Reklama
  • WIADOMOŚCI

Trump przeniesie wojska na wschodnia flankę NATO?

Przeniesienie wojsk USA z baz na zachodzie Europy do Polski byłoby dobrym, choć kosztownym sposobem na wyładowanie złości Trumpa wobec NATO - powiedział PAP Daniel Fried, były ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce. Fried uważa, że sekretarz generalny NATO Mark Rutte robi, co może, by Sojusz przetrwał kryzys.

Abrams, US Army, bsp, Pegasusu Forge, Fort Hood, 1st Cavalary Division
Czołg podstawowy Abrams M1A2 SEPv3 z 1. Dywizji Kawalerii, przydzielony do 1. Batalionu 9. Pułku Kawalerii 2. Zespołu Bojowego Brygady Pancernej, podczas ćwiczeń Pegasus Forge w Fort Hood w Teksasie.
Autor. U.S. Army/Spc. David Dumas

Fried rozmawiał z PAP po czwartkowym spotkaniu Ruttego z ekspertami i przedstawicielami waszyngtońskich elit w Instytucie Reagana w Waszyngtonie. Jak relacjonował weteran amerykańskiej dyplomacji, szef NATO robi wszystko, by znaleźć „wąską ścieżkę” wyjścia z obecnego kryzysu NATO i przetrwać gniew Trumpa na sojuszników.

Reklama

„On (Mark Rutte - przyp. red.) będzie walczył o takie miękkie lądowanie i uważam, że jest ono możliwe. Trump to wszystko rozwala, grozi, że to rozwali, ale jeszcze tego nie zrobił” - powiedział Fried i dodał: „Rutte próbuje znaleźć tę wąską ścieżkę naprzód, która po prostu omija grzmoty Trumpa. Jest niestrudzenie konstruktywny. Nie daje się wciągnąć w króliczą norę trumpowskiej retoryki, tylko patrzy do przodu, bo wie, że na Trumpie historia się nie kończy”.

Jego zdaniem, celem Ruttego jest wykorzystanie uzasadnionych pretensji Trumpa co do NATO oraz niewystarczających nakładów na obronę i przekucie ich w sytuację, w której NATO będzie silniejsze dzięki silniejszej Europie.

Według Frieda, kompromisowym sposobem na „odreagowanie” Trumpa względem NATO byłby plan przedstawiony w środę w „Wall Street Journal”, zakładający przeniesienie sił USA z baz w Niemczech, Włoszech czy Hiszpanii - których postawa w obliczu wojny z Iranem rozzłościła prezydenta - do państw takich jak Polska czy Rumunia.

„Wycofanie się z Ramstein jest kosztowne i to po prostu nie ma większego sensu. Ale jeśli mamy zaspokoić potrzebę Donalda Trumpa, można zastanowić się, na jakiej podstawie możesz przenieść się z krajów Europy Zachodniej do Polski i Rumunii. Przyjąłbym tę ofertę” - powiedział Fried.

Jak ocenił, byłoby to politycznie sensowne dla Trumpa ze względu na jego dobre stosunki z prezydentem Karolem Nawrockim oraz na postawę Rumunii, która zadeklarowała gotowość do współpracy w sprawie Iranu i jest położona bliżej Bliskiego Wschodu.

Fried ocenił, że obecny kryzys w NATO i gniew Trumpa po części jest wyrazem jego frustracji ze względu na sytuację w cieśninie Ormuz, a po części efektem podszeptów ludzi w administracji, którzy „nienawidzą NATO” i mają w pogardzie Europę, zwłaszcza Zachodnią. Zdaniem byłego dyplomaty, wpływy te są do pewnego stopnia równoważone przez „reaganowskie” skrzydło, reprezentowane m.in. przez ambasadora USA przy NATO Matta Whitakera.

Reklama
WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153
Reklama