Przemysł Zbrojeniowy

Słowacja zainteresowana samolotami i czołgami z Korei

Koreański lekki myśliwiec FA-50
Fot. ROKAF/KAI via Wikimedia Commons

Jak informuje koreański dziennik Munhwa Ilbo, na rozpoczynającej się 21 września wystawie przemysłu obronnego DX Korea 2022 obecna będzie silna delegacja Słowacji, z ministrem obrony Jaroslavem Nadem na czele. Oprócz ekspozycji słowacka delegacja ma odwiedzić też zakłady produkcyjne czołgów K2 i samolotów FA-50 oraz obserwować strzelania na poligonie Pocheon.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Wizyta ma być związana z planem modernizacji słowackich sił zbrojnych do roku 2035, który zakłada m. in. zakup dużej liczby czołgów i pojazdów opancerzonych oraz samolotów szkolno-treningowych. Delegacja pod przewodnictwem ministra obrony ma lecieć czarterem i składać się z kilkudziesięciu osób z sił zbrojnych, przemysłu i ministerstwa obrony. Oprócz wystawy Defence Expo Korea Słowacy mają też odwiedzić zakłady KAI w Sacheon oraz fabrykę Hyundai Rotem w Changwon. Planowany jest też pokaz dynamiczny i strzelania na poligonie Pocheon.

Czytaj też

Co ciekawe, jak przekonują źródła w ministerstwie obrony Korei na które powołuje się dziennik Munhwa Ilbo, Słowacja była jednym z państw europejskich najbardziej aktywnie działającym w zakresie pozyskania koreańskiego uzbrojenia. Rozmowy w tym zakresie prowadzono już od pewnego czasu. Łączy się to z informacjami z ubiegłego roku.

YouTube cover video

Koncern Korea Aerospace Industries (KAI) podpisał w listopadzie 2021 roku porozumienie o współpracy przemysłowej z państwową słowacką spółką Letecke opravovne Trencin (LOTN) w zakresie eksportu samolotów FA-50. Działanie to było elementem przygotowania oferty w słowackim postępowaniu na pozyskanie nowych samolotów szkolno-bojowych.

Podobnie jak w przypadku Polski, samoloty FA-50 są tutaj dość logicznym wyborem, gdyż Słowacja zakupiła w 2018 roku samoloty F-16 Block 72 z planem dostaw w latach 2022-2024. Ich dostawy uległy istotnym opóźnieniom, przez co nieba nad Słowacją bronić będa obecnie mysliwce polskie i czeskie. Nie zmienia to jednak zapotrzebowania słowackiego lotnictwa na samoloty szkolno-treningowe umożliwiające trening pilotów F-16. Obecnie używane są w roli maszyn szkolnych czechosłowackie samoloty L-39 Albatros, które są zbyt przestarzałe do tej roli.

Czytaj też

Również czołgi K2 były od pewnego czasu analizowane przez Bratysławę jako jedna z opcji zastąpienia leciwych T-72. Co prawda pozyskanie używanych Leopardów 2A4 od Niemiec w zamian za sprzęt przekazany Ukrainie może opóźnić pozyskanie nowych czołgów, ale z pewnością nie powstrzyma tych planów.

Silna słowacka delegacja to dość wyraźny sygnał rosnącego zainteresowania wpsółpracą z Koreą. Nie bez znaczenia jest tu z pewnością z jednej strony zakup przez Warszawę dużej ilości sprzętu w tym kraju, a z drugiej zawarte w ostatnim czasie porozumienia o współpracy obronnej między Polską a Słowacją. Może to otworzyć nowe możliwości szerokiej współpracy również w kwestii eksploatacji, serwisowania a może nawet produkcji koreańskiego sprzętu. Warto z uwagą obserwować słowacką delegację podczas jej podróży po Korei.

Czytaj też

YouTube cover video

Komentarze (4)

  1. Valdi

    Koreański szok w Słowacji Okazuje się że K2 i Fa50 block,10 nadają się dla obrony narodowej Dodatkowo k239 czunmoo na 80km to taki himars Zmiana doktryny w tydzień

    1. wert

      czekaj, zaraz davienoidalne brejzolity dadzą Ci "słuszny" odpór. Polska z Koreą zatrzesła Europą. IV Rzesza odpływa

    2. Valdore

      Wercik?Waldsi dla waszej zerowej wiedzy Słowacja MOŻE kupi FA-50 jako zastepstwo SZKOLNYCH Albatrosów, . A K2 tez MOŻĘ kupia w ilosci kilkunastu msztuk bo popatrz wzieli Leo2A4. Ale zaraz zaczniecie wyć z rozpaczy.

    3. wert

      tak davienku, jak "zwykle" masz rację. Słowacja jeszcze kupi Kukuruźniki z demobilu niemca. W zamain za szybowce

  2. Ein

    Nawet nie wicie jak Niemców szlag trafia. Reńscy i KMW mówią wprost: niemiecki rząd zdradził niemiecki przemysł. I mają rację, bo przecież sam przemysł od dawna proponował różnorodne rozwiązania: przekazanie sprzętu Ukrainie, dostarczenie sprzętu sojusznikom z NATO z państw Europy środkowo-wschodniej itd itd. I co? I nic. Także teraz Niemcy tracą rynki i jest to imo nieuniknione. Korea będzie tu największym beneficjentem (to widać, to czuć), my możemy na tym bardzo zyskać (PGZ i prywatni, nie tylko przez deal koreański) i ofc US. Niemcy totalnie wtopiły. Nikt nie będzie chciał od takiego niepewnego i hamletyzującego partnera brać. Słowacja, Słowenia...

    1. Hubert

      Niemiecki przemysł to sprawa Niemiec. My skupiajmy się na tym aby pozyskiwać sprzęt taki, który uważamy za słuszny. Korea oferuje gigantyczne transfery techologi do naszych fiirm zbrojeniowych, a tym samym produkcję u nas i przez nas.

    2. Szwejk85/87

      U nich MON nie miał kasy na zakupy tak jak u nas, przemysł redukował zdolności, tak jak u nas, teraz jak wszyscy chcą kupować wszystko, to okazuje się, że najmocniejszy przemysł Europy nie ma towaru do sprzedania.

    3. wert

      rząd "zdradził" zbrojeniówkę które wg gebelsów miała być nie potrzebna! Obroną miała zająć się kacapia w wspólnej IV Rzeszy od Władywostoku PO Lizbonę. Zbrojeniówka była mrożona a jej wsparciem było tępienie konkurencji jak np Bumaru Leoszroterm albo naciski dyplomatyuczne jak obecnie na Norwegów którzy wybrali K2NO. Polska wywróciła niemiecki stolik i wielkie BRAWA za to

  3. Szwejk85/87

    I tak oto, obserwujemy jak legendarny, wszechmocny, najnowocześniejszy, niemiecki przemysł pancerny dostaje kolejnego prztyczka w nos od Koreańczyków. Jak do Koreii zaczną pielgrzymować Rumuni i Bułgarzy, to Niemcy chyba dostaną apopleksji, wszyscy Niemcy, nie tylko Ci z kmw ;)

  4. Robi

    Za kilka lat kupią od nas. I nie tylko oni kupią. Niemcy zawsze będą kombinować z rosją i niewiele krajów z tej części Europy zaryzykuje kupno niemieckiego sprzętu. Wiadomo, że na wypadek wojny z rosją Niemcy zdradzą (na kilka miesięcy, zapewniając jednocześnie o poparciu) I odmówią dostaw. Nasze wcześniejsze zakupy w USA (F35, Patrioty, Himarsy, Abramsy), to jedyna opcja, a umowa z Koreańczykami na produkcję, czołgów, haubic, a pewnie niedługo wieu innych rzeczy (będzie zdziwko), to strategiczny majstersztyk. Pisałem już o tym na tym forum, ale jeszcze pewnie nie raz powtórzę.