- WIADOMOŚCI
Wojna jeszcze trwa, a Amerykanie kręcą film lotniczy o Epic Fury
Według informacji magazynu „Variety” Michael Bay, reżyser znany z widowiskowych hitów kinowych takich jak „Armageddon”, „Twierdza”, „Pearl Harbor” czy „Transformers”, przygotowuje film inspirowany jedną z najbardziej dramatycznych operacji ratunkowych ostatnich lat. Produkcja powstanie we współpracy z Universal Pictures i opowie o zestrzeleniu amerykańskiego myśliwca F-15E Strike Eagle nad Iranem oraz skomplikowanej misji poszukiwawczo-ratunkowej.
Autor. U.S. Air Force, Airman 1st Class Mikayla Whiteley
Do incydentu doszło 3 kwietnia podczas operacji „Epic Fury”, prowadzonej przeciwko Iranowi. Samolot o kryptonimie F-15E został trafiony przez irańską obronę przeciwlotniczą, stając się pierwszą załogową maszyną utraconą w wyniku ognia przeciwnika od początku kampanii. Obaj lotnicy zdołali się katapultować, jednak wylądowali w znacznej odległości od siebie.
Pilot został odnaleziony i ewakuowany już po kilku godzinach poszukiwań. Znacznie trudniejsza okazała się akcja ratowania oficera systemów uzbrojenia, który przez prawie dwa dni ukrywał się w górach Zagros, opatrując własne rany i unikając irańskich patroli. Według prezydenta Donalda Trumpa była to jedna z najbardziej złożonych operacji Combat Search and Rescue przeprowadzonych przez amerykańskie siły zbrojne.
Drugiego lotnika odbiły ostatecznie amerykańskie siły specjalne podczas operacji zakończonej 5 kwietnia. Tożsamość członków załogi nadal nie została ujawniona. Wiadomo jednak, że nie obyło się bez strat w sprzęcie. Ciężko uszkodzony został biorący udział w poszukiwaniach samolot szturmowy A-10, który ostatecznie rozbił się w Kuwejcie. W trakcie akcji Amerykanie musieli porzucić i zniszczyć dwa transportowe samoloty MC-130 Hercules oraz aż cztery biorące udział w operacji śmigłowce MH-6 (lub AH-6). Jako powód podano, że transportowce ugrzęzły w miękkim terenie. W trakcie tej misji nie zginał żaden z żołnierzy i pilotów.
Jak informuje „Variety”, film ma opierać się na książce autora Mitchella Zuckoffa, której publikację zaplanowano na 2027 rok. Bay podkreślił, że produkcja ma być hołdem dla odwagi i poświęcenia amerykańskich żołnierzy. Reżyser współpracował już wcześniej z Zuckoffem przy filmie „13 Hours”, który opowiadał o ataku na amerykańską placówkę w Bengazi w Libii.


WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!