- WIADOMOŚCI
Rosja zaatakuje NATO? „Jeśli tak, to niedługo”
„Wall Street Journal” dokonał właśnie aktualizacji przewidywań dotyczących ew. rosyjskiej agresji na kraje NATO. Według dziennika Putin mógłby zdecydować się na zaatakowanie sojuszu w przeciągu kilku najbliższych miesięcy. Co skłoniło „WSJ” do takiej oceny?
„Nasza ocena jest taka, że Rosja będzie w stanie przetransportować duże ilości żołnierzy w ciągu roku” – powiedział w jednym z wywiadów minister obrony Holandii Ruben Brekelmans. „Widzimy, że już zwiększają swoje strategiczne zapasy oraz swoją obecność i zasoby wzdłuż granic NATO” – dodał.
Obawy planistów wojskowych NATO mają dotyczyć nie tylko krajów bałtyckich, takich jak Litwa, Łotwa czy Estonia. Potencjalny rosyjski atak może równie dobrze dotknąć kilku skandynawskich wysp znajdujących się na Morzu Bałtyckim, fragmentu Polski czy infrastruktury krytycznej, z portem w Rotterdamie włącznie.
Niepokojące wyniki gry
Rozpatrując możliwe scenariusze, „WSJ” zdecydował się opisać upublicznione właśnie wyniki bardzo interesującej gry wojennej, przeprowadzonej w grudniu przez Die Welt oraz niemieckie Centrum Gier Wojennych Uniwersytetu Helmut-Schmidta, w której kształcą się oficerowie Bundeswehry.
Jak czytamy, w ćwiczeniach wzięło udział 16 byłych wysokich rangą urzędników niemieckich i NATO, ustawodawców oraz wybitnych ekspertów ds. bezpieczeństwa. Odgrywali oni scenariusz dotyczący października 2026 roku. Konkretnie gra dotyczyła „kryzysu humanitarnego” w obwodzie królewieckim. Ten stał się z kolei pretekstem do rosyjskiej interwencji i do zajęcia litewskiego miasta Mariampol, znajdującego się idealnie pośrodku drogi pomiędzy Białorusią a rosyjską eksklawą.
„Rosyjskie przedstawienia inwazji jako misji humanitarnej wystarczyły, by USA odmówiły powołania się na artykuł 5 NATO, wzywający do pomocy sojuszniczej. Niemcy okazały się niezdecydowane, a Polska, choć się mobilizowała, nie wysłała wojsk przez granicę na Litwę. Niemiecka brygada już rozmieszczona na Litwie nie interweniowała, częściowo dlatego, że Rosja używała dronów do zaminowania dróg prowadzących z bazy” – czytamy we fragmencie opisu toczonej w grudniu gry.
Co zawiodło?
Czynników „porażki” NATO wymieniono więcej. Oprócz wspomnianego braku amerykańskiego zaangażowania i przywództwa, możemy przeczytać o kwestii „woli” sojuszników. „Odstraszanie zależy nie tylko od zdolności, ale także od tego, co wróg wierzy o naszej woli, a w grze wojennej moi »rosyjscy koledzy« i ja wiedzieliśmy: Niemcy będą się wahać. I to wystarczyło, by wygrać” – powiedział Franz-Stefan Gady, analityk wojskowy z Wiednia, który wcielił się w rosyjskiego szefa sztabu generalnego, cytowany przez „WSJ”.
W podobnym tonie wypowiedział się polski analityk bezpieczeństwa, Bartłomiej Kot (również biorący udział w grze – red.). Zwrócił on uwagę na to, że „(…) gdy stajemy w obliczu eskalacyjnej narracji ze strony rosyjskiej, mamy w sobie zakorzenione myślenie, że to my powinniśmy deeskalować”.
Pewien powiew optymizmu pojawia się w dalszej części tekstu „WSJ”, w której czytamy o tym, że zarówno Litwa, jak i jej sojusznicy, w realnych warunkach mieliby „wystarczająco dużo ostrzeżeń wywiadowczych, by uniknąć takiego scenariusza”. Szef sztabu obrony Litwy, kontradmirał Giedrius Premeneckas dodał, że siły zbrojne Litwy „byłyby w stanie poradzić sobie z ograniczonym zagrożeniem” dla opisywanego miasta. „Utrzymanie Kaliningradu byłoby dla Rosji dylematem, a jeśli Rosja coś zacznie, NATO musi jasno powiedzieć, że jeśli to zrobicie, stracicie Kaliningrad” – kontynuował.
Na koniec łyżka dziegciu w odniesieniu do tych bardziej optymistycznych fragmentów analizy. Nico Lange, będący w przeszłości wysokim niemieckim urzędnikiem resortu obrony, a dziś starszym współpracownikiem Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, stwierdził, że jeśli Rosjanie ostatecznie zdecydowaliby się na zaatakowanie któregoś z europejskich państw, to mogliby to zrobić w przeciągu najbliższych miesięcy. „To może się zdarzyć teraz. Jeśli celem jest pokazanie, że artykuł 5 NATO nie działa, podzielenie Europejczyków, to potrzebna jest wola, a nie niezwykle duże możliwości militarne. Dlaczego Putin miałby czekać, aż Europejczycy będą gotowi?” – zapytał. Analizując wyniki opisywanej gry oraz przytoczone tu zdanie, warto mieć to z tyłu głowy.

WIDEO: Lwy Północy. Siły Obronne Finlandii | Czołgiem!