Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Trump wątpi w lojalność NATO wobec USA. Słusznie?

Prezydent USA Donald Trump zakwestionował wolę europejskich członków NATO do pomocy Stanom Zjednoczonym, gdyby te rzeczywiście jej potrzebowały. Czy miał rację?

Mark Rutte, Donald Trump
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte, prezydent USA Donald Trump
Autor. NATO

„Lubię NATO. Zastanawiam się tylko, czy gdybyśmy potrzebowali NATO, byliby przy nas? Nie jestem pewien, czy by byli” – powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie samolotu Air Force One. Czy rzeczywiście Sojusz Północnoatlantycki nie byłby zdolny do pomocy USA?

Reklama

NATO niezdolne do pomocy?

Poniedziałkowa wypowiedź prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa wpisuje się w narrację rozpowszechnianą przez część jego środowiska politycznego, mówiącą o rzekomym imposybiliźmie europejskiej części NATO. Zdaniem części przedstawicieli ruchu MAGA Sojusz Północnoatlantycki jest niezdolny i niechętny do ewentualnej pomocy USA (gdyby taka pomoc była potrzebna). Historia pokazuje, że takie twierdzenie nie jest prawdziwe, a europejscy członkowie NATO niejednokrotnie służyli pomocą Amerykanom.

Najgłośniejszym i najbardziej znaczącym przykładem gotowości całego Sojuszu Północnoatlantyckiego do pomocy Stanom Zjednoczonym był atak z 11 września 2001 roku, kiedy to po raz pierwszy i jedyny w historii uruchomiono Art. 5 NATO (Operacja Eagle Assist – red.).

„Aktywizowanie Artykułu 5 w rzeczywistości miało miejsce tylko raz. Było to wtedy, kiedy to Stany Zjednoczone zostały zaatakowane – mowa o 11 września 2001 roku. Aktywizowanie trwało zaledwie 12 godzin. Potem był jeszcze Afganistan, który zakończył się, tak jak się zakończył, ale w pierwszej fazie działań nie było żadnych kontrowersji. Sojusznicy NATO okazali USA wsparcie (…) – mówił w 2024 r. w rozmowie z Defence24 Robert Pszczel, główny specjalista w Zespole Bezpieczeństwa i Obronności Ośrodka Studiów Wschodnich oraz były dyrektor Biura Informacji NATO w Moskwie w latach 2010-2015.

Nie tylko Afganistan

Natowskiej pomocy oferowanej Stanom Zjednoczonym w XXI wieku było jednak znacznie więcej. Poza wspomnianym Afganistanem i misją ISAF (International Security Assistance Force), gdzie śmierć poniosły setki europejskich żołnierzy (w tym 44 polskich), NATO pomagało Amerykanom także przy okazji Operacji Active Endeavour (operacja morska prowadzona na Morzu Śródziemnym, mająca na celu zapobieganie przemieszczaniu się terrorystów oraz broni masowego rażenia – red.).

Nie można również zapominać o Iraku. Choć NATO nie brało udziału w inwazji na ten kraj w 2003 roku (Stanom Zjednoczonym pomagała tzw. koalicja chętnych), to bezpośrednie zaangażowanie Sojuszu Północnoatlantyckiego ucieleśniało się m.in. poprzez pomoc w prowadzeniu misji szkoleniowych dla irackich sił bezpieczeństwa (NATO Training Mission–Iraq). Innym przykładem natowskiej pomocy stanowi Libia, gdzie w 2011 roku Sojusz Północnoatlantycki odpowiadał za prowadzenie operacji wojskowej o kryptonimie Operation Unified Protector.

Reklama
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142
Reklama