Reklama
  • WIADOMOŚCI

Gigantyczne zwiększenie produkcji Patriotów. Czy Amerykanie zdążą?

Koncern Lockheed Martin porozumiał się wstępnie z Departamentem Wojny USA w sprawie znacznego zwiększenia produkcji pocisków typu PAC-3 MSE, używanych w pociskach Patriot. Takie same pociski są używane w polskich zestawach Wisła.

Strzelanie pociskiem PAC-3 MSE
Strzelanie pociskiem PAC-3 MSE
Autor. Lockheed Martin

Wstępnie uzgodniona umowa ramowa (oczekuje na zatwierdzenie finansowania) obejmuje zwiększenie produkcji pocisków PAC-3 MSE do 2000 rocznie w ciągu siedmiu lat. Obecnie ich produkcja wynosi około 600 pocisków rocznie, w 2025 roku dostarczono 620 takich rakiet, a w 2022 roku szacowano około 300 pocisków rocznie. Prezes Lockheed Martin Jim Taiclet podkreślił, że w ciągu dwóch ostatnich lat zwiększono ich produkcję o 60 proc., więc Lockheed Martin jest dobrze przygotowany do podjęcia tej pracy.

Reklama

Jim Taiclet podkreślił, że celem jest osiągnięcie produkcji na poziomie 2000 rocznie już pod koniec 2030 roku. Założeniem jest między innymi rozbudowa bazy podwykonawców. Michael P. Duffey, podsekretarz wojny ds. zakupów i wsparcia, potwierdził, że konieczne będzie zatwierdzenie ustawy o finansowaniu wydatków obronnych (appropriations bill) na rok fiskalny 2026, który będzie dopiero głosowany w Kongresie.

Umowa na zwiększenie produkcji pocisków Patriot PAC-3 MSE to wynik zwiększenia docelowej liczby pocisków tego typu w US Army z mniej niż 3,4 tys. do 13 tys. w tym roku. Siły Stanów Zjednoczonych chcą posiadać dużo więcej pocisków rakietowych typu PAC-3 MSE. I planują też zwiększenie produkcji i zapasów innych typów amunicji.

To efekt doświadczeń z wojen na Ukrainie i Bliskim Wschodzie, a także projekcji możliwego konfliktu w rejonie Indo-Pacyfiku. Amerykanie podkreślają, że zarówno zapasy jak i tempo produkcji amunicji są niewystarczające do działania w konflikcie o dużej intensywności. W pewnym momencie właśnie wytwarzane partie pocisków PAC-3 MSE – pomimo wcześniejszego zwiększenia – musiały być przekierowane na Ukrainę, choć pierwotnie miały być kierowane do innych użytkowników eksportowych.

Władze USA zapowiadają, że w podobny sposób będą chciały zwiększać produkcję innych typów amunicji precyzyjnej. Biorąc pod uwagę, że pojawiają się doniesienia o ryzyku konfliktu z udziałem USA w ciągu 3-5 lat otwarte jest pytanie, czy podejmowane działania są wystarczające. I oczywiście, na ile Amerykanie będą w stanie finansować zwiększoną produkcję dla siebie, a na ile będzie ona zwiększana na potrzeby sojuszników.

Z kolei plan rozbudowania produkcji pocisków PAC-3 MSE jest potwierdzeniem, że pozostaną one priorytetowym systemem obrony przeciwrakietowej. Nawet, jeśli Amerykanie pracują nad innymi pociskami – zarówno tańszymi i mniej skomplikowanymi, jak i następcami PAC-3 MSE o jeszcze większych zdolnościach.

PAC-3 MSE to kierowany aktywnie radarowy pocisk, służący do obrony przed najbardziej skomplikowanymi zagrożeniami (pociski balistyczne i manewrujące, samoloty). Stanowi podstawowe uzbrojenie zestawu Patriot, w tym polskiego systemu Wisła. W trakcie wojny na Ukrainie służył do zwalczania pocisków aerobalistycznych Iskander i Kindżał, uznawanych za największe zagrożenie dla infrastruktury krytycznej. Jest kierowany aktywnie radarowo, co oznacza że nie wymaga ciągłego podświetlania celu przez radar baterii kierowania ogniem i może działać w środowisku sieciocentrycznym (w tym z wykorzystaniem systemu IBCS który ma Polska. Zasięg jest zależny od zwalczanego celu: obiekty aerodynamiczne (samoloty, rakiety cruise) mogą być zwalczane według szacunków nawet na dystansie około 100 km, dla pocisków balistycznych jest znacznie mniejszy (podobnie jak w innych systemach przeciwrakietowych). System jest cały czas modyfikowany (podobnie jak Rosjanie modyfikują swoje rozwiązania, by unikać pocisków przeciwrakietowych.

Reklama
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142
Reklama