Polityka obronna

Śmigłowce SH-2G do wycofania. Powód: brak wsparcia producenta

Kaman SH-2G Seasprite, fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Pokładowe śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) Kaman SH-2G Super Seasprite będą musiały zostać wycofane z powody braku wsparcia ze strony producenta. Działanie to jest zaplanowane "w najbliższych latach" – poinformował w czwartek w Sejmie wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz.

Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej posiada cztery maszyny SH-2G. Bazują one na fregatach typu Oliver Hazard Perry – OORP Gen. K. Pułaski i Gen. T. Kościuszko. Są to śmigłowce z pierwszej połowy lat 90. XX wieku. Użytkownikami SH-2G są obecnie w Polska, Egipt i Peru.

Informacja na temat przyszłości polskich SH-2G padła w Sejmie podczas rozpatrywania informacji bieżącej na temat "modernizacji polskiego lotnictwa". Była ona przedmiotem obrad na wniosek klubu PSL-UED. W jego imieniu poseł Paweł Bejda pytał, kiedy siły zbrojne zostaną wyposażone w nowe śmigłowce wielozadaniowe, dlaczego w tym zakresie zapowiedzi kolejnych ministrów obrony okazały się bez pokrycia oraz kiedy zostaną wprowadzone do służby nowe śmigłowce poszukiwawczo-ratownicze (SAR).

Dyskusja dotyczyła także lotnictwa służb podległych MSWiA – policji oraz w mniejszym stopniu Straży Granicznej. Nie padły jednak znaczące nowe informacje w porównaniu z posiedzeniem sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych, które odbyło się w środę. O tym, jaka jest sytuacja i plany związane z policyjnymi śmigłowcami można przeczytać w serwisie Infosecurity24.pl:

W czwartek w Sejmie wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz powiedział, że "w stosunku do najbardziej wyeksploatowanych śmigłowców rozpoczęte zostały prace w zakresie określenia możliwości przedłużenia ich docelowej normy eksploatacji, która pozwoli na dalsze użytkowanie tych śmigłowców przez siły zbrojne".

Najpilniejsza sytuacja obecnie występuje w zakresie utrzymania sprawności śmigłowców SH-2G, które pomimo wykorzystania docelowej normy eksploatacji na poziomie 50 procent będą musiały zostać wycofane z powodu braku dalszego wsparcia tych śmigłowców przez producenta.

wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz

Wiceminister dodał, że wycofanie śmigłowców pokładowych jest planowane "w najbliższych latach". Maszyny te nie mają określonego resursu. Są eksploatowane według stanu technicznego.

Skurkiewicz przyznał, że pozyskanie nowych śmigłowców pokładowych do zwalczania okrętów podwodnych jest najpilniejszym zadaniem. Powiedział także, że w związku z zakończeniem wsparcia technicznego przez producenta planowane jest zastąpienie śmigłowców SH-2G przez cztery nowe maszyny. Mają one zostać pozyskane w ramach trwającej procedury na śmigłowce morskie – przeznaczone zarówno do zwalczania okrętów podwodnych, jak i do bojowego poszukiwania i ratownictwa (CSAR).

MON prowadzi obecnie dwa postępowania dotyczące śmigłowców. Chce pozyskać osiem maszyn CSAR dla Wojsk Specjalnych oraz cztery (z opcją na kolejne cztery) śmigłowce CSAR/ZOP dla Marynarki Wojennej. Według zapowiedzi poprzedniego kierownictwa MON w pierwszej kolejności miało się rozstrzygnąć postępowanie dotyczące Wojsk Specjalnych. Po zmianie ministra obrony w styczniu 2018 r. (zdymisjonowanego Antoniego Macierewicza zastąpił Mariusz Błaszczak) wszystko odsunęło się jednak na bliżej nieokreśloną przyszłość. W czwartek w Sejmie nie padały na ten temat żadne nowe informacje mimo pytań opozycji.

Tymczasem prócz SH-2G jedynymi wykorzystywanymi w Wojsku Polskim śmigłowcami zwalczania okrętów podwodnych są bazujące na lądzie Mi-14PŁ. Brygada Lotnictwa MW posiada osiem takich maszyn. Połowie, wyprodukowanej w 1980 r. resursy kończą się w tym roku. Druga połowa, wyprodukowana w 1983 r. będzie mogła być eksploatowana do 2021 r.

Planowane jest wydłużenie resursów Mi-14PŁ. Ma to nastąpić po tym, jak analogiczna procedura zakończy się w odniesieniu do dwóch maszyn Mi-14PŁ/R, czyli śmigłowców przebudowanych do wersji poszukiwawczo-ratowniczej. Jeden z nich podlega obecnie procesowi wydłużenia resursów w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi. Czynności te mają zakończyć się we wrześniu. Następnie do Łodzi zostanie wysłany kolejny Mi-14PŁ/R. – Wtedy też zapadanie decyzja, w jakiej kolejności i kiedy poddać procesowi przedłużenia eksploatacji wszystkie pozostałe maszyny. Jest taki plan – powiedział Defence24.pl oficer prasowy Brygady Lotnictwa MW kmdr ppor. Marcin Braszak.

Kruk jednak po 2022 r.

Jak mówił w czwartek w Sejmie wiceminister Skurkiewicz, w planach MON są zarówno remonty i modernizacje posiadanych śmigłowców, jak i pozyskiwanie nowych maszyn. Wiceminister potwierdził, że resort planuje ograniczoną modernizację uderzeniowych Mi-24 i pozyskanie – w ramach programu o kryptonimie Kruk – nowych maszyn tej klasy. Skurkiewicz powiedział jednak, że pozyskanie nowych śmigłowców uderzeniowych zaplanowano po roku 2022. Tymczasem jeszcze w lutym ten sam wiceminister mówił na sejmowej komisji obrony, że rozpoczęcie dostaw jest zaplanowane na rok 2019. Ten termin był na tyle krótki, że już wtedy bardzo trudno było w niego uwierzyć.

Resort planuje także remonty śmigłowców transportowych Mi-17, Mi-8 i W-3 Sokół, co ma pozwolić na realizację zadań w ciągu najbliższych 10 lat. Trwa także modernizacja śmigłowców ratowniczych W-3 Anakonda. W planach są też remonty wszystkich śmigłowców SW-4 Puszczyk, a także Mi-2. Trwa także postępowanie na pozyskanie lekkich śmigłowców szkolnych dla Szkoły Orląt w Dęblinie.

Na powyższe zamierzenia w Planie Modernizacji Technicznej do roku 2022 ujęto łączne nakłady w wysokości 4,7 mld zł – poinformował Skurkiewicz.

Sejmowa debata przyniosła też trochę statystyk na temat lotnictwa śmigłowcowego sił zbrojnych. Aktualnie w Wojsku Polskim eksploatowanych jest ponad 200 śmigłowców różnego typu i wykorzystywanych do różnych zadań – transportowych, uderzeniowych, ratowniczych, rozpoznawczych i szkoleniowych. W zależności od typu docelowe normy eksploatacji maszyn są wykorzystane średnio powyżej 70 proc. Sprawność techniczna śmigłowców Wojska Polskiego wynosi ok. 75 proc.

Warto zauważyć, że czwartkowa debata na temat śmigłowców (i tych wojskowych, i tych policyjnych) odbyła się na posiedzeniu plenarnym Sejmu w punkcie zwanym "Informacja bieżąca", w którym kierowane są do rządu pytania dotyczące aktualnych spraw. Mimo niskiej frekwencji na sali taka formuła obrad miała wyższą rangę niż posiedzenie komisji obrony, gdzie zazwyczaj posłowie debatują nad sprawami sił zbrojnych.

Przemawia poseł Paweł Bejda (PSL-UED). W ławach rządowych wiceszefowie MON i MSWiA Wojciech Skurkiewicz i Jarosław Zieliński oraz oficerowie Sił Powietrznych, policji i Straży Granicznej. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Przemawia poseł Paweł Bejda (PSL-UED). W ławach rządowych wiceszefowie MON i MSWiA Wojciech Skurkiewicz i Jarosław Zieliński oraz oficerowie Sił Powietrznych, policji i Straży Granicznej. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

W debacie Michał Jach (PiS) zauważył, że główną przyczyną problemów z nowym uzbrojeniem i sprzętem wojskowym jest dysfunkcjonalny system ich pozyskiwania. Z satysfakcją odnotował plany MON dotyczące powołania Agencji Uzbrojenia.

Cezary Grabaczyk (PO) podkreślał, że żołnierze pozbawieni są sprzętu, a przez dwa i pół roku rządów PiS nic w tym zakresie się nie działo. Jan Łopata (PSL-UED) wyliczał natomiast kolejne, niespełnione obietnice byłego ministra Macierewicza w zakresie dostawy nowych śmigłowców.

Komentarze (49)

  1. Jaś

    Remontują stary złom. Dlaczego tak długo trwa ogłoszenie przetargu i zakup nowych śmigłowców.

    1. dropik

      problem w tym, że nowy zakup jest trudniejszy bo nie może wygrać caracal. Wszyscy to wiedzą i pozostali oferenci zamierzają na oskubać przy tej okazji. Chytry traci 2 razy :P

    2. koko

      Zepsuli pozycję negocjacyją... Mogli ewentualnie delikatniej się wycofać, przeciągać, analizować... Tak żeby Caracal był cięgle w grze ...

  2. Bosman

    Nieprawdâ jest że producent nie daje wsparcia.Tak jak wszystkie firmy w USA Kaman jest firmá prywatná i wsparcie oferuje tylko za to się płaci.

  3. Paranoid

    Do mądrzejszych \"Poseł Jach: główną przyczyną problemów z nowym uzbrojeniem i sprzętem wojskowym jest dysfunkcjonalny system ich pozyskiwania\". Tzn. będzie nowa agencja to problemów już nie będzie? części nie da się kupić bo IU jest dysfunkcjonalny? może ktoś wyjaśnić tę logikę?

    1. Olo

      Stara śpiewka, od 2015 system zakupowy jest dysfunkcyjny, ale mamy połowę 2018 i PiS nic nie zmienił. Ale uzasadnienie dla niekompetencji jest świetne - \"dysfunkcyjny system\".

    2. dropik

      Jak zatrudnią \"fachowców\" za 5000 zł to kupią co im tam lobbyści wcisną. Agencja uzbrojenia będzie miała taki sam poziom jak PFN czy TK. Bo teraz obowiązuje zasada BMW.

  4. hmm

    Śmigłowce to są dobre w czasie pokoju i na ćwiczeniach, ewentualnie do walki z mało ogarniętymi bojownikami, czy desantów na wcześniej oczyszczone tereny. W pozostałych przypadkach zbyt łatwo spadają. Dlatego nie rozumiem tych nerwowych komentarzy. Nie przejmujmy się tak śmiglakami.

    1. Okręcik

      rozumiem koleś że masz doświadczenie wojskowe służyłeś itd, skoro wypowiadasz się tak \"autorytatywnie\"? To czemu największe armie i te mniejsze maja tyle \"niepotrzebnych\" śmigłowców?

    2. dropik

      dlaczego nie mają sobie radzić nad morzem ? w szalupach i pontonach czekają zasadzki z ręcznymi rakietami plot ?

  5. dropik

    A morskie wersje BH wejdą na nasze mniejsze OcHłaPy ? A zresztą , te okręty i tak na złom się juz nadają

    1. MadMax

      Nie wejdą. Amerykańskie OHP by przyjmować SeaHawki miały wydłużone lądowisko.

    2. dropik

      tak właśnie myślałem.

  6. dropik

    Ministry to jednak jakieś niekumate są . Kamany wszak można serwisować w Kanadzie i tam będzie swoje śmigłowce Peru. A to świadczy o tym że naprawdę fachowcy są w tym rządzie i sejmie....

  7. zabytek

    moze to latajace muzeum ale.....jeden z tych helikopterow ,ktore faktycznie warto dalej produkowac. pomyslec ,ze jest to TEN typ helikoptera z najmniejsza liczba wypadkow.pomimo tylu lat w sluzbie paru panstw.jeden z najbezpieczniejszych helikopterow jakie zostaly wyprodukowane.kiedykolwiek.......troche szkoda.sa konstrukcje ,ktore zostaly po prostu dobrze zaprojektowane i zrobione.bycie nowoczesnym nie musi isc w parze z bycie dobrym i niezawodnym.

    1. no cóż

      Śmigło fajnie lata, miałem styczność. Szkoda osiołków.

  8. aaa

    Puszczyk by się nie sprawdził jako zamiennik? Tylko przełożyć wyposażenie.

  9. ewsda

    Jedynym naszym rodzajem sił zbrojnych który wydawał się jako tako wyglądający podobno było lotnictwo. Wiecie dlaczego? bo ciągle na każdym kroku pokazywano nasze super wypasione najlepsze myśliwce na swiecie F16 których podobno nawet amerykanie nam zazdrościli. Były i są jak to MON twierdzi lepsze od Rafale i Thypoona.....ba lepsze od Gripena i F35. Bo wiadomo wszystko co ma Polska jest najlepsze na świecie. Tylko że to może było dobre dla ciemnego ludu 15 lat temu. Teraz to samolociki nadające się do kompleksowej modernizacji na którą oczywiście nie ma pieniędzy. Jak to u nas, sprzet użytkuje się do granic używalności albo i dłużej a modernizacja to malowanie. I teraz popatrzmy głebiej: śmigłowce, wszystkie jakie mamy to złom. Nie czarujmy się, wszystko do wymiany i to na już. Śmigłowce ratownicze praktycznie nie sitnieją. Anakondy to wydmuszki, małe i o słabych silnikach. Potzrebujemy dużych ratowniczych jednostek. Śmigłowce bojowe bez rakiet, złom. MI2 to kuriozum, dno dna. Herculesy? 40 letnie graty sypiące się w powietrzu. Ktoś w ogóle myśli o wymianie na nowe? nie? no jak mi przykro. Zjednostki odchodzą doświadczeni piloci bo nie chcą latać na złomie. Ktoś się tym przejmuje? nie? no jakie to typowo nasze podejście. 16 samolotów CASA gdzie aż się prosi o przerobienie na samoloty do patrolowania Bałtyku - ktoś coś myśli? nie? a no tak łatwiej wymyślać debilne nazwy dla kolejnych niekończących się projektów i analiz.

    1. suawek

      Proszę podać źródło (żeby nie wyjść na idiotę) wypowiedzi kogokolwiek z mon, że F16 jest lepszy od F35, Rafale, Typhoona.

  10. kim1

    Pomyśleć, że Izrael bez wsparcia producenta umie naprawiać i nawet modernizować zdobyczne uzbrojenie ( np. kiedyś czołgi T-55) a my nic. Skąd się to bierze ta nasza niemożność? Czy nasi mechanicy,elektrycy, inżynierowie to jacyś gorsi ludzie? Jak nie będzie wsparcia producenta to samemu trzeba próbować serwisować i naprawiać te śmigłowce. Chyba , że zakupimy nowe w co obecnie wątpię.

    1. hjj

      Sowiecki sprzęt można modernizować nawet za pomocą młotka i pilnika. Zwłaszcza ten zdobyczny. W przypadku zachodnich zabawek trzeba mieć odpowiednie technologie a przede wszystkim prawa do serwisu i modernizacji. No chyba, że jak Iran(F14) staniemy się państwem spoza zachodniej wspólnoty i będziemy mieć gdzieś sądowe batalie z zachodnimi koncernami.

    2. dada

      Na szczęście jesteśmy członkiem Zachodu a zachodnie zabawki z powodzeniem robią złom z tego prostego żelaza co to miało być lepsze (przynajmniej tak wmawiali co prostszym organizmom jednokomórkowym).

    3. Świdnicki susel

      Problem w tym, że te zachodnie zabawki robią ten złom głównie w filmach i propagandzie dla naiwnych. Dopiero po latach kiedy daje się porównać dane z archiwów obydwu walczących stron prawda wychodzi na jaw.

  11. Roshedo

    Powiem krótko: tak to jest jak niedoświadczeni cywile zarządzają wojskiem. Wojskiem które znają tylko z prospektów reklamowych, opłacanych zagranicznych wycieczek przez lobbystów rożnej maści i tandetnych filmów made in USA (np. \"Żelazny Orzeł\".) Gdyby PZL Świdnik był w polskich rękach możnaby od ręki zastąpić je Sokołami w wersji ZOP Wiadomo że produkcje sprzętu wojskowego trzeba w maksymalnym stopniu oprzeć na produkcji w kraju w oparciu o krajowy know-how i zasoby ,i stopniowo się uczyć podpatrywać kopiować (nawet jak inni będą to wyśmiewać a czasem wręcz zabraniać i grozić) zamiast wyprzedawać się za psi ... ekhmmm powiedzmy że \"grosz\" zachodnim czy wschodnim koncernom. Wie to Turcja ( koncerny Roketsan i TAI , czołg Altay, helikopter TAI - T129 ATAK, program TF-X itp.). Wiedzą też to: Korea Płd (czołgi K1Rokit i K2 Black Panther, samolot KAI T-50 Golden Eagle), Brazylia (Embraer, czołg EE T-1 Osorio - tu akurat prototyp na realizacje zabrakło kasy), Chiny przykładów mnóstwo od lotniskowców poczynając - właśnie zwodowali swój własny od podstaw budowany Type 001) Pakistan (samolot JF-17 Thunder z pociskami jądrowymi Raad, czołg Al Zarrar - wywodzący się z T-55, korwety Zulfiquar). Nawet Iran próbuje budować coś we własnym zakresie i inwestować we własne kadry i przemysł ). O Ukrainie nie ma co mówić: mimo wojny już nas zaczyna przerastać potencjałem gospodarczo-wojskowym... A u nas co się robi od 1996r. ( gdy uwalono programy PZL - Skorpion, T-94- Goryl i wycofano Irydę wraz z propozycją jej modernizacji do wariantu M-99 Orkan; a były ostanie polskie dokonania przemysłu wojskowego ? Dlaczego Sokoła nie można zrobić w wersji Long? Dlaczego przez ćwierć wieku nie dorobił się wersji ZOP? Dlaczego na PZL M-28 \"nie da się np zamocować radaru AEW (coś jak na samolocie Saab 340AEW&C)? Dlaczego nie \"nie da się pozyskać \" z Australii 3- 4 fregat Adelaide - ze wszystkim częściami i rakietami jakie tam są- od \"Kangurów\" ( na 10-15 lat, aż budżet nie złapie trochę oddechu na zupełnie nowe okręty)? Dlaczego mając zakłady w kraju i know-how (jeszcze) nie da się 80% t-72 przerobić na PT-91M2 albo na bogato\" na PT-17 tylko szuka się rozklekotanych zdemobizowanych Leopardów z lat 80-tych XXw. za astronomiczne kwoty? Dlaczego płaszczymy się przed innymi żeby choć trochę spuszczono z ceny za śmigłowce zamiast najpierw zmodernizować Mi-24 wspólnie RPA do wariantu SuperHind ( wtedy nasza pozycja w negocjacjcach byłaby lepsza \"bo wtedy możemy kupić takiego np. Vipera a nie... musimy i za każdą cenę\")? Proszę o jakąś rzetelną opinię fachowców i słowa pociechy ( MOŻE JAKIŚ FACHOWY PRZEGLAD, REPORTAZ NA DEFENCE 24.PL - ltóry mozna potem podesłać podlinkować do kręgów decyzyjnych RP) bo mnie jako patrioty juz to wszystko rozpierdziela jakbyśmy mieli jakąś piątą kolumnę u władzy a nie reprezentantów interesu Polski? Czy naprawdę Polska ma aż takie braki w intelektualne w kadrach władzy ? czy to po prostu sabotaż i płatna protekcja? Czy jeszcze coś innego?

    1. Świdnicki susel

      Może poza tymi ausyralijskimi fregatami masz 100% racje i co z tego wynika?

  12. dropik

    ponad dwa lata dumali i w końcu wydumali, że jednak zop, sar najważniejsze. Śmigłowce dla SP i przeciwpancerne już nie ważne. Ręce i nogi się uginają.... mam nadzieje że podobnie będzie z orką które nie jest konieczna no ale jeśli już to bez owych bezsensownych CM.

  13. wsazda

    Do wszystkich komentujących: darujmy już sobie dywagacje co można by było kupić, co kupimy i za ile. Już wiadomo że program śmigłowcowy został całkowicie skasowany. Na chwilę obecną może i to WIELKIE MOŻE kupimy 4 śmigłowce ZOP. Kiedy? nie wiadomo. Żadnych innych nowych śmigłowców nie będzie, może po Wiśle za 30 lat. Do tego czasu remonty tego co mamy. Uważam zatem że czas zamknąć tą dyskusję bo jest ona bezcelowa. Jak pisaliśmy wcześniej: Wisła drenuje budżet MON i jakiekolwiek inne zakupy są wstrzymane. Szkoda naszego czasu i snucia bajkowych wizji. MON nie ma kasy, dodatkowej kasy z budżetu dla MON też nie ma. Koniec bajki.

  14. Rozum

    Śmiem twierdzić że Carakale byłyby najlepsze obecnie to co się wyprawia to czysta kpina nic nie mamy latamy na drzwiach i pływamy na tratwach a modernizujemy mundury:) Wojska nigdy nie będziemy już mieli ot taka prawda

    1. gmo

      Oczywiście, że tak było. I nie chodzi tu o same śmigłowce, bo wybór typu mógł być kontrowersyjny (ale, jak pamiętamy, to był jedyny śmigłowiec, na który oferta spełniła warunki przetargu). Ważniejsze było to, że ich produkcję w Polsce miano oprzeć o zakłady PZL w Warszawie, w których \"złota akcję\" zachował polski rząd. To były jedyne zakłady, które mogły realizować politykę sprzętową MON opartą o produkcję w Polsce, bo zarówno Świdnik, jak Mielec, należące w całości do obcych koncernów, nie chcą wykonywać zleceń na sprzęcie, który jest konkurencyjny do ich produktów. A gdyby nie uwalono tego przetargu, to pierwsze Caracale już by u nas latały.

    2. Xxxxxzzz

      Francuzi nie mają pieniędzy na ich remat i 80% stoi na warsztacie to nie wiem czy taki dobry wybór

    3. Ewa

      A co ma brak pieniędzy na remonty do możliwości śmigłowców? To może popatrz na sprawność naszego sprzętu i ceny remontów. Mamy kasę? remonty drogie. Czyli nasz sprzęt to złom drenujacy budżet.

  15. mp

    zastąpić je AW159 Wildcat...

    1. EUropa

      Nic dodac nic ujac - najlepsze rozwiazanie!

  16. Dumi

    Kruk po 2022 roku... Kolejny dowód na to, że za mało pieniędzy jest wydawane na PMT naszej armii.... Panie Morawiecki na PMT pan da 2 mld zł co roku dodatkowo ( przez 5 lat uzbiera się 10 mld dodatkow). To pozwoli rozpocząć realizacje czyli dostaw sprzętu z kolejnego ważnego programu lub pozwoli rozpocząć realizacje kilku programów więcej o 4 LATA SZYBCIEJ w przypadku KRUKA!!! Czy nas stać czy nie to jest pilna potrzeba. SMUTNE JEST TO, ŻE NA SALI SEJMOWEJ BYŁY PUSTKI PODCZAS ROZMOWY O ARMII. TO POKAZUJE JAK IM ZALEŻY. Bez naszych apeli nie wiele się zmieni. Piszcie do MON a zwłaszcza do posłów.

  17. morski

    Przedłużanie Mi-14 to farsa... Szczególnie tych przerobionych na ratownicze. Załogi strasznie narzekają na \"kowalsko-chałpniczą\" przeróbkę autorstwa ITWL i WZL1. W sumie do pobicia jest rekord eksploatacji An-2 w SZ RP. Poza tym ciekawe jakie są rzeczywiste koszty takich \"reanimacji\". Nie sądzę żeby ktokolwiek robił jakiekolwiek oceny ekonomiczne i szacowanie ryzyka eksploatacji maszyn wybiegających daleko poza swoje resursy. Wiadomo, że kontakty z Rosją w temacie techniki wojskowej nie istnieją. Jak odbywają się zatem remonty agregatów? Skąd cześć zamienne, które trzeba wymieniać? W jaki jest rzeczywisty stan kadłubów śmigłowców stojących od blisko 40 lat \"pod chmurką\" 200 metrów od plaży, które dodatkowo często wykonują zawisy na powierzchnią morza? Akurat Mi-14 jest bardzo specyficzną maszyną pod względem konstrukcyjnym oraz wyposażenia i ciężko mi uwierzyć, że nasz rodzimy przemysł posiada pełną zdolność remontową lub produkcyj w zakresie podzespołów dla tego typu. Podejrzewam, że odbywa się to na zasadzie naprawy przerdzewiałego tłumika poprzez pomalowanie srebrną farbą...

    1. PRS

      Jeżeli chodzi o ZOP to pewnie było by ciężko (co nie znaczy, że niemożliwe) ale ratowniczą odmianę Rosja Putinowska spokojnie by nam sprzedała. To się nazywa pragmatyzm. Tylko, że nikt nie wystosuje takiego zapytania bo... sankcje, łamanie praw człowieka, bla bla bla i Wujek Sam z LM trzymającym nas na smyczy. Albo coś będzie od LM albo nic nie będzie. LM produkuje konwencjonalne OP? Nie. Więc ich nie ma i nie będzie. Przykładów jest mnóstwo.

    2. Gort

      Nie wystosują zapytania o remont, bo to grozi stosem i łamaniem kołem. Każdy przetarg na ławki pomniki, zapasy węgla obniża zdolności obronne mojego kraju.

    3. Davien

      A niby jakom cudem by nam sprzedali Mi-14 jak Rosja wycofsała je z uzytku 20 lat temu?? Dawno przeszli na rodzinę Ka-27

  18. arona

    Czym prędzej spytać się Egipcjan i Peruwiańczyków czy nie chcą kupić póki jeszcze latają. Potem będzie tak jak z Tarantulami i Wietnamem. Zapowiada się remont śmigieł Mi-8/17. Ciekawe czy wzorem maszyn policyjnych przeprowadzi go litewska Helisota czy krajowe WZL-1 ??

    1. Garry

      Egipcanie mają dwa desantowce i Ah-64 a Peru właśnie zwoeowało desantowiec własnej konstrukcji. Nasi marynarze mogą najwyżej oddać im salut z nabrzeża

  19. WARS

    biorac pod uwage nasze mozliwosci finansowe powinnismy kupic: OP z rakietami, nowe samoloty wielozadaniowe(F35), artylerie rakietowa dalekiego zasiegu, Wisla i Narew...to odstrasza. Kilka smiglowcow nie zmieni ukladu sil Polska-Rosja a kosztuje miliardy, ktore lepiej wydac na potrzeby ludnosci(500+, podwyzki emerytur etc) a nie paru generalow, ktorzy by tymi kilkoma smiglowcami...spakowali w razie \"W\" siebie i rodziny i czmychneli \"na zachod\"

    1. Perun

      Wszystko powinniśmy kupić a już na pewno dużo. A tymczasem każdy Polak musi zapłacić o 1800 zł więcej podatków żeby rząd miał z czego opłacić swoje obietnice w postaci m.in. 500+ i niższego wieku emerytalnego.

  20. Dziadostwo

    A mogliśmy już mieć wszystkie te problemy rozwiązane i w tym momencie zajmować się szkoleniem obsługi naziemnej Caracali...

    1. Mateusz

      Akurat kammany to śmigłowce pokładowe :) a caracale miały być bazowania lądowego:)

    2. Boczek

      Bzdura! Wszystkie Czaple i Miecznik były zdolne do bazowania i taki był wymóg! W efekcie wszystkie Mieczniki otrzymały hangar i uważam za swoją skromną zasługę, że wszyscy oferenci przygotowywali swoje okręty pod H225M.

  21. drgonzo

    Czy ktoś wie kiedy miały być operacyjne Caracale gdybyśmy nie odwołali przetargu?

    1. Boczek

      Pierwsze drugiej połowie ubiegłego roku.

    2. -CB-

      Pierwsze miały być dostarczone pod koniec zeszłego roku, choć wdrażanie i osiągniecie pełnej sprawności operacyjnej pewnie by trochę jeszcze potrwało.

  22. cosma

    ja mam 2 samochody i motocykl i sprawność jest na poziomie 100% jak u większości obywateli tego dziwnego kraju a oni za moją i waszą kase się tylko bawią

    1. P wawa

      Z opisu widać że nie eksploatujesz zbyt intensywnie i zakładam, że w dobrych warunkach.

  23. Perun

    Zaraz pojawią się komentarze pracowników MON, że Caracale nawet jak by były to by nie latały:) No ale nie panikujmy, przecież wydłuży się resurs Mi-2!

  24. ObywatelRP

    Jakby tak spojrzeć wstecz i stosując przeliczniki stosowane w ekonomii, to w 1939r mieliśmy silniejszą flotę niż teraz. 4 niszczyciele, ciężki minowiec Gryf, 6 lekkich minowców, 5 okrętów podwodnych i kilkanaście samolotów. Do tego bateria Laskowskiego panująca nad zatoka Gdańską. A dzisiaj nędzne resztki tego co PRL wypracował przez 45 lat.

    1. gun

      to była dobra flota do walki z zsrr ale do walki z niemcami niestety była za cienka

  25. Ari

    A pierwszwe Caracale z szachownicami już by pewnie latały .No ale nastała tzw.\"dobra zmiana\" i wszystko zaorała.Masakra

    1. nikt ważny

      Przy tej rozpiętości czasowej jakby poszło normalnie to już nawet byśmy mieli pierwszą katastrofę Caracala i wszystkie pozostałe z powodu katastrofy byłyby uziemione.

    2. tyle

      A co to by zmieniło w naszym potencjale odstraszania. Ano nic, kompletnie nic oprócz olbrzymiej dziury w budżecie MON.

    3. crazy

      Ta? po miało mnóstwo czasu na podpisanie umowy w tedy dobra zmiana miała by związane ręce bo inaczej by były kary umowne nie do podważenia