Rosyjskie śmigłowce szturmowe. Cz. 3: Ka-52 Aligator [ANALIZA]

2 maja 2020, 13:09
Ka-25 1028x600-01-01
Infografika - Katarzyna Głowacka/Defence24

Pierwsze zamówienie na śmigłowiec szturmowy Kamow Ka-52 rosyjskie ministerstwo obrony złożyło w 2007 roku. Jego historia zaczyna się jednak dwie dekady wcześniej. W 1987 roku rosyjskie władze zdecydowały, że następcą słynnego Mi-24 w siłach zbrojnych ZSRR zostanie Kamow Ka-50 – jednomiejscowa maszyna z dwoma wirnikami współosiowymi i fotelem katapultowanym pilota. Było to śmigłowiec równie rewolucyjny, co nie do końca spełniający potrzeby współczesnego pola walki. Dlatego już w 1990 roku rozpoczęły się prace nad maszyną dwumiejscową Ka-52 w nietypowej konfiguracji, z pilotami siedzącymi ramię w ramię.

Historia śmigłowca Ka-52 jest równie osobliwa jak jego wygląd, osiągi i konstrukcja. Zaczyna się ona od opisanej już w poprzednich częściach tego cyklu próby zastąpienia Mi-24. O to zaszczytne miano, oraz liczone w setkach egzemplarzy zamówienia, konkurowały w latach 1980-tych dwie konstrukcje. Opisany w poprzedniej części Mi-28 był maszyną tradycyjną: dwumiejscowym śmigłowcem w klasycznym układzie z wirnikiem nośnym i śmigłem ogonowym. Jego konkurent, to było coś całkiem nowego.

Konstrukcja zbyt rewolucyjna na swoje czasy

Ka-50 biura Kamowa nadal zadziwia i intryguje: dwuwirnikowy śmigłowiec wyposażony w jednoosobową kabinę z katapultowanym fotelem pilota – rozwiązaniem nie stosowanym w żadnej innej maszynie. Po odstrzeleniu łopat wirników fotel był wyciągany z kabiny silnikiem rakietowym i pilot lądował na spadochronie, zupełnie jak w nowoczesnym myśliwcu.

Nietypowy układ napędowy, dwa współosiowe wirniki obracające się w przeciwnych kierunkach, nie był wcześniej stosowany w maszynach szturmowych, ale stanowił niejako znak firmy śmigłowców Kamowa. Jest to bowiem biuro konstrukcyjne specjalizujące się w śmigłowcach morskich, dla których wymiary miały istotne znacznie. Maszyny w takim układzie wymagają mniej miejsca niż klasyczne i były bardziej zwrotne, ale też nieco bardziej skomplikowane w obsłudze.  Maszyny posiadające dwa wirniki są też znacznie wyższe niż mające jeden, gdyż ugięcie łopat w spoczynku i podczas wykonywania manewrów wymuszało separację pomiędzy nimi, aby się nie zderzyły. 

image
Seryjny Kamow Ka-50. Dobrze widoczna kabina pilota i nieruchomy system optoelektroniczny. Fot. Sergey Krivchikov GNU1.2

Największa zaleta układy dwuwirnikowego to o około 10-15% lepsze wykorzystanie mocy silników, ze względu na brak śmigła ogonowego, które w klasycznym układzie powstrzymuje śmigłowiec przed kręceniem się w przeciwnym kierunku niż wirnik główny, ale wykorzystuje do tego część mocy silników. Śmigłowiec dwuwirnikowy może być też krótszy, gdyż nie trzeba wysuwać śmigła ogonowego poza średnicę wirnika i oś obrotu. Wraz z większą mocą oznacza to w sumie lepszą zwrotność, wyższą prędkość wznoszenia oraz pułap bez efektu ziemi.

W Ka-50 zastosowano więcej wyjątkowych rozwiązań. Na przykład działko pokładowe jest ruchome, ale jedynie w pionie. Umieszczone na prawej burcie, blisko środka ciężkości śmigłowca 30 mm automatyczna armata 2A42, identyczna jak w Mi-28, obraca się jedynie w pionie. W poziomie do celowania obraca się całym śmigłowcem, podobnie jak w myśliwcu. To kolejne rozwiązanie oszczędzające masę i wykorzystujące wysoką zwrotność Ka-50.

Redukcję załogi do jednej osoby miała umożliwić wysoka automatyzacja maszyny, czyli cyfrowe wspomaganie pilota, podobnie jak w nowoczesnych myśliwcach oraz wykorzystanie danych przekazywanych z maszyn rozpoznawczych. Rosjanie starali się ukryć tą jednoosobową kabinę tak usilnie, że prototypy Ka-50 długo latały z domalowanymi oknami tylnej kabiny. Po latach okazuje się, że rozwiązania techniczne z lat 80-tych ubiegłego wieku nie do końca radziły sobie z wyzwaniami. Na przykład pod względem możliwości wykrywania i identyfikacji celów, szczególnie podczas lotu na małej wysokości, Ka-50 sprawdzał się znacznie gorzej niż konkurencyjny Mi-28.

Krótki żywot "Czarnego Rekina" 

Mimo tych słabości śmigłowiec Ka-50, którego prototyp oderwał się od ziemi po raz pierwszy 17 czerwca 1982 roku, został przez rządową komisję wybrany 14 grudnia 1987 roku na następcę Mi-24 w siłach zbrojnych ZSRR. Maszyny miały powstawać w zakładzie w Arsienijewie, gdzie dotąd produkowano Mi-24, podczas gdy Mi-28 przeznaczono na eksport i skierowano do produkcji w Rostowie nad Donem.

image
Seryjne Ka-52. Dobrze widoczne umieszczenie działka i duża głowica optoelektroniczna GOES-451. Fot. mil.ru

Produkcja Ka-50, nazywanego Czarnym Rekinem, ze względu na charakterystyczne malowanie, z różnych przyczyn nie była duża. Jak wynika z dokumentacji, zbudowano jedynie 19 maszyn z których w jednostce służyło na raz jedynie sześć Ka-50 i to w 344. Wojskowym Ośrodku Prób i Przeszkalania Personelu Latającego w Torżok. Dwa były wykorzystywane bojowo w Czeczenii na przełomie lat 2000-2001. Bez spektakularnych sukcesów.

Jednak większość śmigłowców Ka-50 służyło do prób i badań. Starano się ulepszyć maszynę i usunąć jej wady, z których najpoważniejszą było przeciążenie zadaniami pilota Ka-50. Zmiana w strategii, koniec koncepcji wielkich operacji wojsk pancernych na równinach Europy oraz doświadczenia z konfliktów zbrojnych wskazały, że śmigłowiec bojowy powinien operować w dzień i nocą na małej wysokości. Do tego potrzebuje mieć też dwuosobową załogę.

Tych wymagań nie mógł spełnić jednomiejscowy Ka-50, dlatego już w 1990 roku zlecono zakładom Kamowa opracowanie dwumiejscowego śmigłowca szturmowego, zdolnego do działań zarówno w dzień, jak i nocą pod kryptonimem Awangard-1 a rok później pod kryptonimem Awangard-2 podobne zadanie otrzymało biuro imienia Mila. Tak powstały maszyny Mi-28N i Ka-52.

Druga faza rewolucji

Początek lat 90-tych to okres sporego zamieszania w programach zbrojeniowych, związanego z rozpadem ZSRR i licznymi politycznymi oraz organizacyjnymi zmianami. Odbiło się to również na programie Awangard-1, który co prawda ruszył w 1990 roku, ale prototyp przebudowany z seryjnego Ka-50 odbył pierwszy lot dopiero w czerwcu 1997 roku. Wówczas jednak znów program zamarł i poza próbami różnych konfiguracji jedynego prototypu niewiele się działo.

image
Dorze widoczna podwójna kabina i szeroka osłona radaru Ka-52. Fot. mil.ru

Ze względu na wyważenie i stabilność platformy Ka-50 nie można było po prostu wydłużyć, dodając kolejną kabinę z drugim członkiem załogi. Zdecydowano się więc na rozwiązanie nietypowe, ale w zasadzie bardzo tradycyjne. Przednią część kadłuba poszerzono, umieszczając pilota i operatora uzbrojenia obok siebie, jak w śmigłowcu cywilnym. Ułatwiało to ich współpracę, ale też pozwalało na współdzielenie części systemów pokładowych co pozwoliło na oszczędzenie masy. Dodatkowo w szerokim nosie maszyny znalazło się miejsce dla anteny silnego radaru, który zwiększył możliwości maszyny. Znajdujący się tam wcześniej system optoelektroniczny umieszczono w dużej, owalnej głowicy umieszczonej przed przednią komora podwozia. Rozwiązanie takie prezentowano w 2007 roku na jednym z eksperymentalnych Ka-50.

Podczas gdy na salonach lotniczych Kamow prezentował kolejne wersje Ka-50, od 2004 roku testowano już w locie Ka-52 w konfiguracji z radarem i głowicą optoelektroniczna. W grudniu 2005 roku przeprowadzono pierwsze odpalenie z tego śmigłowca pocisków kierowanych 9M120 ATAKA. W 2006 roku ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej sformułowało ostateczne wymagania dotyczące maszyny, dzięki czemu w kolejnym roku zamówiono 6 egzemplarzy seryjnych a potem następne. W latach 2010-2011 do 344. Wojskowego Ośrodka Prób i Przeszkolenia Personelu Latającego w Torżok dostarczono łącznie 9 maszyn do testów i ewaluacji, co pozwoliło na oficjalnie przyjęcie na wyposażenie sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej 20 listopada 2011 roku.

Co dość typowe dla rosyjskiego sprzętu wojskowego, zanim zostały przyjęte na uzbrojenie Ka-52 trafiły już do jednostek operacyjnych. W marcu 2011 roku do koncernu Russian Helicopters trafiło zamówienie na dostawę 146 śmigłowców Ka-52 do końca 2020 roku. Wartość umowy przekroczyła 120 mld rubli a pierwsze objęte nią maszyny dostarczono już w maju 2011 roku do jednostki operacyjnej w Czugujewce, na północny wschód od Władywostoku.

image
Ka-52 w locie z 500 litrowymi zbiornikami paliwa. Fot. mil.ru

W ten dość niespodziewanie sposób, maszyna Ka-52 Aligator, promowana przez lata jako niszowy śmigłowiec przeznaczony do działań rozpoznawczo-dowódczych, stał się na równi z Mi-28N podstawową maszyną szturmową. Dotyczy to szczególnie jednostek Wschodniego Okręgu Wojskowego, chociaż można je zobaczyć również w innych częściach Rosji. Ka-52 trafiły międzyinnymi do jednostki na Krymie.

Do kwietnia 2020 roku do różnych jednostek rosyjskich sił zbrojnych dostarczono około 130 ze 146 zamówionych maszyn. Nieco mniej niż planowano, ale dla koncernu Russian Helicopters priorytetem są kontrakty eksportowe. Dlatego w czasie realizacji kontraktu egipskiego w latach 2017-2020 dostawy dla rosyjskich sił zbrojnych zostały ograniczone. Egipt kupił 46 maszyn w wersji Ka-52E dla okrętów desantowych Mistral których sprzedaż do Rosji została zablokowana. Jednostki ostatecznie trafiły do Egiptu i zostały wyposażone w rosyjskie maszyny pokładowe. Co istotne, rozwiązania opracowane dla wersji morskiej i eksportowej zostały zastosowane również w opracowywanym obecnie wariancie Ka-52M. Jest to wersji zmodernizowana, przeznaczona dla sił zbrojnych Rosji, które mają zostać zakontraktowane w 2020 roku. Rosyjskie ministerstwo obrony zamówiło już dostawę 96 wiropłatów Mi-28NM. 

Jak Rekin zmienił się w Aligatora

Pod w względem ogólnej konfiguracji Ka-52 nazywany Aligatorem nie odbiega w istotny sposób od Ka-50, który we względu na specyficzne malowanie był nazywany Czarnym Rekinem. Jest to maszyna z dwoma współosiowymi wirnikami nośnymi, napędzanymi przez silniki WK-2500 lub WK-2500P z elektronicznym systemem sterowania (FADEC). Zostały one umieszczone po obu stronach przekładni głównej i wyposażone w filtry przeciwpyłowe oraz urządzenia wylotowe rozpraszające gazy wylotowe w celu ograniczenia sygnatury termicznej. Moc przenoszona jest na dwa wirniki o średnicy 14,5 metra a całkowity „footprint” maszyny to zaledwie 15,86 metra. Wszystko to dzięki krótkiemu, zwartemu kadłubowi zakończonemu statecznikiem pionowym i krótkimi, nieco tępym nosem na przeciwnym końcu. Podwozie z kołem przednim jest całkowicie składane. Ułatwia to uzyskani prędkości maksymalną 290 km/h i prędkość wznoszenia około 14 m/s.  

image
Kabina Ka-52 widziana z miejsca "szturmana" (operatora uzbrojenia). Fot. Fedor Leukhin CC BY-SA 2.0

W przedniej części Ka-52 znajduje się kabina załogi, wyposażona w dwa słynne fotele katapultowane K-37-800M. Co równie istotne, cyfrowa awionika o otwartej architekturze Argument-52 pozwala na zobrazowanie danych na 5 wyświetlaczach wielofunkcyjnych oraz w przypadku pilota również w przeziernym systemie HUD. Kabina dostosowana jest do użycia gogli noktowizyjnych. Działania w każdych warunkach pogodowych w dzień i w nocy umożliwia integracja danych pochodzących z radaru i głowicy optoelektronicznej. W nosie maszyny, poszerzonym w związku z instalacją dwuosobowej kabiny względem Ka-50, umieszczono stację radiolokacyjną FH01 Arbalet z anteną szerokości 800 mm. Umożliwia ona nie tylko mapowanie terenu dla lotu na minimalnej wysokości, ale również wykrywanie anomalii pogodowych oraz celów naziemnych z dystansu do 25 km i powietrznych do 15 km przy powierzchni odbicia 3m2.

Warto zaznaczyć, że w przypadku Ka-52 radar nie jest wykorzystywany do naprowadzania uzbrojenia, a jedynie wstępnie wykrywa i namierza cele na które kierowana jest głowica optoelektroniczna. Stanowi ona podstawowy system obserwacyjny i celowniczy śmigłowca. W rosyjskich Ka-52 jest to głowica GOES-451 wyposażona w kamery szerokokątne i kanał z zoomem, termowizor oraz dalmierz laserowy, laser naprowadzający dla pocisków oraz układ wykrywania promienia lasera z systemu ostrzegania. Wariant eksportowy korzysta z nowocześniejszej i mniejszej głowicy OES-520, jak twierdzą Rosjanie opartej na francuskich rozwiązaniach licencyjnych, stosowanych też w głowicy Safran STRIX śmigłowców uderzeniowych Airbus Helicopters Tiger. Trafiły one do maszyn dostarczanych Egiptowi ale planowane było ich zastosowanie w pokładowych Ka-52K. Jest to efekt długoletniej współpracy firmy Safran z rosyjskim koncernem KRET w zakresie systemów optoelektronicznych. 

Uzbrojenie śmigłowca Ka-52 jest przenoszone na 6 pylonach umieszczonych pod krótkimi skrzydłami, które zakończone są zasobnikami systemu samoobrony. Na skrajnych belkach przenoszone są wyłącznie podwójne wyrzutnie pocisków Igła. Mogą to być pociski 9K39 Igła-B lub 9K342 Igła-C ale przede wszystkim przeznaczony dla śmigłowców wariant Igła-W. Środkowe pylony są przeznaczone głównie dla przeciwpancernych pocisków kierowanych. Maszyny mogą przenosić na każdym po 6 naprowadzanych w wiązce lasera  pocisków 9K120 ATAKA o zasięgu 6 km lub 9K121 Wichr-M o zasięgu 10 km. Ze zdjęć z działań operacyjnych w Syrii wynika, że częściej stosowane są te pierwsze, wykorzystywane też w śmigłowcach Mi-28N.

image
Ka-52 uzbrojony w wyrzutnie 8B20 z rakietami 80 mm. Fot. mil.ru

Zarówno na środkowych jak i przykadłubowych pylonach mogą też być przenoszone zbiorniki paliwa, bomby, zasobniki artyleryjskie lub niekierowane rakiety kalibru 122 mm i 80 mm w zasobnikach B13L5 oraz 8B20. Automatyczne działko 2A42 kalibru 30 mm z zapasam 460 naboi umieszczone jest po prawej stronie maszyny i może poruszać się w pionie w zakresie -37 i +3,5 stopnia, natomiast w poziomie jedynie w zakresie niezbędnym dla systemu stabilizacji. Celowanie wymaga więc manewrowania całą maszyną w azymucie, co nie jest jednak problemem dla zwrotnego śmigłowca jakim jest Ka-52.

Ważnym czynnikiem zwiększającym skuteczność maszyny na współczesnym polu walki jest rozbudowany system obrony przed pociskami kierowanymi i walki elektronicznej. Na Ka-52 zastosowano najbardziej zaawansowany obecnie stosowany system L-370P2 Witebsk obejmujący sensory radarowe, laserowe i ultrafioletowe oraz wyrzutnie flar i aktywne systemy laserowe, mające oślepiać nadlatujące pociski. Najbardziej widocznym jego elementem są charakterystyczne zasobnik na końcach skrzydeł, mieszczące m. in. wyrzutnie flar. 

Nowe Ka-52: morskie, eksportowe i modernizowane

Podobnie jak Mi-28, również Ka-52 rozwijany jest nadal przez koncern Russian Helicopters, zarówno z myślą o odbiorcach krajowych jak i zagranicznych. Przez wiele lat rozwijano wersję morską Ka-52K Katran, opracowaną dla okrętów desantowych Mistral. Te jednak, w wyniku embarga po zajęciu przez Rosję Krymu nie został dostarczone i ostatecznie trafiły do Egiptu.

Kraj ten zakupił również 46 śmigłowców szturmowych w eksportowej wersji Ka-52E, która jest czymś pomiędzy Ka-52K i standardową maszyną. Posiada klasyczny układ „lądowego Ka-52”, ale zastosowano na nim głowice optoelektroniczną OES-520 opartą na francuskich Safran STRIX, która jest znacznie mniejsza i posiada wyższe parametry niż GOS-451. Maszyny te prawdopodobnie posiadają też składane łopaty wirników oraz prostszy wariant radaru i systemu walki elektronicznej.

image
Złożone łopaty wirnika i skrzydło Ka-52K Katran. Pod skrzydłem pocisków kierowanych 9K121 Wichr-M.
Fot. Russian Helicopters

Przeznaczony dla rosyjskiej floty śmigłowiec pokładowy Ka-52K Katran różni się od wariantu lądowego głównie wzmocnionym podwoziem, składanymi łopatami wirników oraz skrzydłami, skróconymi dodatkowo do dwóch pylonów. Jak już wspomniałem maszyny morskie korzystają z nowszej głowicy OES-520 o lepszym zasięgu i stabilizacji. Dodano również morskie wyposażenie ratownicze dla załogi oraz nowe naddźwiękowe pociski Hermes-A o budowie modułowej i wielostopniowym napędzie, naprowadzane na podczerwień albo promień lasera. Zasięg tego systemu to 15-20 km i może on służyć do atakowania większości celów morskich. Maszyny w ubiegłym roku zakończyły testy i planowane jest pozyskanie przez rosyjską flotę 36 śmigłowców Ka-52K dla lotniskowca Admirał Kuzniecow, ale również dla budowanych obecnie okrętów desantowych.

W 2019 roku zapadła decyzja o zakupie przez ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej niemal 100 zmodernizowanych Mi-28NM, natomiast na rok 2020 planowana jest podobna umowa dotycząca rozwoju maszyn Ka-52M. Pakiet zmian ma obejmować nowe pomocnicze źródło zasilania o większej mocy oraz głowice optoelektroniczną OES-520 i składane łopaty wirników ze śmigłowca morskiego, który ułatwi przerzut maszyn drogą powietrzną na duże odległości.

Uzbrojenie ma zostać poszerzone o modułowe pociski kierowane Hermes-A o zasięgu do 20 km oraz naprowadzane laserowo Chrisantiema o zasięgu 10 km. Przede wszystkim jednak zmiany w Ka-52M mają obejmować nowy, zunifikowany cyfrowy system awioniczny Argument-2000 obsługujący m. in. nowe sensory, układ wymiany danych i wyświetlacze nahełmowe. Proponowany jest też zmodyfikowany radar FH02 Arbalet działającą zarówno w paśmie milimetrowym jak i centymetrowym. Alternatywą jest radar z elektronicznym skanowaniem W006 Riezec.

image
Głowica optoelektroniczna OES-520 i dobrze widoczne sensory systemu L370 Witebsk na śmigłowcu Ka-52K. Fot. Russian Helicopters

Dla Ka-52M planowane jest również zastosowanie systemu walki elektronicznej i obrony prze pociskami, oznaczonego jako L418 Monoblok, którego elementy stosowane są na maszynach Ka-52E dla Egiptu. Jednak nie obejmują one całości kompleksu. Są również rozwijane alternatywne warianty. Jaki ostatecznie kształt przybierze Ka-52M najprawdopodobniej dowiemy się w bieżącym roku.

Faktem pozostaje to, że Ka-52 jest jednym z najbardziej interesujących śmigłowców w swojej klasie. Nie tylko wśród maszyn rosyjskich, gdyż wyróżnia go wiele nietypowych rozwiązań. Co istotne, maszyna całkiem nieźle sprawdziła się bojowo, m. in. podczas operacji w Syrii, gdzie często radziła sobie lepiej niż Mi-28N. Nie oznacza to jednak, że przełoży się to na większe zamówienia. Federacja Rosyjska zdaje się utrzymywać w klasie maszyn szturmowych pewną równowagę. Trzecim wierzchołkiem rosyjskiego trójkąta jest Mi-35M – czyli Mi-24 zmodyfikowany tak bardzo, że stał się jak „powrót do przyszłości”. O tym absolutnym klasyku, z którego pozostała jedynie oldschoolowa skorupa, przeczytacie państwo w następnej części cyklu „Rosyjskie Śmigłowce Szturmowe”.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 174
Reklama
Wielkopolak
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:00

Kiedy kontynuacja z mi 35

LMed
poniedziałek, 11 maja 2020, 14:08

Niezła baza do niezłego śmiglaka.

sża
niedziela, 10 maja 2020, 12:12

Kapitalna jest ta infografika! Prosimy o więcej przy innych okazjach.

mig100
sobota, 9 maja 2020, 15:57

Nie ma co się denerwować. Ruscy zawsze kopiowali zachodnie techlologie i sami nic nie wymyśli. Polska co roku około 100 patentów kradła za PRL oczywiście przekazywała kolegą ze wschodu. Wspomnieć abramsa czy patrioty. No to ruscy około 1000. W tym kraju nikt nigdy prawdy nie powiedział.

Antex
niedziela, 10 maja 2020, 05:37

No akurat niby amerykański stealth w F-117 i B2 oparty jest na teoretycznych pracach radzieckiego fizyka Piotra Jakowlewicza Ufimcewa czyli tzw. metodzie fal krawędziowych.

Andrzej
poniedziałek, 11 maja 2020, 00:34

A ilu jest rodowitych naukowców w USA? Chyba tylko tych od fajki pokoju. Sami też nic nie wymyślili, ukradli lub kupili.

Gnom
poniedziałek, 11 maja 2020, 10:18

Oni nic nie kradną. "Zapewniają" jedynie znanym naukowcom i inżynierom ze świata "godne" warunki pracy i płacy. Byli i są złodziejami ludzi i technologii. Inni mogą co najwyżej brać z nich przykład, bo dorównać im trudno.

west
środa, 6 maja 2020, 00:26

Bardzo dobry cykl art. dot śmigłowców, autorstwa Pana Sabaka. Rzeczowy, obiektywny i bez rusofobii... Oby więcej takich tekstów.

Adam
wtorek, 5 maja 2020, 17:10

Co ciekawe najnowsze amerykańskie S-97 Raider i Raider X oraz SB-1 Defiant konstrukcyjnie mocno przypominają Ka-52

Ha z Hanoi
środa, 6 maja 2020, 18:32

Nie jestem fachowcem ale tak na chłopski rozum to przy coraz wiekszych mocach silników, chcąc osiagnąć jak najwieksze prędkość i dużą manewrowość, nie można tracić mocy na śmigło ogonowe. Taki układ daje brak strat mocy oraz większą zwrotność. Tak mi sie wydaje, że na stabilizacje maszyny śmigłem ogonowym więcej sie traci mocy a sama stabilizacja jest trudniejsza, co przy wiekszej mocy silnika sprawia wieksze problemy. Może jakiś fachowiec sprostuje jesli sie mylę.

yaro
wtorek, 5 maja 2020, 23:42

Zgadza się, ale przed nimi moc problemów technicznych do rozwiązania związanych ze sterowaniem i przeniesieniem napędu na ten typ rozwiązania które Kamow ma już w małym palcu.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 04:27

Yaro, coaxial rotor pierwsze były na Zachodzie a dopiero potem w Rosji i nie ma z tym problemów.

Gnom
poniedziałek, 11 maja 2020, 10:23

Ciekawe gdzie kształcił się twórca koncepcji śmigłowca w układzie klasycznym i co spowodowało ze znalazł się w USA. Ciekawe też kto wymyślił układ podłużny (CH-47) i do tego dlaczego jedyne śmigła w układzie współosiowym (to po polsku "coaxial rotor" - podobno znasz polski) produkuje seryjni Rosja, a USA wiele lat rozwiązywało problemy (co jakiś czas zawieszając program). Co prawda twierdzi się, nie bezpodstawnie, że to nie Kamow doprowadził ten układ do porządku w ZSRR. A poza tym, wiesz że na księżycu pierwszy był Polak - Twardowski?

sobota, 9 maja 2020, 17:23

Są jak z powrotem w kosmos NASA

piątek, 8 maja 2020, 15:05

To dlatego system nazywa się systemem Kamowa? Nie mylić z systemem Piaseckiego czy Flettnera bo to inne systemy a system NOTAR jest póznieszy od Kamowa.

Szach mat w jednym ruchu
poniedziałek, 4 maja 2020, 09:11

Podsumowując śmigło oblatane w pół.lat 80-tych. Do tej pory wyprodukowane w ilości około kilkuset szt. No faktycznie ilość robi wrażenie. Tradycyjnie też nie ma analogów!

gnago
piątek, 8 maja 2020, 10:24

masz już te kilka dekad, ustąp nowym świeżym modelom. \skoro parametry przeciętne czy wyższe niż ogół podobnych to czemu od razu złę przestarzałe . Nasz model oficjalnie od 40 000 lat trzaskany bez zmian

sża
poniedziałek, 4 maja 2020, 12:37

A ile na Ukrainie żeście wyprodukowali śmigłowców w tym czasie?

Szach mat w jednym ruchu
wtorek, 5 maja 2020, 09:49

Widzę,że emocje i agresja to jedynie czym dysponujesz! Ps zastanawiam się czy słowo żeście ma coś wspólnego z językiem polskim! Mój ty poligloto.

sża
wtorek, 5 maja 2020, 12:03

Agresja to raczej twoja specjalność, jak również bardzo emocjonalne i tendencyjne wpisy.

sża
wtorek, 5 maja 2020, 13:04

I jeszcze jedno, Słownik PWN jak najbardziej dopuszcza użycie w języku potocznym słowa "żeście". Inna sprawa, że mogłem to zgrabniej sformułować. W następnych wpisach zwrócę na to większą uwagę.

Szach mat w jednym ruchu
wtorek, 5 maja 2020, 14:02

Czym dalej trwa pandemia i kryzys na rynku węglowodorów tym większa frustracja i bezsilność! Agresja moja agresja! Mój drogi dla mnie bandyta to bandyta. Zawsze zostaje bandytą. Co gorsza zawsze będę go traktować jak bandytę. Tak się składa, że państwo, którego interesy tak tutaj reprezentujesz to dla mnie bandyta! Na koniec staram się zrozumieć ale nie jestem w stanie. Na prawdę sądzisz,że każdy na tym forum kto ma krytyczne zdanie o matuszce to ukrainiec,amerykanin ?

HeHe
wtorek, 5 maja 2020, 16:01

Tak się składa, że to ty nazywasz ruskim trollem każdego kto ma inny od twojego pogląd na politykę "matuszki" czy Amerykanów a więc "jak Kuba bogu tak bóg Kubie". Tak się składa, że to ty dajesz wyraz swojej tendencyjności nazywając chociażby powyżej "matuszkę" bandytą podczas kiedy jej bandyckie wyczyny nie dorastają do pięt bandyckim wyczynom Amerykanów czy Brytoli. Wszystko powyższe może jak najbardziej być wynikiem frustracji i bezsilności z powodu sytuacji w jakiej od dawna jest Ukraina.

Szach mat w jednym ruchu
środa, 6 maja 2020, 00:11

Normalnie one team jeden kończy drugi zaczyna. Jak kiedyś putin i miedwiediew ? Troll? Popraw mnie ale nie przypominam sobie abyś kiedykolwiek napisał pozytywne jedno zdanie na temat Polski ?Jednocześnie jak lew morski bronisz państwa które jest zbudowane jak typowa kleptokracja. Atakujesz wszystkich i wszystko co jest w kontrze do ruslandu! Powiedz mi rysuje się podstawowe pytanie czy masz coś wspólnego z Polską. Jednocześnie zarzucasz innym,że są z Ukrainy ? Co ciekawe tym którzy starają się bronić polskiej racji stanu! Człowieku zastanów się....

HeHe
wtorek, 5 maja 2020, 14:55

Jadnak najwyraźniej to ty sądzisz (lub tylko piszesz), że każdy kto ma krytyczne zdanie o Amerykanach, Ukraińcach oraz naszych rusofobach to rosyjski troll lub Rosjanin i wielokrotnie dałeś temu dowód nazywając tak dyskutantów. Dałeś też dowód swojej stronniczości, nieobiektywności i tendencyjności reprezentując interesy amerykańskie i ukraińskie nazywając (chociażby w powyższym komentarzu) "matuszkę" bandytą podczas kiedy jej bandyckie wyczyny nie dorastają do pięt bandyckim wyczynom Amerykanów czy Brytoli.

Szach mat w jednym ruchu
wtorek, 5 maja 2020, 18:34

Uśmiałem się jak zawsze. Kiedy tylko coś napiszesz. Widzę, że sża wymiotło? Określenie bandyta nie wzięło się z nikąd tylko z historii! I to nie z historii amerykańskiej czy angielskiej tylko polskiej. Historii która doświadczyła i Polskę i moją rodzinę bezpośrednio. Kolokwialnie mówiąc nie ma większego zbrodniarza w dziejach Europy niż wkm, imperium rosyjskiego,zsrr czy współczesna rasija? Państwa które zostało zbudowane na krwawych podbojach dezintegracji całych narodów, zbrodni, kłamstwie i politycznych mordach. Przecież nawet dzisiaj za krytykę władzy lekarze wypadają z okien! Wyobrażasz sobie taką sytuację w Polsce! Na koniec wracając do ciebie. Pewnie ciebie to nie dotyczy, pewnie nawet się nad tym nie zastawiasz. Co robisz co piszesz i kogo reprezentujesz na tym forum. Bo ja bym się zastanowił?

sża
czwartek, 7 maja 2020, 09:28

sża nie wymiotło, tylko jego komentarze. A odnosząc się do tego co tu wypisujesz, to zrób sobie takie proste zestawienie - ile w ciągu ostatnich 30 lat wywołali wojen Amerykanie, a ile Rosjanie?

Szach mat w jednym ruchu
czwartek, 7 maja 2020, 14:01

A w ostatnich 200 latach ? Kto więcej jankesi czy rosjanie? A tak serio już pisałem wcześniej, że Amerykanie mają wiele za uszami. Naprawdę i to nawet w stosunku do Polski. Nie podoba mi się ich polityka na bliskim wschodzie! Ba nie specjalnie imponuje mi kraj w którym była segregacja rasowa i niewolnictwo. Możesz mi wierzyć. Mógłbym tak długo. Tylko, że to nie zmienia postaci rzeczy. W kontekście Rosji w dalszym ciągu uważam,że to kraj który stosuje bandyckie metody. Od zawsze czyli od czasów despoty I.Groźnego. To kraj przy którym nawet jankesi to aniołki. Oczywiście w uproszczeniu.

roszada
wtorek, 5 maja 2020, 23:43

A wracając do Twojej Ukrainy to mamy takie super info z dzisiejszego dnia, zamieszczam je wyjątkowo dla Ciebie: "W szóstą rocznicę tragicznej daty - 2 maja 2014 r w Odessie zabrzmiało „Achtung! Achtung!” Przed gmachem Związków zawodowych przez głośnik w języku niemieckim ogłoszono że plac Pole Kulikowo zostaje zamknięty ... ze względów sanitarnych! Do tego miejsca przyszli osoby z kwiatami, mieszkańcy Odessy, którzy zamierzali uczcić pamięć poległych. Policja rozgoniła ich a specjalna ekipa rozpoczęła dezynfekcje miejsca."

Szach mat w jednym ruchu
środa, 6 maja 2020, 00:36

I pomyśleć, że nawet dzisiaj w spomniałem ciebie! I jesteś cichy faworycie!

gnago
piątek, 8 maja 2020, 10:32

Tylko osioł utożsamia patriotyzm z negowaniem czy poniżaniem innych ergo jesteś ... czy nie

mt
niedziela, 3 maja 2020, 19:25

Czy będzie jakiś dodatek o wersji K50-2 która była oferowana Turcji?

Paranoid
niedziela, 3 maja 2020, 18:30

Nie rozumiem tych władyków ruskich, mając taki potencjał intelektualny tak go marnować. Mogliby być dwa razy dalej niż są bez potrzeby tego całego miltiarnego kompleksu. Kto ich najedzie? Polska, Syria .. Chiny? A no tak, naczelny wróg USA o niczym innym nie myśli jak umościć się w Moskwie

RUDY
poniedziałek, 4 maja 2020, 14:03

Czy nadal wierzysz w świętą demokrację prowadzoną przez najspokojniejsze państwo na ziemi?

bender
poniedziałek, 4 maja 2020, 18:07

Ale co tu ma być kwestią wiary? Demokracja ma swoje wady, ale jak mawiał Sir Winston na razie nie wymyślono niczego lepszego. Nawet rosyjski autorytaryzm usiłuje się obecnie legitymizować "demokratycznymi" wyborami. Gdyby nie amerykańskie przywiązanie do wolności i demokracji być może "sprawa polska" znów zostałaby poświęcona przez naszych europejskich sojuszników na ołtarzu wielkiej polityki.

inż.
poniedziałek, 4 maja 2020, 19:33

Zrób bilans 30 lat demokracji i 45 lat "okupacji rosyjskiej" kierując się dwoma kryteriami: przyrost ludności i produkcja stali :)

bender
wtorek, 5 maja 2020, 11:34

Zmiany populacyjne tłumaczą prawa rządzące demografią (kompensacja powojenna i piramida demograficzna), a wynik w wytopie surówki nie przekłada się na zamożność obywateli, tylko co najwyżej na skalę zatrucia środowiska. Dzisiejszego Kowalskiego nie tylko stać na więcej i żyje dłużej, ale z zarobionych pieniędzy może wypić piwo w Bawarii, Wino w Toskanii czy kawę w Wiedniu i do tego nie musi się prosić żadnej władzy o paszport. 30 lat wolności zdziałało cuda.

wtorek, 5 maja 2020, 14:47

No to ruszaj na to winodo Toskanii, czas start...Ups nie da się? Jak mi przykro..

bender
wtorek, 5 maja 2020, 16:47

Chwilowo. Rok temu mogłem, za rok też będę mógł.

niż.
wtorek, 5 maja 2020, 10:18

produkcja stali kiepskiej jakości wytapiana w piecach które były przestarzałe o 100 lat w momencie budowy....

gnago
wtorek, 5 maja 2020, 17:27

Doprawdy zasada ta sama od stu lat liczy się data budowy pieca i jego izolacji ogniotrwałej. To znaczy jak gdziekolwiek teraz hutę otwierają to przestarzała o 170 lat

Davien
wtorek, 5 maja 2020, 03:49

Taak znalazłes sobie porównanie, typowo po rosyjsku:))

Olo
poniedziałek, 4 maja 2020, 13:51

umościć się w Moskwie to może i nie ale dobrać się do rosyjskich bogactw naturalnych to już tak...

wtorek, 5 maja 2020, 10:19

Czemu się nie dobrali jak mięli okazję?

rED
poniedziałek, 4 maja 2020, 12:18

Przecież wiadomo że Gruzja tylko czeka na okazję by zając Moskwę.

Gnom
poniedziałek, 4 maja 2020, 10:28

W Moskwie nie, ale zarówno Chiny jak i USA położyłyby chętnie łapę na zasobach Rosji. Już raz dzięki pijakowi na Kremlu prawie się udało. Pamiętaj, ze taki Chodorkowski (kpt KGB) po przejęciu 1/4 zasobów naftowych natychmiast 1/4 z tego sprzedał koncernom z USA. Takich przykładów w połowie lat 90 było więcej. A ilu było podstawionych , tak jak i u nas. Banda Putina (inna frakcja KGB niz z Chodorkowskim) postanowiła się z nikim nie dzielić, ale zasoby trzeba obronić inaczej złodziej ci je zabierze. Dlatego zaczęła od atomu, a teraz chce wpływów i przygotowuje sprzęt do mniejszych interwencji i oczywiście bierze przykłada z głównego złodzieja współczesności - USA, który godnie przejął tradycje Imperium Brytyjskiego.

123abcxyz
niedziela, 3 maja 2020, 21:07

A Czeczenia ? Strzelaliby z łuków ?

Eytu
niedziela, 3 maja 2020, 18:21

Ciekawe czy Rosjanie konstruują jakieś samoloty pionowego startu - podobne do f- 35B. Ich Jak 41 nie wszedł nigdy do produkcji, a jak 38 był strasznie awaryjny. My oczywiście nie będziemy mieli tej droższej wersji efa.

Orm Bywaly
poniedziałek, 4 maja 2020, 05:05

po co im samoloty pionowego startu I ladowania gdy zrezygnowali z lotniskowcow, I krazownikow lotniczych

Heniek
niedziela, 3 maja 2020, 05:11

To jest nie tylko nienormalne, ale chore, żeby państwo NATO sprzedawało licencje Rosji!!. Mało tego państwo NATO produkowało Mistrala dla Rosji. Rosja to przeciwnik NATO. Ale Francja to kto?

Olo
niedziela, 3 maja 2020, 22:59

Czemu Rosja to przeciwnik NATO? Kto dla kogo stwarza większe zagrożenie : Rosja dla NATO czy NATO dla NATO dla Rosji? Czy ktoś w zdrowym rozsądku wierzy, że Rosja nie sprowokowana ma plany zaatakować NATO (jakiś kraj NATO) ? Owszem, może odpowiedzieć Turcji w Syrii, czy sprzątnąć Krym Amerykanom sprzed nosa, ale nikt tam nie ma planów zajęcia Europy czy odebrania Stanom Alaski. Jest zupełnie na odwrót : Amerykanie plywaja, latają, jeżdżą czolgami i ustawiają systemy rakietowe (marketingowa nazwa PRO, ale takie same wyrzutnie morskie strzelają Tomahowkami) przy granicach z Rosją.

rED
poniedziałek, 4 maja 2020, 12:24

NATO stwarza zagrożenie dla Rosji? 300 czołgów Niemiec, 250? GB czy 600 T-72 z Polski?

gnago
piątek, 8 maja 2020, 10:36

Rozkmiń starą gadkę o narzędziu gwałtu które posiadasz. Wojnę nie prowadzi się dla rozrywki czy ostatecznego ustalenia parametrów sprzętu , który lepszy. Na wojnie z UE Rosja tylko i wyłącznie traci

RUDY
poniedziałek, 4 maja 2020, 14:11

A co to ma wspólnego z Niemcami czy Polską? Rosja nie postrzega ich jako wrogów, a tym bardziej nie zamierza z nimi walczyć. Są o wiele bardziej interesujące jako partnerzy handlowi.

Jesteście tacy pocieszni?
poniedziałek, 4 maja 2020, 09:08

Sprzątnąć Krym Amerykanom sprzed nosa? Mógłbyś coś więcej ....?

gnago
piątek, 8 maja 2020, 10:38

Umyślili sobie bazę w Sewastopolu... poggoglaj te dalsze strony przemyśl tu nie akademia polityczna

sff
poniedziałek, 4 maja 2020, 13:54

przecież Amerykanie szykowali sie że będą mieli największy lotniskowiec na Morzu Czarnym a tu figa

wtorek, 5 maja 2020, 18:58

Ironia losu pamiętasz 1920 rok

bender
poniedziałek, 4 maja 2020, 18:12

Ale jak się szykowali? Jakieś obchody, wiece, parady?

Nikt
niedziela, 3 maja 2020, 18:49

Stosunki NATO-Rosja przed 2014 były dużo cieplejsze

rED
poniedziałek, 4 maja 2020, 12:25

Wiadomo wtedy mieli "swojego człowieka w Warszawie"

HeHe
niedziela, 3 maja 2020, 17:06

Okazuje się, że nie jest to już nie tylko chore ale także nienormalne. To tak jak sprzedany Turcji przez Rosję system S-400. NATO to przeciwnik Rosji a Turcja jest TEORETYCZNIE członkiem NATO.

Olo
poniedziałek, 4 maja 2020, 13:57

i co w tym nienormalnego? dla kupującego najważniejsze sa: dostępność, skuteczność i obsługa posprzedażna. Jak widać do Amerykanów można mieć zastrzeżenia na każdym etapie. Pewnie do Rosjan też.

gnago
piątek, 8 maja 2020, 10:39

Zwyczajnie kupili lepszy produkt . Jak jankesi będa chcieli demokratyzować Turcję S 400jak znalazł . A jak Rosja to znów mają patrioty

BUBA
niedziela, 3 maja 2020, 15:57

Francja i Niemcy to sojusznicy nr1 w Europie

...
niedziela, 3 maja 2020, 04:50

Co do Mistralii i smiglowcow to MAcierewicz twierdzil ze za 1 Euro Egipt odsprzeda do Rosji:)

niedziela, 3 maja 2020, 13:20

"Egipt kupił 46 maszyn w wersji Ka-52E dla okrętów desantowych Mistral których sprzedaż do Rosji została zablokowana. Jednostki ostatecznie trafiły do Egiptu i zostały wyposażone w rosyjskie maszyny pokładowe."- te kilka faktów razem wziętych nabiera sensu.

...
poniedziałek, 4 maja 2020, 04:05

Macierewicz mowil ze Egipt pozarnie kupil Mistrale a potem odsprzeda je z powartem Rosji (by obejsc embargo) niby mial infrmacje wywiadowcze:)

Ech
niedziela, 3 maja 2020, 04:49

Gdyby Rosjanie mieli tyle pieniedzy co Amerykanie, ciekawe co by produkowali.

Piotr
niedziela, 3 maja 2020, 12:48

Ech sprawdz sobie dlu USA i Rosji zobaczysz kto ma wiekszy dlug .

Piotr
niedziela, 3 maja 2020, 15:42

Ech ech co za jeło...p to sprawdź sobie w jakiej walucie USA ma dług ? W , a czyja to waluta ... Rosja to jest obdarty biedny żul w porównaniu z USA .

Piotr
niedziela, 3 maja 2020, 17:40

no tak masz racje USA bankrutem jest ,tylko ty o tym jeszcze nie wiesz

czytelnik D24
niedziela, 3 maja 2020, 18:18

Skoro to bankrut to dlaczego cały świat kupuje amerykańskie obligacje skarbowe uważając je za jedną z najlepszych inwestycji a jakoś nikt nie chce kupować papierów emitowanych przez rosyjski bank? Zdaje się że świat nie wie o czymś o czym ty jedyny sputnik-fan wiesz. Jak tam rosyjskie rezerwy walutowe? Macie je jeszcze czy już zaczęliście sprzedawać złoto ty "niebankrucie"?

ekonom
poniedziałek, 4 maja 2020, 00:16

Po pierwsze nie cały świat - bo głównie te obligacje kupowane są przez AMERYKAŃSKIE BANKI I INSTYTUCJE FINANSOWE - czyli sami kupują obligacje rządowe zaliczając to do aktywów - w zamian mili kongresmeni oferują korzystne kontrakty i zamównienia za państwowe pieniądze - takie perpetum mobile. Do tego dochodzi Japonia na podobnej zasadzie i tajne umowy o których świat się nie dowie. A większość tego bogactwa USA to akcje i obligacje - czyli wirtualne papiery - o wartości niejasnej - bo co innego jak je masz na rachunku - a co innego jak je nagle chcesz upłynnić, nie mówiąc o kryzysie gdzie ich wartość może być śmieciowa i nagle te olbrzymie fortuny i wartości mogą spaść do wartości śmieciowych. Ameryka jest bankrutem - a to oznacza że MUSI pożyczać na własne utrzymanie. Państwo/osoba nie jest bankrutem wtedy kiedy może funkcjonować bez POŻYCZEK - czyli jak chce inwestować to pożycza lub nie a jak nie chce do da radę bez pożyczania. USA NIE MOŻE NIE POŻYCZAĆ I NIE MOŻE SIĘ NIE ZADŁUŻAC - bo gdy tak się stanie to nie Państwo nie będzie miało na pensje dla urzędników, policjantów, żołnierzy, nauczycieli, czy nie będzie miało pieniędzy na zakupy broni. I dlatego jest bankrutem bo MUSI pożyczać, bez tego upadnie. Do tego to Państwo z olbrzymim wypływem kompleksu zbrojeniowego na politykę i senatorów - więc ten kompleks wymusza zbrojenie bo inaczej upadnie a jak upadnie to setki tysięcy Amerykanów straci pracę - bo to cały łańcuszek dostaw i dostawców. A Rosja nie wlicza prodkucji wojskowej do swojego PKB / taką ma metodologię/ więc okręt podwodny wyprodukowany w USA wlicza się do PKB a już w Rosji nie. Gdybyś kiedykolwiek osobiście był w USA to wiedziałbyś i zobaczyłbyś że ten kraj jest obecnie w stagnacji - wszystko co wybudowano czyli autostrady, mosty, metro itp wybudowano w latach 60-70 jak i większość wieżowców. Liczba szkół podstawowych w USA jest taka sama jak w Rosji gdzie populacja jest prawie 2x taka. Ale po co to wszystko tłumaczyć - wystarczy polecieć do NY i wejść do metra ok 21 i pojechać poza Manhattan - i nawet z niego nie wysiadać tylko się przejechać - i to wystarczy - naprawdę polecam.

Waldi2
poniedziałek, 4 maja 2020, 10:52

Wystarczy wyjechać 20 km za Moskwę i zobaczyć ten syf - naprawdę polecam ! To nie 3-ci, tylko 4-ty świat.

gnago
piątek, 8 maja 2020, 10:42

Znaczy palmy rosną , a tubylcy mogą cały rok w spodenkach chodzić?

R
wtorek, 5 maja 2020, 11:22

Wystarczy odwiedzic poludnie US, tam to dopiero raj na Ziemi jest.

poniedziałek, 4 maja 2020, 16:52

Miejsca są bardzo różne. A z ciekawości: gdzie byłeś i co widziałeś? Chyba pamiętasz i potrafisz chociaż w przybliżeniu określić miejsce?

wtorek, 5 maja 2020, 11:17

A może powiedzieli Ci o tym w telewizji?

Rain Harper
niedziela, 3 maja 2020, 00:18

Nie chcę psuć nastroju, ale po doświadczeniach z eksploatacją morskiej wersji Ka-52, Egipcjanie zakupili... więcej Apaczy E.

RUDY
niedziela, 3 maja 2020, 14:53

Egipt zakupił 46 Ka-52 i dodatkowo kupił 12 sztuk AH-64 do wcześniej stojących na uzbrojeniu. AH-64 Egipt zakupiony w ramach amerykańskiego programu pomocy wojskowej zagranicznej na rok obrotowy 2018. W 2018 roku Kair otrzymał od USA 1 mld dolarów. Środki te Egipt mógł wykorzystać tylko do zakupu broni produkowanej w USA.

Gnom
niedziela, 3 maja 2020, 16:49

A teraz powiedz ile główny sojusznik, ba przyjaciel USA, w Europie Środkowo-Wschodniej (jak mawiają jankesi) otrzymuje co roku w ramach pomocy wojskowej. Równowartość kół z 1 szt. AH-64, czy może całego podwozia? ABy była jasność mówię o kwotach jakie USA w tych samych programach przeznacza na pomoc Polsce, a i co za to dostajemy?

RUDY
poniedziałek, 4 maja 2020, 14:15

Niestety, nie mogę odpowiedzieć na twoje pytanie. Nie mam takich informacji.

niedziela, 3 maja 2020, 18:02

A ty panie Gnom pytasz o to rosyjskiego trolla( Bo Rudy sam sie przyznał ze pisze z Rosji) o takie rzeczy?

RUDY
poniedziałek, 4 maja 2020, 14:14

W przeciwieństwie do Devi nie jestem trollem. Nigdy nie ukrywałem tego, co piszę z Rosji. Nie powinieneś rozpowszechniać teorii spiskowej na forum.

ciekawy
wtorek, 5 maja 2020, 10:22

Dlaczego tu piszesz?

No skąd
poniedziałek, 4 maja 2020, 08:52

Zadał proste pytanie. Tak trudno odpowiedzieć?

Troll z Polszy
niedziela, 3 maja 2020, 13:16

Nie chce psuć nastroju ale Egipt ma rok w rok 1,3 mld dolarów od wujka na rozwój armi ;-)

##
niedziela, 3 maja 2020, 10:01

Nie chcę Ci psuć nastroju ale o zakupie uzbrojenia decyduje polityka a nie jakość

KrzysiekS
niedziela, 3 maja 2020, 09:49

To żadna nowość Rosjanie słyną ze swojej "jakości". Nawet za czasów Układu Warszawskiego czołgi produkowane w Polsce biły na głowę jakością Rosyjskie.

HeHe
niedziela, 3 maja 2020, 17:11

Z tą polską i ruską jakością to różnie bywało. Pamiętam, że jakościowo Łady 1500 i 1500 S biły na głowę Fiaty 125p i Polonezy.

Davien
niedziela, 3 maja 2020, 18:02

Tylko w rosyjskich marzeniach Heheszku:)

HeHe
poniedziałek, 4 maja 2020, 00:43

Widać, że o tych czasach czytałeś w podręczniku historii dla gimnazjów z wykładowym ukraińskim :)

Davien
piątek, 8 maja 2020, 04:31

Ale wieesz Heheszku ze te ciągłe pisanei o Ukrainie zdradza ze jesteś zwykłym rosyjskim trollem, do tego kiepskim?:)

HeHe
poniedziałek, 4 maja 2020, 00:18

Widać, że o tych czasach czytałeś w podręczniku historii dla gimnazjalistów z wykładowym ukraińskim :) Moja matka w latach '80 miała Poldka którym ja jeździłem a rodzice mojego bliskiego kolegi mieli Łady. Najpierw 1500 a potem 1500 S i jakością wykonania biły one na łeb nasze Fiaty czy Polonezy.

##
niedziela, 3 maja 2020, 13:20

Co widać do tej pory

Trdd
niedziela, 3 maja 2020, 18:07

Co niby widać? Te nasze bieda wersje T72m1? No faktycznie...jakość i jaka potęga ognia. Klekajcie narody.

Xd
niedziela, 3 maja 2020, 09:45

A jakie miałeś doświadczenia z tym śmigłiwcem

Cóż
niedziela, 3 maja 2020, 03:33

Zapomniałem dodac o PPK Kornet w 2018 i karabinach przeciwsprzętowych OSV-96

Cóż
niedziela, 3 maja 2020, 03:29

Egipcjanie sa naciskani przez USA na nie odchodzenie od zakupów ich sprzętu. To, że Rosja weszła po 2013 roku z buta na Egipski rynek, choćby dzięki udanej negocjacji związanej z Mistralami to ich wielki sukces. Egipt kupił też 46 MiGów-29M, 500 T-90MS, korwetę rakietową, wyremontował przeszło 40 śmigłowców Mi-17, a w tym roku również kupił Mi-24. Negocjują obecnie zakup transportowych Ił-76.

pytajnik
niedziela, 3 maja 2020, 03:00

Apacze E są morskie ?

Davien
niedziela, 3 maja 2020, 11:43

A co to za róznica? Nie kupowali Guardianów na Mistrale ale jakos ladowej wersji Ka-52 nie wybrali.

Gnom
niedziela, 3 maja 2020, 16:51

Jak sam wiele razy pisałeś - istotna. Czy AH-64 ma zabezpieczenia antykorozyjne pozwalające na długotrwałą eksploatacje na pokładach okrętów? To pytanie znalazło już negatywną odpowiedź przy okazji agresji na Libię kilka lat temu.

Davien
niedziela, 3 maja 2020, 18:05

Panei Gnom czego ze zdania:"Nie kupowali Guardianów na Mistrale ale jakos ladowej wersji Ka-52 nie wybrali." pan nie zrozumiał? Noale wyjaśnię: chodzi o ty że mimo że kupili Ka-52K na Mistrale to jakoś zamiast jego ladowej wersji woleli AH-64, terqaz pan zrozumiał. A AH-64 ma zabezpiecenie antykorozyjne by były testowane przez USMC i nawet ostatnio były cwiczenia w działąniu Apache z okrętów.

Gnom
poniedziałek, 4 maja 2020, 16:18

Jednak moderacja cie chroni i nie puszcza. Zatem powtórki do oporu. "pytajnik; niedziela, 3 maja 2020, 03:00; Apacze E są morskie ? Davien niedziela, 3 maja 2020, 11:43A co to za róznica?" - zatem czego w pytaniu kontekstowych do tych dwóch postów nie rozumiesz? A po testach wyszło im ze lepiej nabyć AH-1Z. A ćwiczenia z krótkotrwałym "przebywaniem" na okręcie to nie zaokrętowanie i działanie z morza. Inne problemy.

AntyDavien
wtorek, 5 maja 2020, 00:09

Jest jeszcze jeden problem, Egipt dostaje ok 1 mld pomocy z USA pod warunkiem, że tę pomoc wyda na amerykański sprzęt wojskowy, inaczej tono amerykańskim uzbrojeniu nawet nie chciałby słyszeć. Ale tegonDavienek nie napisze bo to manipulant.

Gnom
wtorek, 5 maja 2020, 10:09

To tylko w słowniku wywiadów "pożyteczny idiota", on po prostu ślepo wierzy USA i pisze to w dobrej wierze. Posądzanie go o manipulacje to przecenianie go. Tu jest dużo bardzo bardzo młodych dyskutantów i on do nich należy. W tym wieku kazdy wie wszystko najlepiej.

gnago
piątek, 8 maja 2020, 10:45

A laseczki do których wzdycha chodzą z innymi !! Żle ustalone priorytety

Davien
piątek, 8 maja 2020, 04:33

Panie Gnom, pozytecznym idiotą w pełnym tego słowa znaczeniu to jestes akurat ty i istotnie taki dzieciak jak ty ma mało wiedzy oswiecie wiec dał się kupic :)

Gnom
poniedziałek, 11 maja 2020, 10:24

Dziękuje za uznanie.

antyDavien
wtorek, 5 maja 2020, 14:40

:-) racja !

Kapustin
sobota, 2 maja 2020, 23:09

Prototypy na start czy doscignie FARA

Gnom
niedziela, 3 maja 2020, 16:52

Patrz doświadczalny Mi-24 w wersji PSV latający już kilka lat. Jak sądzisz po co?

Davien
niedziela, 3 maja 2020, 18:10

Mi-24PSV osiagnał maks 405km/h i to nieoficjalnie do tego to na razie maszyna eksperymentalna na poziomie demonstratora czyli ani Defianta ani Valora nie dogoni.

KrzysiekS
sobota, 2 maja 2020, 21:29

Pomimo wszystko to trzeba przyznac fajne śmigło.

fifi
sobota, 2 maja 2020, 18:05

Budują ładne samoloty i śmigłowce.

Eytu
niedziela, 3 maja 2020, 22:17

@fifi. Najpiękniejsze samoloty i śmigłowce, to takie z których wychodzą żywi piloci i pasażerowie.

fafa
sobota, 2 maja 2020, 23:46

Rzecz gustu, mnie się nie podoba.

Marek
sobota, 2 maja 2020, 17:50

Piękna maszyna.

rzeszow
sobota, 2 maja 2020, 17:04

Bardzo dobry artykuł,Nie pierwszy i mam nadzieję nie ostatni ,

Robert
sobota, 2 maja 2020, 16:38

32? Przecież to ilości defiladowe. A tak na serio to nie będzie żadnego zamówienia bo nie ma kasy...

ja
niedziela, 3 maja 2020, 04:51

36 to tylko na Kuzniecowa i desantwce. Obecnie w uzyciu chyba jest 180 w wersii Ladowej

mobilny
sobota, 2 maja 2020, 18:20

....brak kasy to jedno ale jeszcze ważniejszy jest fakt że armia jest spora a potrzeb w każdej dziedzinie mnogo.... tak czy siak robią swoje konsekwentnie....my za to się motamy jak dzieci we mgle dokonując tym samym wybory niekoniecznie sensowne....szkoda bo nas skromny budżet wymaga znacznie lepszych decyzji....

Sky
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:56

Co rząd to nowy pomysł. Miały być śmigłowce z dobry offsetem, to... nie ma nic. Miały byś wielkie remonty śmigłowców, to... nie ma nic. Miało był kupowanie samolotów rządowych z offsetem to... kupiono Boeingi za gotówkę jak jabłka z targu. Tutaj nie da się nic zbudować, jak albo są jakieś wyścigi na ego, albo robienie dobrze Amerykańcom, albo dogadzanie związkom zawodowym bez patrzenia na długoterminowe benefity dla przemysłu zbrojnego, o siłach zbrojnych nie wspomnę.

Julian
sobota, 2 maja 2020, 16:37

Bardzo fajny artykuł czekam na następny

Fanklub FR
sobota, 2 maja 2020, 16:26

Niech zamawiają w setkach jak za czasów ZSRR, będą nimi niszczyć biedę, zacofanie i korupcję oraz największego raka tego państwa, ekipę oligarchów które ma 90% wszystkiego w tym kraju.

sża
poniedziałek, 4 maja 2020, 10:08

Ale tam na Ukrainie macie kompleksy wobec Rosji...

Wisiu
niedziela, 3 maja 2020, 04:33

Rosja jest starsza od ropy,a co wedlug Ciebie znaczy zacofanie,i jak na zachodzie sie nazywa oligarchie.Nie mierz nikogo swoją miarą kolego.Kiedyś jak za plecami mieliśmy Arsenal to rozmawiano z nami bardzo,ale to bardzo poważnie.Nawet stare ciuchy przysylano i złom wszelaki.Teraz mamy pozwolenie na własną piosenkę i flagę.

Grzyb
niedziela, 3 maja 2020, 13:52

To chyba nie znasz historii swojego kraju, Rosji. Rosja jako państwo jest około 400 lat młodsza od Polski. Jako samodzielne i niezawisłe państwo istnieje od bitwy na Kulikowym Polu w 1380r. Przedtem to były luźne księstwa płacące daninę Tatarom. A po jarłyk ruscy książęta jeździli do Bakczysaraju, gdzie na twarz padali przed chanem. Takie to stare jak ropa państwo. Do tej pory niektóre słowa w języku rosyjskim np: diengi- ma pochodzenie tatarskie. A to że w Polsce jeszcze niedawno była bieda, to był skutek sowieckiej 50-letniej okupacji i obdzierania Polaków że wszystkiego co produkują.

Wisiu
niedziela, 3 maja 2020, 17:33

I co z tego,co to zmienia ,w naszej mowie też jest mnóstwo takich pochodnych. Nie jestem Ruskim,chociaż z nimi gadam na codzień,i powiem ,ze w przeciwieństwie do naszych głupich zdań,o nich Rosjanie nas Polaków dążą szacunkiem.Nawet siedziba UW nie była przypadkiem.Natomiast biedę to sobie sami zawdzięczamy,takich mamy polityków i taka mentalność.Nikt za Ciebie niczego nie zrobi,wszystko jest ze sobą połączone i mózg,I ręce,I tyłek też.Pamiętaj,ze na szachownicy jest tylko dwóch grających,reszta może komentować.Trzeba swoje szanować ,ale i pokory trochę wobec innych ,to i oni będą nas szanować.Napiszę jeszcze jedno,jak gościła u nas PGW ,ani jednej cegły od nas nie kupili ,czy wzięli,a mogli.Takie jaja,a zobacz ile naszych samochodów,czy traktorów i innego sprzętu wykorzystywali Ruscy.Podpowiem żadnych,dziwne bo podobno wszystko do nich szło.To jest propagandą.W UK dużych fiat ów było masę,Ursusa wszędzie na świecie spotkales,U nich nie.Takie to cuda historyczno medialne.Dziesięć lat nie wiedzą co się w Smoleńsku wydarzyło,ale o 1380roku wiedza.Oto Polska właśnie.

wypłosz
środa, 6 maja 2020, 15:16

Dopowiem jeszcze, że ZSRR obciążano winą za niepowodzenia PRL bardzo długo. Katastrofa samolotu Ił- 62 w 1979 r. była spowodowana rabunkową eksploatacją sprzętu: używaniem silników poza okresem resursu i tankowaniem niskiej jakości paliwa (tankowano w Polsce do pełna paliwa niespełniającego wymogów technicznych, a w USA dolewano najmniej, jak się dało). Mimo to, odpowiedzialność za katastrofę przerzucono na Rosjan, bo w to każdy Polak uwierzy. Inaczej sąd groziłby nawet ministrowi, bo nakaz takiego postępowania płynął z samej góry. Pamiętam też dobrze, że Łada była lepszym samochodem od Fiata 125p i Poloneza. Piszę o tym, bo czytam te wszystkie komentarze i widzę, że mało który jest merytoryczny, co jest zabawne ale i męczące. Mimo to nie rezygnuję, jeszcze się odezwę.

HeHe
niedziela, 3 maja 2020, 17:21

Przynajmniej od śmierci Bieruta w 1956 roku a nawet od śmierci Dżugaszwilego w 1953 nie było już żadnej SOWIECKIEJ OKUPACJI. PRL było krajem o OGRANICZONEJ SUWERENNOŚCI a to jednak różnica w porównaniu z OKUPACJĄ. Z tym "obdzieraniem Polaków ze wszystkiego co produkują" to też "prawda" z kolejki do mięsnego.

zeneq
niedziela, 3 maja 2020, 19:08

Suwerenność PRL... A te pociągi z wojskiem które wracały do siebie w 1991 to pewnie tylko wycieczka fanów Chóru Aleksandrowa z czołgami która się zasiedziała przez kilka dekad.

HeHe
niedziela, 3 maja 2020, 23:49

Wracali z BAZ w Legnicy, Świdnicy czy pod Kołobrzegiem ale nikt nas nie OKUPOWAŁ. Napisałem o OGRANICZONEJ suwerenności PRL. Bazy amerykańskie były i są w RFN ale to nie znaczy, że RFN jest okupowana.

bender
poniedziałek, 4 maja 2020, 18:27

Sowiecka partia komunistyczna miała ostatnie słowo przy wszystkich decyzjach rządzącej w Polsce PZPR. Dopiero po wyborach w czerwcu 1989 sowieci stracili bezpośredni wpływ na decyzje w Polsce. Sowieckie bazy i stacjonujące w niej wojska miały służyć atakowi na NATO i trzymaniu za twarz miejscowych, gdyby zechcieli poluzować więzy z Moskwą, jak Węgrzy w 1956 czy Czesi w 1968. Sowieci nie ponosili realnych kosztów swojej obecności a ich bazy, w przeciwieństwie do amerykańskich, nie tworzyły miejsc pracy dla miejscowych. Kontakty z miejscowymi były niepożądane.

HeHe
wtorek, 5 maja 2020, 01:14

Doprawdy? Sowiecka partia komunistyczna miała ostatnie słowo przy wszystkich decyzjach rządzącej w Polsce PZPR? To skąd w Polsce wzięło się ponad 70 % ziemi będącej indywidualną, prywatną własnością? Skąd wziął się JUŻ W LATACH "60 (czyli za Gomółki) sektor prywatny jak jubilerstwo, futrzarstwo, prywatne sklepy zrzeszone pod nazwą DESA? skąd popularni "badylarze"? Skąd półprywatne stacje benzynowe będące w tzw. ajencjach, skąd cała baza noclegowo-usługowa PTTK także będąca nieoficjalną własnością tzw. ajentów? a to tylko część i to SYSTEMOWA prywatnej własności w gospodarce PRL :)

gnago
piątek, 8 maja 2020, 10:50

A to osobista decyzja Gomółki widział on ekonomię i wydajność sowchozów i kołchozów. I uznał że Polski na to nie stać i postawił się Stalinowi. PGR robiono jedynie na odzyskanych i zagospodarowanych i jego inwencją jako ministra ziem odzyskanych sprzed uwaleniem za odchyłki nacjonalistyczne

Davien
piątek, 8 maja 2020, 04:38

DESA Heheszku to było przedsiebiostwo państwowe. Ale jak widać tamte czasy znasz wyłacznie z opowieści dziadka:)

Gnom
wtorek, 12 maja 2020, 10:08

Co nie zmienia faktu, że w Polsce przed 1956 pozostawała ziemia i przedsiębiorstwa w rekach prywatnych, a od 1956 ten sektor pomimo przeszkód państwa stale się rozwijał. namiastka tego to była tylko na Węgrzech. W latach 70 doszły jeszcze firmy polonijne i rózne Joint-Venture. Wiesz dlaczego Polskę określano "najweselszym barakiem w obozie"? Rozumiem, że należysz do tych dla których Mis to film dokumentalny. Współczuję.

bender
wtorek, 5 maja 2020, 12:00

Reforma rolna to się nie bardzo komunistom w Polsce udała jeszcze gdy Stalin żył. Sektor prywatny również ocalał, choć tylko w formie small biznesu, a i tak w dowolnym momencie państwo (i partia) dysponowała środkami by biznes zamknąć a właścicieli aresztować. Partykularne rozwiązania systemowe w poszczególnych krajach RWPG niekoniecznie były kalką rozwiązań sowieckich, ale u wszystkich w tzw. konstytucjach była wpisana "wieczysta" przyjaźń z ZSRR i przewodnia rola jedynie słusznej partii. Ciekawym tematem są związki badylarzy z partyjnymi kacykami.

HeHe
wtorek, 5 maja 2020, 15:28

Przecież to reforma rolna przekazała ziemię ponownie w ręce prywatne tylko "drobnych" rolników. Nie udała to się kolektywizacja rolnictwa głównie ponieważ władze nie prowadziły jej z przekonaniem a więc i determinacją no i rolnicy nie zamierzali dzielić z innymi ziemi, dopiero co otrzymanej w wyniku reformy rolnej. Co z tego że "państwo i partia dysponowała środkami by biznes zamknąć a właścicieli aresztować" skoro te nigdy nie zostały użyte? Teraz też państwo ma takie środki. Jeżeli chodzi o "kalkę rozwiązań" to akurat polskie rozwiązania najbardziej odbiegały od tych zastosowanych w ZSRR i innych KDL-ach.

ruski stek bzdur...
wtorek, 5 maja 2020, 17:41

Pogonienie ruska z naszego kraju uwolniło wszystko OKUPANT PRECZ !

gnago
piątek, 8 maja 2020, 10:53

Żaden sowiecki ambasador przez 45 lat nie ośmielił się dyktować cokolwiek polskim władzom otwarcie w swoich listach/zaleceniach. Działano subtelnie po linii bratnich partii A dziś damonessa dyktuje rozwiązania bezpośrednio dla wojewodów wójtów czy burmistrzów

Pola Negri
niedziela, 3 maja 2020, 18:51

To że po śmierci Stalina była odwilż to jeszcze nie znaczy że było dobrze. Czyli wg Ciebie to że w Polsce była za PRLu bida to była wina naszych polityków a nie ruskich? Dobre! Ta "ograniczona suwerenność" też dobra! A do ZSRR szło dosłownie wszystko. Oj szło! Spójrzmy teraz na obecny poziom życia w Rosji i w Polsce. To kwestia ustroju, polityków czy lenistwa?

HeHe
niedziela, 3 maja 2020, 23:57

Ta bida w PRL też miała różne oblicza. Najgorsze za Bieruta, lepsze za Gomułki, najlepsze za Gierka i znowu gorsze za Jaruzelskiego. Winien był system "centralizmu demokratycznego" i ten został nam przez sowietów narzucony ale nie byliśmy OKUPOWANI a właśnie mieliśmy OGRANICZONĄ SUWERENNOŚĆ.

Wisiu
niedziela, 3 maja 2020, 22:36

Ostatni będą pierwszymi,i nie o ruskich tylko mowa ,bo świat się zmienia.Co można gadać o nich ,pewnie dużo i złego i dobrego,ale są bardzo pracowici i zjednoczeni.Poza kaukazem nikt nie zmusza 85 podmiotów FR do wspólnej piosenki i godła.Państw federalnych na świecie jest dużo,bo niekiedy lepiej być dużym i liczącym się,niż gonic po świecie z czapką co łaska.Pracuje w dużej korporacji ,która w Rosji też ma afiliaty,i powiem tyle,ze z nich wszyscy biorą przykład,bo organizacja pracy,kadra inżynierska oraz wyniki biją na łeb pozostałych.Jeszcze dodam,ze w Rosji dużo zachodnich firm ma zakłady,ale najwyższa flaga na maszcie przed każdą jest ta trojkolorowa.U nas w kraju nie widziałem nigdy naszej w fabryce,tyle mamy do gadania,U siebie podobno.

hej
niedziela, 3 maja 2020, 03:30

Opisujesz US czy Polskę?

Expert
sobota, 2 maja 2020, 15:51

Czyli bez francuzów z Safran Ka-52 miałby dużo mniejsze możliwości.

Katon
niedziela, 3 maja 2020, 13:31

Bez Sumerów w USA transport opierałby się na włókach, a bez Chińczyków dolar nie byłby papierowy tylko ryty krzemieniem na bizoniej kości. Co z tego że kiedyś kupili licencję? Dzisiaj produkują swoje.

Fanklub Daviena
sobota, 2 maja 2020, 18:13

Bez Francuzów to Abrams nie miałby termowizji... Ma taką jak rosyjskie czołgi, tylko USA kupuje we Francji a Rosja produkuje na licencji... :)

Th
poniedziałek, 4 maja 2020, 15:29

Jacy zaś Francuzi? Dostawcą termowizji drugiej generacji dla czołgów Abrams na zasadzie przetargu wygrała amerykańska firma Leonardo DRS (wcześniej DRS Technologies, Inc.) zależna od włoskiej Leonardo SpA.

Grzyb
niedziela, 3 maja 2020, 13:32

A bez Niemców Abrams nie miał by swojej armaty, bo produkuje ja na licencji Rheinmetall. No i co z tego!? Normalna praktyka w cywilizowanym świecie. Lepiej powiedz jakie części uzbrojenia eksportuje Rosja? Ale nie do krajów trzeciego świata typu Syria czy Indie. Wyprzedzając ewentualne zarzuty w stosunku do Polski: A cóż takiego my eksportujemy do cywilizowanych krajów? Odpowiadam: radiostacje programowalne i systemy łączności dla US Army.

HeHe
niedziela, 3 maja 2020, 17:56

Po pierwsze to określenie "trzeci świat" jest nieaktualne od 30 lat. Po drugie to Indie (szczególnie w kategoriach szeroko pojętej obronności) już od bardzo dawna nie są przez nikogo traktowane w ten sposób.

bender
poniedziałek, 4 maja 2020, 18:39

Nieaktualne to jest określenie drugi świat, bo ten akurat przestał istnieć razem z upadkiem Sowieckiego Sojuza. To co nazywano trzecim światem nadal istnieje i wielu przypadkach jest wciąż zacofane.

HeHe
wtorek, 5 maja 2020, 11:49

Właśnie dlatego, że nie aktualne jest określenie drugi świat to nie jest aktualne określenie trzeci świat. To co było drugim światem też istnieje i ma opóźnienia w stosunku do tego co było pierwszym światem. Ponownie zaznaczam, że Indie w kategoriach obronności już dawno nie są przez nikogo traktowane jako "zacofane".

piątek, 8 maja 2020, 04:40

Heheszku, okreśeneim drugi swiat nazywało tzw Kraje Demokracji Ludowej wiec jak widac nie istnieje to pojęcie od dawna,

bender
wtorek, 5 maja 2020, 16:19

Terminu "drugi świat" już się nie stosuje, bo nie ma do kogo (nie ma bloku państw sowieckich), natomiast termin "trzeci świat" dalej jest czasem stosowany zamiennie z terminem "państwa rozwijające się". Definicja zmieniła się ze stricte politycznej na miarę rozwoju gospodarczego. Indie będą państwem rozwijającym się.

H2O
niedziela, 3 maja 2020, 11:17

Uwielbiam t a k i e komentarze. Od razu poprawiają mi humor. Bo widzę, że niektórych strasznie "boli" krytyka Rosji. A każda porażka medialna czy faktyczna Rosji, to zawsze plus dla Polski. A kazdy taki naiwny wpis broniący Rosji świadczy, że propaganda Rosji jednak przegrywa u nas. To taki przyjmny balsam na moją duszę!!

Wisiu
niedziela, 3 maja 2020, 14:28

Wielu proroków co od lat w necie wieszcza strategię geopolityczna ,nie ma pojęcia o czym mówi.Jednak ktoś to kupuję,bo ludzie potrzebują emocji.Tak się życie toczy,wszędzie na świecie.Chcesz w tym uczestniczyć to wchodzisz,co nie zmienia faktu,ze poza dowartosciowaniem własnego ego nic nie jesteś w stanie zmienić.Dziesiecio milionowy ruch przed laty wybrał elektryka po podstawówce,ale my przecież w sercu świata.

bender
poniedziałek, 4 maja 2020, 18:44

I ten elektryk ukręcił łeb komunie jednocześnie zostając chyba najpopularniejszym Polakiem na świecie. Moje ulubiony momenty to kiedy elektryk ośmieszył "inteligenta" Miodowicza w debacie i drugi jak elektryk przemawiał przed amerykańskim Kongresem. Oba momenty dostępne za darmochę na YouTube, obejrzyj sobie, jeśli nie pamiętasz.

HeHe
wtorek, 5 maja 2020, 11:59

Komunie nie ukręcił łba żaden elektryk tylko sytuacja geopolityczna wykreowana przez ówczesnego genseka KPZR Michaiła Gorbaczowa czyli jego "głasnost i pieriestrojka". Teza, że to elektryk czy w ogóle Solidarność obaliła "komunę" powstała na skutek naszej gigantomanii i jak widać nadal stanowi jej pożywkę. Zmiany w światowej geopolityce końca lat '80 zaszły w Moskwie i zmiany w KDL-ach były tylko tych zmian następstwem.

bender
wtorek, 5 maja 2020, 16:14

A zmiany w Moskwie zaszły bo towarzysze mieli taki kaprys? Nie, próbowali uratować się od nieuchronnej katastrofy. Rola Solidarności była duża i to nie tylko w wymiarze symbolicznym (pokazała, że komuniści nie mają szerokiego poparcia na jakie się powoływali), ale też przy rozmontowaniu systemu władzy w PRL, co stało się iskrą do podobnych działań w reszcie dawnych KDL. A twarzą tych zmian był właśnie nasz elektryk. Stąd nagroda Nobla (wcześniej) i pamiętne wystąpienie przed Kongresem (później).

HeHe
wtorek, 5 maja 2020, 22:46

Zmiany w Moskwie zaszły bo do władzy doszedł wspomniany Gorbaczow którego ambicją było zakończenie zimnej wojny, zlikwidowanie kurtyny która dzieliła Europę i świat oraz rozpoczęcie nowej ery w historii. Rola Solidarności była znaczna ALE W POLSCE. Gdyby jednakże do władzy w ZSRR doszedł ktoś inny, sowiecki zachowawczy konserwatysta to nie byłoby żadnych zmian i Solidarność nie miałaby szansy tej roli odegrać. Elektryk natomiast w decydującym stopniu został WYKREOWANY przez środki masowego przekazu (w tym głównie amerykańskie) na bohatera bo taka była potrzeba chwili. Stąd też wziął się jego Nobel, występ w Kongresie i późniejsza prezydentura która notabene przerosła go i rozmieniła na drobne jego polityczny potencjał oraz szacunek jaki przed nią miał w części naszego społeczeństwa. Początkiem i jądrem zmian w ZSRR oraz reszcie KDL-ów był Michaił Gorbaczow oraz jego "Głasnost i pieriestrojka".

bender
środa, 6 maja 2020, 13:41

Gorbaczow to nie był jakiś Konrad Wallenrod, tylko świetnie poinformowany gensek partii komunistycznej. Przed Gorbaczowem był twardogłowy Andropow, którego polityka konfrontacji doprowadziła do rozmieszczenia Pershigów II w Europie i zwiększenia presji ekonomicznej niskimi cenami ropy, co doprowadziło Sowiety na krawędź egzystencjalnej katastrofy. Gorbaczow nie miał wyjścia, musiał powstrzymać starcie, którego nie mógł wygrać, a pomysł na głasnost i pierestrojkę były wyraźnie inspirowane postulatami pierwszej Solidarności i jej charyzmatycznego lidera.

niedziela, 3 maja 2020, 11:11

Bez Szwajcarów nie byłoby NordStream, a bez Kanadyjczyków technologii wydobycia ropy

Fanklub Daviena
niedziela, 3 maja 2020, 17:54

Bez Polski nie byłoby NordStrem. Gdyby nie weto Polski w sprawie Jamal II, z czego cały świat się do dziś z Polin śmieje, to NordStream by nie powstał... :D

wtorek, 5 maja 2020, 10:31

Dlaczego Jamał II mial powstać?

Gnom
niedziela, 3 maja 2020, 00:25

Bez francuzów to Polska nie musiałaby odbudowywać swojej termowizji - vide Polkolor i to co tam produkowano pod koniec komuny oprócz telewizorów, a zniknęło po francuskim zakupie firmy.

Davien
niedziela, 3 maja 2020, 11:51

Polkolor produkował panie Gnom Kineskopy i ich elementy wiec jaka termowizja? A zakłady produkowaly do 2008r , przez rok była w nich linia montazu telewizorów a zamknięto je w 2009r.

gnago
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:52

Doprawdy to gdzie trzaskają w Polsce "polsko" chińskie telewizory TCL

Gnom
niedziela, 3 maja 2020, 16:55

I znów widać wiedzę o życiu, nie o necie, jaką niemiły kolego posiadasz. Odszukaj program Merida. Wymądrzałeś się na jego temat w innym wątku. Dowiedz się czym polska wersja modernizacji T-55 różniła sie od pozostałych krajów UW (a różnice były istotne). Na razie tyle, bo to raczej w papierze a nie necie, więc musisz przejść się po bibliotekach i nauczyć się poszukiwań w papierze, więc trochę ci zejdzie.

Davien
niedziela, 3 maja 2020, 18:16

Gnomku a co ma Merida wspólnego z producentem kineskopów?? Tego juz ci jak widze w gotowcu nei podsuneli:) Bo akurat SKO Meridy w tym CDDN-1 to dzieło WAT-u:)) Masz ty w ogóle jakies pojęcie co przepisujesz?

gnago
sobota, 9 maja 2020, 17:37

Rozkmiń skrót WAT obrazo wiedzy a dla nauki większość dużych firm miała część działalności specjalnej . Ta wredna komuna dywersyfikowała produkcję aby w razie W było gdzie wznawiać czy zwiększać produkcję. Reliktem tego podejścia jest gotowość łabęd do trzaskania 250 sztuk czołgów rocznie. An dziś to w zasadzie 3/4 mozliwości reszty zachodniej Europy , bo nie wiem jak z Czechami Serbią i Rumunią

Gnom
poniedziałek, 4 maja 2020, 16:21

I tu nie poszło. Trochę zadania domowego odrobiłeś to dalej. Teraz odnajdź producenta serii bo nie był nim ani WAT ani IFPiLM. Masz sporo do nauki o świecie minionym i obecnym, co najmniej równie dużo jak twoje wyobrażenie o twojej wielkiej wiedzy. Powodzenia.

Waldi2
sobota, 2 maja 2020, 23:52

Hehe...Przedmieścia i zarobki też mają takie same ... :)

Tweets Defence24