- WIADOMOŚCI
Projekt o SAFE - z posiedzenia rządu do Sejmu i do dalszych prac
Sejmowe komisje finansów publicznych i obrony narodowej skierowały w środę przed północą do dalszych prac projekt ustawy o SAFE przyjęty tego samego dnia przez rząd. Przeciw głosowali posłowie PiS. W czwartek przedłożeniem zajmie się Sejm na posiedzeniu plenarnym.
Autor. Tomasz Głowacki, Defence24
Skrócony regulaminowy termin na rozpatrzenie projektu uzasadniono pilnością – ustawa musi wejść w życie, by rząd mógł podpisać w marcu pierwszą umowę. Projekt, opublikowany przez Rządowe Centrum Legislacji w styczniu, formalnie trafił do Sejmu na kilka godzin przed posiedzeniem komisji, dlatego Biuro Legislacyjne nie przygotowało na pierwsze czytanie zwyczajowych poprawek legislacyjnych i redakcyjnych.
Projekt ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB) zakłada utworzenie tego Funduszu w Banku Gospodarstwa Krajowego. Określa zasady działania FIZB oraz zasady kontroli i audytu wykorzystania środków finansowych pochodzących z pożyczki SAFE. Ze 150 mld euro przewidzianych na mechanizm SAFE Komisja Europejska przyznała Polsce 43,7 mld euro. Polski rząd zamierza wydać ok. 80 proc. tej kwoty w rodzimym przemyśle. Polska złożyła ok. 130 projektów przygotowanych przez MON, Ministerstwo Infrastruktury oraz MSWiA.
Zobacz też

Rozporządzenie SAFE przewiduje, że pożyczki można spłacać do 45 lat od momentu ich udzielenia; spłaty kapitału pożyczek mają się rozpocząć 10 lat od ich udzielenia. Koszt pożyczek obliczony na podstawie historii unijnych obligacji ma wynieść 3 procent.
Jak powiedziała wiceminister finansów Hanna Majszczyk, koszt pożyczek krajowych byłby wyższy niż w przypadku SAFE o 0,7 punktu procentowego, a gdyby BGK zaciągał je na taki okres, jak przewidziany w programie SAFE, byłyby one droższe o 1,3 pp., co oznacza, że skorzystanie z instrumentu UE pozwoli zaoszczędzić 36 mld zł.
Posłowie PiS wyrażali obawy o przyszłość zakupów w USA i o to, czy rodzimy przemysł zdoła sprostać zamówieniom, na które ma przypaść 80 proc. przyznanej Polsce kwoty.
Pełnomocnik rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka kilkakrotnie uspokajała posłów PiS, że SAFE nie odbiera suwerenności w wyborze produktów kupowanych za pieniądze z pożyczek od UE. Wyjaśniała, że w przypadku wojska to Sztab Generalny WP wskazuje potrzeby, a Agencja Uzbrojenia wybiera wykonawców i negocjuje kontrakty. Na pytania o ujawnienie listy projektów zwracała uwagę, że jest ona dostępna dla posłów w kancelarii tajnej. Dodała, że cały, liczący 300 stron wniosek nie zostanie ujawniony, ponieważ zawiera szczegóły krytyczne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.
Na tej podstawie wprawni analitycy mogliby wywnioskować, jakie są potrzeby sił zbrojnych – argumentował szef Zarządu Planowania Rzeczowego SGWP gen. bryg. Jarosław Rybak. Podkreślił, że „nikt nie naciskał na Sztab Generalny” przy opracowywaniu wniosku. Zauważył, że potrzeby wojska znacznie przewyższają to, co można sfinansować z SAFE. Wyrażających zaniepokojenie o zamówienia w USA i Korei Południowej posłów PiS zapewnił, że żaden z tych kontraktów nie był renegocjowany z powodu SAFE, który jest dodatkowym źródłem finansowania potrzeb, które wzrosły w obliczu wojny Rosji przeciw Ukrainie.
„To nie Bruksela decyduje, co kupujemy, to wojsko wskazuje potrzeby. W mocy pozostaje Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych; możemy nadal kupować poza Unią Europejską” – podkreśliła Sobkowiak-Czarnecka. Zwróciła uwagę, że „w Stanach Zjednoczonych kupujemy za 200 mld euro – więcej niż cały SAFE”.
SAFE był w środę także tematem posiedzenia zwołanej przez prezydenta Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Karol Nawrocki zapowiedział, że zanim podpisze ustawę, będzie chciał zapoznać się z listą polskich projektów zbrojeniowych, które mają być finansowane z SAFE, zaproponuje też poprawki.


WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner