Praktyczne ale smaczne. Racje żywnościowe Kadaru

18 października 2021, 12:00

„Firma zajmuje się rozwojem szeroko pojętych produktów żywnościowych dla tych, którzy muszą ich używać w trudnych warunkach” – mówi Dariusz Spychała z firmy Kadar Poland Sp. z o.o. Jak dodaje jego firma współpracuje z polskimi i zagranicznymi  producentami rozwijając i promując ich produkty. Poza walorami użytkowymi tworzona żywność ma nie tylko być łatwa w przenoszeniu i dostarczać odpowiednich składników odżywczych, ale cechować się walorami smakowymi.

„Patrząc na rozwój produktu żywnościowego mamy  cztery cele. Po pierwsze musi spełniać odpowiednie warunki funkcjonalne czyli dostarczać wartości odżywczych i energetycznych, które wydatkujemy w danym miejscu. Produkt musi też mieć cechy ekologiczne, czyli jego opakowanie musi być albo biodegradowalne albo przeznaczone do recyklingu. Produkt musi mieć też cechy użytkowe czyli musimy przy jego użyciu skutecznie w danych warunkach, często niesprzyjających, przygotować sobie i spożyć ciepły posiłek. Kolejna cecha to wysoka akceptowalność wśród konsumentów. Żeby konsument chciał je spożywać i robił to z pełną satysfakcją. Pamiętamy o tym, że spożywanie produktów w trudnych warunkach jest często jedynym momentem wytchnienia, przyjemności i podniesienia swojego morale” – wymienia Dariusz Spychała.

Do stworzenia takich produktów potrzebne są specjalne technologie. Przy mięsnych i warzywnych potrawach kolacyjnych i obiadowych stosowana jest technologia sterylizacji. Ale firma prezentowała na Defence24 Day przede wszystkim produkty przygotowane metodą liofilizacji, czyli taką, w której większość naturalnych wartości odżywczych pozostaje. Firma Kadar pracuje też nad technologią HPP, czyli technologią wysokiego ciśnienia, która jest alternatywą technologia sterylizacji. „Poprawi to walory użytkowe, jak również produkt nie będzie jałowy i pozbawiony smaku jak produkt sterylizowany” – tłumaczy przedstawiciel Kadar Sp. z o.o.

Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl
Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
CB
wtorek, 19 października 2021, 17:49

Nie wiem jak smakują produkty Kadara, Arpol nie przypomina dawnego smaku z ZSW z końcówki lat 80-tych. Może jest na to sposób, stare przepisy i stare Polskie Normy.

prawdziwy itd.,itd.
wtorek, 19 października 2021, 16:15

Suchary ze Społem, moczone w wodzie posypane cukrem i opiekane na kozie,wędzona słoniną, krojoną w kostkę ,z Dębicy,mielonka bądź mielonka z zielonym groszkiem,podgrzana w gorącej wodzie ,z brezentowego worka na wodę( trzeba było uważać,przy otwieraniu podgrzanej puszki, z ZM w Dziezoniowie,)puszka z nogą i podudziem z indyka,w rosole,podgrzana lut- lampą,saszetka z kawą zbożowa z cukrem,salceson saperski z piaskiem(wyskakiwał z puszki ,zawsze na piasek )i 2 cukierki.Łza się w oku starczym kręci...i kruszonka z kuchni polowej !

Szerlok
poniedziałek, 18 października 2021, 20:45

No dobrze ale czemu nie moge ich w kadarze kupic tak jak w arpolu

xD
wtorek, 19 października 2021, 18:33

Z ciekawości zajrzałem do sklepu defence24 ale tam też puste półki z żywnością ...

ktos
wtorek, 19 października 2021, 12:20

Prawdopodobnie nie mają jeszcze sklepu - firma według KRS została zarejestrowana dopiero w czerwcu tego roku

Ole
poniedziałek, 18 października 2021, 14:28

Trwalosc. Wygodne w uzyciu opakowanie. Opakowania z samopodgrzewaczem. To sie liczy! Co do smaku pamietam stary wic ze po 30 km forsownego marszu z pelnym oporzadzeniem zje sie kamienie z piaskiem. Nie chce jedzenia ktorego nie da sie wciagnac w marszu bez pobrudzenia munduru. Amerykanskie racje w grubej folii to horror w uzyciu. Ruskie puszki tez ale z innych wzglwdow.

prawdziwy
czwartek, 21 października 2021, 11:31

Na Drawsku, z Panskimi krajanami,zrobiliśmy machniom,my im puszki z wędzoną słoniną,fabrycznie krojoną w kostki za czekoladę,w grubej.pancernej folii,tak na oko 500g.Folię to dopiero klapcążki ruszyły.Czekolade trzeba było nożem skrobać na wiórki, niepowtarzalny smak!i kaloryczność.Holendrzy i Szwajcarzy niech się schowają.

Franz
poniedziałek, 18 października 2021, 17:39

Owszem te amerykanskie racje sa w grubej folii. Napewno nie dlatego ze mieli nadmiar folii i nie wiedzieli co z nia zrobic. W czasie wojny w jugoslawii Star&Stripes porownywal racje zywnosciowe wszystkich wojsk narodowych tam obecnych. O wygranej w tej konkurencji nawet nie ma co pisac. oceniajacy byli prawie jednoglosni. Dodam jedynie ze racje MRFE ( obecnie 24 rozne menu wtedy tylko 12 ) musialy spelniac b. wiele specyficznych wymagan, minn. ekstremalne roznice klimatyczne i odpornosc opakowania na zewnetrzne warunki oraz menu weganskie czy tez menu bez wieprzowiny. Otwieralem porcje z roku 1952 ( zalutowana puszka) wolalbym zjesc taka porcje zamiast kamieni z piaskiem. trzeba pamietac ze takie porcje nie maja zastapic mensy czy kuchni polowej sa pomyslane jako posilek w warunkach mocno utrudnionego wsparcia kwatermistrzowskiego. Leatherman na pasku powinien sobie poradzic z kazdym opakowaniem. Ale wystarczylby i polski scyzoryk w kieszeni.

yar
wtorek, 19 października 2021, 09:47

Masz rację i jej nie masz. :-) Miałem z nimi wiele razy do czynienia. Łącznie z kilkudniowymi żywieniami tylko na MRE. To była masakra! Niestety, większość z nich w smaku jest ohydna. I Amerykanie wielokrotnie próbowali zamieniać je na racje polskie. Często z kilkukrotną przebitką. Za to rzeczywiście są praktyczne w użyciu. I w niektórych są fajne dodatki. Z racji żywnościowych rożnych państw z którymi miałem do czynienia, to jednak nasze smakowały mi najbardziej!

Franz
środa, 20 października 2021, 09:03

Ciagle jeszcze istnieje, na szczescie, indywidualne poczucie smaku. Amerykanskie racje maja sluzyc przede wszystkim zaspokojeniu dziennej ilosci kalorii, witamin i innych skladnikow zolnierzowi w sytuacjach ekstremalnych, a nie w zaspokajaniu wymagan smakowych. Dla nas polskie racje moga zaspokajac i jedno i drugie poniewaz w naszym wojsku nie sluza tak roznorodne upodobania jak w niejednolitej kulturowo armii amarykanskiej. Majacy np. meksykanskie korzenie etniczne amerykanski zolnierz napewno nie bedzie uszczesliwiony menu dla muzulmanskiego zolnierza US Army i odwrotnie. Dlatego tez racje te pakowane sa w kartonach ( po 6 lub 12 st.) z roznymi menu aby zolnierze mogli sie nimi zamieniac.

vfvv
czwartek, 21 października 2021, 22:07

Na YouTube kiedyś były dostępne materiały porównawcze różnych racji. I wbrew pozorom nasze zestawy z bigosem lub fasolką po bretońsku były bardzo wysoko oceniane. Po za tym chwalono pomysł z cukierkami kawowymi kopiko , suszone owoce, miód, gumy do żucia sporą liczbę torebek przydatnych także do uzdatniania wody i wprowadzony na wzór francuski skuteczny podgrzewacz. Z tym akurat nie kulejemy .

Krzysztof
środa, 20 października 2021, 03:20

Bo jesteś Polakiem, więc zrozumiałe, z polskie jedzenie smakowało Ci najbardziej...

Tweets Defence24