- WIADOMOŚCI
- WAŻNE
Szef MON ostrzega: Rosja może użyć ukraińskich dronów do prowokacji
Przechwycone ukraińskie drony mogą być użyte w prowokacyjny sposób przez Rosję przeciwko wschodniej flance NATO, przeciwko państwom bałtyckim, Finlandii, Rumunii, ale również przeciwko Polsce – powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że Polska cały czas jest w tej kwestii w kontakcie zarówno z sojusznikami w NATO, jak i Ukrainą.
„Jesień będzie bardzo trudna dla Ukrainy” – powiedział szef MON, odnosząc się do zdolności obronnych, ale też i produkcyjnych państwa ukraińskiego. Przywołał w tym kontekście możliwość przenoszenia produkcji sprzętu oraz serwisu systemów Patriot do państw europejskich, w tym Polski.
Kosiniak-Kamysz dodał, że Rosja będzie w najbliższym czasie kontynuować działania poniżej progu wojny wobec państw NATO i wschodniej flanki. Zaznaczył, że wszystkie polskie służby ściśle współpracują z partnerami w regionie w celu zapobiegania wszelkiego rodzaju prowokacjom oraz w celu uszczelnienia granic – szczególnie teraz, kiedy presja migracyjna zwiększyła się w państwach bałtyckich.
Wicepremier dodał, że działania Moskwy będą też wykorzystywać każdą okazję do podsycania wrogości pomiędzy Polską i Ukrainą. Jako jeden z czynników zapalnych wskazał decyzję Wołodymyra Zełenskiego w kontekście UPA, która została natychmiast wykorzystana przez Kreml.
Wicepremier W. @KosiniakKamysz: Duża część naszych obrad była poświęcona sytuacji na Ukrainie. Tym wszystkim, którzy myślą, że nie ma wojny na Ukrainie, że nie należy pomagać, że tam się nic nie dzieje, przytoczę jedne z danych przedstawionych dzisiaj przez szefa Sztabu… pic.twitter.com/RT5GxiBYTg
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) July 21, 2026
Szef MON odniósł się też do możliwej prowokacji rosyjskiej przy użyciu ukraińskich dronów, które zostały przez nią przechwycone. Polityk wskazał, że wszystkie państwa wschodniej flanki NATO mają tego świadomość i są do takich zdarzeń przygotowane. Dodał, że Polska i Ukraina cały czas wymieniają informacje i uprzedzają się o potencjalnych zagrożeniach.
„Kolejny temat dotyczył prowokacji Federacji Rosyjskiej. Eskalacja wojny hybrydowej, czyli takich działań jak zakłócanie GPS-u, różnego rodzaju akcje dywersyjne oraz prowokacje dronowe, przy których mogą być wykorzystywane również statki powietrzne ukraińskie, zabezpieczone lub przejęte przez Federację Rosyjską w ostatnich tygodniach w wyniku intensywnych działań Ukrainy, niszczenia infrastruktury krytycznej Federacji Rosyjskiej. Te statki powietrzne też są przejmowane. Mogą być użyte w prowokacyjny sposób przez Rosję przeciwko wschodniej flance NATO, przeciwko państwom bałtyckim, Finlandii, Rumunii, ale również przeciwko Polsce” – stwierdził wicepremier.
Podkreślił jednak, że nie da się przewidzieć wszystkiego w 100% i dlatego tak ważna jest kooperacja polityczna i militarna pomiędzy sojusznikami oraz dalsze inwestycje w obronę, szczególnie w kwestii obrony powietrznej i antydronowej.
Wicepremier przypomniał też o niedawnych ustaleniach ze szczytu NATO w Ankarze. Odniósł się przede wszystkim do rurociągów Sojuszu, które zostaną dalej poprowadzone w kierunku Europy Środkowej i Wschodniej. Polityk ujawnił, że będziemy zabiegać o to, by centrum zarządzania całym projektem rozbudowy było umiejscowione w Polsce.

