Przemysł Zbrojeniowy

Prezydent w Remontowej Shipbuilding: Miecznik to najważniejsze zadanie

Fot. Marek Borawski/KPRP
Fot. Marek Borawski/KPRP

To wielka satysfakcja, że budowa poważnych jednostek dla polskiej Marynarki Wojennej wreszcie wraca do polskich stoczni; to ważny moment - powiedział w czwartek prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w stoczni Remontowa Shipbulding S.A. w Gdańsku, która jest częścią Grupy Remontowa Holding SA.

W czwartek prezydent Andrzej Duda gościł w dwóch stoczniach Grupy Remontowa Holding SA w Gdańsku, gdzie trwa realizacja programu "Kormoran", budowy trzech niszczycieli min dla Marynarki Wojennej. Po wizycie na "Albatrosie" prezydent podkreślił, że cieszy się, iż może odwiedzić Remontowa Holding, czyli zespół stoczni, "który teraz remontuje i buduje statki, reprezentując Rzeczpospolitą w ten sposób w skali ogólnoświatowej".

"Byłem przed chwilą w tej części, w której następują remonty i przeróbki statków, w dokach są statki z całego świata" - mówił Duda. "W stoczni Remontowej Shipbuilding właśnie trwa realizacja programu Kormoran, który na tym etapie oznacza budowę trzech niszczycieli min dla Polskiej Marynarki Wojennej" - dodał prezydent. Według niego, niszczyciel Kormoran już pływa, Albatros jest poddawany testom morskim, Mewa wkrótce do nich dołączy".

"Mam nadzieję, że wkrótce będą realizowane tu kolejne zadania" - powiedział prezydent RP. Jak dodał, Remontowa Shipbuilding jest częścią konsorcjum, w którym wspólnie z Polską Grupą Zbrojeniową realizuje projekt "Miecznik", trzech fregat dla polskiej Marynarki Wojennej. "To jest rzeczywiście najważniejsze zadanie na najbliższe lata i ogromne przedsięwzięcia, które mają ogromne znaczenie dla modernizacji polskiej Marynarki Wojennej, po to, żeby nasi marynarze mogli pływać na najnowocześniejszych okrętach" - zaznaczył Duda. Jak podkreślił, patrzy z dumą na polski przemysł stoczniowy, który tutaj jest reprezentowany i wspaniale się rozwija i cieszy się, że zadania inwestycyjne są realizowane.

image
Reklama

"Cieszę się bardzo, że kadra zarządzająca, menadżerowie i pracownicy Remontowa Holdingu i tej stoczni, dokładnie Shipbuilding, udowodnili, że są w stanie zbudować niszczyciele min, które będą zbudowane ze stali amagnetycznej" - mówił. Jak zauważył, "do 2015 r. mówiono, że to jest w Polsce niemożliwe i że tego nie da się wykonać, ze Polacy nie mają takiej technologii, nie mają takich fachowców i musi to być zrobione za granicą". 

Prezydent zaznaczył, że "dobra współpraca z polskimi uczelniami technicznymi, przede wszystkim, z politechniką, pozwala tę technologię opracować, opanować". Dodał, że nowe okręty są najnowocześniejszymi niszczycielami min w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Kontrakt na budowę niszczyciela min Kormoran II został podpisany we wrześniu 2013 roku, wykonawcą było konsorcjum kierowane przez Remontową Shipbuilding (z udziałem OBR CTM). W kwietniu 2014 roku odbyło się cięcie blach, we wrześniu 2014 roku położono natomiast stępkę pod nowy okręt. Został on zwodowany we wrześniu 2015 roku, a do służby wszedł w roku 2017. W tym samym roku podpisano umowę na budowę dwóch kolejnych, seryjnych niszczycieli min (Albatros, o numerze bocznym 602, podlegający obecnie próbom morskim) i Mewa o numerze bocznym 603.

W trakcie przemówienia prezydent odniósł się też do programu fregat Miecznik. "Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że mam absolutne przekonanie, że ta stocznia jest w stanie podołać programowi Miecznik. Jest to dla mnie wielka satysfakcja, że budowa poważnych jednostek dla polskiej Marynarki Wojennej wreszcie wraca do polskich stoczni" - powiedział prezydent Duda. Według niego to ważny moment, pokazujący, że w Polsce stocznie mogą się odbudowywać. "A przede wszystkim, że mamy cały czas świetnych ekspertów, którzy wiedzą, jak budować statki. Mamy bardzo zdolnych młodych ludzi, kadrę, która błyskawicznie się uczy i w przyszłości także podoła wszystkim, nawet najtrudniejszym zadaniom" - powiedział prezydent.

Program "Miecznik" zakłada pozyskanie trzech nawodnych okrętów nowego typu dla Marynarki Wojennej. Wielozadaniowe jednostki klasy fregaty mają umożliwić wykonywanie zadań takich jak zabezpieczenie szlaków żeglugowych, udział w operacjach międzynarodowych, np. w działaniach stałych zespołów morskich NATO; mają też zwiększyć zdolności Polski do obrony i odstraszania. Konsorcjum, które ma być głównym wykonawcą w programie nowych fregat, zostało powołane w maju przez PGZ S.A. i należącą do Grupy Stocznię Wojenną. Do konsorcjum weszła też Stocznia Remontowa Shipbuilding - firma należąca do Grupy kapitałowej REMONTOWA HOLDING SA.

PAP/Defence24.pl

Komentarze (2)

  1. POL

    Donaldo wróci i znowu się cofniemy.

  2. Boczek

    Warto przypomnieć, że możliwe było i że dało się dokonać zwodowania pierwszego Kormorana w 2015. Potem już nie szło tak dobrze.