, po tym jak trafił na warsztat po 6 godzinach znowu trafił na front :)

QRF
środa, 15 kwietnia 2020, 12:44

Do cięższych granatników jest inny program. Niemiecki pancerkloc waży ponad 10kg i weź z tym biegaj po lesie... rpg-75 w zupełności wystarczy.

Ślązak
środa, 15 kwietnia 2020, 14:56

Te 10 kg to ciężkie badziewie, ale rpg-75 przy spotkaniu z T-90 to jego masa wystarczy akurat do tego żeby szybko zwiać.

Davien
środa, 15 kwietnia 2020, 17:29

Chyba że sie stzreli T-90 w bok lub w tylny pancerz. Przedniego nawet PzF 3IT raczej nie przebije.

Ślązak
środa, 15 kwietnia 2020, 17:46

Nie wiem ile pan ma lat ale w 1991 przed Pustynną Burzą ludzie ze wschodu opowiadali jaki to odporny jest pancerz irackich T-72 i były to baśnie z 1000i jednej nocy

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 02:58

Panei Ślazak akurat Pustynna Burze pamiętam doskonale wiec kiepska manipulacja. A dla pana wiedzy na HEAT odpornośc pancerza przedniego dla T-90MS/M( a innych niedługo w Rosji T-90 nie będzie) wynosi powyżej 1000mmRHA wiec powodzenia w pzrebijaniu jej granatnikeim o penetracji 900mmRHA

Marek1
środa, 15 kwietnia 2020, 20:57

Kolejny dyletant-uparciuch zafiksowany na tym, że lekki granatnik wsparcia dla /sekcji/drużyny/plutonu ma służyć do zwalczania ciężko opancerzonych MBT z przedniej półsfery. Ludzie, CO z wami jest nie tak ??

leo
środa, 15 kwietnia 2020, 20:42

a te irackie t72 to gdzie były produkowane

jasek
środa, 15 kwietnia 2020, 03:13

teraz sobie wyobrazcie male drony ktore maja jeden lub dwa takie granatniki, i wala do sily zywej i pojazdow opancerzonych przecinwnika. i ktore sa produkowane w polsce na duza skale. sila razenia polskiej armi wzosla by znaczaco.

środa, 15 kwietnia 2020, 16:25

Jak już to 4-8 :)

Ku chwale wielkij Polsce
środa, 15 kwietnia 2020, 01:20

Co wniesie wprowadzenie lekkiego granatnika do POLSKIEJ armi? nową jakość ? nowe możliwości dotychczas nie posiadane ? CZY NASI DECYDENCI nie powinni sie kierować unowocześnianiem naszej armi ? zwiększaniem jej możliwości ? poszukiwaniem nowej jakości ? CZY NIE LEPIEJ było by pozyskać licencji na ciężki granatnik np. ALCOTAN-100 z bonusem w jednej cenie np na lekki granatnik C-90 (jeden i drugi granatnik oferuje ta sama firma więc chcąc przebić ofertą konkurencie mogli by np zaoferować taki bonus w postaci C-90) CIĘŻKI GRANATNIK wnosił by nowe możliwości do naszej armii dotychczas nie posiadane sama konstrukcja Alcotana-100 wywodzi się chyba z lat już 90-tych (z tego artykułu wynika że RPG Komar -76 jest konstrukcja o rok młodszą a my obecnie się bedziemy cofać o rok do tyłu ?? ) ------- żeby była jasnośc nie jestem przeciwnikiem RPG-75 jeśli jego cena znacząco odbiegała by od konkurencji,jeśli mamy już doświadczenia z tym granatnikiem, jeśli GROM wybrał ten granatnik i jest zadowolony z jego eksploatacji czemu nie ------ zastanawiające jest co więcej kożyści by dało naszej armi naszej obronności wprowadzenie większego grantanika dającego większe możliwości/zdolności czy może lekkiego za to bardziej licznego ------------------- warunkiem co by nie zostało wybrane powinna być całkowita polonizacja granatnika nie za 5 lat jak już połowa będzie wyprodukowana ale od momentu wprowadzania ich do wojska tak aby juz pierwszy grantanik był produkowany w kraju w rodzimym przemyśle w firmie należącej do POLSKIEGO WŁAŚCICIELA (kupno licencji z pełnym 100 % transferem technologi z pełnymi prawami do granatnika, pierw linia produkcyjna w kraju a pierwsze granatniki dopiero po jej uruchomieniu i z tej lini, kupmy technologie nie granatniki) ---- jak dlamnie właśnie sasiadujące Czechy ze swym RPG-75 (TRKTUĄCE POLSKĘ JAKO RÓNEGO PARTNERA) lub Hiszpania zeswoim Alcotan-100/C-90 (tam kryzys gospodarczy wywołany przez koronowirusa więc i szansa wynegocjonowania dogodnej ceny za licencję) są faworytami jeśli chodzi o granatnik przyszłości dla POLSKIEGO WOJSKA

Davien
środa, 15 kwietnia 2020, 13:53

A ile można tłumaczyc że w tej kategorii wagoowej Alcotan-100 przegrywa na całej linii z innymi granatnikami, chocby PzF-3IT, nie mówiąc juz że sa od neigo lżejsze lekkie ppk.

Deviennnn :)
środa, 15 kwietnia 2020, 17:58

Zrozum Devian że potrzeby są we wszystkich rodzajach sił zbrojnych więc duże znacznie ma cena do jakości sądzisz że wszystko będzie z najwyższej półki ? bez wzgledu na koszty ? tu będzie wyciągany złoty środek coś pomiędzy ceną a jakością

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 03:00

Zrozum może że kupowanie czegos mało przydatnego i ciężkiego jak .... jak sa dostepne troche droższe i znacznie lepsze uzbrojenie to zwyły sabotaz. I to pan proponuje??

dO Devien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:43

Jeśli cena między Niemieckim a Hiszpańskim produktem nie różniła by się znacząco zato technicznie znacząco jeden by przewyższał drugi to wiadomo że lepiej wybrać ted droższy ale jeśli różnica w cenie była by tak duża jakmiędzy RPG-75 a innymi odpowiednikami to ja bym wybrał złoty środek. Ewentualnie całkowicie zrezygnował z ciężkiego granatnika wybrał RPG-75 i uzupełnił PPK Piratem silnie nasycając tym systemem szeregi WP

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 03:23

Po pierwsze i Alcotan-100 i PzF-3IT to ciezkie granatniki , wiec porównywanie ich do 4-5x lżejszego RPG-75... Po drugie to zupełnie inny przetarg a po tzrecie to PzF-3IT jest i lepsz( większa penetracja, wielorazowy) i lżejszy o 2kg od jednorazowego Alcotan-100. Pirat to lekki ppk o mozliwosciach penetracji gorszych i od Alcotan-100 i od PzF-3IT, a cieższy od nich, i wielokrotnie drozszy.

Litości
środa, 15 kwietnia 2020, 10:42

Ciekawe ile razy można tłumaczyć, że Grot to program na powszechny, lekki, uniwersalny granatnik. Że na ciężki granatnik, stricte do zwalczania MBT jest d r u g i oddzielny pogram? A niektórzy z uporem maniaka w miejsce oczekiwanego lekkiego, namawiają na ciężki?? Coś z głową nie tak?

Marek
środa, 15 kwietnia 2020, 12:49

No właśnie też nie bardzo rozumiem w czym rzecz.

Paweł
środa, 15 kwietnia 2020, 12:17

A co z ceną, nikt nie zapytał. Jeżeli jest korzystny cenowo to brać masowo, tego sprzętu nigdy za dużo.

bronisław z wsi
środa, 15 kwietnia 2020, 00:33

Dobra oferta, warta poważnego rozważenia. Mało kto da 100% polonizację. Dla WOT-u czy WL w zupełności wystarczający sprzęt.

vigos
środa, 15 kwietnia 2020, 23:28

i do tego wagowo przystępny, waga jest dobra w stosunku do innych produktów, a z punktu widzenia użytkownika jest to przecież najlepsze,

DZIKA GĘŚ
środa, 15 kwietnia 2020, 00:26

Bardzo dobra opcja tym bardziej Niewiadów ma wszystkie klocki kompetencje ,linie technologiczną ,kadry techniczne ,kierownicze ,wypracowane rynki zbytu wypracowana współpraca z naszym producentami i co istotne cieszące się wysoką estymą naszych wojsk specjalnych czyli wszystko i może dzięki temu może zaistnieje poważniejszą współpraca między nami i Czechami ,Słowakami przy ambitniejszych projektach

Lord Godar
środa, 15 kwietnia 2020, 02:38

I te kompetencje , kadry i linie technologiczne wymagają aż pięciu lat na pełną polonizację ? Albo ktoś nie traktuje nas poważnie , albo tam zostali już tylko z 1 i 2 grupą na etatach ...

Z ukosa
środa, 15 kwietnia 2020, 10:50

Jak rozumiem, ty byś jako biznesmen od razu zaoferował oddanie całej swojej produkcji licencjobiorcy?? Byłbyś taaaakim frajerem w biznesie? I do tego pewnie też np. w ciągu roku byś stworzył na klaśniecie cały skomplikowany łańcuch dostawców, takich zweryfikowanych pod kątem jakości, sprawdzonych, pewnych, certyfikowanych na normy wojskowe? No to brawo. To nie jest produkcja maseczek, jakbyś jednak pomylił przedmiot komentarza.

Lord Godar
środa, 15 kwietnia 2020, 14:49

Nawet dobra maseczka , to nie jest kawałek szmatki pozszywany jak popadnie ... W zapytaniu o granatnik podjęta została kwestia licencji , jej warunków nabycia i wdrożenia , warunków nabycia , magazynowania itd nowych granatników w konkretnych ilościach . Co kto zaproponuje to zobaczymy , ja natomiast twierdzę że polonizacja prostego granatnika , która ma trwać tyle co polonizacja skomplikowanego podwozia do Kraba , to jakieś nieporozumienie . To świadczy o słabej możliwości Niewiadowa lub o takich warunkach aby jak najlepiej na tym skorzystał czeski producent i Work 11 , który myśli , że mu pójdzie tak samo łatwo jak przy koleżeńskich zakupach dla specjalsów ... A tylko taaaaki frajer by zbagatelizował kontrakt na taką ilość granatników , więc jeśli nie zaproponuje dobrych warunków to sam się okaże słabym biznesmenem . A konkurencję mają mocną . A nie tylko Niewiadów ma u nas odpowiednie kompetencje .

Olo
środa, 15 kwietnia 2020, 12:55

nie jest ważne co licencjodawca oferuje ale czego licencjobiorca oczekuje. Ten rządzi kto płaci.

No nie wiem
środa, 15 kwietnia 2020, 19:20

Jak byśmy opływali w gotówkę, to producenci staliby w kolejce do nas. Jak jednak wiadomo MON nigdy nie doszacowuje wartości kontraktu. A tymczasem takie choćby PGZ za Himarsa zażyczyło sobie 2x więcej niż za amerykański ten "z półki", a za mały patrolowiec 14 mln, gdy stocznia prywatna oraz jedna estońska chciały po 7 mln. Nie do końca decyduje więc nasza kasa, czyli licencjobjorca, bo kasy jest za mało.

12345
środa, 15 kwietnia 2020, 00:21

Super granatnik. I w razie W, to blisko części, w razie gdyby naszym zakładom brakło czasu i możliwości.

True
środa, 15 kwietnia 2020, 10:05

Przecież ten granatnik nie jest w stanie wyrzadzic żadnych poważniejszych szkód czołgom podstawowym...

bigos
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:16

przecież.... jest kilka wersji bojowych tego granatnika, przecież juz ta najprostsza może niszczyć różne pojazdy albo elementy ich systemów celowniczych.

Marek1
środa, 15 kwietnia 2020, 21:06

True - Kolejny dyletant - 1) RPG-75 NIE służy do walki z przedniej półsfery z MBT. 2) Z boku i z tyłu kumulacyjna głowica rpg-75 może mocno zaszkodzić każdemu MBT. 3) KAŻDY MBT jak oberwie w wieżę głowicą termobaryczną staje się praktycznie ślepy i w zawiązku z tym NIEZDOLNY do walki.

Raczej false
środa, 15 kwietnia 2020, 19:22

True? Kolejny który n i e doczytał, że t e n granatnik nie ma służyć do zwalczania czołgów podstawowych?? A na czołgi ma być zupełnie i n n y??

Ttt
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:34

Ten granatnik to na lekki czolg gorski w Hinukuszu.tam byl szukal klienta.aha placa szafranem

fog
środa, 15 kwietnia 2020, 14:05

No własnie jak sie ma użycie głowicy termobarycznej na czołgu typu T-80...? Załoga przeżyje ale czy czołg będzie w stanie działać...

Pim
środa, 15 kwietnia 2020, 19:37

Eksplozja głowicy termobarycznej na wieży zniszczy przyrządy obserwacyjne. Czołg trafia na zaplecze, muszą mu zdemontować zniszczone, zamontować nowe. Załodze raczej nic się nie stanie. Czołg na jakiś czas wyłączony z walki.

fog
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:50

Czyli masowo używane lekkie granatniki z głowicami termobarycznymi są śmiertelnie groźne dla jednostek opancerzonych. Kilku gości w zamkniętej na głucho skorupie...ma problem - nic nie widzi, mało co słyszy. I póki ktoś nie zabierze pudła do remontu to czołg może stać i z daleka robić wrażenie...

Wesołek
środa, 15 kwietnia 2020, 19:24

Ależ owszem tak! Ale celując z armaty przez wylot lufy, wyłącznie za dnia, porozumiewając się za pomocą chorągiewek.

Lord Godar
środa, 15 kwietnia 2020, 02:43

Czy taki super to sprawa do dyskusji , a w razie W to się liczy liczba już wyprodukowanych na stanie , a nie możliwości produkcyjne , zwłaszcza że proponuje się ulokowanie części produkcji w fabrykach na wschodzie . No a Czesi to też ze swoich zapasów nie za bardzo będą chcieli uszczknąć i dać nam , a czasu na składanie może być mało .

Etam
środa, 15 kwietnia 2020, 10:52

Po pierwsze na wschodzie, ale Polski, nie doczytałeś? Czasu mało? A co, jakiś Krym nam już ktoś zajął?

Lord Godar
środa, 15 kwietnia 2020, 14:37

Doczytałem ... To Ty nie załapałeś co napisałem . Wiadomo , że na wschodzie Polski , a nie na Białorusi , a czasu i możliwości może być mało na składanie po wybuchu wojny i trzeba mieć swój solidny zapas gotowych granatników. ............ Coś ta sytuacja w kraju nie służy ludziom , bo tracą koncentrację i zdolność czytania ze zrozumieniem .

Etam
środa, 15 kwietnia 2020, 19:28

Może raczej kłopoty z jasnym wypowiadaniem się? To na wypowiadającym się ciąży obowiązek takiego konstruowania zdań, by czytający nie miał wątpliwości co do treści i sensu przekazu autora. Czytelność wzmianki "o składaniu po wybuchu wojny" rodzi pytanie o którą wojnę chodzi autorowi. Pisanie z koncentracją i zdolnością klarownego formułowania przekazu??

Lord Godar
środa, 15 kwietnia 2020, 23:43

No i tym sposobem to można nawijać makaron na uszy jeszcze miesiąc ... Proponuję przeczytać artykuł jeszcze raz , tylko wolno i dokładnie jak to zawsze w podstawówce uczyli , a tam ( w artykule , nie w podstawówce - abyśmy się dobrze tym razem zrozumieli ...) jest jasno określone o jaki "wschód" chodzi . A jak kolega ponownie przeczyta post na który odpowiadałem , bo być może wyciągnie właściwy wniosek o jaką wojnę , która może wybuchnąć chodzi . Problem ze zdolnością kojarzenia i składania czytanych faktów ?

michalspajder
wtorek, 14 kwietnia 2020, 23:54

Kurcze, zagwozdka. Niemieckie produkty z Dynamit Nobel maja wieksza przebijalnosc pancerza, ale takze do 2,5-3 razy wieksza mase. No i wiadomo, Niemcy na Panzerfaustach to sie akurat znaja od dluzszego czasu;-) Z drugiej strony czeski produkt znacznie lzejszy, uczyni zolnierzy bardziej mobilnymi, do tego glowica termobaryczna. Na pewno rozumiem, dlaczego Wojska Specjalne wybraly RPG75. Oni musza byc szybcy, a tym samym nie moga sobie pozwolic na dwiganie calego arsenalu. Ale z drugiej strony, wojska regularne przy napotkaniu nawaly pancernej potrzebuja czegos o silniejszej glowicy. Moze by podzieic zamowienie? Bo jesli nie, to treba sie zdecydowac (albo-albo). Prawa licencyjne i zakres tez maja tu znaczenie. Czesi juz dali duzo, ale Niemcy kilka lat temu tez byli chetni, byly nawet testy i to rowniez ulepszonej glowicy do RPG7. Duza zagwozdka.

He he
środa, 15 kwietnia 2020, 11:12

Żadna zagwozdka. MON chce lekki, zatem musi być lekki. Najbliżej jest do RPG75M, oraz M72. Granatnik Grot ma być na lekkie pojazdy więc wyższa przebijalność to żadna zaleta, która pociąga od razu wzrost ciężaru zatem pogorszenie mobilności. Na nawałę pancerną czego? Czołgów? Nigdy granatnik, nawet ciężki, nie będzie na to głównym środkiem przeciwdziałania. Na nawale czołgów, to potrzebujesz obrony kompleksowej : min, wszelkich ppk, dział, amunicji krążącej, bomb kierowanych i dopiero na koniec ciężkich granatników. A Grot to ma być ale na nawałę bwp/bmp/bmd/btr. I na koniec : podzielić zamówienie? Ty też nadal nie wiesz, że na czołgi to MON ma drugi, równoległy program granatnika ciężkiego. I do tego z już zakończoną fazą analityczną? Dla mnie zagwozdką jest komentowanie artykułu nt granatnika lekkiego, wpisując uwagi nt ciężkiego.

Myśleć!!
środa, 15 kwietnia 2020, 11:00

Jeszcze raz? Do zwalczania czołgów MON ma inny, równoległy program na granatnik ciężki!! Nie mieszajcie programu Grot - na granatnik lekki - z programem granatnika dobrego na MBT!!

ursus
środa, 15 kwietnia 2020, 10:13

Zakładamy, że siły przeciwnika będą x razy większe niż nasze, więc moim zdaniem lepiej mięć więcej lżejszych granatników pod ręką.

Marek1
środa, 15 kwietnia 2020, 09:50

Jak pisałem powyżej - 85 tys. szt. RPG-75 z pełną prod. w Kraju i 15 tys. szt. Alcotan-100 lub RGW-110 również docelowo spolonizowanych w 100%.

Davien
środa, 15 kwietnia 2020, 13:57

A po kiego Alcotan jak spokojnie sa od tego granatnika znacznie lepsze i lżejsze alternatywy? Chocby PzF-3IT

True
środa, 15 kwietnia 2020, 09:38

Masa granatnika nie jest już tak ważna. To nie są czasy w których żołnierz szedł pieszo 10km na front. Granatnik przeciwpancerny to broń ostatniej szansy. Żołnierz będzie go potrzebował gdy inne systemy zawiodą. Powinien być więc skuteczny jak np rgw 110. Natomiast za słaby granatnik w praktyce bedzie oznaczal brak ostatniej szansy. Zwłaszcza terytorialsi potrzebują solidnego granatnika, bo krucho u nich z innymi systemami.

Pomieszane z poplątanym
środa, 15 kwietnia 2020, 10:57

Zwłaszcza, to trzeba wreszcie doczytać i zrozumieć, że RGW110 nie spełnia żadnego kryterium w tym programie. Czego tu nie rozumieć nadal, mimo kilkunastu już artykułów, że Grot to program na lekki granatnik uniwersalny, i masa ma w t y m programie kluczowe znaczenie?

Rog
środa, 15 kwietnia 2020, 09:25

Niemiecka propozycja pomimo znacznie większej masy też nie radzi sobie z czołgiem w pełnym zakresie kątów, a tu są równierz głowice termostatyczne.

Lord Godar
środa, 15 kwietnia 2020, 02:47

Sorki , ale Works 11 charytatywnej działalności nie prowadzi , ma swój wcale nie bezinteresowny udział i wszystko jest dobrze skalkulowane.

JSM
środa, 15 kwietnia 2020, 02:46

Zapomniałeś o Spikach?

Xxx
środa, 15 kwietnia 2020, 02:06

No właśnie ... ale wojska specjalne mają jednak inną specyfikę. Nam potrzeba twardego wzmocnienia dla jednostek liniowych, a to oferują Niemcy: wiadomo ze jeszcze się nie narodził T który uszedłby cało z tego starcia

środa, 15 kwietnia 2020, 02:00

Do niszczenia nawały pancernej wojska regularne potrzebuja systemów o większym zasięgu: Brimstone/Spike NLOS do dywizjonów przeciwpancernych, Excalibur/Bonus oraz Himars/Lynx dla artylerii, a także nowoczesna amunicja do czołgów.

militarny
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:07

Pewnie go zwiększą do 500, a szyny? Przecież można instalować szyny, co pozwoli używać celowników które już są na rynku.

Tweets Defence24