Reklama

Przemysł Zbrojeniowy

An-225 Mrija powróci?

Fot. Adam Guz/KPRM

An-225 Mrija był największym samolotem na świecie, niestety podczas walk na lotnisku Antonowa został zniszczony jedyny egzemplarz tej maszyny. Nie wiadomo jaki los spotkał niedokończony kadłub mający posłużyć do budowy drugiego egzemplarza. Może jednak to nie koniec historii symbolu biura konstrukcyjnego Olega Antonowa.

Reklama

Kryzys ukraiński - raport specjalny Defence24.pl

Reklama

Kyiv Independent poinformował na twitterze że uraiński producent samolotów Antonow proponuje uruchomienie międzynarodowego funduszu na budowę nowego An-225, największego samolotu na świecie, który zastąpi ten zniszczony w walkach. Budowa nowego An-225 może kosztować ponad 3 miliardy dolarów.

Czytaj też

An-225 Mrija był sześciosilnikowym samolotem transportowym produkcji radzieckiej, który wzniósł się w powietrze 21 grudnia 1988 roku. Miał 84 metry długości, jego rozpiętość skrzydeł wynosiła 88,4 metra, masa własna to około 200 ton. Konstrukcja była posiadaczem ponad 100 rekordów świata, m.in. przewozu najcięższego ładunku przez samolot — generatora do elektrowni, który ważył 189 ton. Trzykrotnie odwiedził nasz kraj, będąc olbrzymią atrakcją dla widzów.

Reklama
Reklama

Komentarze (6)

  1. ito

    Mrija został stworzony do przenoszenia Burana, wszystkie inne zastosowania to zapchajdziury, żeby nie stał bezczynnie. Buran wylądował w muzeum- Mrija stał się zbędny. Zasadność jego odtwarzania podsumowuje porównanie kosztu sławetnego rządowego transportu przeprowadzonego jednocześnie z niewiele mniejszym transportem Kulczykowej przy pomocy 767. Niby można- ale po co?

    1. carl fath

      Stworzony został jako samolot transportowa dla kolumn pancernych, Buran to tylko dodatek..

  2. Ajot

    Zwykle nie komentuję, ale jako pasjonat lotnictwa transportowego nie mogłem się powstrzymać. Wielka szkoda tej maszyny, jednak żaden inwestor nie będzie się kierował sentymentami przy inwestycji w samolot cargo. Takie porównanie. Odbudowa lub budowa niedokończonego An-225 to 3mld USD/szt. Zakup nowego B747-8F w wersji najdroższej, czyli do przewozu cięzkich pojazdów to ok. 520mln/szt. Zakup "odnowionego" (niestety nie znalazłem czy wiąże się to z wyzerowaniem resursu) 747-400F to 250mln/szt. Teoretyczna ładowność An-225 250t, 747-8F 140t, 747-400F 120t. Do tego dochodzi niższy koszt eksploatacji 747 w przeliczeniu na spalanie, jak i koszty załogi - zamiast 6 członków, dwóch. W ZSRR gdy tworzono flotę transportową nikt nie liczył się z czymś tak abstrakcyjnym jak koszt załogi, a to jednak bardzo też duży wydatek. Widać więc, że nie ma już sensu ekonomicznego przywrócenie do życia tego cudu radzieckiego przemysłu.

  3. Piotr Skarga

    Jak już skończy się "ta" wojna to dopiero kapitał globalny zacznie robić interesy na Ukrainie!!! Po zniszczeniu Iraku setki firm amerykańskich zaczęły tam "kręcić lody" nie tylko na pośrednictwie w sprzedaży ropy , ale też na odbudowie domów, dróg, szkół, sklepów, mostów, sieci energetycznych. Nawet McDonald i Burger King otworzyły tam szybko swoje knajpy! Pomyślcie jakie interesy będą robić na "odbudowie" Ukrainy???! Budowa drugiej Mriji to będzie skromna "wisienka na torcie"!!

  4. Honker Haker

    Marzenia ściętej głowy - po wojnie będą inne wydatki a nie jakiś symbol nie wiadomo czego, bo chyba jedynie niedokończonego programu kosmicznego.

  5. Frihet

    Ktoś kto pisał ten artykuł posiłkował się chyba wikipedią. Jakie 3 razy w Polsce? Na jesieni 2021 był kilka razy i do tego jeszcze w styczniu 2022.

  6. kasztan

    Trzeba było za wczasu np do Polski go ,, ewakuować " jak zrobiono to z kilkoma innymi samolotami transportowymi , oczywiście mniejszymi rzecz jasna

Reklama