- WIADOMOŚCI
- WYWIADY
PGZ musi produkować dużo i szybko. Wiceprezes Bąk o Sanie
Na program San składają się gotowe konstrukcje, ale sprzęt trzeba wyprodukować szybko i w dużych ilościach; wyzwaniem będzie integracja w zakładanym czasie – powiedział Defence24.pl pierwszy wiceprezes PGZ Arkadiusz Bąk.
W piątek Agencja Uzbrojenia podpisała z konsorcjum PGZ i norweskiego Kongsberga umowę na dostawę systemu obrony powietrznej San, przeznaczonego przede wszystkim do zwalczania dronów. Sprzęt zainstalowany na 703 pojazdach ma zostać dostarczony w latach 2026-28 – w połowie 2028 r. wszystkie baterie mają być gotowe do działania. Wartość umowy to 15 mld zł.
„To bardzo ambitny program, ponieważ jest bardzo duży i bardzo szybki” – powiedział Bąk. Zwrócił uwagę, że spółki PGZ będą dostawcami pojazdów, w skład systemu wejdą też „potwór z Tarnowa” - wielolufowy karabin maszynowy ZM Tarnów i armata SA-35 skonstruowana przez PIT-Radwar, który będzie też integratorem radarów współtworzących San. Na system mają się złożyć także drony-kamikaze i jammery. Uzbrojeniem Sanu będzie również armata 30 mm dostarczana przez Kongsberga. „Najtrudniejsza jest integracja takiej masy sprzętu w tak krótkim czasie. Wszystkie produkty istnieją, ale większość elementów trzeba wyprodukować, ponieważ w takiej masie nikt nie trzyma sprzętu w magazynach” – zwrócił uwagę Bąk.
