Reklama
  • WIADOMOŚCI

USA zwiększą obecność w Polsce. Rząd o wzmocnieniu bezpieczeństwa

Zapowiedź wysłania do Polski kolejnych pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy wywołała szerokie komentarze wśród przedstawicieli polskich władz. Decyzję ogłoszoną przez prezydenta USA Donalda Trumpa politycy rządu ocenili jako ważny sygnał dla bezpieczeństwa regionu oraz potwierdzenie silnych relacji Warszawy z Waszyngtonem.

Autor. Expert Infantry/flickr.com/CC BY 2.0

Prezydent Stanów Zjednoczonych poinformował, że dodatkowe siły wojskowe zostaną skierowane do Polski m.in. w związku z dobrymi relacjami z prezydentem Karolem Nawrockim. Wpis opublikowany w serwisie Truth Social pojawił się w czasie dyskusji o możliwym ograniczaniu części amerykańskiej obecności wojskowej w Europie.

Reklama

Do sprawy szybko odniósł się wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON podkreślił, że decyzja administracji USA pokazuje, iż Polska pozostaje jednym z najważniejszych sojuszników Stanów Zjednoczonych w Europie. Dodał również, że działania podejmowane przez polski rząd w kwestiach bezpieczeństwa przynoszą konkretne efekty.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podziękował prezydentowi Donaldowi Trumpowi za deklarację utrzymania silnej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych państw NATO w Szwecji zaznaczył, że znaczenie miała także konsekwentna polityka obronna Polski. Według szefa dyplomacji reputacja kraju, który poważnie traktuje kwestie bezpieczeństwa i inwestuje w armię, wpływa na decyzje podejmowane przez sojuszników.

Sikorski podkreślił również rolę amerykańskich polityków i dyplomatów zaangażowanych we współpracę z Polską. Wspomniał m.in. o wsparciu ze strony Kongresu USA oraz przedstawicieli NATO i ambasad obu państw.

Do zapowiedzi odniósł się także minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Na platformie X napisał, że dodatkowe pięć tysięcy amerykańskich żołnierzy to ogromny sukces osób pracujących na rzecz bezpieczeństwa kraju. Podziękował przy tym przedstawicielom resortu obrony, Sztabowi Generalnemu Wojska Polskiego oraz polskim dyplomatom uczestniczącym w rozmowach z administracją USA.

Wiceszef MON Stanisław Wziątek wyjaśnił, że nowi żołnierze będą pełnić służbę rotacyjnie. Zaznaczył jednocześnie, że chodzi o zwiększenie obecnego stanu wojsk USA w Polsce, który średnio wynosi około dziesięciu tysięcy żołnierzy. Dodał również, że prowadzone są rozmowy dotyczące możliwości tworzenia bardziej stałych baz amerykańskich na terytorium Polski.

Według przedstawicieli polskiego rządu decyzja Waszyngtonu ma szczególne znaczenie w kontekście sytuacji bezpieczeństwa w Europie oraz trwającej wojny w Ukrainie. Jednocześnie politycy przyznają, że Stany Zjednoczone coraz większą uwagę kierują na region Azji i Pacyfiku, co może oznaczać konieczność dalszego wzmacniania europejskich zdolności obronnych.

Reklama

Mimo tych wyzwań polskie władze podkreślają, że współpraca wojskowa z USA pozostaje stabilna, a zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy ma być kolejnym elementem wzmacniania bezpieczeństwa całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama