Reklama
  • WIADOMOŚCI

Nowy wóz saperski z Korei. Może działać bez załogi

Republika Korei idzie ścieżką wytyczoną przez zaprezentowano nowy opancerzony wóz dla pododdziałów saperów, który jest opcjonalnie bezzałogowy.

Opcjonalnie bezzałogowy wóz saperski K-CEV.
Opcjonalnie bezzałogowy wóz saperski K-CEV.
Autor. KFNPlus/https://www.youtube.com/watch?v=Tm0Ld3sRgKs

Na bazie bojowego wozu piechoty K21 opracowano opcjonalnie bezzałogowy pojazd saperski K-CEV (Korean - Combat Engineering Vehicle). K21 jest pierwszym wdrożonym do produkcji seryjnej koreańskim bojowym wozem piechoty. Obecnie w Armii Republiki Korei służy już ponad 400 egzemplarzy, a więc naturalnym jest stopniowe wdrażanie wersji specjalistycznych.

Reklama
YouTube cover video

K-CEV posiada do samoobrony zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z wielkokalibrowym karabinem maszynowym kalibru 12,7 mm i granatnikiem maszynowym kalibru 40 mm. Wóz może być także – co ciekawe – wyposażony w moduły wybuchowego pancerza reaktywnego, montowane na burtach kadłuba. Są to te same moduły, które stosowane są na czołgach K2 Black Panther.

YouTube cover video

Jest też wyposażony w potrzebny osprzęt saperski, może także współpracować z systemami bezzałogowymi. Sam w sobie również jest wozem opcjonalnie bezzałogowym – oznacza to, że normalnie działa z załogą wewnątrz, ale w razie potrzeby może być zdalnie sterowany przez żołnierzy z zewnątrz lub z innego pojazdu za pomocą terminala.

W tej chwili pojazd wydaje się być w fazie testów, ponieważ nie otrzymał jeszcze oficjalnego oznaczenia w postaci kodu alfanumerycznego, tak jak inny sprzęt Armii Republiki Korei (np. K21). Jest to kolejny przykład rozwijania sprzętu pancernego przez Republikę Korei, która inwestuje zarówno w wozy bojowe, jak i warianty specjalistyczne.

Warto nadmienić że tego typu rozwiązania nie są nowością. W USA ciężkie czołgi saperskie M1150 ABV (Assault Breacher Vehicle), które kupiła również Polska i mają zostać do Polski dostarczone w roku 2029, także są wyposażane w zestawy do zdalnego sterowania. Jest to rozwiązanie wdrażane ze względu na fakt, że pojazdy saperskie wyróżniają się wizualnie, są nieliczne, i w czasie torowania przejścia w polu minowym, staje się celem priorytetowym dla przeciwnika.

Stąd aby chronić załogę, umożliwia się jej obsługę pojazdu zdalnie za pomocą terminali. Oczywiście trzeba pamiętać że tego typu rozwiązanie, nie pozwala na obsługę pojazdu na dużej odległości, zazwyczaj jest to od kilkudziesięciu do kilkuset metrów od pojazdu.

Reklama

Zobacz również

WIDEO: Chaos na Bliskim Wschodzie. Nadchodzi kolejna fala migracji?
Reklama