- WIADOMOŚCI
Rosyjscy agenci mieli działać w Japonii. Celem były technologie dla armii
Rosyjski wywiad wojskowy miał stworzyć w Japonii rozbudowaną sieć agentów odpowiedzialnych za pozyskiwanie technologii objętych międzynarodowymi sankcjami i ich transport do Rosji. Takie informacje przedstawił dziennik „The New York Times”, powołując się na obecnych i byłych przedstawicieli zachodnich służb wywiadowczych.
Według źródeł gazety centralną rolę w całej operacji odgrywa tajna jednostka Głównego Zarządu Sztabu Generalnego Rosji (dawniej GRU), określana jako 20. Zarząd. Jej działalność nie była wcześniej szerzej opisywana publicznie. Funkcjonariusze tej struktury mają działać pod przykrywką dyplomatyczną lub biznesową, zajmując się zdobywaniem zaawansowanych technologii o znaczeniu wojskowym oraz organizowaniem ich przerzutu do Rosji.
Z ustaleń zachodnich służb wynika, że koordynacją działań w Tokio kieruje osoba oficjalnie zatrudniona w rosyjskich liniach lotniczych Aerofłot. Według rozmówców „The New York Times” właśnie z biura przewoźnika w stolicy Japonii mają być nadzorowane operacje związane z pozyskiwaniem i transportem strategicznych komponentów.
Japonia od lat jest postrzegana jako kraj szczególnie narażony na działalność obcych wywiadów. Jest to między innymi efekt powojennych ograniczeń, które wpłynęły na rozwój japońskich służb specjalnych. Państwo do dziś nie posiada odrębnej służby wywiadu zagranicznego, choć władze deklarują, że dostrzegają rosnące zagrożenie szpiegostwem i pracują nad wzmocnieniem systemu bezpieczeństwa.
Japońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie odniosło się bezpośrednio do doniesień dotyczących rosyjskiej siatki agentów. Podkreślono jednak, że Tokio współpracuje z państwami zachodnimi, aby zapobiegać eksportowi towarów i technologii, które mogłyby zostać wykorzystane przez rosyjski przemysł zbrojeniowy.
Według informacji przekazanych przez zachodnie służby wywiadowcze działalność rosyjskich agentów miała być prowadzona w bezpośrednim sąsiedztwie instytucji odpowiedzialnych za zwalczanie szpiegostwa. Biuro Aerofłotu w Tokio znajduje się zaledwie kilka minut od siedziby Narodowej Agencji Policji, która prowadzi dochodzenia w tego typu sprawach.
Jedną z kluczowych postaci wskazywanych przez źródła jest oficer o nazwisku Filczenkow. Miał on odpowiadać za nawiązywanie współpracy z firmami logistycznymi zajmującymi się transportem towarów z Japonii do Rosji. Wśród wymienianych przedsiębiorstw znalazła się firma Proco Air, która reklamuje się jako pośrednik w wymianie handlowej między oboma krajami. Według ustaleń wykorzystywała ona połączenia lotnicze przez państwa trzecie, takie jak Sri Lanka czy Uzbekistan, skąd ładunki trafiały na pokłady samolotów Aerofłotu lecących do Rosji.
Skala problemu może być znacząca. Projekt War&Sanctions zidentyfikował co najmniej 227 komponentów wyprodukowanych w Japonii, które odnaleziono w rosyjskim uzbrojeniu.
To nie pierwszy przypadek ujawnienia działalności rosyjskich służb na terenie Japonii. W lutym tamtejsze media informowały o zdemaskowaniu funkcjonariusza rosyjskiego wywiadu zagranicznego, który miał działać pod fałszywą tożsamością obywatela Ukrainy. Mężczyzna opuścił Japonię i wrócił do Rosji w marcu ubiegłego roku, nie stając przed japońskim sądem.

