Podkarpacie pełne… „powietrznych” Dolin
Podkarpacie przez długi czas w tzw. świadomości społecznej postrzegane było niesłusznie i z krzywdą dla regionu jako część „Polski B”, obszar – delikatnie mówiąc – nieco zapóźniony w rozwoju, pozbawiony systemu tak istotnych mechanizmów stymulujących rozwój, jak innowacyjny przemysł, nasycenie kadrą techniczną o wysokich kwalifikacjach czy ośrodkami naukowymi. Przerwany wybuchem II wojny światowej projekt Centralnego Okręgu Przemysłowego niektórym „schodzi z pola widzenia”, choć to właśnie on stał się tym ziarnem, z którego po wojnie wyrosły będące powodem do dumy całej Rzeczypospolitej gałęzie nowoczesnego przemysłu.
Po wojnie region podkarpacki stał się obszarem intensywnego rozwoju przemysłu lotniczego, skoncentrowanego głównie w Mielcu i Rzeszowie, ale obecnego także w Sędziszowie Małopolskim i Krośnie. Pomimo dramatycznych zawirowań najwcześniejszego etapu transformacji ustrojowej, przemysł ten nie tylko przetrwał, ale i rozwija się. Udowadnia w ten sposób, że publicystyczne początkowo określenie „Dolina Lotnicza” nie jest przesadnie pompatyczne i pretensjonalne. Od ponad 15 lat ramą organizacyjną tego tworu jest Stowarzyszenie Dolina Lotnicza, którego sercem jest Rzeszów z lotniskiem Jasionka oraz mającą w swojej strukturze stojące na wysokim poziomie kierunki kształcenia lotniczo-technicznego Politechniką Rzeszowską. Obecnie do Stowarzyszenia zalicza się 212 członków, liczba zatrudnionych w branży lotniczej skupionej w DL przekracza 35 tysięcy pracowników, a roczna wartość wytwarzanej tutaj produkcji przekracza 3,5 miliarda złotych.
Pewnego rodzaju echem Doliny Lotniczej jest inny zespół przedsiębiorstw, także mający swe korzenie w COP i ówczesnych Zakładach Południowych. Jego sercem jest Huta Stalowa Wola, absolutnie wiodący w kraju lider w zakresie opracowywania i produkcji uzbrojenia artyleryjskiego i niektórych rodzajów sprzętu pancernego, a także sprzętu rakietowego. Oprócz własnych zakładów Grupy HSW w Stalowej Woli, Sanoku i Dęblinie, a także należącej w 100 procentach do HSW fabryki Jelcz, na rzecz jej programu produkcyjnego pracuje kilkudziesięciu kooperantów w Stalowowolskiej Strefie Gospodarczej i nie mniejsza liczba w odleglejszych regionach Polski. Do tego nieformalnego, bo nieujętego w żadne ramy stowarzyszenia (np. jako Dolina Artyleryjska…) zgrupowania przemysłu pracującego na rzecz obronności można zaliczyć pobliskie zakłady Dezamet w Nowej Dębie oraz leżące już poza Podkarpaciem zakłady sektora amunicyjnego w Kraśniku, Skarżysku-Kamiennej i Niewiadowie oraz powiązanych z nimi lokalnych kooperantów.
Na tych dwóch obszarach nie kończy się bynajmniej lista podkarpackich „Dolin”. W fazę konkretyzacji zaczyna wkraczać inicjatywa samorządu województwa podkarpackiego, roboczo określana jako projekt „Podkarpackie 1”, a od niedawna jako Dolina Dronowa. Celem projektu jest zbudowanie infrastruktury pozwalającej na stworzenie usytuowanego właśnie tutaj silnego ośrodka technologii bezzałogowych. W jego skład ma wchodzić kompleks obiektów o różnym charakterze, funkcjach i przeznaczeniu, z własnym lądowiskiem, hangarami, zapleczem szkoleniowym, a także, co bardzo ważne, centrum certyfikacji. Jego zadaniem będzie testowanie i rozwijanie dronów, zarówno o przeznaczeniu cywilnym, jak i przeznaczonych do szeroko rozumianych zadań militarnych.
Punktem wyjścia do przyspieszenia tej inicjatywy jest rozstrzygnięcie przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej konkursu na rozwój krajowej infrastruktury dla bezzałogowych statków powietrznych. W ramach tego programu w Polsce powstanie dziewięć centrów kompetencji. Aż trzy z nich ulokowano właśnie na Podkarpaciu, co czyni region największym beneficjentem programu. Właśnie projekt „Podkarpackie 1” zdobył w tym konkursie najwyższą w skali kraju liczbę punktów. Obejmuje on obszar 492 km kw., położony w zachodniej części województwa, z udziałem jedenastu gmin przylegających do autostrady A4, w tym m.in. Dębicy, Kolbuszowej, Przecławia i Radomyśla Wielkiego oraz Tuszowa Narodowego w okolicach Mielca. Tutaj, na 13-hektarowej działce oddalonej od zabudowań, planuje się zlokalizować m.in. lądowiska, pasy startowe, hangary, centrum szkoleniowe oraz wieżę kontroli lotów. W przypadku możliwej do przewidzenia konieczności skorzystania – np. dla testowania dronów o przeznaczeniu stricte bojowym, bo być może i takimi zajmować się będzie ośrodek – z odpowiednio przygotowanych poligonów wojskowych, takie są również dostępne w bardzo niewielkiej odległości. Są nimi poligony Dęba i Lipa.
Inwestycja ma otrzymać 10 mln euro dofinansowania z funduszy europejskich. Dolina Dronowa została ujęta w „Strategii Rozwoju Województwa – Podkarpackie 2030” oraz Regionalnej Strategii Innowacji 2021-2030 jako projekt odpowiadający regionalnym inteligentnym specjalizacjom – w szczególności w zakresie lotnictwa, kosmonautyki oraz ICT. Środki na realizację przedsięwzięcia są zabezpieczone w ramach regionalnego programu „Fundusze Europejskie dla Podkarpacia 2021-2027”, w działaniu 1.1 dotyczącym badań i rozwoju.
To jest bardzo ważna, ale tylko część planowanego wielkiego projektu, który będzie realizowany wspólnie z Politechniką Rzeszowską, Rzeszowską Agencją Rozwoju Regionalnego, Podkarpackim Centrum Innowacji oraz klastrami „Dolina Lotnicza” oraz „Drone Space Valley”. Kolejną ma być planowana hub, czyli odrębny projekt, który otrzymał również wysoką ocenę. Podkarpackie Centrum Dronowe obejmie jeszcze większy obszar, 814 km kw. Te ośrodki mają tworzyć spójny system, który umożliwi masowe testowanie, certyfikowanie i wdrażanie technologii dronowych w warunkach operacyjnych. We wspieranie projektu zaangażowany jest Klaster Systemów Bezzałogowych, mający bogaty dorobek w integrowaniu środowiska naukowego i biznesowego wokół dronów. To właśnie tam mają powstawać rozwiązania zgodne z europejskimi wymogami certyfikacyjnymi, począwszy od konstrukcji, przez testy, aż po wdrożenia.
Centra, jak to, które ma niebawem skonkretyzować się na Podkarpaciu, umożliwią szkolenia pilotów i operatorów BSP, prezentacje produktów oraz demonstracje nowych usług dronowych. Projekt obejmuje również rozwój nowoczesnych systemów teleinformatycznych wspierających planowanie i realizację lotów, a także budowę infrastruktury technicznej – m.in. naziemnych systemów trackingowych, punktów awaryjnego lądowania oraz baz danych meteorologicznych. Z efektów projektu skorzystają zarówno przedsiębiorcy i samorządy, jak i mieszkańcy regionów, dzięki pojawieniu się nowych usług dronowych, wzrostowi innowacyjności lokalnej gospodarki oraz tworzeniu miejsc pracy w sektorze zaawansowanych technologii.
Szanse na powodzenie tego ambitnego programu, któremu już teraz przypisuje się ambicje ulokowania się w europejskiej czołówce branży, ma urealniać nie tylko fakt, iż region posiada bogate tradycje lotnicze i dysponuje znaczącym zasobem wysokiej klasy specjalistów z branży lotniczo-kosmicznej. Nie bez znaczenia jest także to, że Dolina Dronowa będzie usytuowana w stosunkowo niedużej odległości od granicy z Ukrainą i w obrębie silnego zgrupowania firm specjalizujących się w produkcji na rzecz wojska oraz poligonów i – istniejących już i organizowanych – jednostek wojskowych, co domyślnie stwarza warunki do tego, aby był obszarem szczególnie chronionym, tak na poziomie militarnym, jak i kontrwywiadowczym. Bliskość Ukrainy, w kontekście niedawnych uzgodnień dotyczących warunków przekazania walczącemu sąsiadowi kolejnej partii samolotów MiG-29 w zamian za udostępnienie przez stronę ukraińską swoich rozwiązań z zakresu m.in. konstrukcji, rozwiązań technicznych i technologicznych oraz taktyki użycia bojowego systemów dronowych i antydronowych, może taką współpracę i wymianę doświadczeń znacząco usprawnić.

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner