Przemysł Zbrojeniowy

Mesko: w przyszłym roku 1000 Piorunów. Przygotowania do nowych Spike

Pociski rakietowe produkowane przez Mesko
Fot. Mesko/PGZ

Spółka Mesko S.A. już w tym roku zwiększy produkcję pocisków Piorun do 600, a w przyszłym roku dostarczy aż 1000 tych rakiet. Trwają też przygotowania do uruchomienia linii produkcyjnej do nowej generacji przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike-LR2.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Podczas briefingu prasowego przedstawiciele zarządu Mesko S.A., prezes Elżbieta Śreniawska i członek zarządu ds. rozwoju Przemysław Kowalczuk zaprezentowali najważniejsze plany dotyczące rozwoju oferty spółki. Mesko jest w trakcie procesu zwiększania zdolności produkcyjnych przenośnych przeciwlotniczych zestawów Piorun, a ponadto przygotowuje się do dostaw nowej generacji przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike LR2.

Czytaj też

Jeśli chodzi o Pioruny, to już w tym roku powinno zostać dostarczonych 600 tych pocisków. To będzie oznaczać faktyczne podwojenie mocy produkcyjnych, bo wcześniej można było przekazać użytkownikowi maksymalnie 300 tych rakiet rocznie. Z kolei od 2023 roku planowane jest dostarczanie aż tysiąca pocisków Piorun rocznie. Realizacja dostaw dwóch partii Piorunów w 2021 roku pozwoliła znacznie zwiększyć przychody Mesko. W 2020 roku wyniosły one 480 mln zł, a w 2021 roku – 813 mln zł. Zwiększenie produkcji zestawów Piorun stało się możliwe dzięki optymalizacji procesów produkcji oraz reorganizacji firmy, a także modernizacji wyposażenia.

Przypomnijmy, że Pioruny od 2018 roku dostarczane Wojsku Polskiemu, a niedawno przekazano je Ukrainie w ramach pomocy wojskowej. Przenośne Przeciwlotnicze Zestawy Rakietowe Piorun są z powodzeniem wykorzystywane bojowo na Ukrainie, a ostatnio z pomocą Pioruna zestrzelono rosyjski śmigłowiec uderzeniowy typu Ka-52. Na zakup tych zestawów zdecydowały się Stany Zjednoczone, zainteresowanie wyrażają też inne państwa.

Czytaj też

Pioruny mogą razić cele powietrzne na dystansie do 6,5 km i na wysokości od 10 do 4000 m. Ich cechą charakterystyczną jest wysoka odporność na zakłócenia i skuteczność nawet w trudnych warunkach. Posiadają też programowalną głowicę naprowadzającą, którą można tuż przed odpaleniem dostosować do optymalnego zwalczania danego rodzaju celu. Ponadto, mechanizm startowy może być wyposażony w optoelektroniczny system celowniczy, pozwalający działać w dzień i w nocy.

Fot. PGZ/Mesko

Innym produktem dostarczanym Siłom Zbrojnym RP przez Mesko są przeciwpancerne pociski kierowane Spike. Obecnie finalizowany jest kontrakt na dostawy tysiąca rakiet w wersji Spike-LR1. Jak zaznaczył Przemysław Kowalczuk, Mesko przygotowuje już linię produkcyjną do dostaw pocisków w nowej wersji Spike-LR2. Te charakteryzują się poszerzonymi zdolnościami, w tym głęboko zmodernizowanym systemem naprowadzania (m.in. z nową, niechłodzoną kamerą termowizyjną i ulepszonym systemem naprowadzania telewizyjnego, a także zdolnością „fuzji" informacji z obu kamer), podwyższoną przebijalnością pancerza oraz zasięgiem zwiększonym do 5,5 km.

Fot. PGZ/Mesko

Jednocześnie są w pełni kompatybilne z istniejącymi wyrzutniami Spike-LR. Takie pociski będą więc mogły być stosowane na wyrzutniach przenośnych, ale też na wieżach ZSSW-30, które trafią najpierw na KTO Rosomak, a następnie w zmodyfikowanej odmianie również na nowe bojowe wozy piechoty Borsuk.

Część inwestycji realizowanych w Mesko odbywa się w ramach „projektu 400", zakładającego dofinansowanie ze Skarbu Państwa i obejmującego budowę lub modernizację 21 obiektów w Pionkach oraz Skarżysku-Kamiennej, a także budowę lub zakup ponad 1150 maszyn i urządzeń. W jego efekcie zwiększą się zdolności do produkcji amunicji oraz rakiet, powstanie też potencjał do wytwarzania prochów wielobazowych. Innym ważnym programem, w który jest zaangażowana spółka, jest projekt Narew, w którym technologia efektora, pocisku CAMM/CAMM-ER, ma być transferowana do spółek PGZ.

Fot. PGZ/Mesko

Mesko przygotowuje się też do komercjalizacji własnych prac rozwojowych dotyczących nowoczesnej środków precyzyjnego rażenia, a mianowicie Amunicji Precyzyjnego Rażenia APR 155 oraz przeciwpancernego pocisku kierowanego Pirat. Oba te środki rażenia wykorzystują wspólny system naprowadzania na odbity promień lasera, zgodny ze standardami NATO i pozostający w pełni pod polską kontrolą.

Jędrzej Graf, Jakub Palowski

Komentarze (24)

  1. Arturro

    Część II Piratem może nie rozwalisz czołowego pancerza rosyjskiego czołgu, ale jeżeli walczysz w mieście i umieścisz go na wyższej kondygnacji budynku to kierując punkt podświetlenia laserowego na strop czołgowej wieży skutecznie zniszczysz nawet mocno opancerzony tank.. Jedyne co w takiej sytuacji może obronić czołg to sprawny system ASOP. Niedługo zostanie opracowana APR 120 mm do samobieżnego moździerza Rak, którą także korzysta z laserowego podświetlacza celu. To cały system. Można włożyć do rakiety różne typy głowicy bojowej np. termobarczną, odłamkową - to kolejne rozszerzenie możliwości. Spike SR to z pewnością świetna broń ale nie tak wszechstronna.

    1. Marek L.

      Do Spike'a SR, to oprócz tej standardowej tandemowej głowicy przeciwpancernej, to oczywiście możesz włożyć RÓWNIEŻ głowicę odłmakowo-burzącą, do zwalczania np. bunkrów.

    2. Valdore

      @Marek L Spike SR nei ma wymiennych głowic , po prostu od niedawna powstaje w wersjach z wielozadaniową głowicą tandemową i drugi z głowicą PBF o podobnej konstrukcji jak w RGW90.

    3. Marek L.

      Davien", ty wieczny Besser-Wisserku ---- jak zawsze, to gdy ty nie masz NIC do powiedzenia, no to WTEDY to jak zwykle czepiasz się "słówek".... To ja WŁAŚNIE miałem tutaj na myśli, a mianowicie to, iż Spike SR jest obecnie dostępny z dwoma różnymi głowicami -- z "klasyczną" przeciwpancerną, oraz, z odłamkowo-burzącą (dla zwalczania m.in. i bunkrów.)....

  2. Arturro

    Cześć III I jeszcze jedna sprawa odnośnie Pirat vs Spike SR. Zobaczcie jak zachowuje się Izrael wobec wojny na Ukrainie. Czy wysłał jakieś uzbrojenie? Ja słyszałem jedynie o jakimś szpitalu polowym. Na początku konfliktu na lotnisko w Tel Awiwie jeden po drugim lądowały prywatne odrzutowce rosyjskich oligarchów wiadomego rodowodu. Tam jest potężna - proputlerowsko nastawiona alija rosyjskich Żydów. Uważacie, że w razie wojny oni przekazaliby nam głowice naprowadzające do produkcji dalszych pocisków, które zastąpią zużyte, bo ja w to wątpię. Jeżeli wiązać się z producentami zagranicznymi to ze Skandynawami, Ukraińcami, Brytyjczykami, Koreańczykami. Izrael, Francja, Niemcy - omijać szerokim łukiem, chyba, że zmądrzeją.

    1. Marek L.

      Izrael, jeśli chodzi o taką "poważna" pomoc wojskową dla Ukrainy, to zauczestniczyl (pośrednio, ale jednak !!!), w dostarczeniu Armii Ukraińskiej 5100 absolutnie świetnych granatników przeciwpancernych konstrukcji Rafael'a, MATADOR (europejską ich nazwa: RGW-90), o zasięgu 600 metrów, wyprodukowanych w niemieckim przedsiębiorstwie zbrojeniowym Dynamit Nobel Defence, które jest w 100% własnością izraelskiego Rafael'a. Są one produkowane w Niemczech, na potrzeby Bundeshwery, Belgii, Holandii. Oczywiście rząd Izraela, oraz Rafael, to musieli wyrazić na to zgodę!!!! Słyszałem również, iż OBECNIE to rząd Izraela, oraz koncern zbrojeniowy Rafael , wyraziły zgodę na transfer pocisków ppk. SPIKE, produkowanych lub już wyprodukowanych przez konsorcjum Eurospike, z zasobów różnych armii NATO, dla Armii Ukraińskiej.

    2. Valdore

      @Marek L to po kolei RGW90 to ulepszony niemiecki Armbrust a nei oddzielna konstrukcja i jest dziełem Niemcow, Singapuru i Izraela. i jest to broń do zwalczania lekko opancerzonych pojazdów. A Izrael az do wypowiedzi Ławrowa nie zezwalał na eksport broni żadnego rodzaju na Ukrainę i sam tyego nie robił Zasięg RGW-90 to 500m i granatniki zostały nei dostarczone ale kupione przez Ukrainę.

    3. Marek L.

      "Davien", czy Rafael'a MATADOR / RGW-90 ma maksymalny zasięg 500 m., czy też 600 m., to jest sprawa dyskusyjna, (istnieją tutaj dwie różne informacje!) --- ja przychylam się do tej opinii, która podaje 600 metrów. Zarówno MATADOR, jak i RGW-90, to mają w swoich bardzo odległych "genach", kiedyś tam, tego niemieckiego Armbrust'a, natomiast OBECNIE to są to całkowicie nowe oraz całkowicie, totalnie "siostrzane" w stosunku do siebie konstrukcje. Owszem, Ukraińcy je, te 5100 sztuk to KUPILI, a nie dostali za darmo.... No i CO z tego ???? Po wypowiedzi Ławrowa, tego jego totalnego bełkotu w telewizji włoskiej (że "Hitler był Żydem"), to absolutna większość tej licznej diaspory rosyjskiej w Izraelu, no to raz na zawsze odwróciła się od Putina, i od tego jego reżymu, który od 21 lat totalitarnie rządzi Rosją. I WTEDY właśnie rząd Izraela (oraz Rafael!), to dał "zielone światło" konsorcjum Eurospike, odnośnie ewentualnych ppk. SPIKE dla Ukrainy.

  3. Arturro

    Pirat ma autopilota, nakierowujesz rakietę na cel, odpalasz, a ona sobie leci, podświetlasz w ostatniej fazie lotu aby precyzyjnie trafiła w punkt. To rakieta nakierowująca się na odbity promień lasera, a nie prowadzona w wiązce laserowej jak np. ukraińska Stugna, która faktycznie cały czas wymaga podświetlania. Jakoś Ukraińcy podświetlają rosyjskie cele i odnoszą sukcesy. Jak pokazuje realna wojna kacapska technika to w dużej mierze propaganda, a w praktyce szrot.

  4. ANDY

    praktycznie jak zawsze ... poza Piorunem (którego zalet i przydatnośći nie dało sie ukryć ) na pierwszym planie rozwiązania drogo importowane zza granicy... a rodzime rozwiązania (szczególnie Pirat ) na końcu i to drobnym drukiem .... - kiedy skuteczna ochrona kontrwywiadowcza naszych kontraktów zbrojeniowych .... (oby kontrakty zza oceaniczne i fińskie (Rosomak) i włoskie (wieże i M-y ) juz się nie powtórzyły

    1. Był czas_3 dekady

      Niestety, właściwe lobby nie pozwoli odebrać sobie miliardowych zysków, a ochrona kontrwywiadowcza naszych kontraktów zbrojeniowych przyłoży do tego rękę. Moskita raczej nie będzie w armii, Pirat może... w znikomych ilościach.

    2. Valdore

      Andy, Pirat to licencja na ukraiński RK-3 Korsar w której zmieniono sposób naprowadzania pocisku, dalej KB łucz robi do niego autopilota wiec naprawdę bajki sobie daruj. Akurat Rosomaki to jeden z lepszych zakupów sprzetu.

  5. Denar

    Pytania do Mesko: - czy poprawiono skuteczność głowicy "Pirata", na co narzekali wojskowi. W wojnie na Ukrainie sukcesy odnosi raczej "Stugna" - większy kuzyn "Korsara" z którego wywodzi się "Pirat" i jego głowica, a nie "Korsar"? - Czy poprawiono umowę licencyjną na pociski rakietowe "Spike", przy okazji wdrażania "Spike LR2". Poprzednia blokowała transfer technologii najważniejszych i najdroższych m.in. elementów optoelektronicznych?

    1. Valdore

      Denar, nie da rady zastosować głowicy tandemowej w Piracie bez zmiany sposbu naprowadzania, natomiast Korsar ma głowicę tandemową i na pewno jest uzywny. Na zmianę licencji na Spike'a raczej bym nie liczył.

  6. Arturro

    A wiesz, że ppk Pirat to także laserowy podświetlacz celu, który współdziała z APR 155 mm i bombami lotniczymi. To ustrojstwo ma gps i synchronizację strzału. Pirat to cały system w dodatku znacznie tańszy niż produkt z Izraela, mowa jest o koszcie rakiety ok 40000 usd. Poza tym nie do każdego celu potrzeba jest głowica tandemowa a Pirat ma tryb ograniczonego top ataku

    1. Marek L.

      (1). A wiesz, że ppk Pirat, prowadzony za pomocą podświetlenia wiązką promienia laserowego, i to do samego końca lotu tego ppk na tę bardzo krótką odległość tych max. 2,5 km. w "śmiertelnie" wtedy długim czasie PONAD 10:ciu sekund, to naraża wtedy tego żołnierza, podświetlającego wtedy tą wiązką laserową wrogi cel, na pewną śmierć, o ile ten wrogi cel jest wyposażony w urządzenie ostrzegające przed oświetleniem laserem i podające wtedy pełne namiary na tego "podświetlacza", w celu zniszczenia go natychmiastowym kontra-ogniem.... A wszystkie obecne, NOWOCZESNE czołgi podstawowe to tego typu "ustrojstwo" to mają!!!! A wiesz, że ta NIE-kumulacyjna głowica Pirata, no to NIE poradzi sobie z T-72B3M, T-90M, T-14, nawet w trybie Top Attack!!!! Pirat kosztuje 40 tys. $ za pocisk. Spike-SR kosztuje m.w. 75 tys. $ za pocisk, i to wtedy to z głowicą tandemową!!!!

    2. Marek L.

      (2). Kontynuacja. ------ A wiesz, że Spike'a-SR to żołnierz odpala w tym bardzo efektywnym, do nauczenia w 15 minut, morderczo, absolutnie "celnym" trybie "Fire and Forget", oraz natychmiast potem, TUŻ po jego odpaleniu, to ZNIKA, tak, aby uratować to swoje, bardzo cenne życie!!!!.......

    3. Valdore

      To parę sprostowań: koszt Pirata to ok 75 tys usd i nie ma top attack( kat nurkowania pocisku to maks 43 stopnie) chyba że mu górną powierzchnie pojazdu podświetli jakis dron. I co najważniejsze Pirat i Spike-LR/LR2 to zupełnie inne kategorie ppk

  7. Dzejro

    Ci co mowia "kumpy tysiace, milioonyy!" Owszem, jestem za ale zapominacie o jednym: Sprzet kosztuje a Polska musi modernizowac praktycznie kazdy rodzaj sil zbrojnych.

  8. Miroo

    Warto przypomnieć, że we wrześniu 1997 roku minister obrony podpisał umowę o montaż w Polsce rakiety NT-D - była to rakieta pierwowzór PPK Spike na której spike się opiera... Miesiąc później nowy minister z rządów AWS/UW (dziś PiS/PO) zerwał tę umowę. Wskutek tego główna fabryka PPK Spike na Europę powstała nie w Polsce (zgodnie z umową) w Niemczech.

    1. Andee

      Co ciekawe przekazanie technologii było możliwe dzięki wcześniejszej tajnej misji polskich samolotów MiG-29, które poleciały do Izraela, a tam były udostępnione izraelskim pilotom, by mogli zapoznać się z możliwościami tego samolotu. W tamtym czasie użytkownikiem MiG-ów był Irak, a więc jeden z głównych przeciwników Izraela. Niestety skończyło się podobnie jak 20 lat później ze śmigłowcami Caracal - umowę wykorzystano propagandowo jako rzekomy dowód jakichś przekrętów, łapówek, itp.

    2. Valdore

      @Andee jak nasze 3 MiG-29 trafiły do izraela to Irak nie miał juz ani jednego sprawnego MiG-29 bo skończyli ich uzywanie na dwa lata przed wizytą Polskich MiG-ów w izraelu. Uzywał ich wtedy Iran i Syria a nie Irak.

    3. Dzejro

      @Miroo: Chyba masz na mysli dzis PO.Natomiast zgadza sie, mozna bylo miec dzis eurospike w Polsce

  9. Piotr Skarga

    A propos Pioruna, to ponowię zapytanie o kontener na np. 3, 4, czy może więcej Piorunów! Taki Poprad z 2 kontenerami - miałby wtedy 2x4 Pioruny w GOTOWOŚCI. A dalej rozwijając - np. Tarnów mógłby przepracować któryś swój ZSMU i taki kontener mógłby na tej podstawie być montowany np. na okrętach. Gdyby to zsmu było do tego samodzielnym modułem z własnym zasilaniem w podstawie - taki moduł 2x4 Pioruny mógłby być ustawiany - bez montażu - na dowolnej "pace" transportowej i po wpięciu "Linkiem" w jakąś Regę być używany jako wzmocnienie obrony plot dowolnego obszaru. Mógłby być ustawiony np. na Hipopotamie, wagonie kolejowym, pace jakiegoś małego Iveco, ale też pokładzie okrętu czy nawet cywilnego statku, na zwykłym kontenerze czy dachu budynku. Do większości celów z manpadsa strzela się i tak dwiema rakietami więc wzmocnienie siły ognia Poprada uważam za celowe. Ps. A może PIT-Radwar zrobiłby autonomiczny kontenerowy moduł Poprada?

    1. Był czas_3 dekady

      Z tymi kontenerami dobry pomysł. Na naszych niszczycielach min marynarz ma obsługiwać Pioruna/Groma z wyrzutni naramiennej. W obecnych czasach na pokładzie okrętu to archaizm.

    2. Valdore

      @Piotr Skarga, co do tego ZSMU+Piorun to był taki ciekawy projekt nazywał sie AMUR czyli 3x Spike LR+6 Grom/Piorun, całość o wadze zaledwie 1,4 tony. Natomiast co do ilosci rakiet na Popradzie to jest ona wystarczajaca, bo przy zasięgu tych pocisków po odpaleniu zostaje on niestety szybko odkryty i musi zmienic pozycję, albo go zniszczą. W trakcie zmiany przeładowuja wyrzutnie.

    3. Piotr Skarga

      Sam pomysł AMURa uważam za znakomity. Planowany dla Rosomaka mógłby zapewnić im osłonę plot praktycznie w marszu gdyż wyrzutnie rakiet plot były cały czas ponad kadłubem Rośka! Natomiast mój pomysł dotyczy wspólnego kontenera , gdy Amur miał tylko pojedyncze wyrzutnie. I chodzi mi o kontener wielopociskowy, szczelny, odporny na warunki zewn, z pojedynczym, wspólnym zasilaniem np. chłodzenia dla całości. A juz jako autonomiczny "zsmu" , taki z własnym zasilaniem, mógłby być po prostu stawiany wszędzie gdzie tylko byłoby miejsce dla niego. Np. na jakimś dronie lądowym 4x4 czy 6x6? Po prostu samodzielny moduł, taki klocek, sterowany sieciocentrycznie Linkiem.

  10. Pucin:)

    Jeszcze jak by uruchomili 500 szt rocznie produkcji licencyjnej Spike SR dla piechoty było by gites majonez. :)

    1. Piotr Skarga

      Raczej Pirata, a potem jak będzie gotowy Moskit (oby już w przyszłym roku) to także Moskita!

    2. Pucin:)

      @Piotr Skarga - a po co komu ppk Pirat i Moskit??? Produkcja ppk Spike SR i LR tylko jest realizowana przecież na potrzeby WP. Zatem po groma komu ppk Pirat I Moskit? W kosmos też nie polecimy sami (czytaj wystrzelimy rakietę nośną). Samochodów osobowych też nie produkujemy jak i komputerów (czytaj od początku do końca). Nooooo czołgi to rozumiem!!!! :)

    3. Valdore

      @Piotr Skarga, Spike SR jest znacznie lepszy od Pirata, ma głowicę tandemową i waży połowę mniej wieć akurat wejście do produkcji Spike-SR zabiłoby Pirata. Natomiast w Polsce powstajeodmiana Moskita zwana Moskit SR, znacznei z kolei lepsza od Spike SR bo ma i głowicę tandemową i top attack.

  11. Stary_Mors

    A co będzie jeśli Amerykanie zachcą np. 20 tyś sztuk? Damy radę wybudować fabrykę w Stanach?

    1. Gnom

      Wtedy, zgodnie z prawem obowiązującym w USA, będzie musiało powstać MESKO-USA. Polska ma juz w tym doświadczenie - patrz Lubawa.

    2. Valdore

      @Gnom, moga tez kupić licencję jak z FONET-em, którego produkuje Harris właśniei na polskiej licencji.

  12. JAGODA

    Tysiąc "Piorunów" to powinno być trzaskanych co miesiąc ! I odpowiednio wukładniczo reszta wyrobów MESKO !

  13. Pati

    Dzień dobry, "Mesko: w przyszłym roku 1000 Piorunów" - czy to jakaś manufaktura? Naszego Państwa nie stać na porządne fabryki zbrojeniowe? 1000 to powinno schodzić miesięcznie, bo nasza armia musi być realnie uzbrojona by walczyć długo i z minimalnymi stratami, a nadwyżki na eksport. Na broni się tez zarabia ! Nasz przemysł zbrojeniowy jest absolutnie kluczowy.

    1. Andrzej X

      Masz rację. Niecałe 3 pociski na dzień. Wygląda na to że mają 1 pracownika.. który w tym roku dopiero się uczy dlatego taka mizerna ilość. Przykro coś takiego czytać. Zamówienia pewnie by na eksport były ale jak klient usłyszy jaka to ilość to idzie dalej. Niestac go ustawiać się w kolejce z dostawą za kilka lat.

  14. raf4

    najwazniejsze ze APR 155 ma ruszyc do produkcji i ze Spike LR2 tez idzie do produkcji...oznacza ze MON to kupi inaczej byloby ze faza analityczna...itd co do Pirata nie wiem czy jest potrzeby lepszy jest Spike SR dla WOT czy piechoty jak lezejsz dla druzyny mamy kupic nowego komara czyli M72 lub RPG75 lub AT4 wiec do tego nie ....jako ppk na pojazd lepszy Spike LR/LR2...po co to ten Pirat jako tanszy pocisk do cwiczen lub moze podwiesza na FT5/Galdiusie???

    1. Stary_Mors

      ZAWSZE lepsze jest to co sami produkujemy. ZAWSZE. Zapamiętaj: to nie armie wygrywają wojny tylko PRZEMYSŁ.

    2. Valdore

      @Stary_Mors, nie wojny wygrywaja armie i ich wyposazenie a nei przemysł, który może zostac zniszczony na samym poczatku Ale rozumeim że uzbroiłbyś polską armie w T-72M/M1, Iskry i Lim-5/6, itp? Bo przecież nie produkujemy ani F-16, ani miG-29, ani Abramsów ani leo2, tak samo podstawowym ppk dla ciebie byłby, neich będzie Pirat, choć i tu bez Ukrainy nie damu rtady.

    3. Piotr Skarga

      Na Gladiusa mogą wsadzić albo Warmate TL, albo może tego nowego małego X-Frontera z WB? Ale gdyby "pożenić" Pirata na Gladiusie (pytanie czy nie za ciężki (bo taki Łoś udźwignie góra 1 sztukę Pirata) to byłby to bardzo groźny sprzęt bo uderzający wprost góry! Skoro BSP-U nie będzie amunicją krążącą - to musi być nosicielem, tylko czego?

  15. żelazny2

    Ciekawe czy MON zakupi SPIKE LR2? Biorąc pod uwagę doświadczenia z Ukrainy zapotrzebowanie na wyrzutnie i pociski jest większe ok. 4 razy niż to co mamy teraz. Jeszcze sugerował bym produkcje SPIKE ER2, które by można zastosować w niszczycielach czołgów i śmigłowcach Mi24 (zanim do nas trafią ich następcy, a potrwa to pewnie wiele lat). Integracja z Mi 24 nie powinna być zbyt trudna a zwiększyła by ich możliwości nieprawdopodobnie.

    1. Marek L.

      Oczywiście, Spike'i -ER2, no to bardzo przydałby się do integracji z naszymi Mi-24. Bardzo silnie kodowane łącze radiowe daje im wtedy maksymalny zasięg całych pełnych 16 km, świetny dla śmigłowców szturmowych. Po łączu światłowodowym mają one maksymalny zasięg całe 10 km, świetny wtedy dla pojazdów terenowych --- niszczycieli czołgów. Redakcja to zapomina tutaj nadmienić, iż w przypadku Spike'ów-LR2, to oprócz ich maksymalnego zasięgu 5,5 km po światłowodzie, to posiadają one RÓWNIEŻ maksymalny zasięg całych 10 km po bardzo silnie kodowanym łączu radiowym ---- jest to świetne dla np. lekkich śmigłowców ataku....

    2. Valdore

      @MarekL akurat Spike-ER2 nie ma sensu bo na taki dystans te Mi-24 nie maja jak wyjkryć celów, dla nich spokojnie wystarczyłby LR2 A do wyrzutni ladowych zdecydowanie wolałbym brimstone'y lub JAGM jak bedzie nowa faza rozwojowa, te pociski sa znacznie lepsze od Spike'ów

    3. Marek L.

      Z tą nową silną i dalekosiężną głowicą obserwacyjno-naprowadzajacą, co do której produkcji to licencję posiada polska firma zbrojeniowa, to WTEDY tak zmodernizowane śmigłowce szturmowe Mi-24, to spokojnie poradzą sobie z wykrywaniem celów na takim dystansie, do którego są zdolne Spike'i -ER2.

  16. Czytelnik D24

    600 sztuk w tym roku? Czyżby realizacja zamówienia dla Amerykanów?

    1. Valdore

      Albo uzupełneinei stanów magazynowych po tych wysłanych na Ukraine, bo je raczej wzieli ze stanu WP>

  17. Esteban

    Gruders, w rok nasycilbys rynek i co dalej? Nie ma co się napinać.

    1. Gruders

      Esteban, mi nie chodzi o rynek. Tutaj problemem jest minimalne nasycenie Sił zbrojnych RP takowym sprzętem. Większość jednostek wojskowych nie ma takiego sprzętu a OPL to szczelina i walenie z beryla do celów powietrznych. Niektórzy zarzucają mi, że wymyślam ale czasy są takie a nie inne, brakuje nam podstawowego sprzętu. Z jednej strony modernizacja prawie jak ze Star Wars a z drugiej leżą podstawy typu wyposażenie osobiste, optyka do broni, granatniki, ppk, rpg, ppzr, kamizelki kuloodporne, BSP. Czasu coraz mniej ale niestety generalicja mentalnie jest taka jak w Rosji. Defilady, pokazy, strategia i taktyka rodem z ZSRR, traktowanie żołnierza jak mięso armatnie.

  18. DIM1

    @Monkey. No to przypomnij sobie, jak ukraińskie dowództwo oceniało optymalne zużycie 500 szt. manpadsów dziennie, w wypadku intensywnych walk. Ręce opadają, nie chce się już zabierać głosu, ale 600 sztuk rocznie, to przecież ani nawet dla Wojska Polskiego. na obecne czasy, a już zupełnie nie dla eksportu. A za kilka lat takich dobrych pocisków będzie pełno w ofertach różnych producentów i wtedy jak zwykle w polskim przemyśle zbrojeniowym musztarda po obiedzie, a prawa ręka w nocniku. Lewa dalej jedynie w kieszeni podatnika.

    1. Stary_Mors

      500 szt. manpadsów dziennie to kompletna bzdura ale oni tak mają, najlepiej im wychodzi: "Pan da".

    2. Czytelnik D24

      Dowództwo oceniało zużycie manpadsów uwzględniając ich różnorodność a co za tym idzie awaryjność. Chyba nie sądzisz że Igły i Strieły któe mają po 30-40 lat działają tak samo bezawaryjnie jak nowsze Stingery czy Pioruny.

    3. Valdore

      @DiM, a ja się tak zapytam: A ile w Grecji produkujecie MANPADS? Ups zapomniałęm, w ogóle:)

  19. taras

    Będziemy modernizowali fabrykę w Pionkach ? Fajnie to używane sprzęt podarowany nam przez Francję po odzyskaniu Niepodległości w bodajże roku 1920 Jak chciałem kupić proch do amunicji myśliwskiej to odwiedziłem ten obiekt nie zmienił się wizualnie od 100 lat

    1. Stary_Mors

      Jedna firma produkująca światowej klasy broń wyborową używa przepychacza z czasów I WŚ i za żadne skarby go nie zmieni.

  20. Prezes Polski

    Nasze zdolności przeciwpancerne a raczej ich brak i żałośnie małe zdolności produkcyjne przerażają mnie do tego stopnia, że wolę o tym nie myśleć. Jeśli jeszcze wziąć pod uwagę, że Ukraina dostała nie mniej niż 10 tys. najnowocześniejszych pocisków NATO, a więc i na świecie plus miała swoje własne, a mimo to nie była w stanie totalnie rozstrzelać ruskich, to co by się stało gdybyśmy to my musieli się bronić? Przecież my mamy raptem dwieście ileś wyrzutni spike! To jest ilość którą na Ukrainie zarządza jeden batalion. A my tyle mamy na całą armię! Nie, lepiej o tym nie myśleć.

    1. viper

      Pomyśl, nie boli. Ukraina dostała broń, a nawet nie jest w NATO.

    2. Stary_Mors

      viper, Ukraina dostała a my nie dostaniemy. Ukraina to prywatny folwark pewnej grupy etnicznej o której nie wolno pisać i ta grupa decyduje o tym kto i co komu daje. Ich słucha śpiący Joe, Macron, Johnson, Morawer, I cała reszta. Niemcy nie chcieli słuchać ale musieli zmienić zdanie i już są najlepszymi kumplami z Ukrainą, lepszymi od płaszczącej się Polski.

  21. Monkey

    Aż sie miło czyta, jak można sie w Polsce sprężyć i zwiększać mozliwości produkcji, dostaw i zapewne implementacji sprzętu. Szkoda tylko, że jak zwykle nastepuje to w obliczu smiertelnego zagrożenia (bo Rosja takowym jest), a nie w czasach spokojnych. Ale jak to mówią: "lepiej późno, niz wcale". Oby nie okazało się, iż jest zbyt późno.

  22. rcicho

    Wyrzutnie do Spike są potrzebne bo nawet jakbyśmy mieli 10 tys pocisków to z czego je wystrzelić skoro liczba CLU jest wyjątkowo skromna?

  23. Gruders

    Mało. Bardzo mało. Powinni uruchomić produkcję na skalę masową. 5-6 tys. rocznie.

  24. Ryszard53

    może mniej gadać a więcej robić!!!!!!