Przemysł Zbrojeniowy

Rosja: Mikrometrowy radar przeciwko dronom

Jeden z celów nowego rosyjskiego radaru – mikrodron Black Hornet w wersji z kamerą dzienną. Fot. M.Dura
Jeden z celów nowego rosyjskiego radaru – mikrodron Black Hornet w wersji z kamerą dzienną. Fot. M.Dura

Rosyjska firma RTI rozpoczęła prace nad radarem pracującym w paśmie terahercowym. Ma on być specjalnie przystosowany do wykrywania mikrodronów. Technologie terahercowe będą również wykorzystywane przez Rosjan do kontroli tłumów.

O pracach nad nową, submilimetrową stacją radiolokacyjną poinformował agencję TASS Paweł Łaptajew - prezes koncernu RTI (Radiołokacja, Technołogii, Informacija) z Moskwy. Nowy radar ma pracować na częstotliwościach terahercowych, co według Rosjan pozwoli na wykrywanie bardzo małych obiektów powietrznych – w tym przede wszystkim mikrodronów.

Zadanie powierzono firmie, która specjalizuje się m.in. w opracowywaniu i produkcji niestandardowych stacji radiolokacyjnych. Zaliczają się do nich pracujące na bardzo długich falach radary systemu wczesnego wykrywania („Dunaj-ZU”, „Don-2N”, „Dariał”, „Woroneż-DM” i „Woroneż-M”) oraz radary pozahoryzontalne – z rozłożonymi na dużych przestrzeniach „masztowych” systemach antenowych (typu „Kontiejner”).

To właśnie dzięki pracom RTI podobno udało się Rosjanom stworzyć pełne pokrycie radiolokacyjne nad terytorium państwa, jeżeli chodzi o wykrywanie rakiet balistycznych (po zakończeniu prac nad posterunkami radiolokacyjnymi w Workucie i Murmańsku). To również to przedsiębiorstwo ma realizować proces „cyfryzacji” wcześniej zbudowanych radarów bardzo dalekiego zasięgu. Należy przy tym zaznaczyć, że w ofercie RTI znajdują się także o wiele mniejsze urządzenia radioelektroniczne – w tym systemy WRE i radiostacje.

Według Łaptajewa w jego zakładach pracuje się obecnie nad niewielkim, terahercowym radarem. Ma on powstać w ciągu pięciu lat i być przygotowany także do działania w przestrzeni kosmicznej. Zgodnie z założeniami nowy radar ma namierzać obiekty powietrzne z bardzo dużą precyzją określając nie tylko ich prędkość i położenie, ale również kształt oraz materiał, z jakiego zostały one wykonane.

Łaptajew przyznał przy tym, że jego firma (RTI) nie miała do 2019 roku żadnych większych osiągnięć jeżeli chodzi o urządzenia radiolokacyjne pracujące w paśmie terahercowym. Dopiero w ubiegłym roku zaczęto opracowywać elementy potrzebne do zbudowania tego rodzaju radarów oraz wdrażać potrzebne do tego technologie. Równolegle trwają prace nad oprogramowaniem radarowym, które szybko i skutecznie ma klasyfikować obiekty powietrze i odpowiednio przekazać uzyskane w ten sposób informacje operatorowi. Ma to trwać dłużej niż zbudowanie samego prototypu, ponieważ „wymaga zebrania wiedzy i zastosowania metod samouczenia maszynowego”.

Poważnym wyzwaniem może być też deklarowana przez Rosjan wola jak najszerszego wykorzystania rosyjskich mikroprocesorów Elbrus i własnych systemów operacyjnych. Ma to zapewnić bezpieczeństwo zgodnie z wymogami określonymi przez ministerstwo obrony Rosji.

Technologie terahercowe są również wykorzystane przez Rosjan do budowania systemu kontroli miejsc o wysokim stopniu aktywności ludzkiej - lotnisk, dworców kolejowych i stadionów. Taki system ma zawierać szereg małych anten z nadajnikami i odbiornikami które będą skanowały (bez budowania hamujących barier kontrolnych) „przepływający strumień ludzi” niezauważenie identyfikując i klasyfikując w tłumie: broń palną, przedmioty przekłuwające i tnące oraz substancje wybuchowe i  trujące. Co ważne prototyp tego rozwiązania ma być pokazany już latem tego roku - na forum „Armia-2020”.

Komentarze (12)

  1. bender

    Czy przypadkiem zakres THz to nie jest podczerwień? Głupio by było jakby budowali kamerę z oświetlaczem ;-) Oczywiście żartuje, w tekście wspomniano o antenach, więc pewnie chodzi o fale submilimetrowe. Jednak musieliby posłać silną wiązkę, ten zakres promieniowania elektromagnetycznego jest łatwo pochłaniany przez atmosferę. Czy coś wiadomo jaki zasięg miałby mieć radar z artykułu?

    1. dim

      Mikrodrony też daleko nie polecą. Poza tym zgadywałbym, że perspektywicznie chodzi raczej o lotniczy odpowiednik "żelaznej pięści". Zastanawiam się raczej czym zamierzają wykryte obiekty strącać ? Z błyskawicznymi postępami mikroelektroniki nie zdziwiłbym się, gdyby rozważali też rozscalane pociski samonaprowadzające się na cel. Drogo to będzie... ale przy tak małych długościach fali może okazać się technicznie realne. Wymagałoby wysokiej inżynierii materiałowej (tytan ?) Natomiast skala trudności czysto mechanicznej nie jest większa od skali trudności np. przy produkcji mechanicznych zegarków. Czyli to mikroelektronika dotychczas była czynnikiem ograniczającym. Jasne, że ze w Rosji, przy tym w terminie "za 5 lat", może to okazać się zwykłym "wishful thinking". Mogą np. mieć prototypy radaru... i nic więcej. Ewentualnie sprzęgając je z laserem, ale jeszcze nie w skali produkcyjnej i na zaopatrzenie jednostek wojskowych... - ale może 15-20 lat ? Zauważ, że Izraelczycy "gotową" laserową OPL demonstrowali w Singapurze już w roku 2014, a dopiero teraz wprowadzają ją. Tak czy owak tych 20 lat mignie bardzo szybko.

    2. Robert

      Na to wychodzi. Bo przecież fale 1 THz to 300mikrometrów a więc FIR. różnica jest jednak taka, ale kamera FIR z układem optycznym z podświetlaczem jest w przybliżeniu odpowiednikiem radaru z anteną paraboloczną albo nawet z anteną kierunkową typu Yagi. Nie wiem czego używa się do ogniskowania promieni w tym paśmie. Na pewno istnieją reflektory ale czy istnieją refraktory ? Natomiast sterowanie fazą i pomiar dla AESA trudno sobie wyobrazić. Do tego trzeba promieniowania spójnego a wiec lasera a nie zwykłej diody FIR. Mówię o sobie, bo może dla kogoś, kto w tym siedzi nie jest to problemem.

    3. obliczenia

      A czy takie małe drony latają wyżej niż kilkadziesiąt metrów? Bo jak nie, to wystarczy zasięg kilku km. Małe drony są wolne, więc nawet jak je późno wykryjesz, to jest sporo czasu do obrony.

  2. pragmatyk

    Kiedy w końcu MON nie będzie musiał zwracać WATu za zakupy za granicą ,to czysta abstrakcja i wyciąganie z MONu częsci przydzielonego budżetu ,co innego gdyby to miało stymulować zakupy w kraju ,ale kiedy to będzie.

  3. robol

    to co rosjanie ogłaszają, to jedno. co i kiedy to powstanie w wersji produkcyjnej, to drugie. a trzecie, czwarte i następne, to produkt eksploatowany w rzeczywistym czasie. a z tym jak zwykle mają problemy. patrz najnowsze tanki oraz te starsze po najnowszych modernizacjach. ilość usterek i niedoróbek jest taka, że sami niezależni rosyjscy eksperci wojskowi twierdzą, że żadnej zmiany generacyjnej w tankach w najbliższym czasie nie będzie.

    1. yaro

      wyluzuj, jeszcze trzy lata temu nie podejrzewano Rosjan, że mają rakiety samosterujące o zasięgu ok 2500 km i co ? i zonk. Jeszcze trzy lata temu byliśmy przekonywani, że żeby wygrać z ISIS trzeba horrendalnych środków i co ? -> weszli Ruscy i w Syrii 20 samolotami i 10 helikopterami załatwili ISIS. I tak jest ze wszystkim, proponuję byś ruskich zostawił samym sobie i nie wnikał w to co mają lub w to co ogłaszają, lepiej śledzić szczątkowe informacje z ich projektów wtedy więcej się domyślisz nad czym pracują niż czytać mainstreama.

    2. Davien

      Yaro, dawno się tak nie usmiałem:) O Kalibrach wiadomo od kiedy tylko weszły do uzytku a ZSRS miało juz wczesneij pociski jak Ch-55, RK-10 ale ze tego nawet nie wiedziałes? Rosjanie nic nie załatwili z ISIS chyba ze uciekając przed nim. ISIS rozbiło SDF przy wsparciu USA w Syrii a armia iracka, milicje szyickie i peszmergowie przy wsparciu, no patrz tez USA w Iraku:)

    3. dim

      w kwestii ISIS Rosjanie zwyczajnie nie przejmowali się "humanitarnymi wojnami". Równali z ziemią lub żywcem wypalali całe miejscowości, jak leci, za każdą współpracę z ISIS, stwierdzoną w pobliżu.

  4. Niuniu

    Jeden kraj nawet bogaty i ludny nie jest w stanie zrównoważyć osiągnięć dużej liczby wzajemnie współpracujących Państw. Szczególnie jeśli występuję tak duża dysproporcja w środkach jak między Rosją a Państwami "Zachodu". Rosja mimo najlepszych chęci nie jest w stanie nawiązać równorzędnej rywalizacji z krajami zrzeszonymi w NATO a tym bardziej z tzw. "Zachodem". Wystarczy porównać kasę i liczbę ośrodków naukowych, laboratoriów i firm pozostających do dyspozycji obu stron sporu. Rosja jest tu słabsza o rząd wielkości jak nie lepiej. Dla tego musi wybierać na czym koncentrować skromne środki które ma dyspozycji na wybranych celach. Musi też mimo zachodnich sankcji szukać na świecie kooperantów i tworzyć wspólne projekty z innymi krajami. Stąd niezbędna i szeroka współpraca z Chinami czy Indiami. Ale to też na wszystko nie wystarczy. Syndrom "krótkiej kołdry". W nielicznych dziedzinach nadal Rosjanie są na topie lub ew. niewiele odstają od światowej czołówki ale to tylko niektóre zagadnienia - choć Ich nieliczne osiągnięcia przy zestawieniu z potencjałem jaki mają do dyspozycji są imponujące. Jest też oczywiste, że np. własny mikroprocesor Elbrus nigdy nie dorówna globalnemu produktowi np. Intela - choć na bieżące potrzeby musi wystarczyć.

    1. Fanklub Daviena

      Rosja kształci 2x więcej inżynierów niż USA. A 2/3 z amerykańskich inżynierów to cudzoziemcy, których Trampek 2 lata temu zabronił zatrudniać w firmach hi-tec. Naprawdę wierzysz, że UE dzieli się z USA swoimi odkryciami? A Amerykanie z Europejczykami? Europejczycy nawet nie chcą wysłać Eurofightera do USA celem certyfikacji do "Nuclear Sharing"... Takie programy jak GSM, Concorde, Airbus, Galileo powstały wbrew i przeciw USA. RODO było głównie wymierzone w USA. Na 2020 UE przyznała fundusze na opracowanie systemów operacyjnych na telefony i komputery niezależne od USA... System USA ma poważną słabość: prywatne finansowanie R&D przynosi świetne rezultaty komercyjne, ale nie sprawdza się w badaniach podstawowych, gdzie nakłady są duże a rezultaty komercyjne odległe lub żadne. Ponadto USA paraliżuje teraz ich system "praw intelektualnych", który paraliżuje wynalazczość, zakładanie nowych firm i prowadzenie działalności. Zżera ich biurokracja, ekooszołomstwo i politpoprawność. Parę dni temu był w sieci artykuł faceta prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą - tłumaczenia w domu tekstów z irańskiego na angielski dla amerykańskiego sekretarza obrony. Skarżył się, że choć jest jednoosobową firmą, to połowę czasu zamiast tłumaczeń zajmuje mu wypełnianie niezliczonych formularzy wymaganych od firm otrzymujących zlecenia od instytucji federalnych: składa zeznania (jako jednoosobowa firma!) że nie dyskryminuje pracowników ze względu na płeć, rasę, wyznanie itp! Składa zeznanie, że jego miejsce pracy jest dostosowane dla niepełnosprawnych! Składa zeznanie, że dba o środowisko itp. itd! Takich bzdur jest pełno i zajmują mu połowę czasu pracy! Ponadto amerykańskie prawo sprawia, że firmom innowacyjnym nie opłaca się pracować dla wojska, bo komercjalizacja pomysłu po współpracy z wojskiem jest praktycznie niemożliwa ze względu na tajemnicę wojskową, a rynek cywilny jest większy. Tymczasem wyjście z pomysłem na rynku cywilnym nie uniemożliwia jego wykorzystania w technice wojskowej wg amerykańskiego prawa. A jak coś ukazuje się na rynku cywilnym komercyjnym, to oznacza, że Rosjanie i Chińczycy mogą to kupić i mają to w tym samym czasie co amerykańska armia. Dlatego teraz elektronika wojskowa jest kilkanaście lat zacofana za cywilną, a jeszcze w latach 70 było odwrotnie.

    2. Davien

      A ten dalej kłamie i zmysla:0 Panei funklub po pierwsze EF-2000 az sie pala by wysłac ale USA powiedizało im: poczekacie teraz az sami skończymy integracje:) Airbus nie powstał wbrew USa, neizłe bajki opowiadasz. Podobnie GSM, Concorde to inicjatywa francusko-brytyjska , a co do tegowłasnego OS-a na telefony i komputery to juz wielu próbowało i efekt był jeden: kleska:) Całej reszty baek nawet nie ma sensu komentowac:)

  5. Dialomidex

    A jeżeli malutki dronik leci sobie na fali powietrza wtedy nie wytwarza drgań i co nato rosyjska myśl techniczna

    1. yaro

      ale jest z czegoś zbudowany a w artykule jak WÓŁ pisze, że radar będzie w stanie rozpoznać materiał z jakiego zbudowany jest dron ---- czytałeś czy nie ?

  6. yaro

    "Poważnym wyzwaniem może być też deklarowana przez Rosjan wola jak najszerszego wykorzystania rosyjskich mikroprocesorów Elbrus i własnych systemów operacyjnych." -- to, to akurat jest wierutna bzdura ponieważ Rosjanie we wszystkich swoich systemach OPL stosują własnego Linuxa, programistów od algorytmów mają najlepszych na świecie więc poradzą sobie z tym bez większych kłopotów, z Elbrusem też nie będzie problemu bo produkują go u siebie i ten procesor ma wystarczające moce obliczeniowe dla tego typu urządzenia. Pan komandor jak zwykle lubi gdzieś wsadzić szpilkę tylko jak zwykle nie w to miejsce gdzie trzeba ....

    1. Davien

      Yaro, Elbrusy sa wykorzystywane jedynie w stacjach roboczych i podobnym sprzecie, w wojsku FR uzywa innych procesorów np z serii Bagiet A co do wykorzystywania własnego Linuxa ( ciekawe okreslenie na zagraniczny system operacyjny) to nie jest to raczej system klasy embedded a takie sa wykorzystywane w sprzecie tej klasy:)

    2. Kiks

      A ten dalej swoje. Ruscy wszystko majay najlepsze. Linux? A co da ci Linux? Elbrus. Mają. Co z tego. One nadają się jedynie do zastosowań przemysłowych, gdzie nie jest potrzebna duża moc obliczeniowa, bo nawet sami ruscy przyznają, że te ich procki są kilka generacji za konkurencją.

    3. yaro

      Poczytaj sobie o mocy obliczeniowej 64-bit Elbrusa i przestań się błaźnić ...

  7. Pol

    I co my na to ,no nic.

  8. wątpię

    firma która już 5 miesięcy nie płaci pensji swoim pracownikom ma na to szanse?

  9. Igor

    Piękna rosyjska propaganda. Aby produkować radary (a także łączność) terahercowe, nie wystarczy wykraść zachodnie projekty - trzeba jeszcze posiadać technologię produkcji układów elektronicznych generujących takie sygnały. Technologia GaAs (Rosja ją posiada) jest niewystarczająca, technologia GaN (powszechna na Zachodzie, raczkuje w Rosji) jest niewystarczająca. Polecam zapoznać się z pojęciem JFM (Johnson’s Figure of Merit). Te planowane 5 lat na opracowanie należy pomnożyć przez współczynnik wyraźnie większy od 1 :-)

    1. Rogi

      taaa jasne kolejny szpieg co to wie nad czym pracuję rosyjskie firmy technologiczne, uwaga uwaga właśnie dołączył do nas nowy wszystkowiedzący ... mający układy z rosyjską firma tworzącą tajne projekty ....

    2. i jeszcze jeden, jeszcze raz...

      @Igor ... ... Jeden problem: nie ma zachodnich projektów w tym zakresie, a więc...

    3. MMIC

      Wygląda na to, że to raczej Ty powinieneś się zapoznać z paroma rzeczami na temat technologi półprzewodnikowej, zanim zaczniesz pouczać innych. Polecam zacząć od tego, co obecnie oferuje technologia MMIC oparta na azotku galu powyżej 200 GHz w porównaniu do technologi opartych na GaAs/InP i ich kombinacjach. Mówię to sam z perspektywy kogoś, kto pracuje na skraju (obecnej) granicy GaN-u (jeśli chodzi o skalowanie częstotliwości), wiec sam bardzo bym sobie życzyłbym, aby było inaczej, ale fizyka półprzewodników jest nieubłagana.

  10. dim

    I okazuje się, że temat jest już ciekawie opisany, badany, z sukcesami. Ale nie wspomniano, czy również u nas. Znajdźcie w google, po polsku, "Strojenie wiązek terahercowych z nanocząsteczkami - Fizyka - 2020"

  11. dim

    (wydaje mi się, że), ów "radar mikrometrowy" został nazwany tak z pewną przesadą, natomiast służyć ma nie tyle do wykrywania mikrodronów, widocznych na zdjęciu (radar milimetrowy by do tego spokojnie wystarczył), choć i te przy okazji........ co do wykrywania pocisków, także z broni ręcznej. A dlaczego dopiero "za 5 lat" ? Odpowiedź pokrywa się z poprzednią uwagą, mianowicie, aby zrobić coś z wiedzą o wykrytym, nadlatującym pocisku, wystrzelonym z broni ręcznej, potrzebne są także wielkie moce mikroprocesorów, na razie zbyt trudno dostępne. Uwaga, uwaga... oraz do wykrywania mikrodronów o tak małych wymiarach, jak np. mały owad. I to wcale nie jest głupie. Gdyż takie drony są już zapowiadane. Na razie w "fantazjach youtube", ale inne, co ważniejsze, pdobne fantazje, sprzed kilku lat są już dziś realizowane. A gdy już Rosjanie będą w tym wyścigu na dobre uczesniczyć, zgadnijcie jaka będzie odpowiedź MON ? Ostrzegam, to jest baaaardzo trudno odganąć. Więc może zdradzę od razu (Redakcja wybaczy jeśli uchylam niechcący rąbka tajemnicy ?). Otóż MON, zamiast dziś przeznaczyć I DOSTARYCZĆ fundusze na podobne badania w polskiej firmie. MON... za 10 lat... ogłosi na to dialog techniczny. Uwaga, ujawniam następną tajemnicę państwową: Zgłoszą się wtedy firmy izraelska, izraelska w przebraniu węgierskiej, izraelsko amerykańska, amerykańsko izraelska, izraelsko-francuska itp. Będzie z kim dialożyć. Tyle, że oczywiście technologii nam NIE przekażą, sprzedadzą wyrób gotowy plus serwis na 10 lat, w cenie 50-krotnie wyższej, niż koszt produkcji i badań. Gdyż za 10 lat okaże się, że oni już te badania prowadzili, od co najmniej 10 lat. A my muzea, ławeczki i kościoły polowe. A biskupom katolickim czy prawosławnym ponadawaliśmy przy tej okazji stopnie generalskie, pewnie z analogicznymi apanażami. Czy to jest gorzkie ? A może złośliwe ? Otóż to jest tylko, tylko, tylko rzeczywistość, tak jest faktycznie. Ale nie, to jeszcze nie koniec smutnych uwag, jeszcze mogę Wam precyzyjnie powiedzieć, dlaczego upadła technika komputerowa w PRL. Precyzyjnie, gdyż znam od podszewki, z mamy biurka, wszystkie, kolejno odrzucane przez tzw. centralnego planistę zapotrzebowania zakładów przemysłowych na podzespoły... Zakład właśnie dostał zamówienie, pod warunkiem szybkiej dostawy. Ale zakupu danych szczegółów zaopatrzeniowych nie było w planie rocznym, zatwierdzanym przez Sejm. Plan roczny miał moc ustawy. Zakład zwracał się w trybie pilnym (właśnie przez mamę, w NBP) do prezydium rządu o zgodę na zakup danych...duperelek. Po czym przychodziła odmowa, a klient dawno już zamawiał gdzie indziej. I ten sam "proces decyzyjny" widzę w MON. Także wobec postępnu naukow-technicznego w wojsku. I nic dziwnego, skoro MON to wciąż skansen PRL.

    1. Ukulele

      Czemu....maja ......służyć....te wielokropki....między wyrazami? I co mają biskupi do radarów milimetrowych??

    2. outlawpete

      Trafiasz Waść w samo sedno. Serce boli, tym bardziej, że i potencjał, i ludzie i zapał jest, tylko komuś zależy, żeby go nie uruchamiać.

    3. dim

      Wielokropek zwykle oznacza skrót. Np. zastępuje szczegóły techniczne, dokładnie znane, ale nieistotne dla przekazania tu idei. Inne zastosowanie: Na niektórych blogach da się myśl od nowego wiersza, nowego akapitu, Enter'em czy Shift-Enter'erm. A tu myśli udaje mi się rozdzielić tylko wielokropkiem, serią iksów itp.

  12. terra incognita

    Terrahercowe, tetrahercowe... a może by tak otworzyć układ SI i się podszkolić?

    1. tatra

      tetra? z tetry to się pieluchy robi :P

    2. outlawpete

      Oj tam, oj tam :-), po Ci do tego jakaś tam Sztuczna Inteligencja (SI) rodem z Sewra, wystarczy powiedzieć: Tera (k ...wa) herce!