Przemysł Zbrojeniowy

Eurosatory 2022: „Ucyfrowiony” granatnik Carl-Gustaf

„Zdygitalizowany” granatnik Carl Gustaf M4 ze zintegrowanym system kierowania ogniem AFCD TI
Fot. M.Dura

W czasie targów Eurosatory 2022 zaprezentowano dwie „cyfrowe" wersje granatnika Carl-Gustaf Mk4. Jedna z nich daje możliwość korzystania z amunicji programowalnej, a druga zwiększa celność systemu poprzez zastosowanie głowicy optoelektronicznej, dalmierza laserowego oraz kalkulatora balistycznego.

Produkowany przez firmę Saab Bofors Dynamics granatnik Carl-Gustaf to przeciwpancerny system wielokrotnego użytku, który ładowany jest różnego rodzaju pociskami kalibru 84 mm w sposób charakterystyczny dla dział bezodrzutowych. Jest to więc urządzenie proste w obsłudze, którego skuteczność jak dotąd zapewniała bardzo dobra amunicja firmy Saab, a celność zależała od wyszkolenia operatora-strzelca.

„Ucyfrowiony” granatnik Carl Gustaf M4 z modułem kontroli ognia FCD 558
Fot. M.Dura

Naturalną rzeczą jest, że wyrzutnia Carl-Gustaf w miarę upływu czasu przechodziła swoistą metamorfozę. Wyrzutnia ta wywodzi się zresztą w prostej linii z granatnika przeciwpancernego opracowanego już w 1946 r. Przez cały ten czas nie zmieniła się jednak sama zasada działanie, natomiast wprowadzono modyfikacje związane z wykorzystywanymi do budowy materiałami, amunicją oraz ergonomią.

Czytaj też

Przykładowo ostatnia wersja z 2015 roku, oznaczona jako Carl-Gustaf M4, odróżniała się od wersji M3 przede wszystkim masą i długością. Nowy granatnik waży bowiem 6,7 kg (a więc o 3,4 kg mniej od poprzednika) i został skrócony do 950 mm (w odróżnieniu od 1015 mm w przypadku M3). Uzyskano to poprzez przekonstruowanie lufy wyrzutni i otaczającego ją płaszcza (stosując stopy tytanu i materiały kompozytowe) oraz przyłączanych do nich elementów stalowych. Zachowano przy tym wszechstronność, a więc zdolność do wykorzystywania wszystkich istniejących typów amunicji do granatników Carl-Gustaf kalibru 84 mm.

Rodzaje amunicji kalibru 84 mm wykorzystywanej przez granatniki Carl Gustaf
Fot. M.Dura

Na międzynarodowych targach wyposażenia wojskowego i uzbrojenia Eurosatory 2022 w Paryżu aą dwóch wystawców pokazało , że obecnie pracuje się nad „cyfrową" wersję tego granatnika, przystosowaną już do wykorzystywania amunicji programowalnej. Na stoisku Saab zaprezentowano moduł kontroli ognia FCD 558 (Fire Control Device), który daje strzelcowi możliwość wykorzystywania zupełnie nowej amunicji programowalnej HE 448.

Moduł kontroli ognia FCD 558 zamontowany na granatniku Carl Gustaf M4
Fot. Saab

Cały moduł pozwala na obliczenie poprawki w odniesieniu do celu z uwzględnieniem zewnętrznego ciśnienia i temperatury oraz wykorzystywanej w danym momencie amunicji. Wewnętrzny komputer zawiera bowiem parametry balistyczne poszczególnych pocisków i uwzględnia je podczas kierowania ogniem. Zadaniem operatora jest więc jedynie wybrać ręcznie rodzaj wykorzystywanej amunicji, naprowadzić celownik optyczny na cel i nacisnąć spust.

W przypadku zastosowania amunicji programowalnej procedura jest już nieco prostsza, ponieważ moduł FCD 558 wykrywa jej obecność automatycznie przesyłając jej dane balistyczne do komputera wraz z warunkami otoczenia. Operator może przy tym wybrać tryb pracy zapalnika pocisku HE 448. Jeżeli skorzysta z tzw. „wybuchu powietrznego", to moment uruchomienia zapalnika będzie zależał od dystansu do celu. Wykorzystana zostanie wtedy głowica odłamkowa zawierająca 4000 kulek wolframowych o średnicy 2,5 mm. Jest to więc wyraźna zmiana w odniesieniu do starszego pocisku HE 441D zawierającego 800 kulek stalowych o średnicy 5,5 mm.

Pocisk programowalny HE 448 kalibru 84 mm dla granatników Carl Gustaf M4
Fot. Saab

Poprzez połączenie modułu kierowania ogniem FCD 558 i pocisku HE 441D planuje się zwiększyć celność i skuteczność granatników Carl-Gustaf, co już zostało sprawdzone podczas testów. Całe rozwiązanie ma być dostępne dla użytkowników jeszcze w 2022 roku.

Drugie rozwiązanie związane z „cyfryzacją" granatników Carl-Gustaf zostało pokazane na Eurosatory 2022 przez fińską firmę Senop należącej do grupy Patria. Firma ta opracowała w ramach trwającego trzy lata programu badawczo-rozwojowego (współpracując z firmą Saab), w pełni zintegrowany system kierowania ogniem AFCD TI. Został on zabudowany w kompaktowym module doczepianym do granatnika Carl-Gustaf M4 z jego lewej strony, podobnie jak zamontowano szwedzki system kontroli ognia FCD 558.

„Zdygitalizowany” granatnik Carl Gustaf M4 ze zintegrowanym system kierowania ogniem AFCD TI
Fot. M.Dura

W odróżnieniu od rozwiązania saabowskiego, produkt firmy Senop jest bardziej kompaktowy i praktycznie nie odstaje od samej wyrzutni. Zadbano dodatkowo by AFCD TI dawał możliwość działania w dzień i w nocy oraz o łatwość użytkowania i obsługi . Firma Senop informuje dodatkowo, że jej moduł jest najlżejszym systemem kierowania ogniem dla Carl-Gustaf dostępnym na rynku. Cały urządzenie wraz z baterią ma bowiem mas około 1,5 kg, a więc po doczepieniu do wersji M4 granatnika, całość waży mniej niż granatnik w wersji M3 bez systemu.

Według producenta firmy Senop, AFCD TI jest to tak naprawdę „inteligentny celownik, który przy wykorzystaniu swoich parametrów i możliwości współpracującego systemu uzbrojenia zapewnia duże prawdopodobieństwo trafienia w pierwszym strzale: zarówno w odniesieniu do celów nieruchomych, jak i ruchomych". Jest to możliwe, dzięki umieszczeniu w jednej obudowie: kalkulatora balistycznego, dalmierza laserowego oraz kamer: dziennej i termowizyjnej. Jest to więc daleko idące ulepszenie biorąc pod uwagę wcześniejsze łączenie oddzielnych celowników optycznych i komputerów kierowania ogniem (tak jak zrobiono w module kierowania ogniem FCD 558).

Na prowadzenie obserwacji w nocy pozwala niechłodzona kamera termowizyjna o matrycy 640x480. Do dziennej obserwacji wykorzystuje się kamerę o rozdzielczości 1 MP, z trzykrotnym powiększeniem, zoomem elektronicznym oraz sektorem obserwacji 12,5ºx9,4º. Przy czym operator może wybrać tryb nocny, dzienny albo połączony obraz z obu kanałów przedstawiony na kolorowym monitorze 800x600. Ta cyfrowa fuzja obrazu jest szczególnie przydatna podczas zapadającego zmroku.

Czytaj też

W skład AFCD TI wchodzi dodatkowo dalmierz laserowy LRF (laser rangefinder) o zasięgu 3 km, czujniki informujące o pochyleniu terenu i przechyle wyrzutni, temperaturze otoczenia i ciśnieniu barometrycznym, a także żyroskop informujący o prędkości kątowej. Dzięki temu strzelec podążając za celem przez kilka sekund i jednocześnie naciskając przycisk LRF daje później systemowi możliwość samodzielnego przesunięcia celownika z uwzględnieniem kąta wyprzedzenia oraz toru balistycznego.

Co najważniejsze moduł AFCD TI jest wstępnie przygotowany do sterowania amunicją programowalną, taką jak np. HE 448. Wewnętrzny komputer zawiera dodatkowo wszystkie tabele balistyczne charakterystyczne dla danego typu amunicji i może być łatwo aktualizowany. Jak na razie zakłada się, że AFCD TI będzie mógł być wykorzystywany przez wszystkich użytkowników granatników Carl-Gustaf w wersji M4 i M3. Informuje się jednak, że nowe rozwiązanie jest również interoperacyjne z jednorazowymi granatnikami AT4 – również produkowanymi przez firmę Saab Bofors Dynamics.

Komentarze (2)

  1. Thorgal

    Wygląda jakby ktoś starą kamerę Sony przyczepił do kawałka rury :)

    1. Adr

      Zgadza się ale przyczepiono coś więcej.......

    2. Thorgal

      Wiem, wygląd nie ma znaczenia, ważne żeby było skuteczne. Po prostu tak mi się skojarzyło :)

  2. Gruders

    A u nas nadal po staremu. RPG i naprzód.

    1. Miroo

      jest nawet gorzej... przecież do RPG to zbudowano kiedyś lepszą amunicję niż pierwotnie produkowana i co? zignorowano... jakieś ćwiczebne i dymne czy oświetlające pociski wprowadzono nowe a ppanc i termobaryczne nie....

    2. Valdore

      @Miroo, znowu... Ale dla twojej wiedzy do RPG-7 jest jedynei jeden pocisk ppanc z głowica tandemową PG-7VR NIGDY nei produkowany w Polsce i mający na nowoczesne pancerze taka sama skuteczność jak zwykłe( penetracja do 600mm RHA za ERA pierwszej generacji) Do tego ma zaabójczy zasięg całkowity-całe 100m z wiatrem z tyłu. Amerykanei owszem zrobili sobie nowoczesną amunicje dla ich Airtronica PRSL-1/2 o zasiegu 500m i penetracji 500mm RHA ale to dalej głowice pojedyńcze. Aha wiesz ze powyżej 200m trafienei z RPG-7 jest raczej mało prawdopodobne?