Reklama
  • ANALIZA

Rosja pokazuje „Czerwony Październik” XXI wieku

Rosyjskie Centralne Biuro Projektowe Inżynierii Morskiej „Rubin” potwierdziło, że nadal pracuje nad projektem nowego, strategicznego okrętu podwodnego z rakietami balistycznymi „Arktur”.

Projekt koncepcyjny strategicznego okrętu podwodnego z napędem atomowym piątej generacji Arktur
Projekt koncepcyjny strategicznego okrętu podwodnego z napędem atomowym piątej generacji Arktur
Autor. CKB MT “Rubin”

Informację o pracach nad nowym, strategicznym okrętem podwodnym przekazał osobiście Nikołaj Patruszew, doradca prezydenta i przewodniczący Rady Marynarki Wojennej w czasie uroczystości z okazji 125-lecia założenia Centralnego Biura Projektowego Inżynierii Morskiej „Rubin”. Patruszew pojawił się w Sankt Petersburgu, by wręczyć „Rubinowi” order Aleksandra Newskiego i wygłosić przemówienie, w którym podkreślił „ogromne osiągnięcia rosyjskiego przemysłu okrętowego”.

Reklama

Doradca Putina przypomniał w swoim wystąpieniu, że cztery wcześniejsze generacje rosyjskich, strategicznych okrętów podwodnych opracowane w „Rubinie” stały się trzonem sił podwodnych Związku Radzieckiego i Rosji. Do tego trzeba przecież jeszcze doliczyć okręty podwodne z napędem konwencjonalnym oraz z napędem atomowym – zdolne do przenoszenia rakiet manewrujących. Wśród nowości Patruszew wymienił m.in. autonomiczne pojazdy głębinowe, roboty morskie, „najnowocześniejsze, unikatowe w skali świata systemy uzbrojenia podwodnego” oraz „nowy, rakietowy, podwodny krążownik strategicznego przeznaczenia”.

Więcej informacji na temat tego okrętu przekazał dyrektor Biura „Rubin” Igor Wilnit. Wyjaśnił on, że nowe boomery typu Arktur mają zastąpić obecnie wprowadzane, atomowe okręty podwodne z rakietami balistycznymi projektu 955/955A typu Boriej. Co ciekawe, proces wymiany ma się zacząć już po 2037 roku. Biorąc pod uwagę kilkunastoletni proces budowy w Rosji prototypowych, atomowych okrętów podwodnych (w przypadku boomerów typu Boriej trwało to 17 lat, a w przypadku uderzeniowych, atomowych okrętów podwodnych projektu 885 typu Jasień aż 21 lat jest to praktycznie niemożliwe. Tym bardziej że Rosjanie chcą to zrobić w mniej niż 11 lat, nie mając gotowego projektu, zamówienia oraz kontraktu.

Model koncepcyjny nowego rosyjskiego boomera Arktur został zaprezentowany po raz pierwszy w czasie wystawy Armia-2022. Wtedy informowano, że ten rosyjski okręt podwodny ma wejść do służby w rosyjskiej marynarce wojennej przed drugą połową XXI wieku. W 2023 roku poinformowano dodatkowo, że głównym zadaniem Arkturów będzie oczywiście nadal atomowe odstraszanie rakietami balistycznymi.

Jednak koncepcja zakłada możliwość zastosowania na tych jednostkach szerokiej gamy uzbrojenia „od operacyjno-taktycznego po strategiczne”. Będą to więc okręty podwodne, zdolne również do odpalania spod wody rakiet manewrujących i hipersonicznych. Nowością na Arkturach ma być także szerokie wykorzystanie dronów podwodnych aż dwóch rodzajów: typu Juno umieszczonych w przedziałach śródokręcia Arktura oraz Surrogat-V, którego otwierany przedział zlokalizowano na rufie okrętu.

Jeżeli chodzi o dane taktyczno-techniczne, to jak na razie wiadomo jednak jedynie to, co ujawniono w 2023 roku, a więc że mają to być jednostki o wyporności mniejszej o 20% od współczesnych boomerów (około 19000 ton w zanurzeniu – w porównaniu do 24000 ton w przypadku okrętów podwodnych typu Boriej). Wtedy również wskazywano, że będą to okręty o długości 134 m i szerokości 15,7 m (170 m i 13,5 m w przypadku Boriei) z załogą zmniejszoną ze 107 do około 100 osób.

Oznacza to prawdopodobnie zmniejszenie liczby rakiet balistycznych przenoszonych jednorazowo przez ten okręt do dwunastu. Tymczasem obecnie wprowadzane okręty podwodne typu Boriej mają aż 16 silosów rakietowych, a wcześniejsze boomery projektu 941 typu Akuła (według NATO typu Typhoon) miały tych silosów aż 20 (przy wyporności podwodnej 48000 ton).

Reklama

Jest to zupełnie odmienne podejście do boomerów niż mają Amerykanie. Ich strategiczne okręty podwodne przy wyporności podwodnej 18700 ton (a więc mniejszej od koncepcyjnych Arkturów) mogą zabierać aż 20 rakiet balistycznych. Ta różnica w wielkości wynika prawdopodobnie z zacofania technologicznego Rosjan, którzy produkują urządzenia pokładowe większe od amerykańskich i cięższe.

Rosyjski przemysł ma też prawdopodobnie problem z układem napędowym, który jest głośniejszy od rozwiązań zachodnich. By więc go wyciszyć trzeba go odseparować od burty – stąd tak duża średnica kadłuba, która w przypadku Arktusów ma mieć aż 15,7 m. Na okrętach podwodnych typu Ohio ta średnica to 13 m.

Rosjanie chwalą się za to, że na Arkturach ma być zastosowany napęd zupełnie nowej generacji, koncepcyjnie przypominający to, co opisywał Tom Clancy w swojej książce „Polowanie na Czerwony Październik”. Nowy rosyjski boomer nie miał więc na modelu prezentowanym w 2022 roku śruby, ale tajemnicze cztery otwory wlotowe na wodę w części rufowej i sekcję dysz wylotowych. Złośliwi komentatorzy twierdzą jednak, że takie rozwiązanie przyjęto tylko dlatego, że Rosjanie nie mają skąd zdobyć specjalistycznych obrabiarek, które pozwoliłyby im wyprodukować nowoczesne, niskokawitacyjne śruby.

Może to być dowód na to, że opóźnienia w pracach nad nowymi boomerami wynikają z ograniczonego dostępu Rosjan do zachodnich technologii. Oczywiście zawsze istnieje możliwość zastosowania zamienników, jednak w przypadku rosyjskiego przemysłu jest to od razu powiązane z pogorszeniem jakości i mniejszymi możliwościami. I to właśnie między innymi dlatego Putinowi tak bardzo pomoże odblokowanie sankcji, jakie zaproponował mu Donald Trump.

Tylko że wtedy rozwiązania m.in. z Biura Rubin zaczną być przenoszone z PowerPointa do stoczni i mogą się w pewnym momencie obrócić przeciwko Amerykanom, a już na pewno – przeciwko Europie.

PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142
Reklama