Polska państwem ramowym inicjatywy gotowości NATO [KOMENTARZ]

5 grudnia 2019, 09:55
F16 Sulik jpg
F-16 Polskich Sił Powietrznych / Fot. B. Sulik
Reklama

Polska jest wśród krajów NATO, które obejmą rolę państwa ramowego Inicjatywy Gotowości (tzw. 4x30), jeśli chodzi o wojska lądowe. Do działań sojuszniczych zostaną przygotowane także dwie eskadry F-16 oraz okręty przeciwminowe. To znaczące wyzwanie dla Sił Zbrojnych RP, jak i innych uczestników tej inicjatywy.

"Potwierdziliśmy decyzje, które zapadły w zeszłym roku w sprawie inicjatywy gotowości. Należymy - obok Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch i Hiszpanii - do grona sześciu państw, które zadeklarowały gotowość pełnienia funkcji państw ramowych dla brygad lądowych" – powiedział szef BBN Paweł Soloch w środę, po zakończeniu spotkania przywódców państw i rządów krajów NATO.

Jako państwo ramowe, zapewniamy dowództwo brygady, wnosimy do niej także dwa bataliony - batalion zmechanizowany i batalion czołgów. Zadeklarowaliśmy także dwie eskadry lotnicze w gotowości bojowej, dwa okręty zwalczania min, ponadto dodatkowe elementy

Paweł Soloch, Szef BBN

Prezydent Andrzej Duda w środę na konferencji po zakończeniu szczytu NATO powiedział, że "wypełniono treścią" postanowienia zeszłorocznego szczytu NATO dotyczące stanu podwyższonej gotowości w Sojuszu także w naszej części Europy. Dodał, że Polska włącza się do tej inicjatywy i że "6. Brygada Powietrznodesantowa będzie taką jednostką zobowiązaną do zachowania podwyższonej gotowości, a także polskie dwie eskadry lotnicze, dwie eskadry myśliwskie, które będą czuwały nad bezpieczeństwem naszym i będą czuwały nad bezpieczeństwem Sojuszu Północnoatlantyckiego w tej części".

image
6 BPD podczas ćwiczeń z jednostkami czeskimi, holenderskimi i niemieckimi, lipiec 2019 r. / Fot. B. Sulik

Obok generacji sił w dyskusji pojawiła się także kwestia gotowości do przyjęcia sojuszniczego wsparcia. "Chodzi przede wszystkim o kwestie związane z infrastrukturą, transportem lotniczym i drogą lądową, dostawami i zapasami paliw. Poszukiwanie odpowiednich rozwiązań będzie jednym z punktów przyszłorocznego ćwiczenia Defender – największego od czasów zimnej wojny przerzutu wojsk amerykańskich do Europy. Amerykanie – także w Polsce – będą ćwiczyć procedury, sprawdzą też kwestie związane z infrastrukturą niezbędną do przyjmowania znacznych sił sojuszniczych" – powiedział szef BBN.

Inicjatywa gotowości, znana także pod nazwą 4x30, zakłada wydzielenie 30 batalionów zmechanizowanych, 30 eskadr lotniczych i 30 okrętów gotowych do działania w ciągu maksymalnie 30 dni. Mają to być siły gotowe wkraczające do akcji w drugiej gotowości po własnych wojskach państw sojuszniczych, wielonarodowych jednostkach takich jak batalionowe grupy bojowe rozlokowane na wschodniej flance w ramach programów eFP i tFP oraz wojskach VJTF – tzw. szpicy NATO, która ma być gotowa do działania w ciągu tygodnia. Inicjatywę 4x30 zatwierdził szczyt Sojuszu w Brukseli w 2018 roku.

KOMENTARZ:

Polska już obecnie pełni rolę państwa ramowego, jeżeli chodzi o siły natychmiastowego reagowania NATO (m.in. komponent lądowy i wojsk specjalnych). Żołnierze 21 Brygady Strzelców Podhalańskich, jak i Wojsk Specjalnych obejmą dyżur w siłach VJTF w 2020 roku. Dla Podhalańczyków, i w ogóle dla Wojsk Lądowych będzie to pierwszy taki dyżur, natomiast specjalsi dowodzili Siłami Odpowiedzi NATO po raz pierwszy w 2015 roku.

W wypadku Inicjatywy Gotowości chodzi jednak o nieco inny sposób zaangażowania. O ile termin osiągania gotowości do rozmieszczenia jest dłuższy (30 dni w stosunku do 5-7 dni w wypadku VJTF), to Polska  będzie musiała wydzielać jednostki do tej inicjatywy w zasadzie przez cały czas. Natomiast zestawy VJTF tworzone są "rotacyjnie" przez różne państwa, które pełnią w danym czasie rolę kraju ramowego, oczywiście z udziałem jednostek z innych krajów. 

Realizacja Inicjatywy Gotowości, w połączeniu z dotychczasowymi zobowiązaniami wobec NATO (np. wydzielenie jednostek do sił natychmiastowego reagowania, wysuniętej obecności na wschodniej flance) będzie wymagała - zarówno od Polski jak i od innych krajów NATO - znaczącego wzmocnienia gotowości sił głównych, a nie tylko jednostek wydzielonych do działań Sojuszu Północnoatlantyckiego, tak aby zdolności NATO nie były budowane "kosztem" innych jednostek.

W wypadku Polski do działań sojuszniczych zostanie wydzielona większość z posiadanych nowoczesnych myśliwców wielozadaniowych, jak i znaczne siły lądowe (stanowiące jednak mniejszość, wobec całego potencjału) oraz prawdopodobnie dwa z trzech niszczycieli min. Wiadomo też, że Wielka Brytania zaproponowała do 4x30 sześć okrętów (w tym lotniskowce), dwie eskadry myśliwców, i brygadę pancerną. Dla Brytyjczyków paradoksalnie najtrudniejszym zadaniem może okazać się to ostatnie, bo British Army ma dysponować tylko dwoma (według aktualnych planów) lub maksymalnie trzema takimi jednostkami, a przecież oprócz zaangażowania w 4x30, armia będzie musiała stale wydzielać siły do grupy batalionowej w Estonii, a okresowo również do sił natychmiastowego reagowania VJTF. Nie jest również tajemnicą, że British Army borykała się z problemami z gotowością jednostek pancernych czy niewystarczającym ukompletowaniem. Realizacja "4x30" będzie więc wyzwaniem dla wszystkich zaangażowanych armii sojuszniczych.

PAP/JP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Reklama
asdf
piątek, 6 grudnia 2019, 11:05

30 dni? W 1939 mieliśmy gwarancję na 14 dni a po 3 było już po wojnie.

mobilny
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:23

No no potenga. Rosjanie za pewne są w szoku z którego tak szybko nie wyjdą

dim
czwartek, 5 grudnia 2019, 20:14

Dwie eksadry (!) lotnicze w gotowości ? Aż tyle ? I może to jeszcze chodzi o pełnosprawne F-16 ? Nooooo.... to będzie dla Polski rzeczywiście duże wyzwanie. A może pożyczymy kilka od Bułgarów i Rumunów ?

MPL
piątek, 6 grudnia 2019, 09:10

Przede wszystkim trzeba je chyba doposażyć aby uczynić je zdolnymi do działań wewnątrz A2/AD przeciwnika, np. w pociski anty - radiolokacyjne AARGM? I to jak najszybciej!

dim
piątek, 6 grudnia 2019, 10:12

pocisk antyradiolokacyjny nie chroni przed wykryciem... ani nie wiemy czy przeciwnik nie potrafi przedstawić mu wystarczająco dobrego celu pozorowanego. Zacząłbym jednak od perfekcyjnego maskowania i rozśrodkowania i także rozdzielenia do właściwych jednostek tego, co jest. Mamy mało, ale przynajmniej chrońmy co mamy, aby i tego 80% nie stracić w pierwszej godzinie wojny. I aby nie było potem jak ze spóźnioną powszechną mobilizacją wrześniową. Gdy to m.in. mieliśmy tysiące przeciwpancernych, bardzo skutecznych karabinów, tzw. Ur'ów, ale pod Wizną znalazł się tylko jeden i tylko z 19 nabojami. Przeciw korpusowi pancernemu Guderiana. I teraz też nie wiem, czy większość środków nie została złożona w jakichś centralnych magazynach ?

MPL
piątek, 6 grudnia 2019, 11:06

Nie chroni przed wykryciem ale zwalcza i neutralizuje zdolność obrony powietrznej w określonym miejscu i czasie. Służy do zapewnienia swobody manewru w czasie lotniczych operacji ofensywnych, w głębi ugrupowania przeciwnika, a nie do prowadzenia obrony przeciwlotniczej. Sugeruję przejrzeć artykuły na temat AARGM, opublikowane na D24.

dim
piątek, 6 grudnia 2019, 17:09

Zapominałeś dodać "być może !". Gdyż równie dobrze może okazać się, że przeciwnik potrafi te pociski zmylić celami pozorowanymi. Poza tym po co nam "zniszczenie radaru przeciwnika", gdy 80% naszego potencjału już nie będzie ? Stracony w pierwszych 30 minutach wojny ? Gdyż zbyt długo chojrakowaliśmy "my się zimy nie boimy, my nie musimy się przygotowywać, co to nie my !"

Stary Grzyb
czwartek, 5 grudnia 2019, 20:11

Tak tylko przypomnę, że całkiem niedawno sama Wielka Brytania utrzymywała stale mniej więcej setkę bombowców strategicznych typów "V" z bombami atomowymi na pokładach w dwuminutowej (od chwili ogłoszenia alarmu) gotowości startowej (a oprócz tego atomowe okręty podwodne, uzbrojone w rakiety międzykontynentalne z głowicami atomowymi). No, ale proces odzyskiwania przytomności zawsze jest trudny i od czegoś trzeba go zacząć, więc 4x30 jest na początek bardzo dobre. Na marginesie - jak tam gadka, że Polska ma sprawne 2 z 48 myśliwce F-16?

kj1981
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:06

Jak oni zamierzają zapewnić 2 eksadry lotnicze, skoro teraz w gotowości jest dosłownie zaledwie kilka samolotów F-16? Do reszty brakuje części zamiennych (bo przecież po co je kupować, skoro "na papierze" mamy 48 szt. nowoczesnych samolotów - w zestawieniach to ładnie wyglada), z pilotami też ponoć krucho...

xawer
piątek, 6 grudnia 2019, 08:02

Z jakiego źródła czerpiesz informacje(może dezinformacje)?

Dudley
piątek, 6 grudnia 2019, 12:55

A jakie mogą być źródła takich informacji? Fora internetowe, jeśli ktoś dysponuje informacją z pierwszej ręki, to tego nie ujawni. Taki mamy klimat w kraju, że rzeczy ścisłe tajne publikuje się w internecie, a informacje które powinny być dostępne dla ogółu, to ścisła tajemnica. Na dobrą sprawę dość łatwo to sprawdzić będąc spotterem, wystarczy porobić trochę fotek i sprawdzić które egzemplarze są lotne. Wywiad wojskowy obcych państw też nie będzie miał problemu z pozyskaniem takich informacji, bo zbyt wiele osób nimi dysponuje. Ale opinia publiczna nie może wiedzieć ile naszych najlepszych samolotów jest sprawna, bo to zagraża winnikom w sondażach.

xawer
piątek, 6 grudnia 2019, 13:37

"...informacje które powinny być dostępne dla ogółu..." Naprawdę uważasz, że szczegółowe informacje o stanie technicznym naszego najlepszego uzbrojenia "powinny być dostępne dla ogółu"?

Maximus
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:57

Z Brytyjczykami to bym w zadne pakty i zobowiazania nie wchodzil. Ot taka sugestia... czyms chyba poparta.

Desantowiec
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:43

6Brygada jest leciutko uzbrojona i nie doleci daleko chyba ze zrzucać będą z Herkulesa

Adam
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:01

Raptem dwie eskadry. I nawet z tym mamy problem. Ręce odpadają.

KrzysiekS
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:37

Najbardziej ciekawią mnie te 2 eskadry i MW to chyba jakieś żarty?

Zyzio
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:05

ale Rosja może zająć Warszawę w 7 dni a nie 30. I co w tedy? Jakie konsekwencje poniosła Anglia czy Francja że nie dotrzymała umów traktatowych z 39 roku? Czy historia nauczyła nas czegoś?

Pirat
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:23

7 godzin? Jakoś Ukrainy która nie miała wojska nie zajęli a od 2014 wojują. Czeczenię też zajęli w kilka godzin a wojna trwała kilka lat. To nie takie ewidentne.

werte
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:53

Zająć? A po co? Żeby nas cofnąć o dekady wystarczy jeden Iskander z niewielkiej mocy głowicą na stolicę. Cały rząd i struktury centralne wyparowują. Kilka kolejnych na cele wojskowe i cywilne załatwi sprawę na następne dekady. Rakiet rosyjskie lecą do Polski w kilka minut. Nikt się nie zdąży nawet ewakuować. Rosja ma doktrynę prewencyjnych uderzeń atomowych bez ostrzeżenia na kraje bez broni nuklearnej i ma też taką broń. NATO nie ma w planach kontruderzenia tego typu na cele w Rosji w przypadku uderzeń na kraje Wschodniej Europy. Może gdyby to był Londyn Albo Nowy Jork. Ale Warszawa? Nie mamy jako kraj faktycznie żadnej skutecznej OPL wobec Rosji. Można nas spokojnie zniszczyć w 5 minut bez żadnej obawy o polskie czy NATOwskie kontruderzenie tego typu. Zatem dywagacje czy to 7 czy 30 dni są nieco jałowe. Rosja działa nieszablonowo i nie waha się użyć maksymalnej siły gdy trzeba od razu narzucić swoje warunki. W przypadku konfliktu z NATO raczej się nie będą ograniczali i pójdą na całość z krajami graniczącymi.

xawer
piątek, 6 grudnia 2019, 08:09

"NATO nie ma w planach kontruderzenia tego typu na cele w Rosji w przypadku uderzeń na kraje Wschodniej Europy." Skąd wiesz co NATO ma w planach(supertajnych)? Dezinformacja? Rosja nigdy nie może być pewna, że nie "wyparuje" gdy uderzy bronią atomową na członka NATO!

Dudley
czwartek, 5 grudnia 2019, 22:42

Użycie broni jądrowej, nawet taktycznej pociąga za sobą ryzyko odwetu. W czasie 2 WŚ nie użyto broni chemicznej, choć mogli ją mieć wszyscy. Po czyś takim FR mogła by wykreślić OK ze swoich map na 500 lat

asdf
piątek, 6 grudnia 2019, 11:10

Odwetu? My nie posiadamy broni masowego rażenia a zachód nie będzie ryzykował co innego napuścić narwancow do wojny proxy niż ryzykować atak na własne terytorium.

GRD
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:51

6-7 h i wojska FR są na przedpolach Warszawy. Atak pójdzie traktem brzeskim.

xawer
piątek, 6 grudnia 2019, 08:12

Polskie wojska i lotnictwo NATO będą się tej 7 h paradzie przyglądały i biły brawo?:-)

Huu
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:43

A jakich sojusznikow ma Rosja? Wymieniaj :

dim
czwartek, 5 grudnia 2019, 20:16

Właśnie Rosja liczy na siebie, na własne siły zbrojne. Dziwne prawda ?

anda
czwartek, 5 grudnia 2019, 20:04

A jakich sojuszników ma Polska? wymień ale nie tych za pieniądze bo tych zawsze ktoś może przelicytować.

reht
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:31

W związku z tym co proponujesz, Zyzio?

Dropik
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:22

Wg PiaRowych działań MON nasz udział to będą miedzy innymi: Partioty, F35 i Himars. Taki obrazek przywiozła na szczyt nasz zaszczytna delegacja.

w
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:54

jak 2 eskadry to co nam zostanie ?? Migi 29 i Su ???

dim
czwartek, 5 grudnia 2019, 20:17

Może to miało być razem z Migami z Su ?

Dudley
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:35

I to jest najciekawsze pytanie

Dropik
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:24

mogli zadeklarować wsparcie 4 eskadr f16 i 8 brygad lądowych do wsparcia wschodniej flanki nato na terenie Polski ;)

Dudley
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:17

Obawiam się że wtedy nic by się nie zmieniło w realu, a tylko na papierze ;-/

Adr
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:54

Co to zmienia w naszej gotowości do obrony własnych granic i reszty wschodniej flanki?

Troll i to wredny
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:36

30 dni to sporo czasu. Przyjmijmy scenariusz ataku na węzły łączności SWIFT i....co na to NATO ?! Gdyby równolegle zaatakowano serwerownie jednej firmy (np. BlackRock, Vanguard, czy State Street....) ?! Nie po 30 dniach, ale po 30 godzinach NATO przestało by istnieć...

Dudley
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:14

Nie czytasz artykułów ze zrozumieniem, a tam wspomnieli o siłach VJTF których czas gotowości określili w artykule na 5-7dni, gdzie indziej czytałem o 2-3 dniach.

Sano
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:35

A nie lepiej było zgłosić inną brygadę, taką najgorzej skompletowana i najbiedniejszą. Tym samym podnieślibyśmy jej zdolności bo politycy sypnęliby na nowe buty, koce, latarki i hełmy.

Dudley
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:12

Zgłoszona brygada nie jest przywiązana do tej roli na stałe, to jest przydział rotacyjny, nie wiem na jaki okres może 0,5 roku później ten przydział dostaje następna. Jest różnica miedzy NRF a 4x30, jak zaznaczono to w artykule, że deklaracja jest stała czyli wydzielone siły mają być w stałej gotowości ale te siły niekoniecznie muszą zapewniać te same jednostki. W NRF wielkość sił jest stała, ale nie są one przydzielane do poszczególnych państw członkowskich na sztywno. Gdybyśmy zgłosili taką brygadę jak sugerujesz, to jej gotowość bojową podniesiono by, poprzez transfer sprzętu i ludzi z innych jednostek. Co oczywiste, taki zabieg acz na mniejszą skalę może też być wykonywany przy jednostkach wyżej ukompletowanych.

Fak sejk
piątek, 6 grudnia 2019, 18:35

Jest jeszcze proces certyfikacji danej jednostki.

Dudley
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:14

Może dzięki tej deklaracji podniesie poziom gotowości naszych sił operacyjnych w szczególności lotnictwa

Fencer
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:06

Po upadku ZSRR zachód "ścigał się" w tempie rozbrajania a teraz okazało się, że trudno jest wystawić jeden bcz!!....Niemcy w roku 1990 posiadali 4800 czołgów...dziś raptem 300!!

Roman
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:59

Jedna z fabryk Volkswagena w Niemczech produkuje 5000 aut dziennie! takich fabryk różnych producentów w Niemczech jest 12. Jeżeli przestawią swój przemysł na zbrojeniowy to bardzo szybko będą mieć wystarczającą liczbę uzbrojenia. Smith&Wesson po pierwszej wojnie przestawiło produkcję sztucerów na produkcje maszyn do pisania ale po 20 latach wrócili do produkcji zbrojeniowej..

fdjei
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:08

to fakt, zwłaszcza jak się spojrzy na II Wojnę Światową - firmy które dziś znamy jako samochodowe szybko przestawiały się na produkcję sprzętu militarnego, głównie lądowego.

Laba
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:48

Tylko kiedy przeszkolą załogę a zaplecze, poligony, paliwo, jednostki wojskowe, logistyka? Europa jest rozbrojona i tylko mała osada Lechitów stawia czoła zardzewiałemu imperium Putona (w skrócie ZIP). Musimy niestety liczyć głównie na siebie i USA. Może Norwegia czy Szwecja też blisko ZIPu coś pomogą na Bałtyku czy w powietrzu i to tyle.

Dudley
czwartek, 5 grudnia 2019, 22:58

Tak szczególnie można liczyć na USA, to miał być żart? To opowiedz go Kurdom. Za miesiąc lub rok, albo jak zostaniemy zaatakowani amerykański prezydent wycofa swoich żołnierzy i zakomunikuje nam ż mu się nie opłaca bronić Polski, a po za tym nie było nas na plażach Normandii

Fencer
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:17

Zajmie to jednak trochę czasu....jedna z największych fabryk produkujących czołgi w Europie, Łabędy....wyprodukowała lub zmodernizowała ok. 5000 czołgów w ciągu 50 lat, z czego 35 lat, to był okres zimnej wojny, czyli wzmożonych zbrojeń...

Tweets Defence24