- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
- KOMENTARZ
Francja i Niemcy pokazują czołgi „bliskiej przyszłości”
Koncern KNDS prezentuje w trakcie targów Eurosatory 2026 nowe propozycje w domenie ciężkich opancerzonych wozów bojowych.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
Holding KNDS tworzony jest przez podmioty przemysłowe z Niemiec (KNDS Deutschland) i Francji (KNDS France). Projekty te prezentują różne koncepcje przeznaczone dla potencjalnych użytkowników, choć pojazdy te są wariantami rozwojowymi istniejących konstrukcji. Oba te pojazdy wpisują się w założenia wzmocnienia wojsk pancernych Niemiec i Francji jeszcze przed osiągnięciem gotowości przez docelowe platformy MGCS, opracowywane w ramach wielonarodowego programu. Niemcy i Francuzi są bowiem świadomi, że posiadane czołgi Leopard 2A6/A7 i Leclerc być może trzeba będzie zastąpić, jeszcze zanim nowy system zostanie wdrożony.
Leopard 2 A-RC 3.0
Pierwszym prezentowanym pojazdem, który zadebiutował w prostszej formie w roku 2024, jest Leopard 2 A-RC 3.0; pojazd ten bazuje na przeprojektowanym kadłubie czołgu Leopard 2, w którego przedniej części zabudowano kabinę dla trzyosobowej załogi. Przód kadłuba oraz 1/3 długości burt kadłuba chronione są ciężkim opancerzeniem, wykorzystującym elementy pasywne i reaktywne.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
Załoga nie posiada klasycznych peryskopów, które ze względu na potrzebę wykonania otworów technologicznych osłabiają ochronę pancerną. Z tego względu żołnierze muszą polegać na optoelektronicznych przyrządach obserwacyjnych, które mają zapewniać świadomość sytuacyjną w zakresie 360° wokół pojazdu.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
Kadłub czołgu bazuje na seryjnych wozach Leopard 2A7 i Leopard 2A8, a więc zawieszenie opiera się na drążkach skrętnych. Napęd stanowi natomiast silnik wysokoprężny MTU MB873 Ka501, współpracujący z przekładnią RENK HSWL 354.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
System wieżowy uzbrojony jest w armatę gładkolufową Rh120/L55A1 kalibru 120 mm, zasilaną przez modułowy zmechanizowany system ładowania. Armata umieszczona jest w jarzmie o specyficznej konstrukcji, pozwalającej na szerszy zakres ruchu w pionie.
Brak jest sprzężonego z armatą karabinu maszynowego, co może wynikać z faktu, że wieża jest nadal w toku prac rozwojowych.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
Na wieży z panoramicznym przyrządem obserwacyjno-celowniczym zintegrowano zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z armatą automatyczną kalibru 30 mm. Wieża wyposażona jest także w wyrzutnie granatów dymnych i amunicji krążącej.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
CAPINT - Francja
Kolejny prezentowany projekt również bazuje na zmodyfikowanym kadłubie czołgu Leopard 2. Nowa konstrukcja nosi nazwę CAPINT (Capacité Intermédiaire); jest to propozycja czołgu przejściowego dla Armii Francuskiej (fr. Armée de terre), który mógłby zastąpić czołgi podstawowe Leclerc.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
Pojazd charakteryzuje się zdalnie sterowanym systemem wieżowym, uzbrojonym w armatę gładkolufową ASCALON (Autoloaded and SCALable Outperforming guN) kalibru 120 mm, z zapasem 22 naboi kalibru 120x570 mm w zmechanizowanym systemie ładowania.
Z armatą sprzężony jest wielkokalibrowy karabin maszynowy M2 kalibru 12,7 mm z zapasem 300 naboi 12,7x99 mm, zaś na wieży znajduje się zdalnie sterowany moduł uzbrojenia ARX30 z armatą automatyczną kalibru 30 mm z zapasem 150 naboi kalibru 30x113 mm. W ramach programu ASCALON opracowywana jest także armata 140 mm.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
Cała trzyosobowa załoga umieszczona jest w kabinie zabudowanej w przedniej części kadłuba. Co ciekawe, przednia część kadłuba została znacznie podniesiona, zaś przednia górna płyta kadłuba jest nachylona pod mniejszym kątem niż w klasycznej wersji czołgu Leopard 2. Oznacza to, że najprawdopodobniej załoga nie znajduje się w pozycji półleżącej, lecz siedzi bardziej pionowo. Ponadto, oprócz zestawu kamer, załoga posiada także peryskopy w pokrywach włazów.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
Ochrona wozu składa się z modułów pancerza pasywnego oraz reaktywnego, natomiast na wieży i kadłubie rozmieszczone zostały moduły aktywnego systemu ochrony pojazdu. Jest to system o architekturze rozproszonej, najprawdopodobniej opracowany we Francji system DIAMANT. Oprócz komponentu hard-kill do fizycznego zwalczania zagrożeń dysponuje on także komponentem soft-kill, który może zakłócać systemy naprowadzania środków precyzyjnego rażenia.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
CAPINT napędzany ma być silnikiem wysokoprężnym o mocy 1500 KM. Cały zespół napędowy jest więc na razie standardowy dla czołgu Leopard 2 i składa się z silnika wysokoprężnego MTU MB873 Ka501, współpracującego z przekładnią RENK HSWL 354. Pojazd na drodze utwardzonej osiągać ma prędkość około 65 km/h, a zasięg operacyjny to około 450 km.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
Wóz charakteryzować ma się nowoczesną architekturą elektroniczną oraz możliwością współpracy z systemami bezzałogowymi w ramach koncepcji tzw. „lojalnych skrzydłowych”. Dodatkowo, podobnie jak w wypadku Leoparda 2 A-RC 3.0, konstruktorzy zakładają zwiększenie możliwości rażenia celów poza linią wzroku (NLOS – Non Line Of Sight), za pomocą nowych typów amunicji armatniej oraz amunicji krążącej.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
Nie ma na dziś pewności, czy CAPINT zostanie wybrany do dalszych prac jako nowy przejściowy czołg dla Armii Francuskiej. Projekty takie jak Leopard 2 A-RC 3.0 i CAPINT pokazują jednak, że pomimo współpracy, Niemcy i Francja rozwijają własne projekty czołgów nowej generacji. Powstaje pytanie, co będzie dalej w programie MGCS (Main Ground Combat System), bo „bliźniaczy” francusko-niemiecki projekt samolotu nowej generacji FCAS (Future Combat Air System) zakończył się niepowodzeniem.
Współpraca i fotografie – Adam Świerkowski

WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!